Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

johnn

Użytkownik
  • Zawartość

    952
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

6224 wyświetleń profilu
  1. Cześć:) We wtorek ma wizytę w publicznej poradni w Polsce celu potwierdzenia lub wykluczenia ADHD:) Mam zespół Aspergera. Obecnie staram się nauczyć Blendera aby pracować zdalnie. Życzę miłego dnia:) Powodzenia. johnn
  2. johnn

    pytanie

    Poniżej kilka wskazówek Jak wybić się na rynku muzycznym? Podstawowe wskazówki w kilku krokach, Kariera producenta muzycznego i DJa - Jak się wybić na rynku muzycznym i tworzyć dobrą muzykę? Nie wystarczą jedynie dobre utwory, trzeba też poznać sekrety w jaki sposób zajść wysoko w tej branży. A także umieć radzić sobie z kryzysami, mentalnymi problemami i momentami zniechęcenia, JAK WYPROMOWAĆ SWOJĄ MUZYKĘ W INTERNECIE Daj znać czy okazały się pomocne:)
  3. johnn

    Odejście z Forum

    Dziękuje za wysiłek i życzę powodzenia:) Wszystkiego dobrego:)
  4. W kolejną sobotę nie miałem prądu. Po raz kolejny elektryk dokręcił korek u właściciela.
  5. Moja poprzednia wypowiedź zawierała błędy. Poprawioną wypowiedź zamieszczam poniżej. 4. Wszystkie te zdarzenia zapoczątkowało spacer z mamą na ulicy. Kierując się do bramki spotkałem syna pod balkonem. Stał w miejscu na mój widok. Twarzą do mnie, podpierając się rękoma. Wpatrując się na mnie bardzo wrogo jakbym mu wyrządził krzywdę. Przestraszyłem się. Ale nie wiedząc jak zareagować przeszedłem obok niego cały czas wpatrywał się na mnie. Mam zespół Aspergera. Często nie wiem jak zareagować i pozostaje bierny. Nie ruszył się z miejsca. Doszliśmy z mamą do końca ulicy około 200m Tam zaczynał się teren zalesiony prowadzący do Wisły. W odległości około 30m od drogi na równoległej ścieżce w lesie zauważyłem syna. Zatrzymał się w tym samym miejscu. Zaniepokojony jego wcześniejszym zachowaniem byłem zaskoczony jego obecnością. Poprosiłem mamę o powrót. Gdy zbliżaliśmy się do bramki w oddali zauważyliśmy syna stojącego na końcu ulicy na jej środku patrzącego na nas.
  6. Doprecyzuje. Właściciel mieszka z rodziną w swoim budynku a ja mieszkam w połowie drugiego budynku. Drugą połowę zajmuje sąsiadka. 1. Żądanie wykonania pracy. Syn zapukał do drzwi. Otworzyłem drzwi wtedy usłyszałem: "Zapraszam do klepek". Poszedlem za nim około 10m pod ich balkon (dom z lat 70, kostka). Tam zarządzał uporządkowania klepek. Nie odezwem się słowem. Po około 5 minutach otworzyłem drzwi i się wychyliłem. Wtedy w odległości około 10m przy wejściu do ich domu syn właściciela zwrócił się do mnie słowami: "Do klepek" Odpowiedziałem : "Nie" i wróciłem do domu. 2. Uderzenie. Ta informacja jest zasłyszana. Zdarzenie miało miejsce na tej samej ulicy na której zamieszkuje w odległości około 150m. Syn wtargnął na posesję przez otwartą bramę i uderzył chłopaka. Miało to zdarzenie obok małego garazu . Widać wgniecenie w na krawędzi garazu (garaż nie ma bramy). Po tym zdarzeniu matka powiadomiła Policję. Radiowóz widzialem przez moją posesją. 3. Obserwacja. Aby wyjść na ulice trzeba przejść obok budynku i jego frontu. Tam zwykle wykonywane są różne prace. Tam spotykałem syna, który na mój widok zaczynał się wpatrywać (starałem się to ignorować) lub w odpowiedzi na moje powitanie odpowiadał z zauważalnym opóźnieniem z głową skierowaną na bok : "Dzien dobry Panu". Czasami mijałem go gdy był balkonie. 4. Wszystkie te zdarzenia zapoczątkowało spacer z mamą na ulicy. Kierując się do bramki spotkałem syna pod balkonem. Stan w miejscu na mój widok. Twarzą do mnie, podpierając się rękoma. Wpatrując się na mnie bardzo wrogo jakbym mu wyrządził krzywdę. Przestraszylem się. Ale nie wiedząc jak zareagować przeszedłem obok niego cały czas wpatrywał się na mnie. Mam zespół Aspergera. Często nie wiem jak zareagować i pozostaje bierny. Nie ruszył się z miejsca. Doszliśmy z mamą do końca ulicy około 200m Tam zaczynał się teren zalesione prowadzony do Wisły. W odległości około 30m od drogi na ścieżce w lesie zauważyłem syna na rowneglej ścieżce dostrzegłem przez drzewa syna. Zatrzymał się w tym samym miejscu. Zaniepokojony jego wcześniejszym zachowaniem byłem zaskoczony jego obecnością. Poprosiłem mamę i powrót. Gdy zbliżaliśmy się do bramki w oddali zauważyliśmy syna stojącego na końcu na jej środku patrzącego na nas. Czy to wystarczy? Na codzien wykonuje różne prace np. Koszenie trawy, rąbanie drewna, piłowanie drewna lub sadzenie roślin. Od kilkunastu dni go nie widziałem. Ma około 30 lat. Mieszka z rodzicami
  7. Źle się czuje. W wieku dorosłym zdiagnozowano u mnie zespół Aspergera. Nim to nastąpiło około pięć lat korzystałem ze wsparcia specjalistów bez poprawy. Zespół Aspergera rozpoznano również u mojego młodszego brata. Podejrzewam u siebie ADHD oraz aleksytymie. Czuję się pokrzywdzony przez los. Czuję się nikim. Mimo to staram się nie podawać. Proponuję poszukać programow aktywizujących. Ja skorzystałem z kursu z kursu językowego mowisz-masz oraz kursy dla osób niepełnosprawnych. W tym tygodniu zamieszkam złożyć wniosek do kolejnego programu. Życzę powodzenia i miłego dnia:⁠-⁠)
  8. johnn

