Skocz do zawartości
Nerwica.com

fendi

Użytkownik
  • Postów

    54
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez fendi

  1. powiem ci tylko ,że to przerażająco przykre,kiedy matka cię nie rozumie
  2. mam to samo-jest to sprzeczne-radość że kogoś spotkam, przed spotkaniem rozwolnienie z trzęsawką, a przy spotkaniu na początku ok, po godzinie mam dość i zaczynam tej osoby wręcz nie lubić-to chore...
  3. gwałciciele spieprzać na drzewo , do epoki kamienia łupanego!!!
  4. no wypisz wymaluj jestem prawie taka sama jak ty, normalnie jakbym o sobie czytała, tylko dziecko mam już starsze, cały czas męczę sie z nerwicą , z tym strachem przed ludżmi, z tym rozpamietywaniem co i jak komuś powiedziałam-a potem unikam go , no ale co ci tu odpowiedzieć-ja zwyczajnie przyzwyczajam sie do takiego stanu, powoli zaczynam mieć gdzieś to, że nie mam przyjaciól, znajomych, że zmagam się z atakami lękowymi, trudno tak mam i to jest moje życie takie a nie inne-przestaję zazdrościć tym ^zdrowym^, zaczynam akceptować siebie i myślę ,że mi z tym lepiej-pozdrawiam
  5. fendi

    Czego boimy się najbardziej?

    ja natomiast boję się rozmowy z więcej jak 2 nieznanymi osobami, czyli wszelkie spotkania towarzyskie, gdzie nie znam ludzi-są dla mnie po prostu wykańczające,zapominam po prostu języka w gębie ze strachu i w wiekszości milczę, pózniej czyję się tak wypompowana ,że 2 dni potrzebuję na pozbieranie się po takim spotkaniu...
  6. fendi

    return chyba ;/

    no jasne .że można mieć takie objawy nerwicy, zwężenie pola widzenia itp.jak najbardziej -tez to miałam, uścisk żuchwy - też, no i to przymulenie-wyobcowanie -jak najbardziej - człowiek jest, robi coś , ale jak maszyna i zdaje mu sie ,że stoi tak jakby obok siebie-wszystko to przerabiałam , a nawet jeszcze więcej, a ataki nerwicy wcale nie muszą wystąpić w czasie zdenerwowania , tylko np jak u ciebie po 2 tygodniach lub nawet miesiącach od nerwowego wydarzenia...pozdrawiam
  7. ja z kolei płaczę z byle powodu - co jest bardzo wkurzające nawet dla mnie , ale nie mogę tego powstrzymać, a tak przy okazji jestem bardzo ciekawa jak udaje ci się pracować z nerwicą, ja bardzo chciałam być nauczycielem , ale moja nerwica mi na to nie pozwoliła- nie mogłam przemóc się do mówienia przed grupą, a jak to jest u ciebie?
  8. aytron - twój ojciec nie rozumie , że nie jesteś jego własnością pomimo , że jesteś jego synem, kurcze nie wiem jak sprawić , aby on postawił sie na twoim miejscu - zobaczyłby - jaki czułby gniew gdyby ktoś był dla niego takim despotą jakim jest dla ciebie...
  9. a tak naprawdę to w poście kkdm zobaczyłam jedynie tęsknotę za seksem z byłą dziewczyną - o samym uczuciu do niej jakby mniej, chociaż seks też może opętać...
  10. ashley-dziękuję za odpowiedż, właśnie to co napisałś powiem tej osobie i będę jej powtarzać zawsze przy spotkaniach (czyli co kilka dni ) - może to ją upewni że ktoś o niej myśli,że chce pomóc,
  11. też tak mam, jestem ze znajomymi , mówie , śmieję się czasem pół czasem 1 godzinę , nagle powiem coś - i koniec wydaje mi sie że powiedziałam coś tak z innej planety , że nawet jeśli nikt nic nie odpowie to ja wiem- oni wszyscy pomyśleli że to było najdurniejsze zdanie na świecie, i po takiej akcji już uciekam - albo do wc , albo stwierdzam że humor mi przeszedł bo głowa mnie rozbolała, albo coś innego , i już nie rozmawiam, chowam się , mam ochote wyjść- już jest mi żle i oni wszyscy zaczynaja mnie denerwować, i to jest okropne - zawsze cieszę się na spotkanie ze znajomymi , ale wiem jak to sie dla mnie skończy,i to jest dobijające... no cóż ... i tak jest prawie zawsze i nic nie mogę poradzić...
  12. fendi

    Depresja objawy

    myślę że to nie depresja tylko normalny żal że zrobiło się nie tak jak powinno, takie zniesmaczenie własnym postępowaniem ,
  13. ja też już nie marzę o niczym, przyjmuję to co los niesie, moją nerwicę , moję zycie , no powiedzmy że po długim , bardzo długim czasie zmagań ze soba pogodziłam się z tym że jestem taka jaka jestem,czyli znerwicowana z napadami lękowymi, bez przyjaciół, zamknięta w sobie, bez szaleństw, wzniesień i uniesień, taka sobie szara mysz, tak już jest i koniec...
  14. fendi

