Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 24 sie 2010, 01:34
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 24 sie 2010, 01:57
esprit, moze od cisnienia?
dzisiaj o 4 rano pobudka, wyjazd do dziewczyny i o 1 w nocy powrot. padam
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 24 sie 2010, 02:14
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 24 sie 2010, 06:48
odstawiam leki :)
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lajla 24 sie 2010, 08:13
Shadowmere, trzymam kciuki.

Ja mam mdłości, mało spałam i nic mi się nie chce. Pochmurna pogoda współgra z moim wewnętrznym nastrojem. :?
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 24 sie 2010, 08:43
Jak zawsze , czytanie książek , internet . Może wyjdę na dwór . :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 24 sie 2010, 09:21
Stary jeszcze dziś i jutro urlop. Czwartek psychiatra, w piątek dentek, w poniedziałek dzieć pierwszy dzień do przedszkola-ciekawie ;)
Wysyłam cv, wysyłam, wysyłam..mam nadzieje szybko coś znalezć. Cokolwiek.
We wtorek zabieram się za remont, na pierwszy ogień- malowanie naszego pokoju. Pozniej wezme się za łazienkę, kibelek, przedpokój...moze płytki położę..choć mam nadzieje, że nie zdążę bo pójdę do pracy :roll:
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 24 sie 2010, 09:56
Shadowmere, Hania, jak to odstawiasz leki?

Znowu wczoraj wieczorem atak agresji.
Tak się boję, jak będę się czuła w tej Turcji z chłopakami.
Tak bardzo bym nie chciała zepsuć sobie tego wyjazdu.
Jeszcze parę godzin w pracy i zmykam się pakować.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 24 sie 2010, 09:59
Korba,
Kasiulka,ja za dlugo już biore te leki,za malo przerw,powinnam dac mózgowi odpoczac,bo boje się,że pewnego dnia się obudzę i nie będę pamiętac jak mam na imie. :shock:
Podobno przy dlugotrwalym zazywaniu ssri i snri,receptory się desentyzują-odwrażliiwiają-co oznacza,że i tak ich branie mija sie z celem..

[Dodane po edycji:]

Idę do sklepiku pa papki.przyniesc Wam cos?
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 24 sie 2010, 10:01
Hania, ale odstawiasz stopniowo? Pod kontrolą lekarza?

Boże.... ja też już tyle biorę, w tej chwili snri i ssri jednocześnie :shock:
Notabene jestem zrozpaczona leczeniem i jego ostatnimi efektami.

[Dodane po edycji:]

przynieś mi waniliowe belriso ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 24 sie 2010, 10:02
Shadowmere, ale lekarz o tym wie?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez oooooooooooo 24 sie 2010, 10:03
Shadowmere, witaj.to jak dlugo bralas leki bez przerwy?

[Dodane po edycji:]

Korba, a jaki lek snri bierzesz?jak je znosisz?jak dlugo juz bierzesz?
pozdrawiam
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 24 sie 2010, 10:21
o Jezu-już ponad dwa lata będzie-z bardzo malymi przerwami.
To bylo tak-najpierw wszystkie leki super dzialaly,potem zaczely sie schody,zmarla moja pierwsza milosc,dziad- alkoholik o ktorym wszyscy wiecie-sie pojawil,i nagle-bach!Jak za dotknieciem czarodziejskiej różdzki-moc leków się skonczyla.W tamtym czasie przerwalam też terapię.
Kiedy bylo dobrze-nie odlożylam lekow,bo balam sie,że przyjdzie deprecha.
kiedy bylo zle-no to przecież tymbardziej nie odloże,bo to sie mija z celem :shock:

Lekarz nie wie,mam wizyte za 2 tygodnie niecale.
Zawsze odstawialam z dnia na dzien.

[Dodane po edycji:]

Korba, przynioslam,czeka na Ciebie w lodowce,tylko nie zapomnij wpasc po nie po pracy ;)
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 24 sie 2010, 10:37
oooooooooooo, biorę velafax prawie 2 lata. na początku działał dobrze, bardzo wytłumił lęki, pomógł mi wrócić do życia. przy stopniowym odstawianiu zapadłam nagle na depresję (wpłynęły na to silne przeżycia emocjonalne), zwiększono mi więc ponownie velafax i włączono citabax. I tak biorę od 10 tygodni. Mam nastroje depresyjne, silne lęki oraz wszelkie inne możliwe "jazdy", momentami powiedziałabym nawet lekkie stany psychotyczne. Ogólnie misz-masz totalny, nie jest dobrze.

Haniu, Słoneczko dziękuję, nie zapomnę :*
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do