Drodzy Użytkownicy,


Zmieniamy się dla Was!

W związku z tym informujemy, że ze względu na prace techniczne forum będzie dostępne wyłącznie w trybie tylko do odczytu w dniach 21-24 maja.
Serdecznie zapraszamy Was do korzystania z nowej wersji forum.


Przepraszamy za wszelkie niedogodności.


Jednocześnie informujemy, że jakiekolwiek treści i zdjęcia dodane i edytowane w dniach 21-24 maja nie będą dostępne po starcie nowej wersji forum.

Pozdrawiamy ciepło,
Zespół abcZdrowie

Wkurza mnie:

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 04 mar 2014, 16:21
Dusiorek, Ok, dzieki, spróbuje.. akurat ta praca jest na cały etat z umową..
a w zeszłym tyg zrezygnowałam z połowy etatu bo mam chorą nogę a musiałam dużo stać.
chodze boso po ulicy



Solian 800mg
Klozapol 200mg
Ketilept retard 300mg
Pridinol 5mg
Afobam 0,5mg doraźnie

opium

riflessione.blog.pl
Posty
8289
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Wkurza mnie:

przez magnolia84 04 mar 2014, 16:23
Jak Was czytam, to nóż się w kieszeni otwiera....Nie mogę znaleźć jakiejkolwiek pracy od roku. Gdyby była oferta sprzątania kibli, to nie zastanawiałabym się ani chwili, bo mam dość siedzenia w domu i gapienia się w cztery ściany i odganiania negatywnych myśli.
magnolia84
Offline

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 04 mar 2014, 16:24
deader, no właśnie , mnie praca nie cieszy, a raczej dołuje i smuci ze musze siedzieć 8 godzin w robocie

-- 04 mar 2014, 16:26 --

magnolia84, przykro mi. wiem ,że prace cieżko znaleźć. Ja mam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności i mi jest łatwiej. Tylko że ja nie chce pracować. Podejmuje te próby dla mojej pani psycholog
chodze boso po ulicy



Solian 800mg
Klozapol 200mg
Ketilept retard 300mg
Pridinol 5mg
Afobam 0,5mg doraźnie

opium

riflessione.blog.pl
Posty
8289
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wkurza mnie:

przez magnolia84 04 mar 2014, 16:28
Ahma, dlaczego nie chcesz pracować? Ludzie niepełnosprawni też pracują i nawet się garną do pracy. Przecież na dłuższą metę można pierdolca dostać siedząc bezczynnie w domu.
magnolia84
Offline

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez amelia83 04 mar 2014, 16:28
ja siedze w robocie codziennie po 10 godzin :bezradny: Ahma, spróbuj jak wczesniej juz Ktos pisal, zebys poprobowala nie na caly etat ale na czesc etatu stopniowo a noz potemm dasz rade wiecej pracowac dorob sobie do renty moze poszukaj czegos na pol etatu np.

-- 04 mar 2014, 15:30 --

magnolia84, dokøadnie siedzac dluzej w domu bez zajecia piedrolec nic wiecej ja bym nie mogla nic nie robic
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez mark123 04 mar 2014, 16:31
magnolia84 napisał(a):Przecież na dłuższą metę można pierdolca dostać siedząc bezczynnie w domu.

Niekoniecznie.
Patologiczna forma lenistwa do zwykłej ma się mniej więcej tak jak depresja do chandry

DDUR
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10932
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez deader 04 mar 2014, 16:31
Ahma napisał(a):deader, no właśnie , mnie praca nie cieszy, a raczej dołuje i smuci ze musze siedzieć 8 godzin w robocie

No cóż, ja mam tak samo. Ale nie ma wyjścia, albo praca albo na bruk i pod most, to jednak mimo wszystko wolę pracę ;)

magnolia84 napisał(a):Przecież na dłuższą metę można pierdolca dostać siedząc bezczynnie w domu.

Nie pojmuję skąd ta opinia że siedzenie w domu automatycznie oznacza "bezczynność" i potencjalne dostanie pierdolca... :roll:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wkurza mnie:

przez magnolia84 04 mar 2014, 16:36
amelia83, widać to zależy od człowieka...
Nieraz było w pracy naprawdę ciężko, bo 4 miesiące w roku pracowałam 24 h na dobę i to w dużym stresie i presji ale podobało mi się to, bo nie miałam czasu na zbędne rozmyślania, dołowanie się, itp. Byłam zmęczona ale zadowolona. Dla mnie praca jest w pewnym sensie lekarstwem.
magnolia84
Offline

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez amelia83 04 mar 2014, 16:37
ja mam urlop od tygodnia i wczoraj , przedwczoraj tesknilam juz za moja praca a dzis mam jakis kijoy nastroj i nie chce mi sie isc jutro do roboty i ryczec mi sie chce ogolnie
ahma ja jak miaøam depresje to przerazala mnie perspektywa pracy
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 04 mar 2014, 16:37
Ale ja nie dostaje żadnego pierdolca w domu. Jeżdże często do chłopaka, chodze na terapie, spotkam sie od czasu do czasu z koleżanką.. siedze na allegro godzinami.. ogladne tv, poczytam.. latem robimy grilla, basen.. no takie coś mi sie podoba.. ale rodzice marudzą że nie pracuję.mama nie tak bardzo jak ojciec i chłopak
chodze boso po ulicy



Solian 800mg
Klozapol 200mg
Ketilept retard 300mg
Pridinol 5mg
Afobam 0,5mg doraźnie

opium

riflessione.blog.pl
Posty
8289
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Wkurza mnie:

przez magnolia84 04 mar 2014, 16:39
deader, mark123, z własnego doświadczenia. Prace domowe nie zastąpią tej prawdziwej pracy. Wyżej opisałam czym dla mnie jest praca, która nie zawsze jest pracą marzeń.

