Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez ataeb87 03 kwi 2008, 08:50
wogole to czemu na nasze forum nie wejdzie jakis psycholog i nam nie pomoze troche nie wytlumaczy pewnie wloleliby dostac za to kase bo bezinteresowna pomoc juz zanika :( :
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 mar 2008, 00:59

przez Bacha 05 kwi 2008, 01:20
wymioty? to kojarzy mi się z nerwicą żołądkową.miałam doczynienia z tym przez połowe swojego życia i nie jest to miłe a efekty tego teraz tym bardziej,i wcale nie trzeba było jeść żeby wymiotować bo wymiotowałam kwasem żołądkowym :( więc bałam się i jeść a dziś wiem że i tak lepiej jest coś zjeść i tym zwymiotować bo jest lepiej i żałuje... Ale i teraz czasem boje się jeść i nawet nie czując nudności to wymiotywać a czasem potrafię się jak świnia narzreć i nic mi nie jest tylko wyglądam jak wyglądam,nadwaga 10kg
Wielkie szczyty zdobywa się małymi krokami
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 kwi 2008, 18:14
Lokalizacja
Kato

Re: Lęk przed wymiotami

przez Inez_26 08 lis 2008, 12:04
Witam, mój lęk przed wymiotami wygląda troche inaczej. Tzn. też często jest mi niedobrze i wtedy boję się że zwymiotuję i za nic w świecie nie chciałabym żeby stalo sie to w miejscu publicznym.Mysle jednak ze mam jakies problemy zoladkowe, bo odczuwam tez okropny bol i napiecie. Najgorsze jest dla mnie co innego.Wkurza mnie to, że ciagle na ulicy, najczesciej na przystanku lub w jego oklicy widze slady wymiotów.Jest to dla mnie obrzydliwe i jak to zobacze obrzydza mnie to na caly dzien.Wczoraj np. na dwoch roznych przystankach mnie to spotkalo, w tym na jednym musialam czekac na autobus. To jest obrzydliwe.Wiem ,ze kazdemu moze sie zdarzyc,ale ja tego nie akceptuje. Nie wiem, dlaczego mnie to ciagle spotyka.Kiedys tak nie bylo.Jak bylam nastolatka, pilam sporo alkoholu i tez zdarzalo mi sie wymiotowac,nawet przy ludziach.Sama tez bylam wyrozumiala,potrafilam byc przy kims jak wymiotowal,nie czulam obrzydzenia.A teraz nawet mojemu mezowi nie potrafie pomoc.Ostatnio jak wymiotowal zatkalam uszy i przymknelam drzwi zeby tego nie slyszec.Wtedy sama czuje nudnosci i boje sie ze zwymiotuje.Jak w nocy wstaje do toalety,zeby zrobic siku,to tez kojarzy mi sie to z wymotami, bo w sumie najczesciej jak sie czlowiek czyms zatruje to wymiotuje w nocy.To jest straszne.Przeciez wymioty sa czyms pozytywnym, bo pozwalaja pozbyc sie z organizmu trucizny,ale...Zawsze jak ide na jakis przystanek boje sie ze znowu bedzie obrzygany.To jest straszne.Dobrze ze nie widzialam jak ktos wymiotuje bo chyba sama bym to zrobila.Czy moj opis tez wskazuje na nerwice przed wymiotami???
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 lis 2008, 11:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk przed wymiotami

przez Bacha 09 lis 2008, 01:05
No to teraz dopiero mam problem boję się wymiotów to i zjeść nic nie potrafię i sama z domu wyjść nie potrafię. Byłam w szpitalu 3dni i fizycznie wyniki bardzo dobre a diagnoza to bulimia z anoreksją ale przecież to nie tak bo ja boje się jeść a nie chce wymiotować a wymiotuje nie bo chce na przymus tylko to samo wychodzi ale diabelnie męczy. Psychika mnie bardziej męczy niż jakikolwiek wysiłek fizyczny,a wchodząc nawet z mamą do tramwaju już mdlałam. Rujnuje mi to życie na maksa bo z domu nie wychodzę,leczyć się nie daje rady bo wyjść nie potrafię,wogóle masakra i w prywatnym życiu. P O M O C Y ! ! !
Co ja mam zrobić :cry:
Wielkie szczyty zdobywa się małymi krokami
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 kwi 2008, 18:14
Lokalizacja
Kato

