Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

antylopa

Użytkownik
  • Zawartość

    2908
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

596 wyświetleń profilu
  1. To czemu ciągle mi to po głowie chodzi? A Ty jak się czujesz?
  2. Mam ogromną ochotę to zrobić. Ale czemu nie robię? Pewnie że strachu
  3. Nie masz czasami dość leków?
  4. A co jaki czas zmieniasz?
  5. Już gdzieś doczytałam, że od dawna Z tego co kojarzę masz też przerwy od leków?
  6. Odpuśćmy ten temat. Ja uważam co innego Ty co innego i ok.
  7. @Lilith a przed rozpoczęciem brania leków, miałaś problemy ze snem?
  8. No tak, teraz wszystko rozumiem. Po tylu latach, ktoś w końcu mi wytłumaczył w jaki sposób mam odbierać osoby, które nie szanują moje ciało. Czyli osoba, która mnie zgwałcila miała poprostu gorszy dzień i kaprys aby mnie dopaść i zgnoic emocjonalnie i fizycznie. I nie, wcale sobie nie dokladam. Może za bardzo chciałam to zrozumieć dlaczego lekarz, potraktował mnie jak świnie. Ale ok, rozumiem miał gorszy dzień a ja głupia mu na to pozwoliłam. Moja wina, moja bardzo wielka wina.
  9. Wszyscy miewamy gorszy dzień ale nie powinno to się odbijać na drugiej osobie. Tylko tyle, albo aż tyle. A może rzeczywiście jestem przewrażliwiona na swoim punkcie
  10. Przepraszam ale wczoraj emocję rządziły mną i mogłam coś źle zrozumieć. Ja naprawdę rozumiem, że czasami są badania, w których coś trzeba mocniej docisnąć, przytrzymać, szarpnąć. Ok naprawdę wszystko rozumiem. Tylko o takich rzeczach warto poinformować a nie traktować jak worek ziemniaków. Mnie dzisiaj też już przeszło ale dalej się zastanawiam nad złożeniem skargi. Ale czytając jego opinie to jakoś najlepszych nie ma, więc pewnie nawet sie o tym nie dowie i moja skargę/ opinie wsadzą do teczki z podpisem- histeryczka.
  11. Szukając kiedyś informacji o tym zabiegu napotkałam się na artykuł Pani Psycholog pt: Rutyna boli. Pacjentki opowiadały, jak czuły się po różnych badaniach ginekologicznych. Ale pomyślałam sobie, że teraz mamy XXI wiek i coś takiego raczej nie ma już miejsca wiec szłam z innym nastawieniem, że całkiem co innego będzie bolało. Ja nie wyobrażam sobie, żebym przeprowadzała bolesne badania fizykalne. To jest w ręcz dla mnie nie do przyjęcia, bo wiem, że ja osobiście uczestnicza w takim badaniu nie chciałabym, żeby mnie bolało. A potem nagle w telewizjii wielka nagonka na kobiety, które nie badają się....szkoda, że nikt ich się nie zapytał dlaczego?
  12. Czyli mamy sie przyzwyczaić do traktowania jak świnie... To ja chyba podziękuje za życie
  13. Długo się zastanawiałam, czy opisać to co mnie dzisiaj spotkało.... Zastanawiałam się też czy to dobry wątek, żeby to opisać. Ale tak to najlepszy wątek dla ofiar losu takich jak ja. Od kilku miesięcy chodził mi po głowie jeden zabieg, który musiałam mieć wykonany. Niestety sprawy kobiece, wiec co miesięczne wizyty u ginekologa podnosiły mi ciśnienie i powodowało kołatanie serca. Ale ok, Pani Doktor jest złotym człowiekiem, powiedziałabym, że aniołem i jak jej powiedziałam o tym dlaczego nie współżyje i co mnie spotkało, każde badanie starała się wykonywać bezboleśnie i to jej wychodziło. Umówiłyśmy się, że zabieg ona wykona. Ale niestety ciągnęło się to za długo i zapisałam się tam gdzie jest mniejsza kolejka będąc pewna, że każdy ginekolog jest taki delikatny. Nastał dzień i godzina zabiegu. Oczywiście przez 3 miesiące codziennie czytałam o histeroskopii diagnostycznej z obawy, że będzie cholernie bolało. Nie polecam czytania google przed takimi zabiegami. Ok, Pani położna mnie przywitała, miła kobieta kontaktowa, opowiedziała mi wszystko co i jak będzie wyglądało. Podpięła kroplówkę z ketonalem i tak sobie leżałam i czekałam na Pana Doktora. Bo przecież ja mam zajebiste szczęście do mężczyzn...delikatnych mężczyzn..... W końcu po pół godziny pojawił się Pan Doktor, doktor nauk medycznych wiec wiedza na temat kobiet w małym paluszku.... Wparował kazał usiąść na fotelu i tyle co chce pamiętać.... Miałam wrażenie, ze mnie rozerwie, jeżeli ma żonę i jest taki to na pewno musi się leczyć psychiatrycznie, bo ból który mi towarzyszył spowodował, że poczułam się jak świnia na uboju.... Patrząc na to, że bardziej obawiałam się bólu samego zabiegu to on akurat był w miarę ok. Wiecie co mnie najbardziej boli???? Nic mi nie dała terapia, nic mi nie dała bo nie potrafiłam powiedzieć, że nie jestem workiem kartofli i czuje,że bardzo boli, wiec Pan Doktor robił co chciał ze mną a ja błagałam w myślach, żeby skończył.... Badanie trwało 3 minuty a ja mam wrażenie, że cofnęłam sie do momentu gwałtu. I nie, nie jestem przewrażliwiona. Jestem załamana i czuje, że osiągnęłam dno emocjonalne, które pochłania moją głowę. Dawno nie wpadłam w taką histerie i płacz...
  14. Dzisiaj lepiej A nawet można powiedzieć szczęśliwa, bo spotkanie było udane A Ty?
  15. A co to za chwila? I co to za spokój. Mieć codziennie lęki, nie wstawać z łóżka, odkładać życie na później...to nazywasz spokojem?
×