Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

johnn

Użytkownik
  • Zawartość

    323
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

1433 wyświetleń profilu
  1. Powiedziałaś mu że czujesz się nie rozumiana? Znalazłaś prawdziwą przyczynę swojego zachowania? Co zrobiłaś aby rozwiązać trudności w małżeństwie? Na przykład rozmawiałaś z nim o tym? lub byłaś u psychologa? Po pierwszym stosunku nie przyszedł rozum do głowy? Nie myślałaś o rodzinie, mężu, dzieciach lub konsekwencjach? Jeżeli nie podjęłaś działań mających na celu poprawę sytuacji w małżeństwie (przed zdradą) to by mogło oznaczać że Ci nie zależy. Ja na miejscu twojego męża poważnie rozważyłbym szczerość twoich intencji. Wymagasz od męża tego co sama nie uczyniłaś (o ile moje pierwsze zdanie jest prawdziwe). Okoliczności Tobie nie sprzyjają. Mąż odkrył zdradę a Ty chciałaś w niej trwać. Nie przymuszone przyznanie się do zdrady i skrucha bardziej by do mnie przemawiało. Twój mąż odmawia spotkania z psychologiem ze względu na różne potrzeby. Ty nakłaniasz do walki o związek a on chce przemyśleć okoliczności lub uzyskać informację czemu to zrobiłaś.
  2. Może przyjaciel rodziny mógłby z nim porozmawiać? Proponuje Spróbuj porozmawiać z nim, Wyjaśnij czemu to zrobiłaś, Unikaj obwiniania, Okaż, że Ci zależy np. idź na terapie a po jakimś czasie poproś go o udział w spotkaniach uzasadniając, że jego udział w spotkaniach bardzo by Ci pomógł, Przeproś go, Daj mu czas, Ja obawiałbym się że ponownie to zrobisz. Ja się nie bronię:) hehe Szczególnie przed atrakcyjnymi terapeutkami;) Miłego dnia i powodzenia:) johnn
  3. Mój umysł skupił uwagę się na dziurkach w prześcieradle
  4. johnn

    Wyznaczenie celu

    Trudne pytanie. Kiedy staram się odpowiedzieć na twoje pytanie przychodzą mi do głowy konkretne sytuację. Nie sposób objąć myślą wszystkich możliwości. Od ludzi oczekuje prawdy, szczerości, uczciwości, wyrozumiałości, sprawiedliwości, dobroci, poszanowania zasad dyskutowania. Na tym poprzestanę chodź moja odpowiedź wydaje mi się niepełna. Dziękuje że starasz się odpowiedzieć na moje wpisy. Wiem że bywam trudnym rozmówcą.
  5. johnn

    Wyznaczenie celu

    Samodzielna praca wpływa negatywnie na moją samoocenę, Niektóre pracę wymagają wsparcia innych osób lub zaleca się udział osób trzecich, Ciężko podejmować kolejne wymagające starania samodzielnie mając wiele lat samodzielnej pracy za sobą nacechowane pejoratywnie oceną i nieprzyjemnymi przeżyciami. Czy mam mam rozumieć że ty nie czynisz takich założeń? Wybacz ale myślę że jesteś w błędzie co do oceny prawdziwości mojego założenia. Proszę podaj (zacytuj) to założenie. Moje założenie zawiera słowo 'najprawdopodobniej' co jak sądzę znacząco zmienia założenie w porównaniu z wypowiedzią go nie zawierającą. Wyjaśnij proszę czemu moje założenie jest nieprawdziwe. Niektórzy dostrzegają brak troski o własne interesy oraz małą samodzielność. Rozmawiałem (z każdym z którym miałem więcej niż dwa spotkania). Prawie na każdym spotkaniu wspominam o trudnościach decyzyjnych. Przebieg rozmowy był podobny do następującego : J (Ja) Mam problem z podejmowanie decyzji. Często zgadzam się na udzielenie pomocy mimo że jest to dla mnie nie korzystne. Nie umiem określić granicy. P (Psycholog) : Musi się Pan kierować własnym interesem przy podejmowanie decyzji. J : Co to znaczy? P : Proszę podejmować decyzje tak aby były jak najlepsze dla Pana. J: Ale co to znaczy? Po tym następuję zmiana tematu lub zakończenie rozmowy. Na kolejnym spotkaniu nie zaczęliśmy tam gdzie skończyliśmy. Rozpoczynamy nowy temat. To powoduje jeszcze większy nieporządek w moich myślach oraz sprawia wrażenie braku planu/pomysłu. Z takiej rozmowy niewiele wynoszę. Ona stanowi szkielet który trzeba wypełnić konkretnymi działaniami (decyzjami, doświadczeniami) aby był użyteczny przy podejmowania decyzji/ocen. Otrzymuje to co już mam. Stąd często piszę w moich wypowiedziach że spotkania są bezowocne i nudne (bo przekazywana jest mi wiedza, którą posiadam).
  6. Cwany Benek. Mogą Ci się jeszcze przydać. Ale musisz sprawdzić czy kobiety elfy lubią duchy. Wybacz jeżeli posunąłem się za daleko w moich żartach:) Miłego dnia:) johnn
  7. Jestem zniesmaczony. Zamierzam oddać głos na Konfederację:)
  8. Staram się docenić twoją pracę i osobę:) Podziwiam osoby które ciężko pracują. Zachowaj spokój. Udowodniałaś swoją wartość. To one muszę się wykazać:) Może warto poszukać innych znajomych. Wierzę w Ciebie:)
  9. Kobiety chcą żeby mężczyzna zarabiał więcej:) Jesteś lepsza od nich. Doceń to:) Studia straciły swój prestiż. Może to nie są twoje przyjaciółki? Znam wartościowe osoby, które nie ukończyły studiów np. Bill Gates, Steve Jobs:) Proponuję zapoznać się z artykułem pt. "Matura to bzdura? 11 znanych osób, które bez wykształcenia odniosły sukces" Może wspomnij o swoich zainteresowań lub osiągnięciach rodziny?:) Pozdrawiam i życzę miłego dnia:) johnn
  10. Proponowane przez mnie rozwiązania wymagają udziału osób trzecich i środków finansowych.
  11. johnn

