Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Psychciu

Użytkownik
  • Zawartość

    446
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

501 wyświetleń profilu
  • Zed

  1. Rzuciłem w cholerę firmę starego oszusta i pajaca znajdując w jej miejsce nową z całkiem innymi warunkami i ekipą ludzi. Szkoda tylko że tamten stary /cenzura/ nie miał nic co byłoby cokolwiek warte żeby ukraść i zwindykować stare i w sumie niewielkie należności względem mnie jakie miał no ale jak się zatrudnia w 90% pijaków to się pewnie nauczył że lepiej nic cennego w firmie nie trzymać bo ukradną i przechleją mu to. Miałem go w necie obsmarować jak robił klientów w jajo wchodząc w szczegóły co bym mu klientelę w przyszłości uszczuplić nieco ale.... walę to, wkurzanie go od miesiąca a potem telefony i smsy z foszkami i manipulacjami żebym wrócił przez kolejny tydzień mi wystarczyły.
  2. Psychciu

    Słaby człowiek

    Dokładnie, też tak uważam i też jest to coś czego nie rozumiem. Gadałem ostatnio o tym z wieloletnim kumplem o takim jednym przypadku gostka tego typu którego znamy z grupki dalszych znajomych i który na wielu osobach takie wrażenie jak opisałeś wywiera. Doszliśmy do konkluzji że koleś może jest inteligentny ale jest mimo to po prostu głupi bo nie wykorzystuje tego intelektu do tego żeby po prostu mądrze żyć i do czegoś realnie dojść coś sobą prezentując, tylko po to żeby albo się w życiu dostatecznie dużo nakraść i nabajerować ludzi dookoła albo robić dookoła siebie (co mu zresztą zajebiście wychodzi) jedno wielkie gwiazdorzenie i pokazówę jaki nie jest zajebisty ile nie widział w życiu jakichś swoich durnych zainteresowań które są w 99% chwilowe bo to akurat modne i większość ludzi się w to bawi (albo pozuje na fejsbuczkach czy instagramach że tak robi). Poza tym faktycznie słabizna taki ktoś, gdyby nie atencja otoczenia i ta całą konsumencka gówniana otoczka taki ktoś byłby totalnym zerem. Co wakacje nowi kumple albo znajomi, takie życie chwilą. Zero jakiejś głębi. Tacy bardzo nie lubią ludzi bystrych i dojrzałych, a tym bardziej mający swoje zdanie i trzymających się go i uważają ich za zagrożenie. Tym bardziej jest to śmieszne że towarzystwo jednego i drugiego takiego człowieka (w sensie osób) wzajemnie się wyklucza i nie spotyka regularnie chyba że przypadkiem ale ten typ pochłonięty swoją osobą i tego jak ona wpływa na otoczenie tego nawet nie ogarnia . To znaczy manipulant? Mark 123 niej ładnie to rozwinąłeś, mechanizmy obronne dziecka, mas tu rację. Ale też ciekaw jestem co je warunkuje? Brak zainteresowania otoczeniem? Skuteczność tych mechanizmów wobec otoczenia tak że nie było potrzeby ich zmieniać i nie musiała taka osoba "dojrzeć?"
  3. Czasu dla siebie i córki i czasem siły żeby harować po 13, 14 godzin dziennie i jeszcze potem z nią biegać i się wygłupiać adhd to jednak trochę za mało na to wszystko.
  4. Psychciu

    Słaby człowiek

    Tak jest bo wiążę się często z brakiem możliwości wglądu we własną osobę i zdolnością do dostosowania się. O ile narcystyczny rys osobowości to ktoś wytrwały, na ogół zaradny i raczej silna jednostka to zbytnia niereformowalność jest ogromną słabością bo ktoś kto ma to zbyt rozwinięte nawet nie ma bliskich pomocnych mu osób nie mówiąc już o tym że nie jest w stanie dostosować się do wymogów stawianych przez innych i nowych sytuacji jakie niesie życie, którego znacznym elementem są inni ludzie. To już jest osoba słaba i to bardzo. I nawet nie zdająca sobie z tego sprawy. I masz rację - zajebiście wkurzająca.
  5. Ciekaw jestem co napisalibyście tutaj. Jakich ludzi uważacie za słabych, jakie mają oni cechy albo kilka różnych cech, które tworzą z nich jednostki nadprzeciętnie słabe? I trudniejsze pytanie - ile z tych cech w sobie dostrzegacie? Jeżeli temat był gdzieś sorry nie zauważyłem.
  6. Psychciu

    Cierpienie uszlachetnia?

    Zgadza się, to reguła raczej, kwestia priorytetów z tego co zauważyłem, osoby generalnie mocno egocentryczne lubią materializm bo daje on duże możliwości. A kwestia dojścia do tego to już kwestia wytrwałości. Strasznie natomiast słabe jest chowanie się za fasadą człowieka ktory ma stanowisko albo hajs bo takie zachowania też widziałem. Taki brak wiary w te części siebie które nie były konieczne do zdobycia bogactwa.
  7. Psychciu

    Cierpienie uszlachetnia?