-- 4 mar 2014, o 15:42 --

Ahma, ja przez rok też starałam się wychodzić, itp. ale czułam, że tak nie da się w nieskończoność. Czułam, że czegoś mi brakowało. Chciałam nabywać doświadczenia, sprawdzać się w różnych ekstremalnych sytuacjach, itp., a to zapewniała praca
magnolia84
Offline

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Arhol 04 mar 2014, 16:42
Co człowiek,to inaczej,jednemu zajob pomaga,drugiemu zaś robota nie sprzyja,dla jednego lekarstwo,dla drugiego trucizna .
No rule.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32973
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez amelia83 04 mar 2014, 16:43
ja tez w domu potrafie znalezc sobie mnostwo zajec ale to na dluzsza mete dla mnie nie zastapiloby pracy, wychodzenia do ludzi, mowie na swoim przykladzie, ja jakis czas to spoko, pamietam jak dlugo nie moglam znalezc pracy jak bardzo chcialam isc do pracy , tak jak magnolia pisze, ze to jest jakis sposob na zbedne rozmyslanie, lekarstwo, terapia
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Wkurza mnie:

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 04 mar 2014, 16:44
deader no ja akurat walczyłam o to by mieć ciekawą pracę po studiach i myślę że każdego z nas stać na coś więcej niż wykładanie towaru na półkach. Nawet jak od tego musi zacząć! Każdy jednak sam decyduje ile poświęca czasu na swoją edukację, rozwój zdolności, by móc znaleźć pracę, z której będzie zadowolony. No i też same kursy i wielość umiejętności niekoniecznie coś dadzą. Trzeba umieć myśleć, co konkretnie jest nam potrzebne.

Mój chłopak tez marudzi że oooo on tylko użera się z debilami w swojej robocie, ale mimo skończenia dwóch kierunków studiów, nie opanował żadnego języka obcego, więc póki się nie zaweźmie i tego nie zrobi nie może liczyć na więcej.
Moja matka narzekała, bo ooo ona pracowała tyle na sklepie a bez szkoły średniej jej nie dopuszczą do kasy, a chciałaby być kasjerką. No bomba, zaczęła nawet szkołę dla dorosłych, ale przerwała po 1,5 roku i rzuciła nawet tą pracę, by teraz narzekać dalej, że znów musi zaczynać od sprzątania.

Nie rozumiem takich ludzi i uważam, że skoro nie chcą nic ze sobą robić, to nie mają prawa narzekać. A biorąc pod uwagę jak rośnie u nas w Pl poziom wykształcenia to jednak zwykły obywatel najczęściej ma już jakiegoś magistra. Pytanie czy ktoś idąc na filozofię ma plan na życie i czy aby na pewno wiemy czego chcemy idąc na kierunki studiów, po których właśnie czeka nas tylko papierkologia. Nie masz studiów? To jest już nawet uniwersytet trzeciego wieku. Dokształcać zawsze się można. Wszystko zależy od chęci i umiejętności kombinowania.

Ja bez wykształcenia jeździłam po Europie szkoląc i nadzorując inwentaryzacje, w dodatku robota na zlecenia - chciałam to jechałam, nie to nie, jechał ktoś inny. Bez wykształcenia pracowałam w fabryce soczewek, w Anglii, wbrew pozorom bardzo ciekawa praca, poznałam super ludzi, przy taśmie uczyło się dla zabawy nowych języków.. Tylko dlatego, że nauczyłam się angielskiego miałam takie możliwości. Oczywiście z pracą jest ciężko i trzeba naprawdę umiejętnie szukać, ale można. Może jestem idealistką ale wierzę, że każdy osiąga to co chce, a jeśli nie osiąga znaczy, że za mało chciał ;)

Czasem wiąże się to z przeprowadzką, czy pewnymi poświęceniami, ale to od nas zależy jaką mamy hierarchię. Praca niekoniecznie musi być najważniejsza, kiedy chce się pozostać w swojej miejscowości, w której np pracy kompletnie brak. Jednak nawet wtedy, nawet w mało ciekawej pracy, gdy zarobi się swoje własne pieniądze, swoją pracą, swoim poświęceniem, to daje to cholerną satysfakcję i bardziej szanuje się pieniądze. Sama dostaję rentę rodzinną póki co, ale szczerze powiedziawszy bardziej cieszą mnie mniejsze pieniądze, które sobie dorobię gdzieś tam, niż taka oczywistość, że każdego 20tego dnia miesiąca, na moje konto wpłynie pewna sumka, za to że istnieję.
Ostatnio edytowano 04 mar 2014, 16:48 przez Dusiorek, łącznie edytowano 1 raz
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do