Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

johnn

Użytkownik
  • Zawartość

    446
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

2356 wyświetleń profilu
  1. Dziękuje. Nie wiem. Analizuje to. Zadaje pytania na forum aby odpowiedzieć na te wątpliwości. Psycholodzy nie wyrażają woli rozmowy na ten temat. Jak mam to ustalić sam? Wykonałem go (ruch) już trzy razy (spotkałem się z trzema różnymi psychiatrami). Mam trzy różne diagnozy. Która jest prawdziwa? Ostatni psychiatra na moje pytanie co mi dolega odpowiedział: "Pan wie najlepiej co Panu jest." Spotykałem się z tym psychiatrą przez około roku. Spotkania z tym lekarzem poprzedziła prywatna wizyta u psychiatry (właścicielki tego ośrodka) z tego samego ośrodka. Żaden z dwóch psychiatrów nie podał mi diagnozy. Dowiedziałem się o niej o od psychologa z tego samego ośrodka:( Mam wrażenie , że niektóre rodzaje terapii mogą zaszkodzić w niektórych chorobach/zaburzeniach. A stąd poprawna diagnoza nie będzie jedynie wskazówką. Właściwe leczenie mnie w tym wesprze. Doprecyzuje. Rozmowa o uczuciach to strata czasu bo to dla mnie męczące. Moje uwagi o tym pozostają bez odpowiedzi. Czy określenie przyczyny takiego stanu rzeczy nie jest ważne? Terapia to nie tylko uczucia. Dziękuje i nawzajem:) Informuje psychologa jakie mam trudności, podaje ich przyczyn i proponuje rozwiązania. Zwykle psycholog się ze mną zgadza i uzupełnia moją wypowiedź. Powyższe skłania mnie to podstawienia pytania: Kto ma służyć komu? Czy nie zasadne jest ustalenie jaka jest przyczyna mojego nietypowego podejścia do terapii aby lepiej mnie rozumieć? Czy może mam tłumić moje uczucia lub zachowania i nie stawiać oporu? Rozumiem konieczność podjęcia pracy. Proponowałem pracę nad pewnością siebie przed podjęciem pracy. Czy to zły pomysł? Psycholog z terapii psychodynamicznej mi odmówił gdy powziąłem sobie to za cel:( Wymagam prawdomówności, należycie wykonanej pracy i uczciwości. Czy do tego potrzebna jest znajomość matematyki? Sama osądź. Nie zrozumiałaś moich intencji. Rzetelna diagnoza ma na celu odnalezieniu odpowiedniej pomocy oraz ocenę rzetelności pracy dotychczasowych specjalistów. Diagnozę mam zamiar przeprowadzić w PŁATNYM i dedykowanym ośrodku. Wielu trudności doświadczyłem w okresie szkolnym w tym studiów. Mimo to skończyłem szkołę średnią i studia z bardzo dobrymi i dobrymi wynikami. Byłem najlepszym uczniem w całej szkole (miałem Stypendium Prezesa Rady Ministrów) a w nocy chodziłem na śmietniki na drewno i złom. Mogłem łatwo rzucić odpowiedzialność na czynniki zewnętrzne. Nie zrobiłem tego. Ponadto mój brat wdał się w bójkę bo kolega zagroził, że poinformuję jego kolegów i koleżanki o tym, że on chodzi na śmietniki. Sprawa trafiła do Sądu:( Chodził, że sprawcami do szkoły do końca roku. Nie mogę tego zrobić. Napisałaś nieprawdę. Czy mam ją wskazać? Dziękuje. Tego się obawiam a jednocześnie wyczekuje:( Zaskakuje mnie, że tak wielu specjalistów tego nie dostrzega lub co gorsza dostrzega i ignoruje. Czemu tylko ty to dostrzegasz? Zwracałem niektórym psychologom na problemy z interpretowaniem trzech różnych diagnoz oraz okolicznościach w jakich je sporządzono. Ponadto każdorazowo informowałem o przebiegu dotychczasowych spotkań ze specjalistami i przyczynach ich niepowodzeń według mnie. NIKT nie zalecił wykonania dodatkowych badań, testów (za wyjątkiem testu MMPI-2) lub przygotowania kolejnej diagnozy. Zatem w moim mniemaniu psycholog uznał, że dotychczasowe informację za wystarczające (psycholog może odmówić mi pomocy. Zrobiło tak trzech psychologów w tym jeden z powodu braku kompetencji). Podjął decyzję i ponosi za nią odpowiedzialność. Mam wrażenie, że to był test. Dziękuje wszystkim na interesującą dyskusję. Pozwala ona mi lepiej zrozumieć moje wątpliwości. Dziękuje @Inga_beta za udział w dyskusji. Miłego dnia:) johnn
