Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 29 maja 2010, 10:49
wovacuum - nie ma za co, ja się często ratuję właśnie solą jodobromową, bo antybiotyki mi nie pomagają, a inhalacje tak. Bardzo dobry jest też olejek tymiankowy.
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2010, 11:19
esprit,

Jak masz elektroniczny ciśnieniomierz to wiesz.......wypierd.l go na hasiok. Te ciśnieniomierze wywołują tylko niepotrzebne stany lękowe. Są niedokladne. Najlepszy to taki z pompką i słuchawka lekarska.


Joaśka,

Też nie czuję się dobrze. Wstalam z napieciem. I znowu bóle głowy i pleców. Wzięłam paracetamol. Nie wiem może przyplątała sie migrena. Oczywiście z napięcia i stressu, nerwicy i obniżonego nastroju. Mam dość takich rewelacji z moim samopoczuciem. Naprawdę martwię się o siebie.
I oczywiscie nic mi się nie chce,zero mobilizacji, sil witallnych, czuję opór przed czymkolwiek, przed jakimkolwiek działaniem. A mam troche zaleglosci z pracy.

MIałam Joasiu taką sytuację na szkoleniu: byli teżdyrektorzy szkól no i my-z przedszkoli. Jak szkoląca coś mówiła...to ja sie odezwałam.....to tyczylo się szkół, ale mnie intereował temat. No i jedna dyrektorka przedszkola powiedziała "Monika...po co się odzywasz, to sie nie tyczy przedszkoli" . K.....a, zagotowło sie we mnie. POdeszłam do niej w przerwie i powiedziałąm jej,że mnei to interesuje bo mam podobną sytuację w przedszkolu.
Joasiu, ja nie umiem zcierpieć jak mi ktoś zwraca uwagę. Jak to zmienić? Poryczałam sę nawet teraz jak to piszę. Czy ja jestem taka beznadziejna? Nie interesujęsiętym czym powinnam, moze za bardzo drążę tamat. Jestem taka zagubiona we wszystkim, w całym moim życiu! i ten opór we mnie przed wszystkim.
Jutro mam isć do chrześnicy na urodziny. I nie mam chęci. Bo nie mam humoru. Będę tam siedziałą jak na tureckim kazaniu. Jestem zniechęcona doslownie do wszystkiego.

Dlaczego masz Joasiu przerwę w terapii?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 29 maja 2010, 11:30
Moniko, a od dawna źle się czujesz czy dopiero po tym wyjeździe? Kiedy ostatni raz robiłaś sobie badania kontrolne? No stres i napięcie robią niestety swoje, wiem coś o tym, bo całe życie się na wszystko „strzępię”, a organizm to odchorowuje.
Ja nie wiem jak to zmienić, też biorę wszystko do siebie, no i potem oczywiście rozpamiętuję, rozkminiam to 10 razy i wbijam sobie do głowy jaka to ja jestem beznadziejna. Póki co nie udało mi się tego wyeliminować. Właściwie powinnam się do tego przyzwyczaić, w końcu mam tak całe życie... Ale jednak mam nadzieję, że może kiedyś pięknego dnia będę miała w głębokim poważaniu to, co ktoś mi powie...
Idź na te urodziny. Może trochę jednak zapomnisz o złym samopoczuciu? Najpierw się nie chce iść, a potem często się okazuje, że jest fajnie, i nastrój się poprawia. Tym bardziej, że to Twoja chrześnica... Ile ma lat?
Mam przerwę w terapii, bo moja terapeutka znowu wyjechała na jakieś szkolenia.
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 29 maja 2010, 11:37
Nienawidzę tego jak się czuję.Od rana brzuch i glowa bolą,do tego nie mam na nic siły,chęci.Moglabym leżeć i patrzeć w sufit.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 29 maja 2010, 11:46
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Ostatnio edytowano 29 maja 2010, 11:54 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2010, 11:50
Shadowmere,