    Nawroty nerwicy

    tak własnie też tak mam, 8 miesięcy nic -spokój , odprężenie, normalność a tu nagle znowu całe 5 dni ataku nerwicy-ni z gruchy ni z pietruchy-oddech jak u ryby na wykończeniu, serce jak w klatce, zimny pot, bladość, słabośc , drżenie rąk , mrowienie w nogach i ten lęk potworny... znowu leki uspakajające , leki ziołowe , i uf znowu przeszło , kiedy następny raz? czekam i nie mogę się od tego czekania uwolnić i t o jest najgorsze...
  15. jak dotrzeć do osoby z która widać że jest żle ,jeśli pytając ją czy wszystko w porządku czy nie trzeba pomóc - ona zamyka sie w sobie , ucieka , mówi- nie nie wszystko ok, a widać że oczy przygaśniętę, smutek,wycofanie , żal i ból ? jak dotrzeć, co zrobić- na siłę?pytać, pytać i pytać?
  16. masz duży problem i potrzeba ci będzie czasu żeby to ogarnąć , ale dasz radę , wyjdziesz z tego przygnębienia i marazmu, myślę że lekarz też by ci pomógł-powinieneś się zgłosić nawet do przychodni , tam cię pokierują dalej, i nie myśl że twoje życie jest stracone i bez sensu już na zawsze- to chwilowe,przejściowe, taki etap w zyciu z którego trzeba sie wygrzebać, wielu z nas to przechodzi , raz jest lepiej raz gorzej jak w przysłowiu raz na wozie raz pod wozem ,ale walczymy, upadamy i podnosimy się, i z tobą też tak musi być -przyjdą jeszcze piękne dni-trzymaj się
  17. mam identyczne objawy paniki-wiem co przeżywasz, i to prawdopodobnie początek nerwicy(jeśli badania nic nie wykazały - tak jak u mnie ) , atak paniki przychodzi nie wiadomo dlaczego-bo u mnie wcale nie po jakimś konkretnym stresie , no i oczywiscie lekarz powiedział mi że jest to reakcja na wiele różnych stresów gromadzonych w sobie (również tych z dziecinstwa i dojrzewania ) -przeżywania ich - i to wybucha w postaci ataku paniki w czasie póżniejszym-3,5 a nawet7 miesięcy po ich nagromadzeniu - tak to już w nerwicy jest: jedni maja ataki natychmiast , inni w pózniejszym czasie i to jest dla nas gorsze bo nie wiemy - dlaczego? przecież nic przykrego sie nie wydarzyło? i wtedy nie wiesz czy już umierasz-zawał, wylew itp . czy to znowu ta cholerna nerwica ? i znowu biegniesz na badanie i one nic nie wykazują więc atak po 2 ,5 dniach mija , a za jakiś czas znowu...i tak cyklicznie co jakiś czas...no i co z tym zrobić ? nie wiem.. pozdrawiam
  18. wstyd mi za dorosłych , którzy tak sie zachowują jak twoja mama (powinna być ciepłą wyrozumiałą mądrze kochającą osobą i dawać wsparcie dziecku w każdej sytuacji ) , no poprostu przykro mi z powodu twojej sytuacji ... pozdrawiam
  19. też tak mam tzn jestem z tym problemem sama i nikomu nie mówię,wie tylko mój lekarz rodzinny do którego wpadam po leki uspakajające w czasie ataku paniki - które mam raz lub dwa razy w roku i nie wiem skąd się biorą bo mam w sumie spokojne stabilne życie , no chyba że to pozostałości z dzieciństwa bo wtedy nie było za pięknie, czytam sobie posty na tym forum i czasem coś napiszę - bo ta anonimowość jest dla mnie dobra tak jak dla ciebie , normalnie na żywo nikomu o tym nie powiem-boję się że powiedzą że sobie wymyślam itd. - także fakt że tylu ludzi tu pisze i że maja tyle problemów uświadamia mi że nie jestem sama z nerwicą i to mnie trochę podbudowuje-chociaż może to samolubne, no więc pozdrowionka trzymaj się i czytaj posty na forum i pisz może to ci pomoże ...
  20. Gardenio-mam podobnie, w niedziele chciałam iść na rower i nie poszłam-przesiedziałam cały dzień w domu,bałam się że będą się na mnie gapić ludzie, do supermarketu chodzę wyłącznie rano kiedy go otwierają - wtedy jest bardzo mało ludzi -tłum mnie przygniata, drażni i denerwuje, chcę się spotkać ze znajomymi -nawet się umawiam -a potem albo odwołuję ,albo jak już sie z nimi spotkam -modlę się żeby to już się skończyło , bo już mnie wszyscy drażnią - i tak się kółko zamyka, tak więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko cię pozdrowić no i trzymaj się koleżanko niedoli...pa
  21. hm , tez tak mam, lubię być ^umówiona ^ ze znajomymi , a jak się już spotkam to jak najszybciej chcę być sama, drażnia mnie, nudzą - sama nie wiem-no mam ich dość-czyli normalna paranoja : łaknę spotkań a jak co do czego dochodzi to mam dość, tak my już chyba mamy z tą fobią społeczną...i nie wiem jak temu zaradzić ...
  22. ja też się boję wielu rzeczy i ludzi,i przyjęć i dyskusji w większym gronie, i nie umiem korzystać z życia bo myślę że coś nie tak zrobię i że inni mnie wyśmieją,ale wkońcu czy wszyscy musimy być przysłowiową duszą towarzystwa?albo chamskim ludzikiem dbającym tylko o siebie?albo wystrojonym człowieczkiem w przeciwsłonecznych okularach z nosem do góry że co to nie ja? nie- są głośni i cisi, normalni i nienormalni ,grubi i chudzielce, optymiści i pesymiści, a z racji twojego młodego wieku wiem że pomęczysz się z sobą jeszcze troche i w końcu zrozumiesz że ty to ty, że taka jesteś i koniec kropka i nikt ci nie będzie mówił jak żyć, i że ucieszy cię w końcu twoja własna osoba-bo jest jedyna i niepowtarzalna...
  23. fendi

