Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez pyzia1 20 lut 2008, 22:58
bethi napisał(a):[ Chwilę potem moja siostra powiła 4 dziecko - SYNA, waży 4.090, dostał 10 ptk. (na 10 możliwych :lol: ), jest zdrowy jak ryba, jest po prostu cudowny :!: :!: :!: Siostra czuje się bardzo dobrze. Hmm, patrzałam na maleństwo w 40 minut po porodzie - nie miałam ani grama depresji z powodu takiego, że sama nie będę mogła doświadczyć nigdy takiego cudu - byłam szczęśliwa. Eh, już współczuję temu dzieciakowi - będę go rozpieszczać do bólu :lol:

Rany boskie, 4 kilo :!: Nie zazdroszczę siostrze porodu :D Ale fakt, dzieciaczki są świetne, ostatnio była u mnie koleżanka z takim maluchem, potrzymałam trochę na kolanach i było fajnie, nawet puścił na mnie pawia :lol:
smutna48, ja harowałam w marketach ponad 5 lat i faktycznie, miła robota to nie jest ale co ma człowiek zrobić jak kasy brak?
A może zaczep się na chwilę w takim markecie żebyś miała z czego opłacić kurs? Nie bardzo wiem gdzie mieszkasz ale w katowicach np takie kursy kadrowo-płacowe można znaleźć za niewielkie pieniądze - wiem, bo sama taki zrobiłam. Nie trać nadziei, dobra praca gdzieś tam na pewno na Ciebie czeka.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez Pstryk 20 lut 2008, 23:15
pyziu1, moja siostra jest stworzona do rodzenia - pultnięcie takiego zajęło jej niecałe pół godziny bez żadnego cięcia. Nie czuła się zresztą szczególnie zmęczona i była zdziwiona faktem, że już po wszystkim :lol:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 20 lut 2008, 23:48
bethi na samą myśl o takim klocku du.... mnie boli :mrgreen: mój miał prawie 4 kg i dzięki Ci Panie, że miałam cesarkę :mrgreen:
bethi czemu piszesz, że nigdy nie doświadczysz takiego cudu? pamiętaj nigdy nie mów nigdy kochana <tule>

mi minął dzionek pod znakiem gila do pasa mojego pierworodnego :roll: i jego marudzenia bo oczywiście jak to facet wszystko co dotyczy jego wyolbrzymia ;)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez smutna48 21 lut 2008, 11:33
Mojej siostry syn wazył 4.400 bosz ale się musiala wymordowac :shock: oczywiscie to było 10 lat temu :) A ja choć b chce miec dziecko to jednak na samą mysl o koszarnych bolach porodu robie się blada...Po tych Twoich opisach Bethi az mi sie snilo ze jestem w ciazy i mam rodzić :shock: az sie ze strachu obudziłam w nocy :lol: :lol: :lol: :lol: :oops:
od razu po urodzeniu syna wtedy powiedziała w sumie razem powiedzieli ze następne dziecko adpoptują :lol: ale maja 2 wlasne :) hihihi
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez aga2627 21 lut 2008, 13:07
:))
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 lut 2008, 17:57
Lokalizacja
GORZOW

Avatar użytkownika
przez xCarmen 21 lut 2008, 15:59
uff moj dzien dzis dobry.. zero stresu agresji placzu i negatywnych mysli :)

wzielam sie za nauke i czuje przyplyw sil :D
a pozatym mialam piekny sen .. snil mi sie moj byly chlopak ... ze bierze mnie za reke .. czulam sie tak bezpiecznie ahh pieknie bylo
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

przez eva79 21 lut 2008, 17:26
Zaraz sie rozplacze.Załamałam sie.
Dzisiaj zostalam w domu sama.Maz polecial słuzbowo do innego miasta .
Mialam w planie pakowanie kartonow oraz przejazdzke bo baterie do umywalki (przeprowadzamy sie w sobote).
I kurde...zlapal mnie atak nerwicy lekowej:((((( :////
Dlaczego to wrocilo???
Nie mailam juz atakow prawie 2 miesiace.Zaczelam normalnie zyc.Praktycznie zaczelam zapominac jak to jest.A tu raptem dzisiaj,przed chwila znowu.
Biore efectin,czyzby przestawal dzialac???Czy to sie nigdy nie skonczy???Do cholery jasnej.Dlaczego?
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

