Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Psychciu

Użytkownik
  • Zawartość

    443
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

443 wyświetleń profilu
  • Zed

  1. Psychciu

    Słaby człowiek

    Tak jest bo wiążę się często z brakiem możliwości wglądu we własną osobę i zdolnością do dostosowania się. O ile narcystyczny rys osobowości to ktoś wytrwały, na ogół zaradny i raczej silna jednostka to zbytnia niereformowalność jest ogromną słabością bo ktoś kto ma to zbyt rozwinięte nawet nie ma bliskich pomocnych mu osób nie mówiąc już o tym że nie jest w stanie dostosować się do wymogów stawianych przez innych i nowych sytuacji jakie niesie życie, którego znacznym elementem są inni ludzie. To już jest osoba słaba i to bardzo. I nawet nie zdająca sobie z tego sprawy. I masz rację - zajebiście wkurzająca.
  2. Ciekaw jestem co napisalibyście tutaj. Jakich ludzi uważacie za słabych, jakie mają oni cechy albo kilka różnych cech, które tworzą z nich jednostki nadprzeciętnie słabe? I trudniejsze pytanie - ile z tych cech w sobie dostrzegacie? Jeżeli temat był gdzieś sorry nie zauważyłem.
  3. Psychciu

    Cierpienie uszlachetnia?

    Zgadza się, to reguła raczej, kwestia priorytetów z tego co zauważyłem, osoby generalnie mocno egocentryczne lubią materializm bo daje on duże możliwości. A kwestia dojścia do tego to już kwestia wytrwałości. Strasznie natomiast słabe jest chowanie się za fasadą człowieka ktory ma stanowisko albo hajs bo takie zachowania też widziałem. Taki brak wiary w te części siebie które nie były konieczne do zdobycia bogactwa.
  4. Psychciu

    Cierpienie uszlachetnia?

    Prawda bo durnie brzmi ale jak się nad tym zastanowić to uszlachetniać może wtedy kiedy ktoś się uczy na własnych błędach, uczy się jak podchodzić do niepowodzeń żeby być wytrwałym i ma tyle tego cierpienia dawkowanego że nie wypaczy mu to trwale psychiki (co już czasem nie zależy od niego). Jeden z typów ludzi który mnie wkurza to te niektóre banany z bogatych domów bo oni mało w życiu widzieli i przyzwyczajeni są do tego że mają wszystko z wyższej albo górnej półki - często są po prostu roszczeniowi i życiowo głupi bo nie musieli się o nic w życiu specjalnie starać (mówię o faktycznie poznanych przez siebie ludziach) ciężko o kimś takim powiedzieć żeby był "szlachetny".
  5. Heheh prawda jak się zaczyna jest najtrudniej bo człowiek chodzi potem zdechły skwaszony i wiszący ale jak się organizm już przestawi to jest bajka :) to mówisz że regularnie się rozciągasz? Kumpela poszła ostatnio na akrobatykę tańczyć na rurze i na szpagaty, może i Ty spróbujesz? ;) to pierwsze podobno wymaga zarąbistej kondycji i pięknie ją rozwija a ciało dziewczyna ma od tego po prawie roku ćwiczeń niesamowicie zgrabne.
  6. Rewelacja. Zmiana stylu życia z siedzącego na ruchowy to jedna z lepszych podjętych decyzji. Humor o niebo lepszy (endorfiny), kondycja skacze niesamowicie górę, masz siłę i chęć się ruszać bo ciało nadąża za psychiką i wiesz że dasz radę - a wcześniej cholerne siedzenie za biurkiem i nawet 4 kilometrowy spacer był odczuwalnym wysiłkiem, bieganie za dzieciakiem dłużej niż 30 minut koszmarem - a teraz to normalka. Szczuplejesz, sylwetka się wyrabia, prostują plecy wyglądasz i czujesz się o wiele zdrowiej. Ogólnie zdecydowanie polecam. Tylko spać trzeba dużo.
  7. Nie wiem jak Ty Carlos ale kurde mam 2 kierunki skończone a w robocie za biurkiem zawsze najlepiej się gadało albo ze sprzątaczkami, albo z konserwatorami budynku albo z cieciami. Prostolinijność i bezpośrednia komunikacja która u wykształconych zanika
  8. Sfrustrowany, wkurwiony i zniechęcony
  9. No widzę to u siebie w robocie, tyle że jakoś na piwko potrafią potem chodzić a w pracy za plecami obrabiają sobie dupy. Szczerze to nie kumam w ogóle takiego zachowania, takich znajomości. Tu niby koleżka ale dupę trzeba obrobić "jaki to on manipulant, jaką ma powaloną panienkę co jest o niego zazdrosna albo topi mu papierosy w wodzie jak pali w domu itp... Zresztą ja i tak nie mam z nimi o czym gadać a komentować i oglądać z nimi filmików typu Blok Ekipa czy innych prostactw mi się nie chcę. A dzisiaj kolejna zadyma z 25 letnim gówniarzem który niestety jest prawą ręką szefunia i wszystko mu wolno, wiesz co chrzanię to i zmieniam firmę, 3 miechy kiszenia się w tym mi wystarczą, mam ambicję i chcę się uczyć ale tu jest "zakaz patrzenia na pracę innych" a jak każą coś zrobić to masz zrobić i tyle, schrzanisz, dostaniesz zjebę i tyle. Najlepsze jest to że niby firma ujednolicona miała być pod kątem wykonywania pracy a co drugi robi inaczej i kłóci się z pozostałymi. A jak zaczynałem to "przyjdź tutaj wszystkiego się nauczysz. A miesiąc po zatrudnieniu wytłumaczenie ze strony szefa czemu Ciebie wszyscy przeganiają i nie odpowiadają na pytania jak im zadajesz heh....
  10. Psychciu

