Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 08 paź 2012, 14:23
Bylem wczoraj w szkole. Policealka w ogóle mnie nie stresuje, w przeciwieństwie do studiów których nie skończę chyba nigdy.

A dziś nuda, nikt nie oddzwonił z potencjalnych pracodawców i zaczynam się niepokoić.
W ogóle stwierdzam, że mógłbym być listonoszem :P
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Mój dzisiejszy dzień

przez Rainbow26 08 paź 2012, 15:56
więc czy ktoś z Was może mi jaskoś pomóc na wątki które zamieściłam wczesniej, chociaż niech ktos z Was sie wypowie....
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 paź 2012, 14:08

Mój dzisiejszy dzień

przez Skamander 08 paź 2012, 16:15
Rainbow26, przecież wypowiadaliśmy się wcześniej... Nie sądzę, aby ktokolwiek miał na tym forum odwagę odważnie rokować w sprawie Waszego związku i tak, jak pisałem wcześniej, powinniście to może "przepracowac" wspólnie - szczerze porozmawiać; jeśli zależy Tobie na nim, to może daj mu czas potrzebny na opanowanie swoich problemów.
Skamander
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Rainbow26 08 paź 2012, 16:20
na ostatnim spotkaniu zapytałam Go czy jest dla nas jakas szansa..nadzieja...a on ze malutka:(zaczelismy oboje płakac jak dzieci..powiedzial ze on chce zebym była szczesliwa...ze o nim kiedys zapomne...to strrasznie bolało:( powiedzialam zeby do mnie nie pisał i nie dzwonił...mija już miesiac jak nie mamy kontaktu...przeciez nie moge mu sie narzucac...a on sie nie odzywa, nie szuka kontaktu:( czy miesiac to dlugo..?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 paź 2012, 14:08

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez rixaa 08 paź 2012, 18:13
Sandrus nie wiem czy wszystkim ale to chyba ma cos wspolnego z napieciem przedmiesiaczkowym w kazdym badz razie mi jest gorzej :(
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 08 paź 2012, 18:15
Rainbow26, mówisz mu, żeby się nie odzywał, a potem się dziwisz, że to robi...?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 08 paź 2012, 18:23
Byłam dziś z Sunią w mieście.Założyłam historię choroby w poradni bo w poniedziałek do nowej psycholog na NFZ.Potem spałam bo jestem już zmęczona.Ostatnio mam mało wolnego.Jutro na praktykę do kwiaciarni.Muszę wstać o 4-tej żeby dojechać na 8-mą.Środa-piątek kurs,a potem wreszcie week wolny co nie znaczy leniwy,muszę zrobić pranie,dwa projekty i pouczyć się trochę bo w tygodniu mam mało czasu+codzienne typu sprzątnąć pokój,zająć się bardziej psiakami by im wynagrodzić moje nieobecności.
Kupiłam dziś drut florystyczny,gąbkę i kwiaty.Będę robić wieniec tzn. wiązankę bo tak to się nazywa.Bardzo mnie to cieszy.Zrobię dwie.Jedną na Taty grób
bo urodziny i rocznica śmierci,a drugą może sprzedam.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Rainbow26 08 paź 2012, 18:26
bo nie potrafimy sie przyjaznic, to po co..???ale jakby mu zalezało to by walczył o ten związek...jakby mu mnie zabrakło, prawda/??
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 paź 2012, 14:08

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 08 paź 2012, 18:27
Rainbow26, faceci myślą inaczej niż my...zabroniłaś mu się odzywać, to się nie odzywa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

przez Skamander 08 paź 2012, 18:30
Dni mijaja pod znakiem świata zakrzywionego nerwicą. Powoli zaczynam czerpać z tego perwersyjną przyjemnosć - to staje się chore :D

Nie mam pojęcia,czy ma to związek z nerwicą, ale od piątkowego popołudnia mam dyskomfortowe uczucie napinania mięśni cewki moczowej - wrażenie takie, jakie pojawia się w przypadku świadomego zatrzymania moczu już w chwili oddawania. :/ Miałem dziś iść do lekarza, ale zrezygnowałem stwierdzając, że to jest nerwicowe, co pokrywałoby się z nadejściem ataku takowej mniej więcej dwa dni wcześniej.
Ktoś tak miał?

-- 8 paź 2012, o 18:48 --

Rainbow26, podpisuję się pod tym, co powiedziała dominika92,: gdybym ja otrzymał informację: "zostaw mnie", to bym osobę, którą kocham zostawił - żeby nie ranić i nie męczyć.
Skamander
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 08 paź 2012, 19:00
Candy14, czy dowiedziałaś się czegoś ważnego???/pw??/
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

przez Rainbow26 08 paź 2012, 19:32
moze spójrzcie na to inaczej, że on mial problem przecztajcie sobie wczesniejsze mnoje wpisy, cierpi na OCD, stworzył ze mną cos i potem szukał kontaktu i go mielismy ale nie mówiół już nic o Nas..i zawsze jak sie spotykalismy to bylo tak jakbysmy byli razem bo nie dało sie przyjaznic, on ciagle płakał...sam nie wiedział czego chce, wiec musiałam wystawić karty na stół, powiedziec ze basrdzo go kocham,że tesnkie,że nie potrafi tak żyć!! że wiem,że cierpi na OCD,że ma cholernie głupie mysli,że boi się przebywania w związku, do tego doszły straszne obsesje na moim punkcie, zaczął jakies wady we mnie wyszukiwać, jakies drobnostki, sam mi to powiedział, bo mówił że mu lżej jak to mówi, że zdaje sobie sprawę z irracjonalnosci z tych mysli, ale to jest silniejesze!! ale ta druga połowa jego myslenia kocha mnie....a jednak bylismy 2 lata!! piekne lata, choć trudne bo dowiedziałam sie o jego chorobie ale tez walczylam pomagałam mu!! nie moglam sie przyjaznic bo on by nigdy nie zatesknił i nie zmienił swojego myslenia!! dlatego urwałam kontakt, bo jeżeli kocha...jeżeli chciałby nad sobą pracować..to z zrobi to..nie wiem może zrozumie jednak coś zrozumie, że nie ma mnie...??/ czy jednak głupio myślę, i bezsensu sobie robie nadzieje..???

-- 08 paź 2012, 19:41 --

Czy wy patrrząc na to z boku...możecie coś stwierdzić,,,, czy ten związek może mieć jakąś szansę czy już nie???
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 paź 2012, 14:08

Mój dzisiejszy dzień

przez Nuve 08 paź 2012, 20:33
Raczej spokojny dzień chociaż już zaczęło mnie brać w szkole, ale jakoś udało mi się uspokoić. Jutro ide zapisać się na EEG. O guzie myśle już conajniej 10 godzin dziennie, musze mieć całkowitą pewność...
Offline
Posty
213
Dołączył(a)
03 paź 2012, 22:39
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bigfish 08 paź 2012, 21:23
Zakręcony, wkurwiony i naspidowany :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 12 gości

Przeskocz do