Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Psychciu

Użytkownik
  • Zawartość

    467
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

764 wyświetleń profilu
  • Zed

  1. Władza ale w jakiej kwestii? Na pewno większości zbyt atrakcyjnych kobiet pieprzy się we łbach od tego w relacjach z facetami, szczególnie jak są jeszcze w młodym wieku. Inna sprawa że kolesie zachowują się czasem jak jacyś niedorozwinięci umysłowo pod ich wpływem. A one uczą się jak to wykorzystywać. I te dzisiejsze gówna typu tinderek badoo czy instagram to jeszcze pogłębiają.
  2. Czytałem o tym jak się zrobiło o nich głośniej jakiś czas temu. Seks potrzebą fizjologiczną - ok tylko nie jest to potrzebne do przeżycia a z takim podejściem jakie ci incele proponują to tak jakby powąchać coś dla zabawy ale coś co nijak nie pachnie albo wręcz śmierdzi (mówię tu o dziwkach albo panienkach na seks z urzędu) Chociaż ponoć istnieje coś takiego jak terapia seksem, w USA w niektórych stanach bodajże, ale nie jestem pewien dokładnie w których.
  3. Psychciu

    Dokończ zdanie..

    Zaiste uderzenie głową w podłogę którego nawet nie skojarzył przynieść może ciekawe efekty.... Nie wiedząc czy ma dokończyć sprzątanie ekskrementów czy zająć się stygnącym w korytarzu trupem czy obejrzeć nowe BMW pomyślał jednak że obejrzy najpierw to BMW. Idzie do korytarza, rzuca ukradkowo okiem w lustro na szafie a tutaj z młodego pełnego wigoru ogiera w odbiciu lustra widzi łysiejącego pomału szpakowatego starszawego mężczyznę w szacie liturgicznej i kwadratowych okularach. Myśli myśli i nagle przypomina sobie o ważny spotkaniu w sprawie dofinansowania projektu wód geotermalnych. Bierze rozpęd przez drzwi i...
  4. Psychciu

    mizoandria

    Prawda, zgadzam się. Poza tym ci co nie zaliczają zazwyczaj najbardziej się tym chwalili. Tak, skłonność do wyegzaltowanego pieprzenia o miłości i podobnie energicznych gestach mającej ją udowadniać nie mając o niej tak naprawdę pojęcia. Zniosę ileś tam kopów byle mi ktoś potem to uczucie okazał, nawet jeżeli to bzdura. Ale w sumie takie nudne relacje też są masakryczne - niby jesteś z kimś ale nie jesteś tak naprawdę. Nie ma wyraźnych emocji, nie ma się od czego uzależnić ani z czego na spokojnie też cieszyć, bo huśtawki są wskazane ale w granicach rozsądku. Nie mógłbym być w czymś takim.
  5. Kurna mały ale wielki sukces to to że ci durni klienci po tygodniu z nas zrezygnowali :))))) Ale żeby nie było że się czepiam - mieszkanie 4 poziomowe dom typu bliźniak, 1000 metrów ścian do zrobienia, murarka zjebana ćwierć wieku temu całkowicie przez jakichś ruskich budowlanców więc dwa razy więcej roboty z nimi będzie (były zamurowane jakaś ruska paczka fajek w ścianie) a sam dom to 25 letnia sklejanka z białej cegły pokryta jeszcze sidingiem. W jednej części domu mieszka stara baba która dobudowała ta połowe domu w nadziei że któreś z jej dzieci zechce obok niej zamieszkać. Od pierwszego dnia się przypieprzała o to że agregat chodzi głośno i nie może serialu oglądać, o to że wody z kranu za dużo leci, o to że palety na podjeździe jej przeszkadzają - nie dziwne że żaden jej dzieciak nie chciał z nią tam przez płot mieszkać. Nowi właściciele kupionej połowy domu to parka wyfiołkowanych eleganckich mimozek gadająca aluzjami i metaforami która pierwszego dnia zaczęła wybrzydzać że strasznie brudno jest na budowie i żeby nawet rurki od wody leżące na podłodze (co z tego że mają być potem zalane wylewką) zawinąć czymś żeby nie były pochlapane i że "wszystko ma być idealnie". Typowy przerost formy nad treścią. Bieganie na 4 piętro po 90 razy dziennie góra dół po każdą duperelę i z wiadrami odpadów (każde po 30 kg) przez pierwsze dwa dni nie licząc już wysiłku w samym tynkowaniu. Drugiego dnia przyjechali i zachwyceni wniebowzieci ochy i achy jak cudownie zrobione ble ble, dzisiaj się władowali i zaczęli dosłownie ekierkami i telefonami mierzyć każdy centymetr ściany i sufitów przez nas zrobionych - no chorzy ludzie, nawet szef mówi że od 6 lat robi a czegoś takiego jeszcze nie widział. Znowu mieli wąty więc ogłosiliśmy kulturalnie że poprosimy o wypłatę i spierdalamy robić gdzieś indziej. Ciekawe ile firm się przez ten dom przewinie ale chyba się ci sąsiedzi tam dogadają, bo podobnie jebnięci. Wyjazd stamtąd to takie zarąbiste wieści że aż juto pójdę do roboty żeby pomóc w wywiezieniu sprzętu - jak o tym pomyślę to aż mi się ciepło robi niby nie musze bo sobota ale...
  6. Psychciu

