"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Nacia 18 maja 2009, 19:01
katiiiii napisał(a):Musze troche dzis ponarzekać i pojeczeć chce mi ryczec na cały głos dlaczego jestem tak popaprana!!!!!
zostanę sama do końca życia bo z moją niestabilnością emocjonalna nikt nie wytrzyma, ja sama mam ochotę sobie rzygnąć od patrzenia w swoje odbicie w lustrze, jestem głupia jak but!!

Dzięki, że to napisałaś. Czuję się dokładnie tak samo...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 maja 2009, 18:49

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 18 maja 2009, 19:07
[quote="capria"]Donkey nie sposób być samotną i nieszczęśliwą skoro ma się takiego ślicznego avatarka :-)
quote]


Uwierz mi że można... I to być bardzo nieszczęśliwą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez arkadia 18 maja 2009, 20:20
U mnie dzień dzisiaj dokładnie taki jak u shani. Gniew, krzyk z drugiej strony na gruncie zawodowym od bliskiej niegdyś bliskiej osoby. Bezpodstawny krzyk, podważanie kompetencji, obrażanie, wpieranie nie moich słów, mieszanie innych osób w sprawy, wyciąganie przeszłych spraw. Oooaaauuuuyyyyhhhhh....wykrzyczałabym teraz wszystko co mogę ile sił w płucach. Jak można się tak zachowywać? Jak? Jak można być takim człowiekiem? Jak? Nie pojmuję! Ale już koniec współpracy, niech się zakończy ten koszmar, niech zacznę życie od nowa. Niech ten człowiek już mnie nie prześladuje, niech męczy się sam ze swoją osobą. Niech podważa u kogoś innego kompetencje, niech u kogoś innego się panoszy, niech kogoś innego obraża, ja mam dosyć.
Nie toleruję już jego głosu, obecności, bezpodstawnych zarzutów, wymyślania czegoś co nie miało miejsce. Nie toleruję! Jak można mącić w obcym zakładzie pracy na temat osobistego życia????Jak????
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Randle McMurphy 18 maja 2009, 21:15
Mam 23 lata "chłop jak dąb" a płaczę codziennie po kilka razy . Czy wy tez tak duzo płaczecie. ??? Czy to jest normalne w depresji? Ciągle odczuwam lęk chociaż bardzo staram się byc kazdego dnia optymistą. Ciągle powtarzam sobie że wyjdę z tego bagna ale nie mam nikogo kto mógłby mi pomóc, wesprzeć. Czy z tego da się w ogole wyjść ?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
21 mar 2009, 13:29

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Korba 18 maja 2009, 21:46
widzę, że to dzisiaj wyjątkowo uczęszczany wątek, więc i ja dorzucę 3 grosze.
robię co mogę, żeby się dobrze czuć, staram się wysypiać, dobrze prowadzić (heh), odrzuciłam negatywne myśli i rozkminianie rzeczy, które nie mają sensu, ignoruję lęk, nie dopuszczam do siebie stresu i angażuję się w pracę, staram się być użyteczna i miła (heh).
no i już czułam się nieźle wczoraj i dziś, aż wrócił mi mój ukochany towarzysz ból. cały tydzień bolała mnie głowa, lekko przeszło w sobotę po xanaxie i wróciło dzisiaj. i tak mi wędruje ten ból od czoła, poprzez całą głowę, aż do szyi poprzez kark, barki, łopatki aż mi zawędrował dzisiaj do lewego ramienia gdzie mi promieniował aż do nadgarstka i całe ramię zdrętwiało (podobno przed zawałem tak jest...), teraz mi ten ból powrócił poprzez szyję na głowę i pulsuje w czole.
no i tak se łazi ten ból w te i we wte, bo to jest ból, który ma ADHD, nie może ustać w miejsu i non stop łazi :!:
Korba
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez capria 18 maja 2009, 22:37
Donkey ale to chwilowe. Zobaczysz że biedroneczka przyniesie ci szczęście :-)
Czasem upadnę ale zawsze się podniosę
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 19 maja 2009, 07:33
Kolejny dzień i od wczoraj dalej mnie trzyma lęk- nie wiem co jets, ale czuje jakby tabletki przestały działać !:((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 19 maja 2009, 08:41
Donkey napisał(a):Kolejny dzień i od wczoraj dalej mnie trzyma lęk- nie wiem co jets, ale czuje jakby tabletki przestały działać !:((


