Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 05 paź 2012, 17:10
Wszystkie dobre rady jak z tym zyc mozna schowac do kieszeni karzdy z nas jest inny i kazdy ma inne potrzeby.
Niektóre rady jak chociażby wspomniana wielokrotnie komunikacja są uniwersalne, bez nich się nie obejdzie. A to, że każdy z nas jest inny ma swoje plusy i minusy. Można długo szukać zanim się znajdzie kogoś dopasowanego do siebie, a z drugiej strony charakterami można się tak dobrać, że związek będzie czymś łatwym i wspaniałym. Przynajmniej tak przypuszczam :P

noname9292, Supermana już kiedyś widziałam, ale nie w polskim wydaniu. A pomysł z forever alone dobry :mrgreen:
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 05 paź 2012, 17:13
saotnosc nawet wśód ludzi nieprzeszkadza do czasu az człowiek pozna kogoś przy kim sie czuje mniej samotnie i teskni i wtedy przestaje byc fajnie

-- 05 paź 2012, 16:48 --

Mamo piszę do Ciebie wiersz,
Może ostatni, na pewno pierwszy.
Jest głęboka, ciemna noc,
Siedzę w łóżku a obok śpi ona

I tak spokojnie oddycha.
Dobiega mnie jakaś muzyka,
Nie to tylko w mej głowie szum.
Siedzę, tonę i tonę we łzach,
Bo jest mi smutno, bo jestem sam.
Dławi mnie strach.
dopóki człowiek nie spotka kogos przy kim czuje sie inaczej niz w tej piosence to nie ma tragedii w zyciu
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11071
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

przez noname9292 05 paź 2012, 20:08
sleepwalker napisał(a):
Wszystkie dobre rady jak z tym zyc mozna schowac do kieszeni karzdy z nas jest inny i kazdy ma inne potrzeby.
Niektóre rady jak chociażby wspomniana wielokrotnie komunikacja są uniwersalne, bez nich się nie obejdzie. A to, że każdy z nas jest inny ma swoje plusy i minusy. Można długo szukać zanim się znajdzie kogoś dopasowanego do siebie, a z drugiej strony charakterami można się tak dobrać, że związek będzie czymś łatwym i wspaniałym. Przynajmniej tak przypuszczam :P

Ja zamiast rad wole czytać/słuchać historii o tym jak np. ktoś wyszedł z depresji. Takie coś jest o wiele bardziej wartościowe niż rady. Radzić może każdy - jesteś samotny? Wyjdź do ludzi, więcej się uśmiechaj, staraj się być otwarty. Proste nie? Nie :)

Jak miałem depresje to mówiono mi, żebym wziął się w garść. Czy pomogło? Sami zgadnijcie.

Oglądałem kiedyś film o psychologu, który napisał książkę w stylu "jak być szczęśliwym". Po kilku latach zapadł na poważną depresję z powodu bodajże śmierci swojej żony i wkurzony, na wizji podarł swój bestseller. Stwierdził, że to nic nie warty szajs. Myślę, że dużo w tym prawdy. Te wszystkie poradniki i rady "ekspertów" to po prostu kolejny biznes, który robi się na frajerach.
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez inbvo 05 paź 2012, 20:18
Wyjdź do ludzi, więcej się uśmiechaj, staraj się być otwarty. Proste nie? Nie :)
no właśnie to nie jest proste.
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

przez noname9292 05 paź 2012, 20:31
inbvo napisał(a):
Wyjdź do ludzi, więcej się uśmiechaj, staraj się być otwarty. Proste nie? Nie :)
no właśnie to nie jest proste.

Z resztą jeśli i nawet tak zrobisz nie masz pewności czy ci się uda. Możesz dostać negatywny feedback i się zniechęcić. Możesz być sztuczny, nienaturalny i ludzie również pozytywnie nie zareagują.
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Samotność

przez inbvo 05 paź 2012, 20:32
noname9292, no i co zrobić??
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

przez noname9292 05 paź 2012, 20:43
Nie wiem. Gdybym wiedział to już dawno by mnie tu nie było :) Czasami myślę, że jedynym wyjściem byłoby skok na głęboka wodę - w moim przypadku wyjazd z kraju lub miasta i liczenie tylko na siebie. Albo bym przetrwał albo zostałbym bezdomnym.
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Samotność

Avatar użytkownika
przez xerxes 05 paź 2012, 21:05
Od jakiegoś czasu wychodzę do ludzi, tj. do pracy stażowej, w której naturalną rzeczą jest kontakt międzyludzki; otrzymane sprzężenie zwrotne skutecznie pogarsza moje poczucie wartości i do tego potwornie męczy.

Samotność nie jest wcale taka zła, relacje międzyludzkie w moim odczuciu są zazwyczaj na tyle płytkie, że nie warto sobie nimi specjalnie zawracać głowy. Ale to tylko moja opinia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 00:29
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 05 paź 2012, 21:08
noname9292 napisał(a): Czasami myślę, że jedynym wyjściem byłoby skok na głęboka wodę - w moim przypadku wyjazd z kraju lub miasta i liczenie tylko na siebie. Albo bym przetrwał albo zostałbym bezdomnym.