Haniu......wiesz, mi się wydaje,że jestem w takim punkcie, w takim stanie,że zdezorientowanie bierze górę. POprostu nie wiem co mam robić. Nawet to nad czym pracuję.....czyli nad swoją niezalżnością w pracy, nad swoim zdaniem, ...to nie wiem czy to jest dobry kierunek. Terapeutka mi powiedziała,że podchodzę zadaniowo,że widzi moja pracę, tylko dlaczego ja sie coraz bardziej gorzej czuję?
Jestem na pograniczu...taki stan......że nie wiem co wybrac jak zrobic. Opór. I nie jestem przekonana do niczego. Nie umiem tego stanu wyjaśnić. Tylko płakac mi się chce. Nie mam zadnego wsparcia...w nikim. Matka z ojcem to nawet nei wiedzą ,że się tak czuję. Widzą tylko,że się separuję.Tzn. odbierają ,że nie jestem pomocna im ,że o wszystko się kłócę z nimi. Zresztą nie wiem jak mnie odbierają....jak lenia, któremu sie nic nie chce robić. To wszystko napewno poprzez moją złość. Najgorsze,ze nie wiem skąd się ona bierze i na co jestem zła. Chyba obwiniam ich o wszystko, o mój stan, ......a to,że mogę ich obwiniać....to też nie wiem skąd sie to wzięło. Może źle sobie sama coś interpretuję? Oni nie wiedzą co ja czuję. Nigdy się u mnie w domu nie rozmawiało o emocjach, same tylko kłótnie.
Totalny mętlik w głowie. Mam ochotę pójść się znowu położyć. Męczy mnie moja egzystencja w takim stanie. Wydaje mi sie,ze jakbym zniknęła.....to nie wywarłoby to na nich zadnego wrazenia.
Wiem,że muszę zmienic cos w swoim postrzeganiu swiata, ludzi. Ale nie wiem co-w takim jestem punkcie. Nie wiem co chcę, moje marzenia, które miałam niegdyś wydają mi sie obce,że są nie moje. Że na tamtem czas były takie realne, a teraz wydająmi się płytkie i nie wiadmo czy zmieniłyby mnie jako czlowieka. Poprostu nie wiem czy uczyniłyby mnie szczęsliwą.
Boję się,że nie. Że ktos z kim mogłabym być,że to byłby staracony czas. I dla mnie i dla tego kogoś. Wydaje mi sie,że nic by to nie zmieniło. Czy tu właśnie są te moje ukryte emocje? To czego sie mogę bać? Co to może być? Strach przed odrzuceniem? Przez uzewnętrznieniem uczuć wobec drugiego człowieka? Jest mi tak źle i smutno z tym wszystkim.....
Kiedy to wszystko sie zmieni? A terapii wcale nie rozumiem. Terapeytka mówi,że nie widzi nic niepokojącego, a mi jest coraz gorzej. Czasami myślę,że sienad sobą użalam. Ale jak mam zmienić to,żeby sięnei użalac jak nie mam powodu do radosci?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 29 maja 2010, 11:51
Shadowmere - Ty też Biedulko tak źle się czujesz? (przytulam) Może to jakieś objawy niepożądane leków, które obecnie bierzesz? (bo chyba coś bierzesz, tak?) Jadłaś chociaż jakieś porządne śniadanie? Bo miałaś zacząć dbać o swoje zdrówko...
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2010, 12:01
Joaśka,
Joasiu mi się wydaje,że od dłuższego czasu źle. Że coś jakby terapia nie działa. Tak jakby od moich myśli. Ale nie sposób ich zmienic. Przecież nie będę w kólko powtarzała,ze jest mi dobrze,że świat jest piękny .....wiem,że jest piękny....bo to u mnie nie działa. Jestem oporna na jakieś afirmacje. Badania kontolne czyli krew, i hormony tarczycy miałam robione w sierpniu i w listopadzie. Cytologię w styczniu.Cholesterol i cukier w lutym. Wszystko było ok.
Ja to tłumaczę tak,że jaka psyche, taka soma. Moje myśli mnie wykańczają.