Donkey, mam to samo. Lęk, drzenie rąk, dusznosci, a do tego okropny bol jelita. Zaraz jade do lekarza, ale o zawiezienie poprosze kolege z pracy, bo sama nie dam rady prowadzic. Mam dosc, nie wierze, ze edronax jeszcze nie zaczal dzialac. Widac ja zle reaguje na niego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 19 maja 2009, 09:02
czuję się żle w nocy się budziłam z lękami,od rana boli mnie serce :cry: jak tu żyć normalnie :cry:
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Rena 19 maja 2009, 09:36
Margola, ja też mam drażliwe jelita i kiedy mnie boli biorę hydroxizinę, każdy ma swój wypracowany sposób by poczuć choć na chwilę ulgę. Capri dzięki za ciepłe słowa, dzisiaj jest trochę lepiej dlatego wykorzystuję ten czas bo nie wiem co przyniesie jutro. Człowiek tak żyje z dnia na dzień nawet już nic nie planuję bo jak tu coś zaplanować, to nerwica decyduje czy będę mogła czy nie, jak przerwać to błędne koło? Może ta terapia coś da, nie chcę brać już leków, nie mam siły. Jak nie wytrzymuję to biorę afobam, doraźnie. I tak kręci się ten diabelski młyn.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 19 maja 2009, 09:59
za godzinę mam gdzieś jechać,najlepiej bym zamknęła się w domu i nie wychodziła przez resztę dnia :-| jak ja się dziś strasznie żle czuję :cry: czasem chcę po prostu spokoju, niestety go nie mam :cry:
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 19 maja 2009, 10:03
Renus, zanim zaczelam sie leczyc na depresje, leczylam jelita. Z mizernym skutkiem. Przez rok non stop byl bol - najczesciej taki cmiacy, z atakami kiedy ladowalam na pogotowiu. Mozna powiedziec, ze przyzwyczailam sie zyc z bolem. Gdy zaczelam porzadnie leczyc depresje, nagle bol zniknal. Bylo to o tyle szokujace, ze obudzilam sie w nocy z wrazeniem, ze cos jest nie tak. Dopiero po chwili uswiadomilam sobie, ze... nic mnie nie boli. Powiedzialam o tym psychiatrze i on stwierdzil, ze u mnie jest to scisle zwiazane z depresja i nerwica. Stad moj niepokoj teraz, bo wychodzi na to, ze edronax nie jest dla mnie. Dwa tygodnie temu moja pani doktor chciala polozyc mnie do szpitala, mysle, ze teraz tez bedzie sie upierac, a ja za nic nie chce tam isc. Boje sie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez lauruniamadziunia 19 maja 2009, 14:10
kurcze pisze ten post 10 raz nie iwem co jest z ta stonka a wiec
musze zaczac od poczotku
moje problemy zaczely sie potora roku temu przedp orodoem mojej coreczki w 8 miesiacu ciazy zacelam miec stany lekowe placzliwa bylam nie moglam sie na niczym skupic nic zrobic a gdy ja urodzilam bylo0 jeszcze gorzej cayl czas tlyko skupialam soie na niej o siebie wogule nie dbalam zawroty lgowy ciagle karmilam ja przebieralam i lezalam kolo niej caly dzien bole rozne ciala nie bylo czesci ciala ktora by mnie nie bolala poszlam raz do psychiatry przpeisal mi leki ale bralam je 3 dni bo wkrecalam sie ze jest mi gorzej potem wyjechalam do mojego narzecoznego do niemiec do dezisiaj tu jestem teraz niby jest lepiej bo nie zadreczam sie juz ale chwilami nei daje rady potrafie plakac caly dzien a nagle sie smiac jak cos mnie zaboli to sobie wmawiam zeu mieram najbardziej poszkodowana jest najbardziej moja coreczka bo nawet koniec siwata mnie nie mzusi do wyjscia na zewnatrz najgorsze jest wyjscie jak wyjde jest oki na samym poczotku to sie calap ocilam jak wychodzilam teraz jest lepiej ale nawet jak jest ladna pogoda to mi tak powiem wisi nic mi sie nie hcche najgorsze jest patrzenie na siebie3 wl ustrze wiem xze to depresja alen ie potrafi to od mnie odjsc ciagle wmaiawma osbie smao [przejdziej uz tak przez ponad poltora roku prosze wezcie mi powiedzcie czy to napewno abgy depresja i czy sa szanse ze w2yjde zn iej kiedykolwiek chce to zrobic dlam ojej coreczki bo ona najbardziej cierpi najgorsze ze nie wiem gdzie ise udacp oniewaz mieskzam za granica i spodziewam sie drugiego maluszka

[Dodane po edycji:]

przepraszam za bledy ale wkurzylo mnie pisanie po raz enty tego postu co sie nastarałam to mi sie stronka wyłanczała:)
Posty
9
Dołączył(a)
19 maja 2009, 13:43

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 19 maja 2009, 15:05
Lauruniamadzia, koniecznie idz do lekarza! U mnie tez wszystko sie zaczelo od depresji poporodowej. Najpierw nie obchodzilo mnie dziecko, wszystko robilam automatycznie jak robot, potem pojawila sie druga skrajnosc - przerazliwy lęk o dziecko, wydawalo mi sie, ze synek jest zbyt piekny i madry, zeby zyc, ze na pewno mi umrze, bo nie zasluguje na takie szczescie. Dziecko siedzialo na balkonie, bo panicznie balam sie wyjsc z domu. Kazde wyjscie po zakupy oplacone bylo lzami, stanami lekowymi, do domu wracalam zlana potem. Ja to zlekcewazylam, a raczej moj eksmaz stwierdzil, ze powinnam sama dac sobie rade. I teraz place za to slona cene.

I z innej beczki - bylam u mojej pani doktor. Powiedziala, ze jesli chodzi o depresje, to edronax zaczyna dobrze na mnie dzialac (to wynik calego mnostwa pytan, zanim doszla do tego wniosku), natomiast drzenie, lęki, dusznosci i bol to nawrot nerwicy, czego mozna sie bylo spodziewac, po zmianie leku. Dostalam nowy lek przeciwlekowy i mam sie zglosic za tydzien. Ale jak stwierdzila - "Pani da sobie rade, bo juz widze poprawe i jestem przekonana, ze wszystko jest na dobrej drodze". :) No i trzymam sie tego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 9 gości

Przeskocz do