    Co o mnie wiesz?

    Wygadana inteligentna i nadal w pewnym sensie niepotrzebnie zakompleksiona.
  11. Psychciu

    Znaczenie wyglądu.

    Heheh wiesz co Ci powiem z własnego doświadczenia niestety? Im więcej takich krótkich znajomości tym paradoksalnie poczucie samotności się pogłębia bo działa tutaj mechanizm "tyle osób poznałem i z żadną nie potrafiłem się dogadać" To jest droga na skróty ale też donikąd tak naprawdę.
  12. Nienawiść o silna emocja moim zdaniem powiązana z jakimiś ciężkimi traumami. Albo poryte dzieciństwo z autorytarną/chłodną matką i ojcem/pizdą albo jakieś ciężkie doświadczenia z kobietami w okresie dojrzewania (jakieś wyśmiewania, poniżania itp...) kiedy psychika ludzka jest jeszcze cholernie krucha a zachowanie ludzi w tym wieku jeszcze dziecinne i nie bierze pod uwagę jak można komuś zryć psychikę takim zachowaniem. Ostatecznie może to być pasmo wieloletnich niepowodzeń seksualnych w kontaktach z kobietami i traktowanie ich jak jakiegoś innego gatunku mimo że samemu podświadomie chciałoby się inaczej zachowywać - podpatrzone albo nabyte przez wychowania złe wzorce zachowania.
  13. No ok tylko że jak odpowiadasz za zespół ludzi to odpowiedzialność masz większą, jak nie chcą płacić to niech sobie to wsadzą i znajdą sobie następnego jelenia co się na taką fuchę zgodzi. To może im trochę czasu zająć a robota musi trwać cały czas więc jest ryzykowne. Chociaż jako brygadzista masz też spokój od buractwa bo nie będą fikali.
  14. Następna skrajność, co to było, bezstresowe wychowanie? Chujowe jest to że jak się nie sprawdzisz w reżimowym wychowaniu i nie spełnisz pokładanych w tobie nadziei to dalszego pomysłu na dzieciaka już nie ma i zostajesz sam.
  15. 1. Zgadza się ale po co w ogóle takie tematy poruszać? 2. Podobnie działa też przechwalanie się albo nawet zwykłe gadki o swoich doświadczeniach czy nawet rzeczach do obśmiania w kwestii własnych doświadczeń - kobieta i tak odbierze to jako jakiś męski kompleks (że jesteś o wiele mniej doświadczony niż gadasz) albo że traktujesz kobiety przedmiotowo. 3. Tu się zgadam. 4. Albo i wyjść na cwaniaka co nawet rodziców tak potrafi zamotać że pozwalają mu się utrzymywać w takim wieku Ale na ogół jest tak jak piszesz, o ile kobieta też z rodzicami w tym wieku już nie mieszka. 5. Ciężko powiedzieć bo prawko i samochód mam od 20 lat, ale zawsze praktycznie miałem fart trafiać babki bez prawka ani samochodu - ciężko by było jakbym wtedy i ja nie miał, żadnego wspólnego wyjazdu w weekend, żadnych wspólnych wczasów itp.... W dużych miastach ze sprawną komunikacją miejską to raczej wybaczalne bo znam gości z takich miast co nie mają samochodów niektórzy to ani jednego ani drugiego i nie mają problemów z kobietami. 6. Przez neta faktycznie dostaniesz kopa w dupę od razu, ale jak się poznaje w realu to już nie jest takie oczywiste, znam kilka wyjątków ale finansowo i mentalnie są ci ludzie na podobnym poziomie - studia ani fakultety nie zrobią z prymitywa kogoś rozgarniętego, prosta praca fizyczna z kolei nie spowoduje że zaczniesz zachowywać się jak burak - to bardziej kwestia tego jak się zostało wychowanym.
×