Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 27 wrz 2010, 21:16
Mi też zostało troche leków, bo dziś zmieniłem... Sulpirydu mam całą siatkę ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 27 wrz 2010, 21:21
No w TI jest wypas pod wzg. wizualnym (choc przynam,ze sie spodziewalam jeszcze wiekszej powierzchni) Natomiast zjezdzalnie (jesli ktos lubi szalec, a ja np. lubie) lepsze sa u wschodnich sasiadow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 27 wrz 2010, 21:24
a zjezdzalas z najwyzszej? ja az sie balem :D
jacas
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 27 wrz 2010, 21:28
Ja tez hehe :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 27 wrz 2010, 21:30
jacas, chciałabym pojechać do Tropical Island :105: były nawet takie plany żebyśmy z mężem tam pojechali ,ale wyjechaliśmy jednak gdzieś indziej. Moze za rok ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 27 wrz 2010, 21:32
marcja napisał(a):Ja tez hehe :D

i tam sa takie odstepy na zjezdzalni ze idzie sie ladnie otrzec :?
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 27 wrz 2010, 21:37
jacas napisał(a):
marcja napisał(a):Ja tez hehe :D

i tam sa takie odstepy na zjezdzalni ze idzie sie ladnie otrzec :?


Wlasnie teraz robia takie zjezdzalnie...:/ Byles moze na Fali w Lodzi? Tam tez sa odstepy i przez to zjazd jest bolesny. Super jest ta nowa zjezdzalnia kamikadze w Lodzi wlasnie,ale nie odwazylam sie zjechac, bo mialam wlasnie nawrot nerwicy,gdy tam bylam.Nie wiem,co mnie podkusilo by w ogole tam jechac w takim nedznym stanie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Valeria 27 wrz 2010, 21:42
no ładnie :) a Wy tak przy ludziach o ocieraniu hmmm?:))
moj dzien poniedizałek zaczełam 2 tydzien pobytu na oddizale dziennym psychiatrycznym i jest dobrze...napady lęku sa i beda ale ja bede twarda i sie nie dam..dobrze gadam bo po 2 drinkach jestem:)
zdróweczko Wasze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 27 wrz 2010, 21:44
Mi po drinach tez o wiele lepiej zawsze :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Valeria 27 wrz 2010, 21:48
no i tak trzymac:)
ja ostatnio czuje przypływ sił witalnych bo jestem wsrod ludzi ktorzy mnie rozumieja tu i w szpitalu:)no i mezus mnei wspiera...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 27 wrz 2010, 21:53
Magia jakaś. Spokój jak u Dalaj Lamy, dwa razy cośtam zjadłam i poszłam zwymiotować i teraz już pełen relaks.
Niby wszystko okay, a tak naprawdę spierdoliłam na całej linii, jak tylko się dało :bezradny:
Choj z tym, jutro też jest dzień.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7313
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Valeria 27 wrz 2010, 22:01
nic nie spierdoliłas babo...ja tu jestem i Cie lulam tak mocno....masz wiadomosc:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 27 wrz 2010, 22:07
Nie uwierzycie.....

Godz. hmmm jakaś 19.00, dzwonek do domofonu.... Jak się nikogo nie spodziewam, to często nie otwieram, dużo dzwonków - nie otwieram. Dzwonek bezpośrednio do drzwi - panika, nie otwieram. Siostra dzwoni, mówi, żebym otworzyła, paczka do mnie.....

Otwieram. Pan z pudełkiem kartonowym, otwartym. W środeczku patrzy na mnie niebieskimi oczętami takie wystraszone małe coś. Szare, puszyste. z grafitowymi uszkami, łapkami, i ogonkiem. 7-tygodniowy persik, z kokardą przy której jest napisane "Pokochaj mnie".
Bessi siedzi teraz przy mnie zafascynowana klawiaturą, gryzie mnie w łokieć. Wcześniej spała mrucząc na moich kolanach. Chyba się dobrze czuje, bo wywija się na wszystkie strony i pokazuje brzusio.
Nigdy nie miałam kota. W pierwszej chwili miałam ochotę ochrzanić siostrę, myślałam, co ja mam znią zrobić.... ja się sobą nie umiem zająć.... Wdrapuje mi się teraz na rękę i się patrzy na mnie. Kuleczka mała puszysta....

Korba i kot..... tego jeszcze nie było.....

[Dodane po edycji:]

Haniu, tulę Cię mocno. Został, bo Cię kocha. Naprawdę.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Valeria 27 wrz 2010, 22:12
Korba..swietnie:) ja tez chciałabym zwierzaka ale moj synek ma alergie a marzy mi sie golden retriver.....
moze kiedys....:)
Haniu sa osoby ktore nas kochaja bez względu na wszystko zaczynam w to wierzyc bedzie dobrze malenka:)
buziaki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do