Walka o krzyż

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Walka o krzyż

przez RafQ 17 sie 2010, 01:44
Dużo humoru w tym temacie :lol:.Mało kiedy się śmieje i rzadko coś jest w stanie mnie rozśmieszyć.Jak widać cała ta sprawa z krzyżem jest jednak wyjątkowa :mrgreen:.

Kiedyś dobra też była akcja z Abp Wielgusem,z której też był niezły polew.Jednak krzyż zdecydowanie ją przebija i zapewne na długo pozostanie w pamięci.

Ciekawe czy będzie w przyszłości coś jeszcze lepszego :mrgreen: .

Może jakieś powstanie wywołane przez sekte ojca dyrektora ;) ? Byłoby zapewne bardzo ciekawie :twisted:
RafQ
Offline

Re: Walka o krzyż

przez brokenwing 17 sie 2010, 02:17
Ciekawe czy będzie w przyszłości coś jeszcze lepszego :mrgreen: .

Może jakieś powstanie wywołane przez sekte ojca dyrektora ;) ? Byłoby zapewne bardzo ciekawie :twisted:



masz jakieś wątpliwości ? Guru dyrektor niezawodnie coś nam zapoda.
PS
pamiętasz stary dowcip ?
wsiadają dwie zakonnice do autobusu

,,,,i jedna mówi
-medaliki do kontroli ,prosze przygotować
brokenwing
Offline

Re: Walka o krzyż

przez RafQ 18 sie 2010, 22:25
Dziwne,że jeszcze nikt nie skomentował ostatnich fajnych zajść pod krzyżem.Z racji mojego dobrego humoru w dniu dzisiejszym, postanowiłem sprawdzić jak sprawy się mają ;) .

I tak:

"Dziś stołeczna policja zatrzymała 60-latka, który przyszedł pod Pałac Prezydencki z granatem i groził przeciwnikom przeniesieni krzyża. Dzień wcześniej zatrzymany został 71-latek, który rzucił w tablicę na Pałacu Prezydenckim słoikiem z nieczystościami."

O ile nieczystości rzucone przez tego szanownego Pana nie były czymś nadzwyczajnym,to typ z granatem pojechał już po całości ;) .Szacun!

Szkoda,że go nie zdetonował,bo tym samym mógłby zakończyć raz na zawsze ten istotny spór.Grupa moherów poszłaby wprost do nieba,a sam krzyż spaliłby się ogniem piekielnym :twisted: .

No trudno,zmarnował okazję,która może się już więcej nie powtórzyć ;) .

Czekamy więc z niecierpliwością na dalszy rozwój wydarzeń ;) .
RafQ
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Walka o krzyż

przez Roberrrto 21 sie 2010, 22:45
Ależ emocje się pojawiły w tym wątku, norrrmalnie czytałem z wypiekami na twarzy z podniecenia. I cholernie żałuję, że mnie nie było i nie mogłem dorzucić swoich 3-ech groszy... Sprawa przebrzmiała, ''obrońcy krzyża'' wyjechali na ''zasłużony'' urlop,a ja jestem fanem tej długo i siwo włosej pani Joanny (chyba) co to się pamiętnego 3.08 do krzyża przywiązała. Poszukuję jakiegoś plakatu :mrgreen:
Roberrrto
Offline

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez MOCca 21 sie 2010, 23:04
Teraz jest nowy hit wisior z buddy :mrgreen: dla chętnych temat w koszu. :)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Walka o krzyż

przez Roberrrto 21 sie 2010, 23:11
Tak, wiem, czytałem. I już jak czytałem poczułem się uzdrowiony :mrgreen:
Roberrrto
Offline