    Prawda bo durnie brzmi ale jak się nad tym zastanowić to uszlachetniać może wtedy kiedy ktoś się uczy na własnych błędach, uczy się jak podchodzić do niepowodzeń żeby być wytrwałym i ma tyle tego cierpienia dawkowanego że nie wypaczy mu to trwale psychiki (co już czasem nie zależy od niego). Jeden z typów ludzi który mnie wkurza to te niektóre banany z bogatych domów bo oni mało w życiu widzieli i przyzwyczajeni są do tego że mają wszystko z wyższej albo górnej półki - często są po prostu roszczeniowi i życiowo głupi bo nie musieli się o nic w życiu specjalnie starać (mówię o faktycznie poznanych przez siebie ludziach) ciężko o kimś takim powiedzieć żeby był "szlachetny".
  8. Heheh prawda jak się zaczyna jest najtrudniej bo człowiek chodzi potem zdechły skwaszony i wiszący ale jak się organizm już przestawi to jest bajka :) to mówisz że regularnie się rozciągasz? Kumpela poszła ostatnio na akrobatykę tańczyć na rurze i na szpagaty, może i Ty spróbujesz? ;) to pierwsze podobno wymaga zarąbistej kondycji i pięknie ją rozwija a ciało dziewczyna ma od tego po prawie roku ćwiczeń niesamowicie zgrabne.
  9. Rewelacja. Zmiana stylu życia z siedzącego na ruchowy to jedna z lepszych podjętych decyzji. Humor o niebo lepszy (endorfiny), kondycja skacze niesamowicie górę, masz siłę i chęć się ruszać bo ciało nadąża za psychiką i wiesz że dasz radę - a wcześniej cholerne siedzenie za biurkiem i nawet 4 kilometrowy spacer był odczuwalnym wysiłkiem, bieganie za dzieciakiem dłużej niż 30 minut koszmarem - a teraz to normalka. Szczuplejesz, sylwetka się wyrabia, prostują plecy wyglądasz i czujesz się o wiele zdrowiej. Ogólnie zdecydowanie polecam. Tylko spać trzeba dużo.
  10. Nie wiem jak Ty Carlos ale kurde mam 2 kierunki skończone a w robocie za biurkiem zawsze najlepiej się gadało albo ze sprzątaczkami, albo z konserwatorami budynku albo z cieciami. Prostolinijność i bezpośrednia komunikacja która u wykształconych zanika
  11. Sfrustrowany, wkurwiony i zniechęcony
  12. No widzę to u siebie w robocie, tyle że jakoś na piwko potrafią potem chodzić a w pracy za plecami obrabiają sobie dupy. Szczerze to nie kumam w ogóle takiego zachowania, takich znajomości. Tu niby koleżka ale dupę trzeba obrobić "jaki to on manipulant, jaką ma powaloną panienkę co jest o niego zazdrosna albo topi mu papierosy w wodzie jak pali w domu itp... Zresztą ja i tak nie mam z nimi o czym gadać a komentować i oglądać z nimi filmików typu Blok Ekipa czy innych prostactw mi się nie chcę. A dzisiaj kolejna zadyma z 25 letnim gówniarzem który niestety jest prawą ręką szefunia i wszystko mu wolno, wiesz co chrzanię to i zmieniam firmę, 3 miechy kiszenia się w tym mi wystarczą, mam ambicję i chcę się uczyć ale tu jest "zakaz patrzenia na pracę innych" a jak każą coś zrobić to masz zrobić i tyle, schrzanisz, dostaniesz zjebę i tyle. Najlepsze jest to że niby firma ujednolicona miała być pod kątem wykonywania pracy a co drugi robi inaczej i kłóci się z pozostałymi. A jak zaczynałem to "przyjdź tutaj wszystkiego się nauczysz. A miesiąc po zatrudnieniu wytłumaczenie ze strony szefa czemu Ciebie wszyscy przeganiają i nie odpowiadają na pytania jak im zadajesz heh....
  13. Psychciu

    Co o mnie wiesz?

    Wygadana inteligentna i nadal w pewnym sensie niepotrzebnie zakompleksiona.
  14. Psychciu

    Znaczenie wyglądu.

    Heheh wiesz co Ci powiem z własnego doświadczenia niestety? Im więcej takich krótkich znajomości tym paradoksalnie poczucie samotności się pogłębia bo działa tutaj mechanizm "tyle osób poznałem i z żadną nie potrafiłem się dogadać" To jest droga na skróty ale też donikąd tak naprawdę.
  15. Nienawiść o silna emocja moim zdaniem powiązana z jakimiś ciężkimi traumami. Albo poryte dzieciństwo z autorytarną/chłodną matką i ojcem/pizdą albo jakieś ciężkie doświadczenia z kobietami w okresie dojrzewania (jakieś wyśmiewania, poniżania itp...) kiedy psychika ludzka jest jeszcze cholernie krucha a zachowanie ludzi w tym wieku jeszcze dziecinne i nie bierze pod uwagę jak można komuś zryć psychikę takim zachowaniem. Ostatecznie może to być pasmo wieloletnich niepowodzeń seksualnych w kontaktach z kobietami i traktowanie ich jak jakiegoś innego gatunku mimo że samemu podświadomie chciałoby się inaczej zachowywać - podpatrzone albo nabyte przez wychowania złe wzorce zachowania.
×