Re: Lęk przed wymiotami

przez amandia 10 lis 2008, 12:46
O kolejne natręctwo które też mam. Ja także boję się zwymiotować, wogóle boję się (i wstydzę) że gdzieś w miejscu publicznym, daleko od domu dopadnie mnie jakaś niedyspozycja żołądkowa (wymioty, biegunka, mdłości). Niestety za każdym razem gdy bardziej się zdenewuje, czuję mdłości, wręcz mogę zwymiotować, więc cały czas się boję aby się nie denerwować, a że mam także inne lęki więc niestety dość często jestem zestresowana. Tu koło się zamyka. Ponadto gdy wiem że czeka mnie coś stresującego lub niecodziennego (lot samolotem, pobyt w kraju np. Egipcie gdzie łatwo o problemy z żołądkiem, jakieś przyjęcie, wyjazd do innego miasta) zawsze boję się że coś mi się stanie, więc już na wszelki wypadek kilka dni wcześniej ograniczam jedzenie i jem tylko rzeczy które wg. mnie nie mogą mi zaszkodzić (np. białe pieczywo, gotowane białe mięso, ryż), ponadto zawsze noszę przy sobie saszetkę pełną leków. Kiedyś miałam to samo idąc do pracy, do rodziny, czy na uczelnię, ale zdarza mi się to na codzień więc z tych codziennych zajęć wyeliminowałam lęk, choć i tak zdarza się że profilaktycznie biorę jakieś leki. Na tej samej zasadzie boję się zapraszać znajomych do domu, bo mogę się źle poczuć i oni to zobaczą czy usłyszą (np. mnie w toalecie). Wydaje mi się że wiem skąd wziął się mój lęk, pamiętam że jak byłam dzieckiem, w przedszkolu pani karciła dzieci którym zdarzyło się zwymiotować, lub nie 'dobiec' do łazienki. Pamiętam też że inne dzieci się z tego śmiały. Niby takie głupie i teraz wiem że to nie pówód do lęku, a jednak nie umiem tego wyeliminować ze swojego życia. Przez ten lęk rezygnuję z bardzo wielu ciekawych rzeczy, choć mogę powiedzieć że i tak jest lepiej niż było, kiedyś bałam się iśc do fryzjera, bo obawiałam się że źle się poczuję. Wogóle nadal nie lubię wychodzić z domu na zbyt długi czas. To natręctwo naprawde nieźle daje w kość :(
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Re: Lęk przed wymiotami

przez Bacha 10 lis 2008, 16:04
Ja się teraz dziwie bo nie wiem czemu ale kiedyś potrafiłam wyjść i nawet jak zwymiotowałam czy zemdlałam na ulicy z nerwów to i tak takiego silnego lęku nie czułam jak teraz znów bo kiedyś to już też przerabiałam ale pokonałam na oddziale psychiatrycznym no i teraz znów mam taki problem wyjść wogóle z domu czy zaprosić kogoś do siebie i wogóle mam problem żyć... Chyba to się nawraca w domu i jeszcze skutki uboczne do tego leków i jest masakra gotowa a chyba musze podjąć się terapi na oddziale psychiatrii i później już zacząć żyć ale na swoim po pokonaniu zaburzeń bo ich już mi się sporo nazbierało że aż wykończyć to chce bardziej niż jakaś praca fizyczna :(
Wielkie szczyty zdobywa się małymi krokami
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 kwi 2008, 18:14
Lokalizacja
Kato