przez raven 21 lut 2008, 18:39
:( Musze troche ponarzekać...
Dzisiaj czuje się beznadziejnie:( Rano byłem u kumpla, już jak do niego szedłem to nie czułem się zbyt dobrze. Od samego rana męczy mnie jakiś niepokój. Gdy byłem u niego dopadł mnie lęk jakiego już dawno nie miałem... Było jeszcze u niego kliku znajomych i w momencie gdy przyszedł czas na jedzenie to ja nie mogłem nic przełknąć, zalewał mnie zimny pot, ciemno przed oczami, trzęsły mi się ręce i miałem wrażenia że zaraz puszcze pawia a serce jeszcze do teraz mi wali dość szybko... Nie wiem co sobie pomyśleli o mnie gdy zobaczyli że coś jest nie tak, chciałem to wszystko jakoś zamaskować, ale i tak na pewno było widać że źle sie czuje.
Teraz mam doła z tego powodu. Chyba zbyt żadko przebywam z ludźmi. Znów mam wrażenie że to będzie nade mną ciążyło już całe życie. Czasem myśle że to jest jakaś kara i nigdy z tego nie wyjde. W jaki sposób będe żył jeśli takie żeczy będą mi się przytrafiać? Nikt nie będzie chciał spotykać się z takim człowiekiem, który potrafi popsuć całą atmosferę. Jestem beznadziejny:(
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

przez eva79 21 lut 2008, 18:42
Nie beznadziejny tylko chory na nl.I wszystko w temacie.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

przez Pstryk 21 lut 2008, 18:47
Jaśkowa napisał(a):pamiętaj nigdy nie mów nigdy kochana <tule>

Jeśli o to chodzi to jedyna dziedzina w której nigdy nie zwątpię w cuda ;) Jeśli zwątpię, to będzie oznaczać, że umarłam.
Oj, smutasku, po co smutno - nie wyobrażasz sobie, jakie to nieziemskie uczucie wydać na świat coś takiego :lol: Ja też sobie nie wyobrażam, ale widziałam coś takiego w niecałą godzinę po porodzie i nie mogę się z zachwytu otrząsnąć :P

evusiu79, nie zadawaj sobie pytań, na które dobrze wiesz - nie ma odpowiedzi. Bo przecież nie będziesz potrafiła odpowiedzieć, dlaczego ktoś nie ma rąk czy nóg. Po co się zadręczasz. Po prostu jesteś chora - bierz to pod uwagę.

Eh, a ja postanowiłam pokazać jeszcze mojemu szefowi, co traci ;)
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 lut 2008, 19:03
Taki zwykły dzień ale ... całkiem miły ;) chociaż z drugiej strony nabiegałem się i nic nie załatwiłem ale taki los studenta składającego wizyty w dziekanacie :P

eva79 jeden atak to nic wielkiego, masz takie samo prawo do chwilowego załamania nerwowego jak każdy i nie znaczy że to jakiś nawrót, co najwyżej chwilowy kryzys ;)
bethi napisał(a):Eh, a ja postanowiłam pokazać jeszcze mojemu szefowi, co traci

Co mu nawywijałaś? :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 21 lut 2008, 19:25
Dziwi mnie to i śmieszy bo jak mój małżon jest w pracy i jestem sama w domu to nagle pełno gości mam w domu hi hi (czyżby go nie lubili hi hi) ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

przez Pstryk 21 lut 2008, 19:55
Gosiulku, dla mnie wszystko jasne - dokładnie:
Gosiulka napisał(a):czyżby go nie lubili hi hi)



IceMan napisał(a):Co mu nawywijałaś? Mr. Green

Eeee, napytałam mu dwóch dużych sponsorów, patronata i darmową reklamę w państwowej firemce - Poczcie Polskiej - za wczasu mówię - co złego to NIE JA :!: :!: :!: Ta makulatura pod drzwiami to nie moja wina :lol:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez pyzia1 21 lut 2008, 20:05
Nie najgorszy ten dzień chodziaż zostałam dosłownie zrównana z ziemią przez pewną dziewczynę z pracy. Różne rzeczy o sobie myślałam ale nigdy, że jestem podła i fałszywa :shock: :shock:
Pocieszam się, że dziewczyna nie miała podstaw żeby o mnie tak mówić bo nic jej nie zrobiłam i może dlatego nie wytrąciło mnie to zdarzenie na dobre z równowagi. Od paru dni znów czuję się lepiej, nie chcę żeby to się skończyło.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do