Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez -asia- 19 sie 2010, 09:25
brokenwing, dzięki, postaram się, wiem, że powikłania po grypie mogą mieć straszne konsekwencje. :(
-asia-
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez brokenwing 19 sie 2010, 09:28
Walni - babce w ambicje ,zasugeruj ,że dba za mało o córkę .Może to coś da ?
Powodzenia ,szybkiego powrotu do zdrowia mamy .
brokenwing
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 19 sie 2010, 09:38
-asia-, też myślę, że dobrze byłoby wezwać lekarza. lepiej dmuchać na zimne.
ja też dzisiaj fatalnie spałam. ogólnie po citabaxie budzę się po kilka razy w nocy.
nie chce mi się pracować, pogoda ponura, ale przynajmniej chłodno jest. smutno mi jakoś i bezsensownie.
i jakoś nie mogę się pozbierać po wczorajszym filmie - tak bardzo chciałabym móc oderwać się od rzeczywistości.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ludowa 19 sie 2010, 09:46
Mam dziś mnóstwo roboty i wiele wskazuje na to, że nie wyjdę z pracy przed 21. Powinnam sie spakowac i tu spać. Byloby ekonomiczniej :? .
Ludowa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 19 sie 2010, 10:15
hej Wam :D alez Wy wczesnie wstajecie-ja klacham z corka pol nocy i potem sà tego efekty,ze wstajè jak neptyk o 10 rano :hide:
Asia zadzwon po lekarza rodzinego albo na pogotowie-z grypà nie ma zartow tak jak mowià moi przedmowcy.A babcià siè nie przejmuj.
Ja wczoraj bèdàc w Lille ,w centrum handlowym,ktore tak lubiè-o malo nie zemdlalam :? zrobilo mi siè bardzo slabo...jak nigdy dotàd,kurde nie wiem co to bylo??mam nadziejè,ze to nie powrot nerwicy??tylko nie to!!!Chyba za bardzo wszystko przezywam ostatnio..ach.za godzinkè lecè do pracy.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 19 sie 2010, 11:53
Rano - masakra, potworny ból brzucha,skurcze, mdłości, trzęsawka lekka - wszystko w związku z @, masakra jakaś....... :-| Jak ja się perfidnie wtedy czuję.....porażka....zapodałam sobie ketonal i jakoś powoli przeszło. Teraz już jestem w domku ale na 18 muszę podbić do pracy na godzinkę...nie chce mi się za bardzo, ale w celach szkoleniowych więc zawsze warto :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 sie 2010, 13:35
wczoraj sobie uświadomiłam że już za tydzień egzamin tak więc teraz cała jestem sparaliżowana ze strachu...:( tak bardzo się boję nie wiem jak ja to przetrwam.. na bank zemdleję ;( jezu..nei przestanę o tym myśleć..nie jestem nic w stanie zrobić..wywalcze dziś u psychiatry jakiś lek mocny..i dodatkowo wrócę do leków..bo nie ma wyjścia bo rodzina i chłopak mówią że tak będzie lepiej..a ja głupia myślałam że dam radę bez ;( jednym słowem do dupy dzień i cały następny tydzień też ;( jestem jednym wielkim chodzącym atakiem paniki.
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez cookiecrisp 19 sie 2010, 14:20
dominika92 napisał(a):wczoraj sobie uświadomiłam że już za tydzień egzamin tak więc teraz cała jestem sparaliżowana ze strachu...:( tak bardzo się boję nie wiem jak ja to przetrwam.. na bank zemdleję ;( jezu..nei przestanę o tym myśleć..nie jestem nic w stanie zrobić..wywalcze dziś u psychiatry jakiś lek mocny..i dodatkowo wrócę do leków..bo nie ma wyjścia bo rodzina i chłopak mówią że tak będzie lepiej..a ja głupia myślałam że dam radę bez ;( jednym słowem do dupy dzień i cały następny tydzień też ;( jestem jednym wielkim chodzącym atakiem paniki.
ja za tydzień wracam do szkoły, a jak pomyślę że to właśnie 1 września zaczęła się moja nerwica (wiec ciezko zaprzeczac ze mialo to zwiazek z pojsciem do szkoly) to az mnie drgawki biorą hohoho zajeb*oza po prostu ^-^ ale jak jest ciezko to sobie mysle ze najwyzej sie zglosze do tego mlodziezowego osrodka nerwic w zagórzu (tam mam nawet bliżej niż do wa-wy), i zanim podejmuje konkretne kroki w tym kierunku, juz mi troche przechodzi :smile: przezylam tamten rok, moze i teraz sie uda. a leki... mimo tego co mówi wiele osob (ktore zwykle nie maja problemow wymagajacych powaznego leczenia), ja uwazam ze przy ciezkiej nerwicy dobrze jest je sobie brac przez dluzszy czas, no bo jak mowią: w spokojnym ciele spokojny umysl... czy jakos tak :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
07 lip 2010, 16:12

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 sie 2010, 14:22
cookiecrisp, no ja też wracam a póki co ledwo wychodzę z domu tak więc w ogóle masakra..mnie psychiatra chce tam wysłać do zagórza ale jakoś jestem negatywnie nastawiona..jak dostanę się do szkoły pod blokiem to może będzie dobrze..
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez cookiecrisp 19 sie 2010, 14:50
będzie dobrze :D
a jak nie... to spotkamy się w Zagórzu ^-^
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
07 lip 2010, 16:12

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dekiell 19 sie 2010, 15:00
jak u was z nerwicą ???? robicie sie może cali czerwoni ???
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
19 sie 2010, 14:46

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 19 sie 2010, 15:05
Derelka zaatakowała po podwójnej dawce środków na sen.
Ale dotlenienie się na rowerze pomogło :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 19 sie 2010, 15:10
Przez ostatni tydzień musiałam trzy razy (!) wziąć benzo. Nie mam typowych ataków. Są inne. Ale są. Bez SSRI był ok jeden na 4 miesiące, a teraz?!... Nagle robi mi się słabo, zaczyna boleć mnie głowa, łapie mnie szczękościsk, zaczynam mieć problemy z pamięcią i coś co było 5 minut wcześniej wydaje mi się jakby było godzinę wcześniej... Rośnie lęk, czym gorzej się czuję, tym bardziej rośnie lęk.
Biorę benzo, pare minut i zaczynam się uspokajać. O co tu chodzi? Czy to ataki nerwicy, tylko zmienione?


p.s. Czy jest tu ktoś, kto zna się na podatkach, fakturach itp? Potrzebuję pomocy!
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez 19_latek 19 sie 2010, 17:04
U mnie dzis masakra, ojciec od rana pijany, cos czuje ze kiedys nie wytrzymam i cos mu zrobie jak zacznie sie awanturowac, wstyd tylko przynosi.
19_latek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do