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez carlos 11 mar 2009, 17:02
Witajcie. Ostatnio jakoś niedawno dopadł mnie cholerny lęk przed wymiotowaniem przy jedzeniu. Podczas spożywania obiadu ( czy to w szkole czy w domu ) robi mi się niedobrze. Zaczynam czuć strach i czuję jak jedzenie mi podchodzi. Mam wówczas ochotę znaleźć się w toalecie w razie wypadku, jednak takie nieuzasadnione wyjście lub też wybiegniecie w trakcie spożywania posiłku, jest dosyć kompromitujące. Teraz strasznie zależy mi na tym aby przytyć. Będę musiał wmuszać w siebie dużo jedzenia ale jak ja mam to zrobić, skoro po zjedzeniu 2 kanapek rano czy też podczas jedzenia zwykłego obiadu ja stronię od jedzenia, nakładając sobie mało i czując się niedobrze, z chęcią do wymiotów:(. Nie wiem czy to ten lęk tak na mnie działa czy też może w organiźmie jest coś nie tak. Nie wiem czy miał ktoś do tej pory podobnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

przez LSDisland 11 mar 2009, 17:10
Może spróbuj pić Gainery, albo zamienniki posiłków. A zwykłe jedzenie ogranicz do 2 treściwych posiłków dziennie.
Przytyjesz ze smakiem :)
Wolny od leków?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 lut 2009, 12:32

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez carlos 11 mar 2009, 17:32
Myślałem o odżywkach i niedługo chce z nich skorzystać, ale nie znaczy to, że będę funkcjonował na nich, a będę odstawiał normalne jedzenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez never1337 11 mar 2009, 18:01
siema, dam ci jedna rade z doswiadczenia. zawsze mialem tendencje do bycia chudym, nawet teraz kiedy cwicze na silowni bardzo ostro (nie biore odzywek) to i tak nie moge przytyc, jem duzo, ale z powodu nerwicy i tak czesto mam biegunki i mdlosci i nie ma mowy o przytuciu. ale rada, nie jedz na sile bo i tak nie przytyjesz w taki sposob, a jedynie pogarszasz mdlosci bo zapewne odczuwasz strach przed tym, ze wiesz,ze musisz duzo zjesc, albo nie przytyjesz i to jest bledne kolo. spojrz na jedzenie jak na przyjemnosc. nie wytyczaj sobie ilosci ani pory w jakiej musisz zjesc. jedz kiedy masz ochote. wiem ze to latwo brzmi, a pomyslisz,ze jak bedziesz jadl kiedy masz ochote, to nie przytyjesz, ale jedzac na sile tez nie przytyjesz w takim stanie, a tylko bedzie ci ciezej funkcjonowac. kiedy nie mysle o tym,ze musze przytyc to jakos czesciej chce mi sie jesc, i rzadziej mam mdlosci. odmowiam tylko jedzenia kiedy sie czyms stresuje, wtedy autentycznie bym zwymiotwal. i odrazam tez odzywek jezeli masz mdlosci, odzywki to syf i bedziesz oszukiwal swoj organizm, co moze pogorszyc sytuacje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:25
Lokalizacja
Kraków

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez carlos 11 mar 2009, 19:45
No cóż taka jest twoja opinia. Ja mam jednak kilka żywych dowodów na to, że dużo zróżnicowanego jedzenia + ewentualnie odżywki daje efekty. Nie o tym jednak rozmawiać chcę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez never1337 11 mar 2009, 22:50
dieta, jak najbardziej, ale chcesz chodzic jak maszyna z ustalona pora i iloscia posilku? get a life... jedz jak potrzebujesz, organizm powinien ci mowic ile potrzebujesz... a co do odzywek, to wszystko chemiczny syf, znam sie na tym, studiowalem to. chcesz sie zalac fatem, zalac syfami, zje*ac nerki to proboj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:25
Lokalizacja
Kraków

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez LucidMan 11 mar 2009, 23:21
Wszystkie odżywki pomagają tak długo, jak długo je bierzesz. Jestem ektomorfikiem i brałem nie raz gainery oraz różne rodzaje kreatyny. Przytyłem kilka kilo, ale jak przestawałem brać (kończył się cykl) to wszystko wracało do normy. Najlepiej na sucho ćwiczyć. Organizm jeśli będzie potrzebował więcej jedzenia, sam się o to upomni.
Co do mdłości, sygnalizują odrzucenie czegoś, czego mieć nie chcemy, i dlatego "zalega nam to w żołądku". Chodzi o jakieś myśli, doświadczenia, sytuacje lub emocje. Oczywiście tłem jest wszechobecny lęk. Zastanów się co odrzucasz.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

Avatar użytkownika
przez never1337 11 mar 2009, 23:41
dokladnie, to tez mialem powiedziec. popieram poprzednika.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:25
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do