depresja a wiara

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

1 trzy wierzysz ze BOG POMAGA

Ankieta wygasła 27 wrz 2006, 12:23

tak
9
69%

nie
4
31%

 
Liczba głosów : 13

przez dina 25 gru 2007, 18:33
No to jeśli tak uważacie to ja nie rozumiem po co tracicie czas i piszecie w tym wątku.. naprawdę nie czaje ;)
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
20 wrz 2007, 18:03

Avatar użytkownika
przez laven 26 gru 2007, 20:23
Nie wierzę w boga. Ale wierzę w rozwój duchowy. Interesuje mnie filozofia buddyzmu. I przyznam, że to bardzo pomaga mi utrzymać się przy życiu. Można powiedzieć, że odnajduję w tym sens życia. Przynajmniej to coś dla mnie znaczy. Myślę, że warto poświęcać uwagę duchowości, bo to naprawdę pomaga. I wydaje mi się, że wiara w boga również może pomóc. Bo to w końcu jakieś oderwanie od świata bezsensu i cierpienia. Objawia się coś większego, lepszego do czego warto dążyć. Dlatego myślę, że nie należy uciekać przes samym sobą ale zająć się własną duszą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez jaaa 26 gru 2007, 21:11
najlepiej zajac sie zyciem i za duzo nie myslec ;)
nie wiem czy wierze jestem realistka dlatego ciezko mi w cos uwierzyc czego nie widzialam

mam nadzieje ze jest reinkarnacja ...

ale czasem prosze o cos Boga i z nim rozmawiam jakokolwiek toi brzmi i nawet nie wiem czy ktos to wysluchuje ;) wtedy czuje sie lepiej daje mi to nadzieje

gdy bylam mlodsza chyba bylam bardziej wierzaca ,a im wiecej w zyciu przeszlam i sie napatarzylam ta wiara troche jakby wygasla
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 26 gru 2007, 22:42
Ja straciłam wiarę przez problemy psychiczne. Kiedy kilka lat temu miałam ataki paniki (miałam 18 lat wtedy) to nie mogłam się pogodzić z tym, że Bóg pozwolił, żeby coś tak niewyobrażalnie upiornego mnie spotkało, chociaż nigdy nie zrobiłam nic naprawdę złego. Nagroda czekająca na mnie w niebie mnie nie przekonywała. I wtedy zaczęłam myśleć, że może Boga w ogóle nie ma? Ta myśl była naprawdę przerażająca, doprowadzała mnie do kolejnych ataków, więc bardzo chciałam, żeby Bóg jednak był. Żebyśmy nie byli sami na świecie, żeby wszystko było częścią planu, a nie zwykłym przypadkiem. I żeby móc zrzucić na Boga chociaż odrobinę odpowiedzialności za siebie i swoje życie ;P Łatwiej jest żyć wierząc niż nie wierząc. Naprawdę jeszcze długo starałam się odzyskać wiarę, ale w końcu całkiem zwątpiłam. Niby świadomość braku jakiegoś "ponadludzkiego" sensu naszego istnienia już mnie tak strasznie nie przeraża, ale zastanawianie się nad tym nie raz doprowadzało mnie do różnych bardzo nieciekawych stanów... Więc usiłuję o tym nie myśleć, bo po pierwsze to nic nie daje, a po drugie zamartwiając się tym nigdy nie wyjdę z deprechy.

Ale w coś tam wierzę - np w to, że istnieje bezinteresowna ludzka dobroć. Że zdarzają się ludzie, którzy potrafią być życzliwi tak po prostu, nie dla korzyści, nie ze strachu przed wiecznym potępieniem, ani nie dlatego, że Bóg tak każe.
Jest nieźle, wreszcie! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

wiara nadzieją na milosc

przez pawelek 13 sty 2008, 20:53
Uslyszalem ostatnio wypowiedz na radio Maryja(nie to zebym tego sluchal ale przypadkiem :D ).To co uslyszalem jest jak dla mnie budujace.Pewien ksiadz mowil o zbawieniu. Powiedzial ze dla ludzi cierpiacych na depresje wystarczajacym odpokutowaniem za grzechy jest ich choroba, dlatego bedziemy miec o wiele lepszy dostep do nieba bez czyscca :smile: Widocznie nie cierpimy bez powodu ale to ma jakis sens. Przynajmniej ja tak mysle :D
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 lis 2007, 22:03

Avatar użytkownika
przez dark. 13 sty 2008, 20:56
ok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 sty 2007, 00:18
Lokalizacja
środkowopomorskie

Avatar użytkownika
przez luthien 13 sty 2008, 21:04
Dla mnie Radio M. nie jest żadną wykładnią wiary! Choroba to nie jest pokuta za grzechy, Bóg taką drogę nam przygotował, ale na pewno to nie kara za grzechy, bo jak np. małe dziecko jest chore, to za jakie grzechy ma odpokutować? Bóg ma w tym swój cel. A jaki? Pewnie się kiedyś przekonamy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 13 sty 2008, 21:11
Zgodze sie z przedmowcami
Jednak jezeli pawelkowi pomaga to w wyjsciu z choroby...to nie mam nic przeciwko
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Re: wiara nadzieją na milosc

przez Amy Lee 13 sty 2008, 21:15
pawelek napisał(a):Powiedzial ze dla ludzi cierpiacych na depresje wystarczajacym odpokutowaniem za grzechy jest ich choroba, dlatego bedziemy miec o wiele lepszy dostep do nieba bez czyscca :smile: Widocznie nie cierpimy bez powodu ale to ma jakis sens.

Cierpienie ma sens, ale:

a) choroba nie jest karą za grzechy
b) cierpienie na ziemi nie jest automatyczną przepustką do nieba (niektórzy święci mieli pracowite, ale miłe życie, a wielu grzeszników cierpi za życia, wiele jest też ciężko chorych osób, które nie chcą się nawrócić.

Reasumując, w ogóle się z tą "teorią" nie zgadzam.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez bezmuzg 13 sty 2008, 22:17
chrześcijaństwo wynosi na piedestał cierpienie. A co takiego szlachetnego jest w cierpieniu, człowiek się męczy i zwykle jest przykry dla innych. Różne religie mówią inaczej, wedłóg teorii karmy, to cierpienie jest wynikiem złych uczynków w poprzednim życiu
God knows you lonely souls
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
04 maja 2007, 12:47

przez Grzesiek28 15 sty 2008, 15:00
listonosz napisał(a):zgadzam sie z wypalonym niewierzyc wistnienie BOGA to terz wiara trzeba hmiec duza odwage azeby niewierzyc w istnienie stworcy .A podrugie faktycznie kazdy w cos wierzy np wiara wczlowieka to terz wiara :smile:


To akurat nie ma nic wspólnego z odwagą - widać ciężko jest niektórym zrozumieć co to jest ateizm.

Wiara w człowieka jednak nie ma tak dobroczynnego wpływu na organizm jak wiara w boga więc ciężko jest to utożsamiać
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
24 sty 2007, 15:22

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 15 sty 2008, 18:15
Chciałabym tak sobie powiedzieć "od jutra wierzę w Boga", obudzić się rano i wierzyć :)
Jest nieźle, wreszcie! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do