Chrześnica ma 20 lat. Mieszka blisko. Muszę się zmusić. Przecież nie mogę nie pójść tam.
Moja mama i tata też dostali zaproszenie....i tak nieswojo mi z nimi tam być. Mam taki opór przez rozmową jakąkolwiek z nimi. Nie wiem od czego to sie bierze...niechęc rozmowy z nimi. A z drugij strony boli mnie,że się mną nie interesują. To takie nienormalne te moje myślenie. Przecież nei zejdę na dół i nie zapytam" Interesujecie sie w ogóle mną?" Bo mam świadomość,że ja sie tez nimi nie interesuję. To wszystko takie popier.....e.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 29 maja 2010, 12:06
Esprit- jestem z Tobą duchem, pamiętaj :smile: Wszystko się uda! A zazdroszczę Ci jak cholera :105: Miałam Ci dzisiaj rano eska wysłać, ale pomyślałam że pewnie jesteś zajęty, więc piszę tutaj :P Trzymajcie się tam z żoną, bądz przy niej ciągle i wspieraj, dacie radę. A my tu wszyscy trzymamy za Was mocno kciuki :great:

A ja dziś jadę do szkoły, tylko jeszcze nie wiem o której bo mam lenia :P ;) Miałam dzisiaj niemca zaliczyć ale nic nie umiem, i nie poszłam na egzamin z anglika- napiszę go w czerwcu. Walić to :twisted: :P ;)
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 29 maja 2010, 12:09
Monika1974, takie bóle głowy połączone z bólem karku i pleców też miałam. te bóle promieniują czasami przez ramiona aż do łokci. Okropieństwo. To chyba bóle napięciowe, ze stresu. Sama nie wiem.

Widzę, że wszyscy kiepsko czujemy się dzisiaj.
Ja miałam fatalny wieczór, na szczęście mianseryna pomaga w spaniu, więc w nocy spałam. Teraz wciąż leżę w wyrku, bez weny do czegokolwiek. Jestem zmęczona, mam bardzo obnizony nastrój (to już stałe odczucie), nic tylko położyć się i zdechnąć ;)
Trzymajcie się wszyscy cieplutko.

esprit, trzymam kciuki za dziudziusia :)

[Dodane po edycji:]

Shadowmere napisał(a):Korba, To Ty teraz na zdjęciu??????????


A co, wystraszyłaś się? :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 29 maja 2010, 12:15
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 29 maja 2010, 12:21
Korba napisał(a):
Shadowmere napisał(a):Korba, To Ty teraz na zdjęciu??????????


A co, wystraszyłaś się? :mrgreen:

Dementuję :mrgreen: bo to moja ukochana "zakochana złośnica" Julia Stiles :D

Mój dzionek, posprzątałam chałupkę, zaraz idę szorować powłoki skórne i myć kudła - na 15 mam party rodzinne w restauracji, będzie dobry obiadek, a że nad rzeką, będzie gdzie się przejść i w końcu pogoda na sandałki :yeah: :yeah: :yeah:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2010, 12:22
Korba,

Też myślę,że to napięciowe. Tak, promienują na całe rece, mięsnie rąk, do tego nawet z tyłu lędźwie mnie bolą, nogi. Znam ten ból, nienawidzę go. NIe umiem wpłynąc ,zeby sieto zmieniło.

Co do zdjęcia.....jestem w szoku. Piękna z Ciebie kobieta. W ogóle jak tak patrzę na Wszystkich fotki.....to sami misterzy. Choroba atakuje w większości chyba tych najpiękniejszych i najprzystojniejszych.

NIe wiem co zrobic w weekend. Pustka. Na siłę szukac towarzystwa? Nie chce mi się. Po co? Żeby udawać ,że wszystko jest w nalezytym porządku?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 29 maja 2010, 12:22
Nie, bo Julia to moja ukochana!! :P
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do