Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 21 lip 2010, 12:03
wovacuum, zazdroszcze Ci tej Belgii:)) Bardziej europejsko i blizej Polski.Niestety ja mam moze i glupi charakter bo tesknie na smierc i zycie wlasnie,ale narazie nic z tym zrobic nie moge.Tym bardziej,ze mojemu M. Anglia sie podoba.
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 21 lip 2010, 12:10
isabella_28, bo Anglia jest cudowna!! a czy belgia jest bardziej europejska??nie powiedzialabym..ja mieszkam we Flandrii a to wieeeeeelka wiocha.Z miast ktore warto zobaczyc to:Bruksela ,Gent,Brugge,Ostenda no i Antwerpia..i to tyle.A Anglia?? rany tam jest tyle do zwiedzania..bylas w Cardifie??miasteczko jak z bajki.Chyba Cie kiedys odwiedzè w tej Anglii-w sumie nie mam daleko :oops: :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 21 lip 2010, 12:20
A ja nie lubię Anglii i Irlandii. Może dlatego, że eks mojego chłopa tam mieszka :pirate: Ale nie podoba mi się tamtejszy klimat- tak tam ponuro i szaro... Natomiast spodobała mi się Dania, piękna Kopenhaga :roll: Chociaż fakt, w Polsce są najpiękniejsze krajobrazy jak dla mnie- pole, lat, morze, jeziora...
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 21 lip 2010, 12:22
wovacuum, Flandria :105: Toż to wylęgarnia największych malarzy :D
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 21 lip 2010, 12:27
jeśli chodzi o Anglie, to polecam Wiltshire - Abbey Gardens należące do pary nudystów - tam jest jak w bajce. Niedaleko przepiękne Bath z rzymskimi łaźniami i Bristol z piękną architekturą. Malmesbury też lubię, chociaż mało co tam było do zwiedzania, ale mi wystarczyły pola przy rzece do spacerowania i leżenia do góry brzuchem :mrgreen:

Siedzę w pracy i ściemniam, na zewnątrz upał jak cholera, zdyyyycham.
Zaraz mam zadanie specjalne i musze się przetransportować do drugiej placówki.

Nie ma to jak wyjść z klimatyzowanego pomieszczenia prosto w 30-stopniowy ukrop
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 21 lip 2010, 12:43
Shadowmere, to ze wylègarnia to fakt...ale jak dluzej tu pomieszkasz to wtedy widzisz nie tylko malarzy ale zycie codzienne,czyli krowy ,pola z porà,kukurydzà i kapustà :lol: dlatego myslimy o przeprowadzce do wiekszego miasta-brakuje mi ludzi i tlumow,sklepow,galerii i pubow.Moze w przyszlym roku?zobaczymy. :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 21 lip 2010, 12:46
Irlandia....mmmmmmmmmmm...nawet jakby tam sam Osama mieszkał i tak bym ją lubiła ;)
Piękne zielone wzgórza, klify, morze......ja tam jestem zakochana, tak samo Szwecja - lasy lasy lasy i zieleń, piękne drogi, urocze nadmorskie miasteczka i nigdy-nigdzie nie spieszący się ludzie :105:
Eno ale wracając do tematu, przyjechała do mnie siostrzenica na dwa tygodnie i nie mam chwili spokoju a co za tym idzie chodzę cały czas poddenerwowana + pogoda.......
Plany wakacyjne już po raz pincetny się zmieniły i tym razem na spontanie lecimy na dwa tygodnie do Egiptu :mrgreen: zobaczę pyramydy i będę snorklingować :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 21 lip 2010, 12:47
wovacuum, a widzisz,tęskni się często za czymś czego się nie ma.Mi się marzą krówki,koniki,pola i cisza.. :D
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 21 lip 2010, 12:51
doksy, bierz się do roboty, a nie tam lasy, rzeczki, łączki :mrgreen:

ja ostatnio po 12 godzin zasuwam............. :P
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 21 lip 2010, 13:21
wovacuum wole stokroc bardziej widoki kukurydzy,kapusty ,krowek (sa bardziej polkie):)Niz widok owiec,ktorych juz nie lubie i zielonych lak;/ Coz za psychodeliczne widoki;/ :why:
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 21 lip 2010, 14:30
robię przemeblowanie w domu,najchętniej zmieniłabym dom,ale jak sie nie ma co się lubi to się lubi co się ma:)może przynajmniej poprzestawianymi meblami uda mi się troszkę o nim zapomnieć?ach! życie! kocham Cię kocham Cię nad życie:)))))))))))))
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 21 lip 2010, 14:56
Piorunka, a ja bym teraz chetnie sie teleportowala do upalnego dolnoslaskiego lasku i pospacerowala ,wdychajac swieze,cieple powietrze.Blogie uczucie...Ukrywajac sie przed promykami sloneczka.Sorki za moj nastroj,ale ja akurat jestem z tych osob ,ktore tesknia najmocniej w Swiecie i sa bardzo wrazliwe:( Kolejny raz bedac w kraju rozdrapalam dotkliwie ,,rane'',ktora bede musiala zaleczac przez cale zycie...Nie zycze nikomu tak podlego niekonczacego sie uczucia jakie w mnie siedzi.To tak jakby Was opuscil ktos bliski,przepolowione serce na pol...A kiedys myslalam,ze nigdy tesknic nie bede.Jakze to bylo bledn myslenie.Staram sie jakos trzymac,ale mysli same nachodza,placze i slucham polskich starych piosenek.
Jakze Was drodzy emigranci podziwiam za chec do zycia,wytrwalosc i zdolnosc zaklimatyzowania sie w obcym kraju.Brawo
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wrazliwy 21 lip 2010, 15:11
Witam,

Mój dzisiejszy dzień?

Pobudka, ból brzucha, lekki lęk. Śniadanie, mycie zębów, atak boleści brzucha i wizyta w kibelku.
Uspokojenie się, popracowanie trochę, pójście na miasto załatwić jedną sprawę i zrobienie zakupów spożywczych po drodze.
Teraz siedzę sobie na necie (w tym na tym forum:) ) i przygotowuję sobie obiad. Później popracuję trochę jeszcze. A później zamierzam pójść pobiegać.:)
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 21 lip 2010, 15:20
isabella_28 mój śmiech na koncu wiadomości byl smiechem szyderczym mój mąż odszedł a raczej ja go w końcu wyrzuciłam ze swojego życia po tym jak o mały wlos mnie nie zabił własnymi rękami...siedzę teraz posiniaczina i obolała...i nie wiem już gdzie się ukruć zeby o tym wszystkim zapomnieć.w "naszej"sypialni jest moja krew na dywanie,na ścianie...i gdzie tam jeszcze...złamane serce...hm...nie pamiętam już jak to boli...a moze właśnie to co teraz czuje to jest złamane serce?
Piorunka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do