Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Psychciu

Użytkownik
  • Zawartość

    476
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

874 wyświetleń profilu
  • Zed

  1. Znowu Koronaświrus. Tyle co mam dopowiedzenia w tej kwestii to że z postępem technicznym internetowo telewizyjny wirus wywołał ciekawy paradoks HIV wykańczał ludzi niszcząc im odporność. Koronawirus wykańcza ludzi niszcząc słuzbę zdrowia.
  2. Psychciu

    kosz

    usunac nie ten temat
  3. Psychciu

    Agencje towarzyskie

    Nic złego co kto lubi w końcu to njstarszy zawód świata więc popyt na niego był i zawsze będzie. Wkurza mnie tylko ze jest to z góry piętnowane przez ludzi którzy często nie mają o tym pojęcia albo bo "tak wypada".
  4. Psychciu

    Agencje towarzyskie

    Ok tylko zaczęło się od dziwek i agencji a tam wygląda to najczęściej tak że dajesz kasę panienka się rozkłada na tyle za ile zapłaciłeś, robisz z nią co chcesz (a pewne rzeczy i tak nie wchodzą w grę) czas się kończy i tyle. Nie ma zaangażowania z drugiej strony albo jak jest to minimalne (chociaż zdarzają się wyjątki np. nimfomanki albo po prostu się pannie spodobasz i pozwoli na więcej). Masaż erotyczny czy nawet prosty masaż relaksacyjny to całkiem inna bajka bo po tym się wychodzi naćpanym na ładnych parę godzin jak nie resztę dnia i to faktycznie jest dobrze wydana kasa za o niebo lepszą usługę. A tak z ciekawości, czy na tych erotycznych masażystki dają możliwość że tak powiem pójścia na całego czy to raczej indywidualne przypadki po poznaniu klienta albo obsłużeniu go u siebie? Bo byłem parę razy tylko i nie spotkałem się z tym, zresztą doświadczenie w tym temacie mam nikłe i one zaznaczają że nie świadczą usług erotycznych, A z kolei z niektórymi striptizerkami niby oficjalnie nie można bo tylko pokaz ale dogadać się z nimi da radę. Uuuuu to się nie dziwię, 3 tygodni sam nie wytrzymuję bez przynajmniej dotyku.
  5. Mam zdiagnozowane adhd, właściwie to jego podtyp. Problemy jakie nadal mam i z którymi nie mogę sobie poradzić po zmianie trybu życia na aktywny fizycznie to: napady wewnętrznego napięcia i frustracji (ale już bez napadów złości) gdy nie mam bodźców w otoczeniu i "odpływanie"/obojętność emocjonalna przy tzw. przebodźcowaniu albo nadmiernej monotonii. Czasem w stanie znudzenia włacza mi się nadpobudliwość, bezcelowe chodzenie po domu czy wychodzenie z niego. Poza tym palę jak wściekły od 20 lat i zapijam się regularnie kawą/mocną herbatą co jest podobno typowe dla adhdowców ze względu na niedobór dopaminy (nikotyna i kofeina/teobromina to stymulanty). Nie mam problemow z lękami ani fobiami (właściwie to nigdy nie miałem), raczej był problem z kontrolą gniewu. Pytania mam dwa. - Jak farmakologicznie można by się pozbyć tych objawów? Metylofenidat, atomoksetyna czy co by na to pomogło? - Kto w mazowieckiem (poza K. Foryciarz) specjalizuje się w leczeniu adhd u dorosłych? Już sie kilka razy przejechałem na psychiatrach którzy wmawiali mi min. osobowość dyssocjalną, a na dalsze idiotyczne ekperymenty z polskim konowałstwem szkoda i czasu i wydatków bo temat adhd u dorosłych jest u naszych psychiatrów prawie niezauważany.
  6. Psychciu