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 21 sie 2010, 23:28
Wedlug mnie to Kaczyński zebrał w większości całą tą hołotę, bo go szlag trafił gdy przegrał - to raz. Dwa- krzyż musi zostać przeniesiony, chociażby dla świętego spokoju i spokojnego sprawowania władzy przez Komorowskiego , który mieszka przecież w Bialym Domu. Trzy- pewna część tych ludzi broniących krzyża robiła to na poważnie, co mnie PRZERAżA. Otóż kościół katolicki to wielka, zbrodnicza sekta i ci ludzie byli tego najlepszym przykładem - zniewolone, wyprane mózgi, umysłowe zombie. Cztery- tablica upamietniająca ofiary katastrofy - jak najbardziej. A jeszcze lepiej niech postawią pomnik na miejscu katastrofy, bądz tam walną ten krzyż. :shock:
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez MOCca 22 sie 2010, 00:37
szczesliwy_chomik, polecam Ci wisor z Buddą. ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 22 sie 2010, 02:21
O co chodzi z tym wisiorem? :roll:

[Dodane po edycji:]

Aha, już wiem :D To coś w rodzaju magicznego wahadełka , które leczy z chorób, gdy się nim pomacha przez lewe ramie czy jakoś tak. Albo kamieni szlachetnych zawieszanych na szyje, które przynoszą ukojenie i radość lub przyciągają płeć przeciwną. Albo dzwoneczków , które odstraszają złe duchy. Nie, dziekuje :D Ale jak ktoś wierzy w takie pierdoły to mu pomoże, bo wpłynie na jego świadomość. Gorzej z tymi mądrzejszymi.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Walka o krzyż

przez Roberrrto 22 sie 2010, 09:31
Słuchajcie, a może to jest właśnie rozwiązanie całej tej żenującej historii? Wisior Buddy..? Zakupić i rozdać wszystkim w to zamieszanym, pani Joannie, panu od kupy w słoiku, panu prezydentowi, Jarosławowi, paru hierarchom kościoła, harcerzom i czekać co będzie. A nuż Budda rozwiąże problem którego ani państwo, ani politycy, ani kościół, ani harcerze rozwiązać nie potrafią. Ja bym spróbował...
8)
Roberrrto
Offline

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez MOCca 22 sie 2010, 10:40
Roberrrto, ale kto na to wyłoży? Efekty widać po roku czasu noszenia wisiora, to czeka nas jeszcze rok walki okupacyjnej. ;) Zapomniałeś dopisać, że panu od granatnika dwa wisiory Buddy. ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Walka o krzyż

przez Roberrrto 22 sie 2010, 11:02
MOCca napisał(a):Roberrrto, ale kto na to wyłoży?

Jakaś narodowa zbiórka????
Roberrrto
Offline

Re: Walka o krzyż

przez brokenwing 22 sie 2010, 13:37
szczesliwy_chomik, To nie jest hołota ,to ludzie indoktrynowani w dzieciństwie a na starość zawiedzenia własnym życiem .Nie wiem czemu ale to słowo hołota bardzo mnie dotknęło :(

Co do wisiorka z buddą już lecę do kosza pogmerać w odpadach .
brokenwing
Offline

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 22 sie 2010, 17:32
Przepraszam, nie doczytałam wątka do końca i nie widziałam, ze jest tu ktoś z obrońców bądź ma tam kogoś z rodziny :oops: Wiem, że są w szponach sekty i są przez nią zniewoleni , ale to nie zmienia faktu, ze ZACHOWUJą SIę (tu sie poprawiam) jak hołota 8) I nie ma co tego brać do siebie. Piszę to co widzę i to co myśle :nono: . Ale znam podłoże i wiem, że wina tu ponosi toksyczne wychowanie i surowe nauczenie katolickie - a w dawnych czasach wiadomo jak było - niemal na stosie by cię spalono, gdybyś zwątpił . I przez to mamy takie kwiatki. Niestety.

[Dodane po edycji:]

śmieszą mnie też ci wszyscy dewoci, którzy przybywają w służbie Bogu robić zadymy i nawalać się krzyżami- trąci z lekka obłudą i nieogarnięciu na czym ich religia w ogóle ma polegać. Za nich nie przepraszam, bo to jest właśnie hołota.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 10 gości

Przeskocz do