To najlepszy sposób, żeby się ogarnąć :P albo dajesz sobie radę, albo żresz po śmietnikach :arrow: wtedy nagle się okazuje, że wszystko potrafisz i w każdym języku się dogadasz :P
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 05 paź 2012, 21:18
Ja nienawidzę być samotny i siedzieć w domu całymi dniami koszmar.Kiedyś tak nawet leżałem miesiąc w łóżku i z niego nie wychodziłem, mój dzień wyglądał bardzo ciekawie komputer ,a obok łóżko i tak całymi dniami.To było spowodowane fobia i lękiem a w głębi duszy czułem ,ze chce mieć obok siebie jakąś osobę z którą mógłbym porozmawiać.Mam siostre,ale ona miała swoje problemy ,wiedziała na co choruje ,ale mi się zawsze głupio z nią na ten temat rozmawiało ,jej tak samo,bo mnie nie rozumiała i nie wiedziała jak ma pomóc.Znów z drugiej strony sam nie umiałem narzucić jakiegoś tematu ,bo po 2 zdaniach kończyła się moja wena twórcza przez brak koncentracji.Trudność z wysławianiem(drżący głos).Teraz jestem w 10 razy lepszym stanie , cały czas rozmawiamy jak jest czas no i wychodzę do ludzi ,mam znajomych z kim iść na piwo itd.;) Jest dobrze jeszcze by się kobieta przydała ,ale jak narazie czekam ,az mi sie w glowie poukłada ;) Jest czas na to ;)

Jeśli ktoś chciałby porozmawiać to prv podam gadu ;)
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
825
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Samotność

przez noname9292 05 paź 2012, 21:22
xerxes napisał(a):Samotność nie jest wcale taka zła, relacje międzyludzkie w moim odczuciu są zazwyczaj na tyle płytkie, że nie warto sobie nimi specjalnie zawracać głowy. Ale to tylko moja opinia.

Przez znajomych poznaje się nowych ludzi, którzy mogą okazać się w przyszłości np. twoim przyjaciółmi albo drugą połówką. W dodatku gadając ze znajomymi ćwiczy się umiejętności społeczne i komunikacyjne. Co do płytkości muszę się z tobą zgodzić, ale to jest raczej normalne.

cudak napisał(a):
noname9292 napisał(a): Czasami myślę, że jedynym wyjściem byłoby skok na głęboka wodę - w moim przypadku wyjazd z kraju lub miasta i liczenie tylko na siebie. Albo bym przetrwał albo zostałbym bezdomnym.

To najlepszy sposób, żeby się ogarnąć :P albo dajesz sobie radę, albo żresz po śmietnikach :arrow: wtedy nagle się okazuje, że wszystko potrafisz i w każdym języku się dogadasz :P

No właśnie. Można też spróbować stworzyć alter ego - samca alfa jak bohater tego filmu :evil:
http://www.filmweb.pl/film/Grzeczny+i+g ... 009-193823
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Samotność

Avatar użytkownika
przez Sorrow 05 paź 2012, 21:52
cudak napisał(a):
noname9292 napisał(a): Czasami myślę, że jedynym wyjściem byłoby skok na głęboka wodę - w moim przypadku wyjazd z kraju lub miasta i liczenie tylko na siebie. Albo bym przetrwał albo zostałbym bezdomnym.

To najlepszy sposób, żeby się ogarnąć :P albo dajesz sobie radę, albo żresz po śmietnikach :arrow: wtedy nagle się okazuje, że wszystko potrafisz i w każdym języku się dogadasz :P

Jakoś większość ludzi, których widzę grzebiących po śmietnikach w takim stanie zostaje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Samotność

przez inbvo 05 paź 2012, 21:55
xerxes,

Od jakiegoś czasu wychodzę do ludzi, tj. do pracy stażowej, w której naturalną rzeczą jest kontakt międzyludzki; otrzymane sprzężenie zwrotne skutecznie pogarsza moje poczucie wartości i do tego potwornie męczy.

Samotność nie jest wcale taka zła, relacje międzyludzkie w moim odczuciu są zazwyczaj na tyle płytkie, że nie warto sobie nimi specjalnie zawracać głowy. Ale to tylko moja opinia.
mnie się po pierwszym stażu poprawiło, więc nie wiem dlaczego to tak działa.
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 05 paź 2012, 22:23
Jakoś większość ludzi, których widzę grzebiących po śmietnikach w takim stanie zostaje.

Ta większość to pewnie za kołnierz nie wylewa ;)
IMO czasami warto postawić siebie samego pod ścianą, bez tego trudno się zmotywować do pewnych działań 8) jak się nie ma wyboru, perspektywa zaczyna się zmieniać. Ale to da się sprawdzić tylko w praktyce :mrgreen:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do