Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Aranjani 14 sty 2013, 20:44
Pitu, jest... bo kiedyś byłam też głupia...

omeeena po prostu nóż się w kieszeni otwiera... Tylko ciężko przemówić do rozsądku...

tak takk.... na pewno Wasi mężowie się zmienią i za 10 lat będą wspaniali i kochający... Dziewczyny !!!! To jest Wasze życie i nie warto go marnować łudząc się, że będzie lepiej. Nie będzie ! I wiem co mówie... bo sama przez to przeszłam...
Aranjani
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez fatuma03 14 sty 2013, 20:49
emi 1402, ja wyszlam za maz i jak ty zaszlam w cciaze,ale sie nie j
udalo bo moj sliczny synek umarl po godzinie zycia. miedzy nami sie rozpadlo. a teraz trafilam na kogos,kto chce mnie zniszczyc. probuje walczyc ale na razie przegrywam. ale licze ze llos sie odwroci
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Mój dzisiejszy dzień

przez Aranjani 14 sty 2013, 20:58
fatuma03, odwróci się jeśli coś z tym zrobisz...


omeeena, masz pw
Aranjani
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bigfish 14 sty 2013, 21:38
szok :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 14 sty 2013, 21:45
fatuma03 napisał(a):black swan, bo sa dzieci,wspolny majatek i choroba ktora sprawia ze pojsciie do sadu graniczy z cudem. gdyby to tak laatwe bylo to juz bym problemu nie miala. latwo mowic jak sie sytuacji nie zna. w dodattku nie mam rodziny i na kogo liiczyc


to nie jest sytuacja bez wyjścia. Tylko nie chcesz odejść, bo wolisz schować ogon pod siebie i przyjąć to poniżanie na siebie, niż wyprostować się i powiedzieć sobie "to moje życie - czas o nie walczyć". a dzieci co? też mają to znosić? jak nie myślisz o sobie to pomyśl o dzieciach, bo to one będą miały potem zniszczoną psychikę tak naprawdę widząc co się dzieje. Ja wolałabym żeby moi się rozwiedli jak byłam mała niż całe dnie spędzać pod stołem, bojąc się, że jeszcze mi się oberwie i słysząc ciągle wrzaski i płacz matki. I właśnie przez to mam zrytą banie, nie miałam dzieciństwa, a pół życia spędzałam na odwykach, w ośrodkach, na terapiach i wiem, że wiele tego jeszcze przede mną. I to co wiem na pewno - to że nigdy nie wybaczę rodzicom, że tak bardzo muszę teraz przez nich cierpieć. A moja matka nigdy sobie nie wybaczy tego, że dała sobą tak pomiatać i, że doprowadziła do tak poważnych problemów mnie i moje siostry. Więc czasami warto pomyśleć wprzód i zastanowić się jakie mogą być konsekwencje Twojego zgadzania się na takie traktowanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 14 sty 2013, 21:47
Jak dobrze się zacznie to pod koniec dnia zawsze musi coś popsuć humor :evil:
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Selenhe 14 sty 2013, 22:12
Są kobiety, które wbrew pozorom lubią być tak traktowane i nic nie zmieni ich nastawienia. Zawsze będzie jakaś wymówka, aby nie zmieniać swojego życia. Szkoda tylko dzieci, które przez to cierpią.
Sama z doświadczenia wiem, że trudno jest podjąć decyzję o odejściu, tym bardziej, jeśli nie ma się na kogo liczyć w pobliżu. Ja miałam to szczęście, że mieszkanie było na mnie i postawiłam się ostro po prostu wyrzucając pijaka, zakładając sprawy w sądzie i oczywiście wzywając policję na interwencje, za każdym razem, jak tylko głos podniósł.
Dziwię się, że jak was biją wasi mężowie to nie zgłaszacie tego nigdzie. Macie przynajmniej jakieś zaświadczenia lekarskie? O niebieskiej karcie słyszałyście? A może uważacie, że to wstyd wzywać policję?
Powiem brzydko - jak jesteście takie głupie, że nic z tym nie robicie, to niech was dalej tłuką i poniżają. Może się opamiętacie, jak zrobią krzywdę waszym dzieciom, o ile już nie zrobili.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 14 sty 2013, 22:17
Selenhe napisał(a):Są kobiety, które wbrew pozorom lubią być tak traktowane i nic nie zmieni ich nastawienia. Zawsze będzie jakaś wymówka, aby nie zmieniać swojego życia. Szkoda tylko dzieci, które przez to cierpią.
Sama z doświadczenia wiem, że trudno jest podjąć decyzję o odejściu, tym bardziej, jeśli nie ma się na kogo liczyć w pobliżu. Ja miałam to szczęście, że mieszkanie było na mnie i postawiłam się ostro po prostu wyrzucając pijaka, zakładając sprawy w sądzie i oczywiście wzywając policję na interwencje, za każdym razem, jak tylko głos podniósł.
Dziwię się, że jak was biją wasi mężowie to nie zgłaszacie tego nigdzie. Macie przynajmniej jakieś zaświadczenia lekarskie? O niebieskiej karcie słyszałyście? A może uważacie, że to wstyd wzywać policję?
Powiem brzydko - jak jesteście takie głupie, że nic z tym nie robicie, to niech was dalej tłuką i poniżają. Może się opamiętacie, jak zrobią krzywdę waszym dzieciom, o ile już nie zrobili.