    Depresja objawy

    nie zadręczasz nikogo po to jest to forum, myślę że przetrzymasz to wszystko i w końcu znajdziesz swoje miejsce w życiu, po prostu zrób to na co masz ochotę - chcesz sie uczyć ? ucz się , chcesz pracować jako hostessa - to znajdż taka pracę i pracuj - po prostu musisz poszukać siebie samej w samej sobie, odrzuć rodzicielskie pęta , a jeśli wydzieli ci półke w lodówce - to tez dobrze ; z czasem gdy zobaczy że sobie radzisz-zmieni sie , bo myślę że on nie może pogodzić sie z tym że jesteś dorosła, myśli że całe życie będzie ci mówił co masz robić , a przecież jemu też nikt nie mówi jak ma postępować, a to że jest twoim ojcem to nie oznacza ze ma nad toba dożywotnia władzę - to że jest twoim ojcem oznacza tyle że należy mu się szacunek - a nie że 20 letnia córka ma go słuchać jak żyć- twoje życie należy teraz do ciebie, pamietaj o tym....
  24. fendi

    Depresja objawy

    witaj , widzę że jesteś naprawdę w złym nastroju, a rozumiem cie świetnie bo również miałam ^toksycznych^rodziców, nic im sie nie podobało, oceny w szkole wiecznie miałam niezadawalające , a do tego żadnych tematów i żartów o seksie , dojrzewaniu itp - bo byli strasznie wierzący i nic nie można było powiedzieć , nawet w wieku 19 lat jak powiedziałam -cholera - to już afera była , nie mówiąc o tym ze w wieku 19 lat nie mogłam być na imprezie dłużej jak do 24 - bo powiedzieli że mnie z domu wyrzucą , i tak to wszystko zaowocowało nerwicą tak jak i u ciebie-naprawdę wiem że toksyczni rodzice - psują i wypaczaja charaktery swoich dzieci-te bardziej bojownicze często schodzą na zła drogę, a te wrażliwe - zamykaja się w sobie, popadają w nerwice i depresje... naprawde ciężko jest się uwolnic od takich starych - jedyne co to się wyprowadzic, no ale wtedy trzeba zarabiać, a jeśli nie ma takiej możliwości to może spróbuj im powiedzieć że - jesteś dorosła osobą , ze swimi marzeniami, godnością i zainteresowaniami, i że nikt nie może za ciebie przeżyć życia tylko ty sama ,i pewnie oni też by nie chcieli aby ktoś im mówił co maja robić i że są do kitu, i niech sobie przypomną jacy byli w twoim wieku...może to im otworzy oczy - pozdrowienia
  25. tak masz rację ,rodzice moga doprowadzic do nerwic i rozchwiania emocjonalnego, młodość to taki burzliwy okres odkrywania siebie , poszukiwania własnej drogi ,wielu dorosłych nie pamięta bądż nie chce pamiętać własnej młodości i jakie emocje wtedy nimi targały, dlatego wymagają posłuszeństwa od dzieci , gniewają się na dzieci jeśli te nie chcą iść drogą wytyczoną przez rodziców itd... a przecież każdy człowiek to odrębna istota, musi iść swoją drogą , popełnić własne błędy, uczyć się bądż nie-nie każdy musi być mgr inż. no nie? być towarzyskim lub nie -to też nie jest wymóg, pamiętaj -bądż sobą, rób tak jak uważasz , nie pozwól aby inny człowiek cię zniewolił-to najgorsze jeśli ulegniemy presjii np.naszych rodziców-i nie mają oni prawa mówić że - co ty tam masz za problemy itp. albo że swoim postępowaniem wpędzasz ich do grobu-wielu rodziców tak mówi swym ^nieposłusznym^dzieciom, - to zwykła presja psychiczna... cóż życzę ci spokoju i nie poddawaj się w walce o siebie samego
×