Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 03 gru 2010, 18:55
Jestem po terapii właśnie.
Bardzo bolesny i trudny dla mnie temat był dziś poruszany.
Czuję się, jak z krzyża zdjęta :(
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 03 gru 2010, 19:01
Agnieszka_1988, ale ulzylo Ci chociaz troszkè???ja jestem wielkà zwolenniczkà terapii-gdyby nie one,pewnie bylabym w jakims zakladzie zamknietym i bujala siè na krzeselku....Napisz co z tà sytuacjà jak z telenoweli!!ciekawosc mnie zzera.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 03 gru 2010, 19:19
wovacuum, właśnie niestety terapia jest krótka i problem został rozgrzebany i ma zostać podjęty na nowo na następnej sesji, a ja się czuję, jak otwarta rana :( Może w tym też jest jakaś metoda...
Podejrzewam, że gdyby nie terapia to też byłabym już w szpitalu. W sierpniu byłam w takim stanie, że ledwo funkcjonowałam, płakałam cały czas... bałam się wszystkiego już...

Co do telenoweli :mrgreen: to mam poważny kryzys z chłopakiem, a pojawił się na horyzoncie ktoś zupełnie nowy... Czuję się nieco zagubiona teraz i mam wrażenie, że moja nerwica podejmuje decyzje a nie ja, co pewnie nie wyjdzie mi na dobre...
Dokładnie wszystko opiszę później, bo póki co myślę jeszcze o terapii i nie mam do tego głowy :roll:
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 03 gru 2010, 19:44
Agnieszka_1988, jakà masz terapiè??behawioralno-poznawczà??
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 03 gru 2010, 20:15
Zapraszam na gorącą herbatkę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 gru 2010, 20:22
namiestnik, W w-wie byłabym może około pólnocy ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 03 gru 2010, 20:42
namiestnik napisał(a):Zapraszam na gorącą herbatkę


och to ja do Warszawy mam gdzies z 1200 km...hmm jak wyruszè teraz,sniegi i mrozy bioràc pod uwagè-to moze w niedziele dotrè?? 8) :P
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 03 gru 2010, 21:09
Hm... ja znów schizuję, bo... oczyszczam rankę mojego zwierzaczka, a na dworze gonią bezdomne koty, przy bloku mają miskę i ktoś je dokarmia, to mięso często rozrzucają. I ja sobie chodzę wokół tego i po tym być może też, choć staram się obchodzić. Potem zdejmuję buty i stoją obok łazienki w korytarzyku i ja tam na bosaka albo w skarpetach latam i... potem w tych skarpetach kładę się na łóżku. Na łóżku często kładę ręcznik zwierzaka mojego, na tym ręczniku oczyszczam mu tę rankę, otwieram ją niestety. Czy jest możliwość, że przeniosę z zewnątrz nie wiem, wściekliznę?Z zewnątrz na buty, z butów na skarpety, ze skarpet na łóżko, z łóżka na ręcznik, z ręcznik na malucha (zwierzak), a potem i na mnie. Bo wariuję! Niech ktoś mi szybko odpowie, błagam!
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 03 gru 2010, 21:34
Daj luzu z wścieklizną. Wszystko jest ok. A jak się obawiasz to kotka można zaszczepić. :)



A herbatka - no myślałem, że może PM wpadnie - to już nie tak daleko. Anyway - jak do niedzieli to zaczekam :) Będę dolewał wody by czajnik nie spłonął ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 03 gru 2010, 21:50
Mam gryzonia ;). Czyli co, tak jak opisałam, nie ma możliwości? Męczy mnie to od jakiegoś czasu :(
Chodzi o to, czy ja na butach nie przyniosę, a potem nie przeniosę na niego przez tą rankę, którą codzien otwieram i przemywam. Buuu
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Salomea 03 gru 2010, 21:54
lady_butterfly, namiestnik ma rację... Uspokój się i wyluzuj. Wścieklizną można przede wszystkim się zarazić przez kontakt ze śliną bądź krwią chorego zwierzęcia... Musiałabyś mieć niesamowitego pecha by zarazić Twojego zwierzaka w taki sposób, jaki opisujesz... I faktycznie, zaszczep go, to od razu będziesz spokojniejsza. ;)
Salomea
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 03 gru 2010, 21:57
Prawdopodobieństwo jest bardzo znikome. Ale wykluczyć się nie da. Nie popadaj w paranoję - jest oki. Zobacz, że za każdym razem z jakąś nikłą szansą byś mogła przenieść zarazki z jednego przedmioty na drugi. Do tego w ogóle spotkać gdzieś te zarazki - co nie jest łatwe. Nawet wśród bezpańskich kotów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 03 gru 2010, 22:31
wovacuum napisał(a):Agnieszka_1988, jakà masz terapiè??behawioralno-poznawczà??



Tak.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 03 gru 2010, 22:48
co tam zboczki xD
Ostatnio edytowano 04 gru 2010, 15:35 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Koniecznie musisz mieć bluzgi w podpisie? Oo
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do