Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 10 wrz 2010, 22:47
Zgadzam sie, moja kotka to Szatańskie dziecko, Belzebub wcielony :evil: Jest jak torpeda z ADHD.
Ale itak ją kocham, wkońcu zwierzeta wdaja sie we właścicieli :pirate:

Balbina^^, a może coś z pęcherzem ma? Czasem jak kocia ma problemy, czy początek choroby to tak robi.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 11 wrz 2010, 06:31
Dzień zaczyna się kiepsko, bo musiałam rano wstać, wkrótce do Warszawy, nie wyspałam się, w nocy dręczyły mnie jakieś dziwne, bardzo realistyczne koszmary, tak realistyczne, że jak się obudziłam to zapaliłam światło w korytarzu, bo nie mogłam dalej zamknąć oczu ze strachu. :oops: Głowa mi pęka, @ nie "nadjeżdża", grrrr!!! :evil:
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 11 wrz 2010, 08:11
Dzieki wszystkim za gratki ;)
Pół dnia wczoraj przeryczałam jak pomyslałam, ze moje dziecko będzie 10-11 godzin w przedszkolu(dojazd to pracy to 1-1,5 godz...). Za niska pensja by myśleć o zatrudnieniu jakiejś pani do zaprowadzania/odbierania. W niedzielę będziemy kombinować z babcią i prababcia jak to wszystko zorganizować by mała jak najmniej traciła na tym ale, jednym słowem, wszyscy będą mieli przerabane przez tą moją prace ;) Ale to moja wielka szansa, może nie na kariere ale zawsze bank wpisany w cv ładnie wygląda ;)
A jak będzie bardzo zle, czy to z przedszkolem czy czymkolwiek innym-zawsze można się zwolnić.
Muszę dzisiaj kupić jakieś spodnie i buty bo nie bardzop mam w czym w pon iść, zrobić większe porzadki w domu, większe zakupy itd
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez GreenEye 11 wrz 2010, 08:19
puszekokruszek, wielkie gratki, cieszę się, że udało Ci się dostać tą pracę :great:
Offline
ExModerator
Posty
526
Dołączył(a)
02 lis 2009, 00:33
Lokalizacja
Zielony Przylądek

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 11 wrz 2010, 08:32
Zasnąłem o 3-ciej, obudziłem się o 7-mej, widzę podwójnie z niewyspania. A jak jeszcze dodać do tego mgłę za oknem, to nastrój mi się robi co najmniej grobowy...
Roberrrto
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LukLuk 11 wrz 2010, 09:15
Jeżeli chodzi o wyjście z domu to miałem identycznie.
Pod wpływem ataków, lęków wyrobiłem Sobie takie przekonanie, że dom jest dobry a po za nim na pewno dostane ataku. I tak było jak wychodziłem od razu robiło mi się dziwnie, atakowały mnie natrętne myśli, czasem bałem się nawet spoglądać w niebo :( i tak trwało to dwa tygodnie. Nie chodziłem do pracy, nie jeździłem do dziewczyny, nie wychodziłem wcale. Aż czternastego dnia rano, Moja matka wpadła do pokoju i na siłę wysłała mnie do pracy .. :) zapierałem się, ale Ona postawiła na Swoim. (Moja mama dobra kobieta, też choruje na nerwice .. tylko, że Ona ma większe doświadczenie z radzeniem Sobie, o) .. Na dzień dzisiejszy mam jeszcze lekkie opory przed wychodzeniem, ale staram się nie zamykać w czterech ścianach. Nawet patrząc na dzisiejszą pogodę mam zamiar ruszyć cztery litery po za dom :) Dzień zaczął się od połówki Asentry i jazda :p, choć wcale nie jest kolorowo. Oby do wieczora :)

pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 11 wrz 2010, 09:25
Kasita, mogè napisac tylko tyle,ze moj màz przezyl bardzo cièzki wypadek samochodowy,rehabilitacja tez trwala trochè czasu-wiesz ja wtedy bardzo obawialam siè nawrotu nerwicy,atakow,lèkow itp.I tez mam corkè-tylko,ze w Polsce.W calej tej sytuacji wtedy pomyslalm sobie,ze jesli ja tez polegnè to co siè z nami stanie??????jak wyslè pieniàdze na utrzymanie corki,jak zaplacè rachunki??
Musiz znalezc jakies rozwiàzanie kochana ,bo oszalejesz a màzrazem z Tobà!!masz bardzo duzo na glowie teraz.Moze jednak powinas zastosowac jakies inne leki?przy takim wachlarzu objawow tylko propranolol masz?no to ten lekarz jakis dziwny trochè jest wg mnie kurde....
Bardzo Ci wspolczujè,ale musiz pomyslec o corce i mèzu-bo oni chyba teraz mogà tylko na Tobie polegac prawda??cièzka sytuacja...
A Ty jaki masz plan?Jak to widzisz?

ps;Wiesz co??u nas sà takie rozne fundacje zajmujàce siè wlasnie takimi sprawami,byc moze Twoja tez bèdzie pod to podlegac.W poniedzialek dowiem siè co i jak i dam Ci znac ok?? :smile:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Anabell 11 wrz 2010, 09:44
Kasita rozumiem Cię i współczuję, że tak cierpisz... U mnie właściwie wszystko ciągnie się od 12 lat z przerwami i niestety każdy nawrót był silniejszy... Miałam momenty, że czułam, że zaraz oszaleję, zwariuję postradam zmysły. Miałam dosyć takiego życia w którym wyjście do sklepu pa bułki sprawiało mi cholerny problem. Ale jest nadzieja i bardzo ważna jest według mnie świadomość, ze to jest tylko stan przejściowy, że to minie prędzej czy później, że przyjdą jeszcze dobre, spokojne i radosne dni. Wiem, ze ciężko jest w chwilach gdy choroba osiąga apogeum myśleć pozytywnie, ale trzeba chociaż próbować.
Cudownego sposobu akurat nie ma niestety, ale te kilka rzeczy mi zawsze choć troszkę pomagają:

http://moja-nerwica.republika.pl/
co-bardzo-optymistycznego-t6238.html

no i twórczość Anthonego de Mello dawała mi czasem takie wyciszenie.

No i może zmień psychiatrę bo ten propanolol jedynie to jakoś mnie nie przekonuje... Powinien Ci coś jeszcze chyba zapisać.
Nie poddawaj się, warto jest walczyć!
And I realize there is no peace of mind
Awake to see there is no remedy in sight
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 sie 2010, 22:40

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 11 wrz 2010, 10:02
Kasita, no tak-powrot do pracy na pewno zrobilby Ci dobrze-lepsze samopoczucie,wiècej kaski no i oderwiesz siè od tego wszystkiego na chwilè :smile: Szukaj tez prywatnych fundacji,ktore pomagajà w takich przypadkach-zacznij od google moze?
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 11 wrz 2010, 10:26
Kasita, napisałaś, że chodzisz na terapię do psychiatry. czyli rozumiem, że on poza wypisaniem proporanololu prowadzi z Tobą tradycyjną psychoterapię, tak?
zgadzam się z tym, co napisała wovacuum, wydaje mi się, że propranolol to trochę mało. on jedynie uspokaja serce i tym samym wycisza lęki, ale nie zapobiegnie ich powstawaniu. jesteś w naprawdę trudnej sytuacji (cudownie, że masz wsparcie rodziców), ale myślę, że oprócz terapii i doraźnego propranololu, dobrzeby Ci zrobił jakiś antydepresant, jeśli chcesz wrócić do pracy, to tym bardziej.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 11 wrz 2010, 10:29
A ja wam przerwę, ale chciałam tylko napisać, że znów mam napad lęków, już chyba powoli przechodzi w mega doła...
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7301
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 11 wrz 2010, 10:30
chojrakowa, Trzymaj się.... to minie
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 11 wrz 2010, 10:33
Dzień w dzień to samo... ja na odstrzał jestem.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7301
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 11 wrz 2010, 10:35
Też tak czasem myślę... Ale nie możemy się poddawać
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do