    Agencje towarzyskie

    Sygnałem nie radzenia sobie z ujściem własnego libido czy znalezieniem partnera do tego albo i wogóle i mylenie braków psychicznych bcia z kimś z brakiem tylko seksu, zwykłą ciekawością, chęcią przeżycia czasem mocniejszych wrażeń (bo jest to nieco hardkorowe i raczej nie polecam, poza tym seks mechaniczny i ogólnie do dupy, jeden z najgorszych bez żadnego mentalnego połączenia), metodą na spuszczenie ciśnienia nie chcąc się wdawać w romanse mogące zagrozić stałemu związkowi (o ile taka forma komuś pasuje) może też chęcią odmłodzenia się dla starych dziadków jak sobie w ten sposób złapią bezwarunkowo dwudziestoparolenią panienkę.... więcej skojarzeń nie mam.
  7. W reklamach, filmach itp... nie dostrzegam od dawna bo to norma. Przykłady z f-b, tinderów insta i i masy innych tego typu badziewi. Szczerze? Co do społecznościówek i szastania tam swoimi sexi fotami uważam że świadczy o: - Chęci zwrócenia na siebie uwagi i najbanalniejsza metoda na osiągnięcie tego. - Zakompleksienia i chęci podbudowania ego (tym śmieszniejsze że jakieś bylektosie oceniaja zdjęcia a nie realną urodę realnej osoby widzianej na żywo, o jaraniu się lizusami w komentarzach nie wspomnę bo to już dno muł i największa żenada) - Braku charakteru bo kobieta która go ma potrafi zwrócić na siebie uwagę tym co mówi i jak się zachowuje albo nawet w necie - tym co pisze. Nie szuka potwierdzenia wartości u innych bo ma je w sobie i nie traci czasu na takie pierdoły. Poza tym zachowywanie się tak jak ogół (bo masa osób tak dzisiaj robi) świadczy o małej niezależności i indywidualności. - Chęci manipulowania instynktami i zachowaniami męskimi w najbardziej prymitywny sposób i konczenia zazwyczaj jako zabawka do wymiany. Generalnie odczuwam do osób które tak się zachowują pogardę. Tym bardziej że jest to na tak ogromna skalę już dzisiaj spotykane i tak banalne że w sumie niczym takie kobiety się od siebie nie odróżniają poza kształtami różnych części ciała. I szczerze jakbym był singlem/rozwodnikiem i chcialbym kogoś poznać to do takiej raczej na pewno bym się nie odezwał a jak oceniał urodę to o 8 rano w łóżku jak nie ma jeszcze makijażu (a przynajmniej w realu) a nigdy na podstawie jakichś durnych zdjęć które jeszcze można bez problemu podrasować i przerobić.
  8. Nas facetów to nie dotyczy więc cięzko się domyślić ale zauważyłem że kobietom po jakimś czasie po tym nieco odbija. Tzn. może nie samym kobietom ale masa kolesi zachowuje się w sposób że po prostu albo robią z siebie piesków na przysługi albo zaczepiają przy róznych okazjach tak że kobieta z czasem staje sie tym już przytłoczona i niektóre zaczynają takich gostków wykorzystywać, chyba po to żeby sobie to w pewnym sensie odkuć... Właściwie to raczej pytanie do kobiet czemu tak robią. Z wygodnictwa, z pogardy, z chęci ułatweinia sobie codzienności, z chęci spuszczenia ciśnienia bo mają takich zachowań już dość? Dobrze bo kobieta która coś takiego wykorzystuje raczej nie wzbudza zainteresowania faceta który widziałby w niej charakter i chciał traktować po partnersku.
  9. Musiałaś odreagować po prostu, nie czepiałbym się tego ani świnią się nie czuł po takim zachowaniu w następstwie takiego traktowania. Niewiarygodne jest to jak sami ludzie potrafią samoocenę komuś zniszczyć, nawet jak wizualnie kobieta jest atrakcyjna to mimo tego po takich przejściach uważa się za brzydką mimo tego że może się obejrzeć i wcale taka nie jest i mimo powodzenia u płci przeciwnej. Bo domyślam się że to była robota rodziny albo środowiska tak? I jeszcze te wszystkie zaburzenia typu anoreksja. Patrzysz w lustro widzisz szkielet a nadal uważasz że masz nadwagę.... Nieprawdopodobne jak siła sugestii i zjechana samoocena potrafią zaślepić umysł i zmysły.
  10. Władza ale w jakiej kwestii? Na pewno większości zbyt atrakcyjnych kobiet pieprzy się we łbach od tego w relacjach z facetami, szczególnie jak są jeszcze w młodym wieku. Inna sprawa że kolesie zachowują się czasem jak jacyś niedorozwinięci umysłowo pod ich wpływem. A one uczą się jak to wykorzystywać. I te dzisiejsze gówna typu tinderek badoo czy instagram to jeszcze pogłębiają.
  11. Czytałem o tym jak się zrobiło o nich głośniej jakiś czas temu. Seks potrzebą fizjologiczną - ok tylko nie jest to potrzebne do przeżycia a z takim podejściem jakie ci incele proponują to tak jakby powąchać coś dla zabawy ale coś co nijak nie pachnie albo wręcz śmierdzi (mówię tu o dziwkach albo panienkach na seks z urzędu) Chociaż ponoć istnieje coś takiego jak terapia seksem, w USA w niektórych stanach bodajże, ale nie jestem pewien dokładnie w których.
  12. Psychciu

    Dokończ zdanie..