:great:

ja miałam podobnie. 2 lata zajęło mi odejście, ale jak czułam, że jest coraz gorzej, to zrobiłam wszystko, żeby odejść. Nie było to łatwe, zwłaszcza, że przez pierwsze kilka lat starałam się nie widzieć tych krzywd, które mi wyrządzał, usprawiedliwiałam go, liczyłam, że się zmieni, dawałam mu szanse itd. w końcu zrozumiałam, że to wszystko gówno prawda! nic się nie zmieni, nic się nie poprawi, trzeba odciąć linę i dać mu spaść a samemu wspiąć się w górę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez fatuma03 14 sty 2013, 22:19
pisanka, masz racje,ale nie wiesz wszyystkiego. nie chce na razie sadow. juz raz doprowadziily mnie do tragedii. musze poczekac.

-- 14 sty 2013, 21:29 --

pisanka, masz racje,ale nie wiesz wszyystkiego. nie chce na razie sadow. juz raz doprowadziily mnie do tragedii. musze poczekac.
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 14 sty 2013, 22:43
fatuma03, ja nie oceniam, ja Wam współczuję. I życzę odwagi.
I tak, emi 1402, odeszłam od razu. Nie po pierwszej kłótni, ale jak tylko dostrzegłam bezsens, brak szans, że będę umieć z tym żyć i nadziei na poprawę. Ale oczywiście, jak ktoś się boi walczyć, to jego sprawa.
Jak mówią: każdy jest kowalem własnego losu.

-- 14 sty 2013, 21:46 --

kasiątko, a co Ci zepsuło nastrój, ha?
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez black swan 14 sty 2013, 22:50
Uffffffff, udało mi się przetłumaczyć to cv na ang. Zajęło mi to 3h łącznie z gadaniem na gg, myślałam że będzie krócej, lecz jedno szczęście, że dzisiejszy dzień nie jest stracony, zaowocował produktywnym zajęciem pod sam jego koniec. Mam nadzieję, że wkrótce zobaczę jakieś owoce tej mojej rzadko pojawiającej się ostatnio produktywności.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez fatuma03 14 sty 2013, 22:52
omeeena, to jest osoba roozdwojjona. nie jesttemm lekarzem ale widze. z tym ze o leczeniiu niie chce slyszeć
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 14 sty 2013, 22:52
omeeena, pisałam w "Jak się czujesz"
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Selenhe 14 sty 2013, 22:53
A po co ci C.V po angielsku, skoro z tego co piszesz wynika, że masz problem z tym językiem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do