"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 05 lip 2015, 20:09
co sie dzieje???^
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7695
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 05 lip 2015, 20:29
Rodzice mysla, ze studiuje nadal i nie odwaze sie wyznac, ze nie studiuje. Chyba musze uciec.
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 lip 2015, 20:49
Fuck....a ja siedzę i się dołuję.......Totalnie siebie nie rozumiem...i nie rozumiem ludzi.....Jak z nimi żyć?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 05 lip 2015, 20:54
casablanca napisał(a):Rodzice mysla, ze studiuje nadal i nie odwaze sie wyznac, ze nie studiuje. Chyba musze uciec.


spox tyz swoich oklamywalam ale wykrecilam sie choroba {kto by pomyslal ze ma ona swoje plusy}
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7695
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez boża krówka 06 lip 2015, 10:17
Casablanca, a nie możesz po prostu rodzicom powiedzieć, jak się mają sprawy? Dać im szansę, żeby zrozumieli i pomogli? U mnie akceptacja przychodziła długo, ale ostatecznie to determinacja Mamy pozwoliła mi wrócić do równowagi psychicznej. Teraz, kiedy sama jestem mamą, mam nadzieję, że moje dzieci, będą mi mówić o swoich problemach. Rodzic jest w stanie zrobić dla swojego dziecka bardzo wiele, ale trzeba mu na to pozwolić... Może warto spróbować?
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lethality 06 lip 2015, 13:14
Mama zwróciła mi uwagę na to, że jestem w dobrej sytuacji życiowej, bo przecież jestem młody, mam wykształcenie, dobrą pracę, mieszkanie, dziewczynę i że to jest nienormalne, że nie mam na nic siły. Powiedziała, że mogę mieć depresję i powinienem iść do psychiatry. Nie odpowiedziałem jej, że już tam chodzę i biorę leki. Może to już czas? Skoro to tak widać to nie ma czego ukrywać.

Nie mam siły na nic nawet na to, aby się wziąć za leczenie. Na myśl o terapii tracę siły. I tak tkwię w tym nieszczęściu i narzekam na to jaki marny jest mój los. Co będzie dalej? Nie wiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 06 lip 2015, 19:38
boza krowka, niestety nie ma takiej opcji zebym im powiedziala. To jest drugi raz jak rzucilam studia, rodzice dali mi druga szanse, a ja ja spieprzylam. Juz tak im naklamalam, ze wstydzilabym sie wyznac prawde.
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 06 lip 2015, 21:13
Ależ ze mnie nieudacznik. :brawo: :brawo:
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 06 lip 2015, 21:53
casablanca napisał(a):boza krowka, niestety nie ma takiej opcji zebym im powiedziala. To jest drugi raz jak rzucilam studia, rodzice dali mi druga szanse, a ja ja spieprzylam. Juz tak im naklamalam, ze wstydzilabym sie wyznac prawde.


ej no mowie bylam w identycznej sytuacji ale zwalilam wszystko chorobe to naprawde dziala
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7695
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 06 lip 2015, 22:03
elo, jak zwale na chorobe, to pewnie zmusza mnie do dozywotniego mieszkania z nimi, tak chcieli zrobic przy rzuceniu pierwszych studiow. Tego nie wytrzymam. Mam rozne pomysly, poczawszy od ucieczki do innego miasta, kraju, a skonczywszy na samobojstwie. Jestem popie*dolona.
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez elo 06 lip 2015, 22:12
no ale jakbys sie podleczyla przez waksy i im pokazala ze se poradzisz to chyba nie zatrzymali by cie sila nie?
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7695
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez arminn 06 lip 2015, 22:14
Nienawidze tzw. "narad rodzinnych"! :hide:

Nie znosze tego życia :why:
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tristezza 06 lip 2015, 22:38
Nie wiem co by zrobili. U mnie jest tak, ze albo jest swietnie, albo beznadziejnie. Mam m.in. zaburzenia osobowosci, tego sie nie leczy ;p
tristezza
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez boża krówka 06 lip 2015, 22:39
casablanca napisał(a):boza krowka, niestety nie ma takiej opcji zebym im powiedziala. To jest drugi raz jak rzucilam studia, rodzice dali mi druga szanse, a ja ja spieprzylam. Juz tak im naklamalam, ze wstydzilabym sie wyznac prawde.


Rodzice są po to, by dawać szansę nie raz czy dwa, ale zawsze! Z moimi studiami było podobnie. Pierwszy kierunek zaczęłam, chciałam rzucać, wzięłam dziekankę, wróciłam i ostatecznie rzuciłam, potem siedziałam w domu, chciałam sobie udowodnić, że zrobię ambitniejsze jeszcze studia (wtedy jeszcze się wstępne egzaminy zdawało ;) ), dostałam się, nie wytrzymałam presji, którą sama sobie narzuciłam, kolejne zabieranie papierów z uczelni. Studiowałam w sumie 10 lat ;) Mam w efekcie nic niewarty papier, na którym tak mi zależało...
Pogadaj szczerze z rodzicami, nie rób żadnych głupot, proszę... Jak uważasz, że wyjazd Ci dobrze zrobi, to jedź. Jeśli chcesz uciekać, ucieknij, pod warunkiem, że dasz sobie radę. Tylko nie zostawiaj rodziców w niewiedzy, niech mają szansę Ci pomóc. Niech wiedzą gdzie jesteś. A w ogóle najlepiej by było jakbyś się podleczyła, to pomaga się przyjrzeć swoim problemom w innym świetle... Życie nie kończy się na studiach. Nie ten kierunek, to inny! Albo wcale! Głowa do góry! I nie przejmuj się kłamstwami, zostaną wybaczone, głęboko w to wierzę!
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 16 gości

Przeskocz do