    Zaiste uderzenie głową w podłogę którego nawet nie skojarzył przynieść może ciekawe efekty.... Nie wiedząc czy ma dokończyć sprzątanie ekskrementów czy zająć się stygnącym w korytarzu trupem czy obejrzeć nowe BMW pomyślał jednak że obejrzy najpierw to BMW. Idzie do korytarza, rzuca ukradkowo okiem w lustro na szafie a tutaj z młodego pełnego wigoru ogiera w odbiciu lustra widzi łysiejącego pomału szpakowatego starszawego mężczyznę w szacie liturgicznej i kwadratowych okularach. Myśli myśli i nagle przypomina sobie o ważny spotkaniu w sprawie dofinansowania projektu wód geotermalnych. Bierze rozpęd przez drzwi i...
  13. Psychciu

    mizoandria

    Prawda, zgadzam się. Poza tym ci co nie zaliczają zazwyczaj najbardziej się tym chwalili. Tak, skłonność do wyegzaltowanego pieprzenia o miłości i podobnie energicznych gestach mającej ją udowadniać nie mając o niej tak naprawdę pojęcia. Zniosę ileś tam kopów byle mi ktoś potem to uczucie okazał, nawet jeżeli to bzdura. Ale w sumie takie nudne relacje też są masakryczne - niby jesteś z kimś ale nie jesteś tak naprawdę. Nie ma wyraźnych emocji, nie ma się od czego uzależnić ani z czego na spokojnie też cieszyć, bo huśtawki są wskazane ale w granicach rozsądku. Nie mógłbym być w czymś takim.
  14. Kurna mały ale wielki sukces to to że ci durni klienci po tygodniu z nas zrezygnowali :))))) Ale żeby nie było że się czepiam - mieszkanie 4 poziomowe dom typu bliźniak, 1000 metrów ścian do zrobienia, murarka zjebana ćwierć wieku temu całkowicie przez jakichś ruskich budowlanców więc dwa razy więcej roboty z nimi będzie (były zamurowane jakaś ruska paczka fajek w ścianie) a sam dom to 25 letnia sklejanka z białej cegły pokryta jeszcze sidingiem. W jednej części domu mieszka stara baba która dobudowała ta połowe domu w nadziei że któreś z jej dzieci zechce obok niej zamieszkać. Od pierwszego dnia się przypieprzała o to że agregat chodzi głośno i nie może serialu oglądać, o to że wody z kranu za dużo leci, o to że palety na podjeździe jej przeszkadzają - nie dziwne że żaden jej dzieciak nie chciał z nią tam przez płot mieszkać. Nowi właściciele kupionej połowy domu to parka wyfiołkowanych eleganckich mimozek gadająca aluzjami i metaforami która pierwszego dnia zaczęła wybrzydzać że strasznie brudno jest na budowie i żeby nawet rurki od wody leżące na podłodze (co z tego że mają być potem zalane wylewką) zawinąć czymś żeby nie były pochlapane i że "wszystko ma być idealnie". Typowy przerost formy nad treścią. Bieganie na 4 piętro po 90 razy dziennie góra dół po każdą duperelę i z wiadrami odpadów (każde po 30 kg) przez pierwsze dwa dni nie licząc już wysiłku w samym tynkowaniu. Drugiego dnia przyjechali i zachwyceni wniebowzieci ochy i achy jak cudownie zrobione ble ble, dzisiaj się władowali i zaczęli dosłownie ekierkami i telefonami mierzyć każdy centymetr ściany i sufitów przez nas zrobionych - no chorzy ludzie, nawet szef mówi że od 6 lat robi a czegoś takiego jeszcze nie widział. Znowu mieli wąty więc ogłosiliśmy kulturalnie że poprosimy o wypłatę i spierdalamy robić gdzieś indziej. Ciekawe ile firm się przez ten dom przewinie ale chyba się ci sąsiedzi tam dogadają, bo podobnie jebnięci. Wyjazd stamtąd to takie zarąbiste wieści że aż juto pójdę do roboty żeby pomóc w wywiezieniu sprzętu - jak o tym pomyślę to aż mi się ciepło robi niby nie musze bo sobota ale...
  15. Psychciu

    Muza Priscilli

    Kurde całkiem fajne, to wszystko z własnej inwencji?
×