    Wyznaczenie celu

    Dziękuje. Bywa różnie. Jeden psycholog odmówił pomocy argumentując to brakiem kompetencji (Pani psycholog nie umiałem określić jakich). Jeden psycholog postawił mi ultimatum. Jeden z warunków zabraniał rozmowy o przeszłości. Jeden psycholog z Pomocy Kryzysowej odmówił pomocy z powodu braków personalnych oraz większych potrzeb ofiar przemocy. Pozostali psycholodzy okazywali niezadowolenie z powodu odrzucenia ich propozycji podjęcia pracy oraz ich rady lub wskazówki były powierzchowne (moje wnioski były ignorowane a specjaliści swoich wniosków nie formułowali). Po terapii mam zostać skierowany na terapię grupową. Proponuje specjalistom aby zidentyfikować niewłaściwe zachowanie, braki oraz błędy z przeszłości. Spotykam się tylko z odmową. Czy każda rozmowa o przeszłości to rozpamiętywanie? Jeżeli nie, to jak różnić jedno do drugiego? Mam wrażenie że gdy to zrobię i zawiodę nie będę mógł wrócić do przeszłości. A konsekwencję tej decyzji będą mi przypisywane. Aby podjąć taką decyzję muszę uwierzyć we własne siły a to trudno gdy mogę liczyć tylko na siebie. Poklepywanie po ramieniu, słowa zachęty oraz pochwały to za mało. Nie jestem małym dzieckiem.
  12. To jest długa droga, która znajdzie swój koniec. Staram się aby zakończenie było dla mnie jak najkorzystniejsze. Na początku spotkań z obecnym psychologiem przekazałem mu moje uwagi co do przebiegu poprzednich spotkań z innymi specjalistami. Powtórzył wszystkie błędy poprzedników. Na kolejnym spotkaniu zamierzam poruszyć te kwestie. Ale nie oczekuje wiele. Przygotowuje się do złożenia skargi co było mi odradzane. Stawia mi się zarzut braku zaufania oraz stawia się mnie pod ścianą albo się podporządkuje albo terapia to przykra konieczność. Kolejny argument za złożeniem skargi. Jak mam się zachować wobec tych sprzecznych informacji (skoro psycholog się ze mną spotyka przyjmuje że leczenie jest na odpowiednim poziomie skuteczności)? Cel na mojej obecnej terapii to : Poprawa decyzyjności. Dziękuje za skomentowanie moich wypowiedzi oraz życzę Ci jak najszybszego zakończenia terapii z pozytywnym skutkiem:)
  13. Rozpocząłem spotkania z psychologiem odbywające się średnio co dwa tygodnie. Zaplanowano 12 spotkań. Do określenia wszystkich spotkań Pani psycholog użyła słowa terapia. Odbyło się około połowa spotkań. Nie widzę jakikolwiek postępów. Sądzę, że kolejne spotkania nie przyniosą oczekiwanej poprawy. Państwo wykonało swoje zobowiązanie wobec mnie, Pani psycholog otrzymała zapłatę za swoją pracę. Jedynie ja będę niezadowolony. Za brak postępów ja będę obwiniany. Przepraszam za długo wypowiedź.
  14. Od lipca 2018 roku spotykałem się średnio co miesiąc z psychologiem. Od lipca 2019 roku spotykam się w ramach terapii na NFZ średnio co dwa tygodnie. Ponadto od listopada 2018 roku rozpocząłem spotkania z drugim psychologiem (nurt psychodynamiczny, postanowiłem wykorzystać około 3 miesięczny okres oczekiwania na kolejną wizytę z psychologiem). Niestety zrezygnowałem z drugiego psychologa i kontynuowałem spotkania z pierwszym psychologiem. Obecnie chodzę na terapie na NFZ. Psycholog i psychiatrą mi o tym nie wspomnieli. Obecna Pani psycholog stara się przekonać mnie do podjęcia pracy następującymi argumentami informacja że inni również zachęcają mnie do podjęcia pracy muszę myśleć o sobie gdy mamy zabraknie Ja to odbieram negatywnie. Moim zdaniem Pani psycholog nie wprost mówił że muszę sam sobie poradzić bo mi nie pomoże. Tak postępowała moja rodzina. Nie angażowała się. Sygnalizowała zagrożenia. Spotykając się ze specjalistami ponownie to odczuwam. Nigdy nie spotkałem się z takimi działaniami. W moim przekonaniu specjalista na NFZ najpewniej nie przyzna się do błędu lub braku kompetencji niż zmierzy się z brakiem wyników w terapii.
  15. Jeżeli wyznaczone cele nie były do osiągnięcia w danym przedziale czasowym, to to może być prawdopodobna przyczyna nieskuteczności terapii. Jeżeli wyznaczone cele były do osiągnięcia w danym przedziale czasowym to nadal nie wiemy jaka była przyczyna nieskuteczności terapii. Jeżeli cele były zbyt wygórowane i trzeba było zacząć od czegoś mniejszego, to to może być prawdopodobna przyczyna nieskuteczności terapii. Jeżeli cele nie były zbyt wygórowane to nadal nie wiemy jaka była przyczyna nieskuteczności terapii. Proszę o odpowiedź na moje pytanie.
×