Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez fiufiu 25 mar 2008, 19:47
człowiek nerwica napisał(a):nic tylko strzelic se w łeb.....a tak to dalej sie odchudzam itp.


No odchudzaj sie...ale naprawde staraj sie cieszyc z zycia i brac je takim jakie jest :) To naprawde pomaga...jak bedziesz sie uzalal nad soba to ludzie beda to widzieli i czuli....Musisz cieszyc sie ze zyjesz i starac sie cieszyc z najmniejszych sukcesikow (tylko nie mow ze takowych nie masz bo kazdy ma). Jak bedziesz zadowolony z zycia to ludzie zaczna inaczej Cie postrzegac...ja wlasnie tak zrobilem i naprawde jest roznica. Zycie jest zbyt krotkie aby sie martwic ze sie kogos nie ma....na to z czasem przyjdzie czas...a teraz sie bawmy poki mlodzi jestesmy :)
Ja wlasnie z takim podejsciem obecnie staram sie funkcjonowac i jest mi z tym bardzo dobrze...Nie przejmuje sie ze jestem sam, bo samo przejmowanie sie nie zmieni tego.....Kazdego dnia staram sie znalezc cos pozytywnego. Np teraz slucham sobie muzyczki, pozniej sobie zrobie goraca kapile i zapuszcze jakis dobry filmik :)
I to sa akurat 3 rzeczy o ktorych w tej chwili pozytywnie mysle i ktore mnie nastrajaja i poprawiaja mi humor ;)
Tobie tez proponuje cos takiego robic...na poczatku nie jest latwo ale z czasem bedzie coraz lepiej :)
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez SebastianWaWa 26 mar 2008, 14:14
Tak tylko skad ta energie brac heh

Qzwa jak ja bym chcial wyjsc z tej hustawki nastrojow .
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
17 mar 2008, 16:59

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 26 mar 2008, 14:51
SebastianWaWa, jeśli dobrze przypuszczam ze jesteś z Wawy to zajrzyj na jakieś nasze spotkanie, naładujemy Cię pozytywną energią :D
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 26 mar 2008, 20:20
a kiedy spotkanie jakies najblizsze moze i ja bym wpadla:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 27 mar 2008, 00:20
hmmmm.....przeglądam i przegladam ten temat i widze że po dłuzszej nieobecnosci nic sie nie zmieniło u co poniektórych. Zatrzymali sie na miesiacu "październik2007" :twisted:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez TylkoJa1 27 mar 2008, 00:34
Heh mi jest jakos obojętne czy będe miec dziewczyne czy nie zastanawiam sie nawed czy nie jestem impotentem . Pozatym żadna dziewczyna nie chciała by takiego smiecia jak ja , ale cóż nie każdy ma prawo byc szczesliwym przynajmniej nie ja i juz sie z tym pogodzilem
Pozdrawiam i może chociarz wy odnajdziecie szczeście szczerze wam tego życze.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
22 gru 2007, 13:49

Avatar użytkownika
przez jaaa 27 mar 2008, 01:37
moze nie impotentem a osoba aseksualna?;)

nie mow o sobie smiec nikt nie jest smieciem :twisted:

szczzescie samo nie przyjdzie trzeba umiec je znalezc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 mar 2008, 01:51
szczzescie samo nie przyjdzie trzeba umiec je znalezc

Tylko odwieczne pytanie jak to zrobić????

aa jużwiem...trzeba być odważnym pewnym siebie, nie bojącym sie niczego człowiekiem.......i najlepiej jeszcze być chamem<to jeżeli chodzi o mężczyzne>........w moim przypadku jest tak ze nie mam tych cech i ich nie będe miał,bo swoich cech człowiek zmienić nie moze,mozę je tylko troszeczke poprawic....ale nie zmieniccałkowicie......ja nadal jestem wstydliwym,nieśmialym,bojacym sięludzi gościem któy swoim zachowaniem u kobiet wywoluje niechęć a wręcz śmiech<były takie przypadki>....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 27 mar 2008, 11:39
jaaa, zajrzyj na temat warszawski w subforum "miasta". inne warszawiaki też.
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

choroba...milosc...

przez diafane 28 mar 2008, 03:21
A ktos z Was wyrzekl sie milosci z powodu choroby?!..................
ungaretti czlowieku....
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 mar 2008, 00:16

Avatar użytkownika
przez Radek 28 mar 2008, 23:34
Ja jak byłem w depresji to w ogóle nie interesował mnie jakikolwiek związek. Nie chciało mi się spotykać z przyjaciółmi, a co dopiero poznawać jakieś panny. Nie czułem takiej potrzeby.

Ale nie mogę powiedzieć że wyrzekłem się miłości. Nawet w najgorszych momentach, kiedy marzyłem żeby zasnąć i się już nie obudzić miałem nadzieję, że będzie kiedyś normalnie. No i jest teraz jak dawniej. Wszystkie zapomniane uczucia wróciły z tą różnicą, że teraz doceniam każdy aspekt życia :)

Można będąc w depresji wyrzec się miłości ale nie można tracić nadziei.
per aspera ad astra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
13 gru 2006, 16:50
Lokalizacja
Dolny Śląsk

przez SebastianWaWa 28 mar 2008, 23:54
miłość to choroba dla wybranych jednych cieszy drugich boli.

ehh why
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
17 mar 2008, 16:59

przez diafane 29 mar 2008, 16:38
"ona mowi,ze ja milosc boli,ten czarny kwiat,co rosnie w zwiezlej glowie......."
ungaretti czlowieku....
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 mar 2008, 00:16

Avatar użytkownika
przez fiufiu 29 mar 2008, 18:46
Echhhh....ta milosc, przez nia to same problemy sa. W sumie odczuwam potrzebe bycia z kims, ale nie jest to tak ze przeslanie mi to cale zycie. Ostatnio staralem sie zbudowac zwiazek, poswiecalem temu praktycznie temu caly swoj czas.....nie udalo sie :/ Ale za to teraz mam czas dla siebie i robie z nim co chce....tzn. w wiekszosci poswiecam go na sport :) Ostatnio wlasnie porownywalem siebie jako wlasnie faceta ktory byl nieszczesliwie zakochany, ludzil sie ze cos moze ulegnie zmianie i sie tym bardzo przejmowal - do faceta ktory traktuje obecnie wszystko z przymruzenie oka, przestal sie przejmowac czy kogos znajdzie czy nie.... Moje obecne drugie ja pozwolilo mi odzyc i wygrzebuje mnie z depresji...mam coraz rzadziej doly i nie sa one juz takie uciazliwe...
Po prostu trzeba sie godzic z losem...nie ma sensu walczyc o cos czego sie sila nie zdobedzie, naprawde latwiej jest odpuscic i poswiecic sie czystemu spontanowi :) NIe ma co sie meczyc i tracic zycia na przejmowanie, ktore w niczym nam nie pomoze a tylko pogorszy nasze samopoczucie....
Bierzmy zycie takie jakim jest....i pozwolmy zeby sprawy sie same poukladaly....
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do