Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 17 lut 2012, 18:45
coma, ojej, a co Cię skłoniło do takiego wniosku, Karola? Może masz po prostu zły dzień??
Sabaidee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez idle 17 lut 2012, 18:58
Dziś są urodziny mojej mamy i obie kwitniemy :mrgreen: dzień bez lęku, pełen zajęć, motywacji, no po prostu cudo :105: zrobiłam wszystko i mogę wszystko :D
idle
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 17 lut 2012, 19:53
Sabaidee napisał(a):coma, ojej, a co Cię skłoniło do takiego wniosku, Karola? Może masz po prostu zły dzień??


Jacek, sama już nie wiem, muszę jeszcze pomyśleć, jak coś wymyślę to dam Ci znać :hide:
coma
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alienated 18 lut 2012, 02:29
No więc... Mój dzisiejszy, a w zasadzie wczorajszy już dzień...
... Był, ogólnie rzecz ujmując, całkiem interesujący :mrgreen:
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 18 lut 2012, 03:10
zjebnerwicowy,
zadrosze ci tych zębów i braku kłopotów z nimi, ja mam takie zeby,ze czesto do tentysty musze niestety i plomby ech , gdzie ta sprawiedliwośc dziejowa mi by zabrała połowe kłopotów zebych i dorzuciła Tobie i było b :P y fajnie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Online
Posty
10994
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 18 lut 2012, 03:16
tahela, zrob to co ja, powstawaj 6 i 7 stalowe i bedziesz miala klopot raz na zawsze z glowy.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 18 lut 2012, 03:28
Amon_Rah,
jak dentysta ostatnio mi wykładzik zrobił co on by mi nie porobił co by nie powyrywał czego nie powstawiał to ja takie oczy na niego wywaliłam bo koszta niezłe, szczena zdemolowana juz zupełnie i jeszcze usłyszałam,ze on na 100% efektu nie gwarantuje :?
stalowe dosłownie stalowe czy implanty i 6,7 wystarczą a co zresztą zębów:?:
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Online
Posty
10994
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 18 lut 2012, 03:42
6,7, zapomnialem jeszcze o piatce. Te sa ze stali, na tytanowych wkretach, moge sobie gryzc co chce i nic mi nie grozi. No i juz nigdy nie bede musial ich leczyc, a nauzeralem sie z nimi tyle, ze stad wlasnie decyzja o wstawieniu stalowych. No a przeciez 1,2,3 nie musisz leczyc, pozostaja ewentualnie tylko 4 jakbys zrobila to co ja? Bylem wlasnie u dentysty po roku czasu, nic nie znalazla, wyczyscilem sobie tylko kamien skoro juz tam polazlem.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 18 lut 2012, 03:49
Amon_Rah,
kurna ja miałam kanałowe nawet w jedynce i co ta pierdzielona jedynka mi dała popalic myślałam ze na drugi świat się przeniose :hide: , spuchłam tak ze szkoda gadać a warge miałam jak dwa razy moja, nad tymi implantami to sie zastanawiam bo to jest dobre rozwiązanie raz i spokój na lata
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Online
Posty
10994
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 18 lut 2012, 11:14
tahela, aaa dentysta, mam odontofobię więc domyślcie się jak reaguję :hide: :hide: :hide:

Sprzątanie :mrgreen:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victta 18 lut 2012, 12:02
Dziękuję za odpowiedzi.
Wczoraj mnie rozwaliło. Ten potworny lęk. Gdyby on potrafił chociaż zabić,dac ulgę w byciu nieświadomym. A on torturuje powolutku. Najpierw jest niewielki, człowiek zwija się w odruchu samoobrony, a on narasta, za każdym mocniej. Totalne rozbicie. Skonczyłam leżąc na ziemi. Myślałam, że on mnie tam nie doścignie, że nie można niżej upaść, a jednak dopadł i torturował do końca. Poddalam sie – Afobam.
Dzis pobudka z kacem, że jestem niczym. Mam nerwice 40 lat, tyle się we mnie rozwijała, z każdym dniem, minutą. Każde moje chce – nie chce, musze-nie musze, każde podjęcie wyboru wynikało z Niej. Jest we mnie. Jest mną. Nie jest jakimś guzem, który można wyciąć i oddetchnąć. Bo to ja jestem guzem. Naroślą na życiu.
Nawet gdy czuję się dobrze, to tyka we mnie jak bomba zegarowa, z dokładnie z nastawionym czasem wybuchu. Nie slyszę tego tykania. Jestem tak prożna, dumna, tak mam wielkie i nadmuchane ego, że nie słyszę, nie widzę, nie czuje, jak rośnie. Czuje się wielka, bo dobrze się czuje, a więc pewnie nie mam nerwicy. Hurra, nie ma jej. A kto tego dokonał, kto pokonał nerwicę? -JA. Moje cudowne zadufane ego bez pokory. Nerwica pokonała Nerwicę. Śmiech na sali. Jestem swoim największym katem, katem bez litości. Najpierw się poganiam biczem do działania, a jak nie mam już sił, wyciągam broń i strzelam sobie między oczy. I tak cały czas. Jak w pieprzonym „Dniu Świstaka”.
Oglądałam film „ Into the Wild” o chlopaczku z przerośniętym ego, ktory sam uwięzil się w dziczy, po czym umarł z głodu pozbawiony ludzkiej pomocy. Myślal, że da rade, że jest silny, że nikogo nie potrzebuje, że jest lepszy, mądrzejszy. Zapłacił życiem za wlasną arogancję.
Ja jestem podobna, uwięzilam się na pustyni emocjonalnej. Bezpiecznej pustyni, na której nikt nie może mnie skrzywdzić. Wydawalo mi się, że dam radę bez ludzkiego wsparcia. Zero pokory. Nie umiem kochać. Chce kochać, ale nie umiem. Milość kojarzy mi się tylko z bolem. Nie wiem jak to przekroczyć. Jak przekroczyć samą siebie. Krzyczę, ale wokół odpowiada pustka, a nawet jak ktoś odpowiada zatykam rękami uszy, bo boli.
To napisalam JA – NERWICA. Może poplawie sie troche w uczuciu rozkoszy jak ktoś to przeczyta lub przeciwnie dowale sobie, ze jestem beznadziejna, samotna bo nikt tego nie przeczytal.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Mój dzisiejszy dzień

przez *Oleńka* 18 lut 2012, 12:29
Victta, pięknie to opisałaś, pamiętaj, że nie jesteś sama, czuje się podobnie jak Ty - tyle, że nie potrafię tak tego opisać :( Nerwica trawi mój umysł już ponad 5 lat, i taki tez okres jestem na prochach - nie nawidzę tego faktu, że nie potrafię dać sobie rady z czymś co jest mną :( Tak jak mi lekarz powiedział - nie da się odciąć od tej choroby, można ją jedynie starać się wyciszyć lekami. Czyli do końca życia skazana jestem na walkę z samą sobą, bo nie potrafię zaakceptować tej choroby w moim życiu. Do końca życia faszerować się chemią - super perspektywa, w sumie nie wiadomo ile jeszcze pożyje, może nie będzie trwało to aż tak długo - kto wie co nas czeka ://
*Oleńka*
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victta 18 lut 2012, 13:08
Oleńko nie cieszy mnie, że to zrozumiałaś, bo to znaczy, że przeżywasz to samo, a to jest koszmar, ktorego nie życzylabym nikomu, żadnej ludzkiej istocie. I cieszę się, że to zrozumiałaś, bo wiem - WIEM - że nie jestem sama, jakaś mojej część istoty WIE intelektualnie, że nie jest sama. Gdyby tak POCZUĆ na minutkę, sekundę to ulgę,że jest ktoś obok. Poczuć wspólnotę. Nie wieszać się ludziom na szyi, nie wykorzystywać, ale też nie uciekać. Nauczyć się byc poprostu obok i czerpać z tego radość. Jak to zrobić. Ktoś wie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez amelia83 18 lut 2012, 13:18
śniadanie do łóżka płatki z mlekiem, kanapeczki, herbatka, ciastka francuskie, sprzątanie, odkurzanie, teraz psy się suszą w domu po bieganiu 2 godzinnym po dworze, kumpelka jedzie na kawe i pogaduchy
i będzie ogladanie "the muppets" wieczorem :105: :105: :105:
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista, Purpurowy i 9 gości

Przeskocz do