    Muza Priscilli

    Kurde całkiem fajne, to wszystko z własnej inwencji?
  7. Ostatnio wyładowuję się w wolnych chwilach na Mount & Blade Warband - za niecałe 14 zeta na Steamie. Zarąbista gierka ale trudniejsza niż sam Mount & Blade
  8. Psychciu

    mizoandria

    Carlos to raczej kwestia wychowania i środowiska. Jak robiłem z wykształconymi to nie było takich zachowań praktycznie wcale, bywały tam też fircyki ale nie brały udziału w takich gierkach. Czasami tam pokomentowali kogoś albo poopowiadali o zabawach z kimś tam poznanym i tyle. Za to w tej budowlance to już się tyle tego nasłuchałem że rzygam tym dalej niż widzę. Też mi się to wydaje prostackie i żenujące. I typowe właśnie dla sfrustrowanych zawodowo - oni z tego co wyczaiłem już mają większy problem ze znalezieniem jakiejś normalnej partnerki po prostu bo ich życie to jeden wielki bajzel i zero ambicji - albo chlanie albo palenie albo ćpanie albo kluby albo zakłady piłkarskie albo hazard a potem długi. więc całość znajomości z kobietą sprowadzają głównie do tego.
  9. Samo odstawienie antydepreantów może dać aż takie zmiany? Kurde a może problem leży gdzieś głębiej, pisałeś o trudnej przeszłości, może warto by się podterapeutyzować trochę? Czy to wrodzone skłonności do lęku i obniżonego nastroju? Może trzeba coś w życiu też zmienić i tu jest przyczyna? Ja tam żyję ze swoją normalnie, ale to już kopa lat 8 w sumie. Różnie bywa, czasem są dymy ale o tylu latach to już naprawdę rzadko i o pierdoły
  10. Och takie to słodkie - następna romantyczna bezmyślna dziewczynka co dała się wkręcić w historyjki o trudnym dzieciństwie i o tym że wszyscy są źli i się na niego uwzięli tak? Może pójdź jeszcze za niego siedzieć? W sumie to jesteś w niezłym miejscu bo problemy z rzeczywistością/rozsądkiem zdecydowanie masz. A chłoptaś niech gnije w pierdlu, zasłużył sobie
  11. Szkoda. Ale jakbyś planował wpaść w centrum kraju czy do stolicy dawaj znaka, coś wymyślę.
  12. Z paranoją koronawirusa? Pękam ze śmiechu czasem jak widzę na f-b oferty masek na sprzedaż tzn. co ludzie wystawiają robiąc sobie jaja z tych co dali się wkręcić. Jakieś maski BDSM z otworem na penisa za kilka stów, jakieś wkrętki ze sprzedawanych podpasek itp...
  13. Psychciu

    Toksyczna pracownica

    Nie możesz się jej oszczeknąć raz a dobrze i kazać się odpier...? Popytać ludzi w pracy o nią, pewnie ma wielu wrogów i zaplanować jej uciszenie? Kim ona jest, brygadzistką czy szeregowym frustratem?
  14. Czytam co napisałeś i widzę że gadkę masz spoko - same konkrety bez głupiego upiększania czy przemilczania niewygodnych faktów. Mało takich ludzi, za mało. A z kimś takim się dogadam nawet jak nie ma wspólnych zainteresowań. Skąd jesteś chłopie? Bo z własnego doświadczenia wiem że znajomości netowe i możliwość zobaczenia się w realu max. raz na rok kończy się z czasem taką rozsypką znajomości o jakiej wspomniałeś niestety - na dłuższą metę doesn't work. Codzienność w realu za bardzo pochłania, zapomina się... poza tym wqrwia klikanie, real to real - tu się wszystko dzieje. Mazowieckie? PS mam 38 wiosen na koncie. Znajomych kilku ale dobrych, większość pohajtana z bachorami (wliczając mnie), ale się paru singli jeszcze znajdzie
×