Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 06 lis 2009, 14:13
samopoczucie moje bez wiekszych zmian Monia... nie jest dobrze... :(
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 lis 2009, 14:13
Aldik- taki tryb życia prowadzę od roku, odkąd zaczełam studia. Wcześniej byłam w liceum i codziennie wstawałam o 5 rano.

Polakita- u mnie sport jest wykluczony. Kiedyś bardzo dużo sie ruszałam, ale teraz wolno mi jedynie chodzić na spokojne spacery i czasem na basen. Wszystko ze względu na tą wadę kręgosłupa którą mi wykryli w tym tygodniu :( Jedynie ćwiczenia lekkie na kręgosłup, pozatym zero sportu.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 06 lis 2009, 14:25
lekki schizik mnie chwycił przed sesja bo na 16 do psychologa znów sie wybieram :D :-| :? :roll:
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 lis 2009, 14:28
To jak sie żle poczujesz to pomyśl że nie jesteś sama - ja na 16 mam szkołe i też lekki stresik.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 06 lis 2009, 14:42
magdalenabmw napisał(a):Polakita- u mnie sport jest wykluczony. Kiedyś bardzo dużo sie ruszałam, ale teraz wolno mi jedynie chodzić na spokojne spacery i czasem na basen. Wszystko ze względu na tą wadę kręgosłupa którą mi wykryli w tym tygodniu :( Jedynie ćwiczenia lekkie na kręgosłup, pozatym zero sportu.

no to kiepsko! ja bym nie wytrzymała bez odrobiny ruchu od czasu do czasu. Czy załatwiłaś się chodzeniem na szpilkach? To byłaby niezła przestroga dla innych... na szczęście ja wolę płaskie buty. A jakie masz opcje wyleczenia się?
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 lis 2009, 14:57
Polakito- główną rolę w skrzywieniu moich pleców odegarły trzy rzeczy:
-chodzenie na bardzo wysokich szpilkach po 10h dziennie na ok 12-13cm
-przetrenowanie, tzn uprawianie zbyt dużej ilości sportów w wieku dojrzewania i zbyt intensywnie
-szybki wzrost (mam 173cm), osoby wysokie mają ponoc problemy z kręgosłupem

Mam szansę na wyleczenie bo te wady nie są mocno pogłębione, ale są dwie - spłycona lordoza odcinka lędzwiowego i klifoza łędzwiowego z prawej strony. Czyli mam za mało wygięty kręgosłup i powyginany na prawo. :?
Teraz muszę wykonywać te lekkie ćwiczenia, spać na twardym materacu (brrr), czasem basen i sie nie przemęczać, zero dzwigania itd

I kto mi powie że sport to zdrowie? :mrgreen: W moim wypadku tak nie było.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 06 lis 2009, 15:54
to właśnie chyba zależy od tego jak zaawansowane są te wady. Mi ostatnio też rentgen (przy jakimś innym badaniu) wykrył lekkie skrzywienie kręgosłupa ale chyba to nic poważnego. A ty - pewnie powinnaś wykonywać te różne ćwiczenia zalecone przez lekarza! regularnie. Moja mama miała problemy z kręgosłupem ale zaniedbuje te ćwiczenia i niestety wtedy jej się odnawia kiedy nadweręzy kręgosłup.
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 lis 2009, 15:59
Wykonuję je. A bolą Cie plecy? Bo mnie bolą non stop od lipca. I przyczyn tego bólu szukałam już nawet u ginekologa.
Jak bolą to trzeba iść na rtg, a jak nie bolą to olać :roll: Tak mi lekarz powiedziała.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 06 lis 2009, 16:08
Nie, na szczęście nie bolą :) w ogóle raczej nic mnie nie boli i nie mam jakichś większych problemów zdrowotnych, a rodzinę mam długowieczną, więc w chwilach lęków nerwicowych tak sobie myślę i się pocieszam ;)
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez malenka20 06 lis 2009, 16:46
Cześć dziewczyny. Ja od kilku dni znow czuję się fatalnie... Dziś wykupilam moj lek, ktory wczesniej odstawilam - ParoMerc, wzielam, ale leki nie mijaja....zastanawiam się czy wziąć jeszcze jedną....Mam przepisane raz dziennie. Wczoraj wieczorem bilam siez wlasnymi myslami, nie potrafilam zasnac, rano wstalam, po kilku godzinach znow to samo....Mam tak nasilone lęki ze nie wytrzymuje i zaczynam ryczec - ze strachu w dodatku puscila mi sie dzis krew z nosa...do tego oczywiscie dochodzi bol brzucha, zawroty glowy, oslabienie. Mam 20 lat a czuję sie jakbym miala 50.... Jestem zmeczona ta choroba, takim zyciem. Chodze wypompowana z sil psychicznych i fizycznych, i jeszcze musze skads je brac na znalezienie pracy itd....Zapisalam sie tez do psychiatry na 26 listopada. Jedynym, prawdziwym lekarstwem dla mnie jest moj chlopak, przy nim czuję sie zdrowa. Najchetniej zasnelabym i obudzila sie dopiero wtedy gdy bedzie po wszystkim :( :( :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
31 paź 2009, 23:31
Lokalizacja
Wroclaw

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 06 lis 2009, 16:54
malenka20, jezeli masz przepisane na razie jedną tabletke to tak zażywaj, to nie jest lek po którym lęki mijają kiedy tylko go zażyjesz, jego działanie w pełnie odkrywa się tak 2- 4 tygodnie.
Ale faktycznie też się czuję jakbym miał tak z sześćdziesiątke :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 06 lis 2009, 16:56
Maleńka, lepiej nie bierz leku bez konsultacji z lekarzem... pewnie trzeba troche poczwekac na jego dzialanie... Ten caly Twoj post to tak jakbym pisala o sobie... ehh
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 06 lis 2009, 17:23
Razorbladerka_, juz lepiej siè czujesz?muszè ci napisac ze niezle mnie wczoraj wystraszylas :evil: noc zarwana u mnie to dzien do dupy,ze tak powiem,ale skoro piszesz to znaczy ze zyjesz... i dobrze ;) pozdrawiam wo.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez malenka20 06 lis 2009, 17:28
Razorbladerka_ to jesteśmy dwie;) Razem będzie nam raźniej pokonac to cholerstwo.... Czytalam Twoje posty i mialam kiedys takie same mysli jak Ty. Czasami stalam przy oknie i mialam ochote skoczyc no ale wymiękłam.... Na szcęście teraz juz nie mam takich mysli ale na początku mialam tak silne napady lęku, ze czulam jakby cos mnie opetalo i to cos kazalo mi sie zabic. I myslalam ze to jedyny sposob zeby przed tym horrorem uciec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
31 paź 2009, 23:31
Lokalizacja
Wroclaw

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do