    Witajcie

    Trzymam kciuki za Ciebie @SandMan84
  9. Konsultowalaś to z psychologiem lub psychiatra?
  10. Poinformowałem właściciela o zachowaniu syna. Tłumaczył to przeciążeniem nauką. Gdy rozmawiał z moją mamą to machnął ręką. Rozmawiamy wtedy oboje z nim, na zmianę.
  11. Nie wiem. On jest lepiej zbudowany ode mnie. Rozstaliśmy się ze znajomą mamy i jej mężem. Wykorzystywali nas. Ze zdobytych informacji wynika, że oni wysłali wrogie wobec nas smsy do syna. Niestety nie znamy ich treści a druga strona nie podejmuje rozmów. Syn okazuje wrogość. W dniu w którym napisałem pierwszą wiadomość lub dniu następnym syn właściciela uderzył młodego chłopaka z mojej ulicy. Matka pokrzywdzonego wezwała Policję. A kilka dni temu nie mieliśmy prądu. Właściciel poproszony przez mnie o pomoc rozłożył ręce. Wezwany elektryk dokręcił bezpiecznik w domu właściciela (mieszkam sąsiednim domu na jednej działce, licznik jest u właściciela). Podejrzewamy, że syn go okręcił aby prąd nie dochodził:⁠-⁠( Właściciel to nieuczciwy człowiek. Wydaje się życzliwy i bogobojny ale to pozory.
  12. johnn

    Dziecko

    Rady i wskazówki użytkownika @Dryagan wydają się rozsądne i pomocne.
  13. johnn

    Jestem zawiedziona:(

    Dobre pytanie. Niestety dla mnie spory są trudne. Rodzice nie nauczyli mnie sobie z tym radzić. Zwykle odpuszczam. Nie wiem czy takie zachowanie nie utrwala nieprawidłowego wzorca.
  14. johnn

    Jestem zawiedziona:(

    Nie podjąłem zatrudnienia. Stąd cel projektu nie został osiągnięty a ja zostałem uznany na winnego. Nie lubię sytuacji. To wymaga spierania się. Walki.
×