Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 01 lut 2011, 23:37
dominika92, obiadki i herbatki nie poprawią Waszej sytuacji. One nie zmienią jego. Zrozum to.
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 01 lut 2011, 23:39
Jakbym ja nie pracowała i mój facet też nie i oboje byśmy siedzieli w domu i spędzali razem caaałe dnie i noce to byśmy joba dostali, a związek szybko by był w głębokim kryzysie!! To nie jest zdrowe dla nikogo!!
dominika92, a Ty musisz coś z tym zrobić...musisz zacząć się leczyć...a on powinien iść do pracy, do szkoły, cokolwiek..........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 01 lut 2011, 23:39
sunset, nie mówię że poprawią, ale wiem, że mnie kocha...:( dopóki się kochamy trzeba walczyć...;(

-- 01 lut 2011, 22:40 --

linka, on szuka pracy, ja terapii.... :( może to przez to...w końcu ponad 3 miesiące razem jesteśmy 24/7 ...
dogomaniaczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 01 lut 2011, 23:40
dominika92, nic na siłę... Bez sensu dobijanie siebie.
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 01 lut 2011, 23:42
dominika92, no ale jedna walcząca osoba nic nie zdziała....obie osoby muszą pracować na związek....porozmawiaj z nim poważnie, spytaj czy chce to zakończyć? jeśłi nie, to czego oczekuje i powiedz czego Ty oczekujesz...tak sie dalej nie da...
Tylko ochłoń przed tą rozmową, nie płacz, nie błagaj o miłość......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 01 lut 2011, 23:52
linka, właśnie dlatego pojechałam do rodziców, bo inaczej nie dałabym rady ochłonąć i przemyśleć. chce żebyśmy oboje dokładnie określili czego oczekujemy od związku. a tak pewnie by mnie udobruchał i zapomnielibyśmy już o całej sprawie...:(
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lakuda 02 lut 2011, 11:15
dominika92, właśnie przeczytałam.... tulę... :(
lakuda
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 02 lut 2011, 12:34
Odpier.doliłam się dzisiaj jak szczur na otwarcie kanału :mrgreen:
Nowe włosy, czerwone paznokcie, nowe ciuchy - czarna spódniczna i czarny sweterek - obie rzeczy z szarymi i srebrzystymi wstawkami. Wysokie obcasy. Kolega wszedł do mnie do pokoju, zagląda, zagląda i nic nie mówi. Pytam "co jest?", a on "a nic, dobrze wyglądasz..."
Cholera, zwykle pewnie wyglądam jak łajza :mrgreen:
Jest W. i staram się napawać jego obecnością, ale czuję się przy nim taka nieśmiała. Mam wrażenie, że jest piątek, bo on dzisiaj wylatuje do Paryża i nie będzie go już w tym tygodniu. Więc dla mnie to jest już koniec tygodnia. Reszta dni się nie liczy.
Fascynuje mnie moja głupota. Ale tego się już nie da leczyć.
Nie chcę myśleć o tym, co będzie potem. Co będzie, jeśli będzie źle. Nigdy nie liczyłam się z konsekwencjami. Zawsze waliłam ślepo w przepaść.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 02 lut 2011, 14:29
Korba napisał(a):Odpier.doliłam się dzisiaj jak szczur na otwarcie kanału :mrgreen:
.



Korba :mrgreen: udało Ci się mnie rozbawić a w tym stanie to niełatwa sprawa :mrgreen:
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 lut 2011, 14:31
Mnie tez :D
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 02 lut 2011, 14:46
domi, Daro, bardzo mnie to cieszy :D
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 02 lut 2011, 17:23
Kasiu, cieszę się ogromnie, że nastrój Ci dziś dopisuje. :*

Ja... się boję!!! :zonk: Mój chłopak napisał mi, że być może mamy świńską grypę, bo znowu panuje. :pirate: I ja się oczywiście nakręciłam, ratunkuuu!!!!! :why:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 02 lut 2011, 17:27
_asia_, Asiu mój nastrój balansuje od dobrego po histerię i powstrzymywanie łez.

Asiu, to ta głupia pora roku, a Ty jeszcze masz osłabiony organizm.
Mój siostrzeniec wczoraj przyjechał potwornie przeziębiony i ja też od rana kicham i mam katar.
Witaminy, czosnek, imbir i wygrzewaj się. Będzie dobrze, Słoneczko.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 02 lut 2011, 17:36
Kasiu, ale ja mam typowe objawy grypy, to nie jest przeziębienie!!! :why: Biorę witaminy, jem czosnek, imbir, piję herbatki ziołowe, syrop wykrztuśny, a czuję się coraz gorzej dzień po dniu. :( kurde, po co P. mi o tym pisał, do głowy by mi nie przyszło, że mogę mieć nie zwykłą grypę tylko świńską, a teraz się zadręczam i boję się, że umrę zanim zobaczę moją terapeutkę. :hide: Boże, ja normalnie dziś zwariuję!!!! :why:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do