  2. @cynthia podobają mi się twoje rysunki. Są przyjemne dla oka i są pokolorowane:) @z o.o. Co to znaczy digital? Również ten rysunek przykuł moją uwagę. Dość wiernie oddaje szczegóły:)
  3. Nie wiem czy to jest terapia. Psycholog nie użył słowa 'terapia' na określenie naszych spotkań. Spotykam się od lutego. Odbyły się 3 lub 4 spotkania. Nie wiem jak to ocenić. Chętnie ze mną rozmawia ale sądzę, że umyka mu istotna rzeczy. Rozumiem jego słowa (człowiek to nie tylko zasady ale też uczucia) ale nie umiem ich użyć (zachowywać się jak zwyczajni ludzie). Uczucia są jedną ze składowych podanych mojej analizie. Spotkania podobnie jak u poprzedników niewiele wnoszą. Dowiaduje się to co już wiem. Oczekuje konkretnych informacji. Odpowiada na moje pytania. Jego poprzednicy ignorowali moje uwagi w tym dotyczące uczuć. Wspominałem na początku, w środku i na końcu, że nie wiem co zrobić z uczuciami i jakie decyzję podjąć. Nie otrzymałem odpowiedzi (przekazali mi podstawowe informację o uczuciach, które są mi znane). Obecnemu psychologowi również o tym wspomniałem. Nasze rozmowy przypominają teoretyczne rozważania lub odnoszą się mnie np. co czułem w konkretnej sytuacji? Poprzednicy zwykle chętnie ze mną rozmawiali i odpowiadali na pytania. Nie zabierali głosu, gdy prosiłem ich o pomoc w poprawie pewności siebie lub informowałem o nieskuteczności terapii. Duża część rozmów była poświęcona uczuciom. Mnie to nie interesuje. Dla mnie to strata czasu. Powtórzę: Nie wiem co z tym (uczuciami) zrobić. W grudniu 2019 skończyłem terapię (12 spotkań) na NFZ. "Zaproponowano" mi przerwę pół roczną przed podjęciem kolejnej terapii u tej samej Pani psycholog. Tak przebiega wieloletnia terapia? Nie chciałem czekać bezczynnie i rozpocząłem spotkania z kolejnym psychologiem. Nadal trwają.
  4. Tak. Tak. Tak. Różne w tym odrzucenie lub potępienie. Nie wiem. Miłego dnia:)
  5. Nie. Czy tylko ja rozważam to (odmowę podjęcia pracy) jako objaw choroby/zaburzenia i przyczynek do zmiany podejścia do moich trudności? Podaję to pod twoją rozwagę. Spotkałem się tylko z jedną propozycją (pierwszy psycholog proponował poszukanie znajomych) tj. podjęcie pracy. Zgadzam się z tą propozycją ale proszę o pomoc w pokonaniu przeszkód, które wskazuję. Odmowę podjęcia pracy uzasadniam niską samooceną, brakiem pewności siebie oraz trudnościami w kontaktach z ludźmi. Prosiłem o pomoc w podniesieniu pewności siebie. Odmówiono mi lub po przywołania moich sukcesów w kilku zdaniach i braku pozytywnego skutku odmawiano mi pomocy w tej sprawie:( Nie neguje wszystkiego. Udzielałem korepetycji. Miałem trudności w rozmowie z rodzicami. Informowałem o tym psychologa. Nie wiedziałem jak się zachować. Psycholog wskazał kilka możliwości (zgodziłem się z nim). Zwróciłem mu uwagę, że problem leży gdzie indziej. Wiem jakie mam możliwości. Nie wiem, którą drogę wybrać. Na tym zakończyła się nasza rozmowa. Już o tym nie rozmawialiśmy. Problem pozostał. Wyjaśnij proszę. Niech przykład z korepetycjami opisany powyżej wystarczy ci za odpowiedź. Wskazałem brak pewności siebie i niską samoocenę jako przeszkodę w podjęciu pracy. Żaden z pięciu psychologów nie odpowiedział pozytywnie na moją prośbę. Moje osiągnięcia szkolne i sportowe nie dodają mi pewności siebie. Mówię prawdę. Proponuję omówienie spornych spraw. Spotykam się z odmową. To kto nie szuka drogi do kompromisu? Z pierwszym psychologiem spotkałem się po odbyciu dwóch staży. Poinformowałem go o ich przebiegu i towarzyszącym im okolicznościom. Możliwe trudności w pracy są dla mnie nie do zniesienia. Mam dość upokorzenia, strachu, bierności, samodzielnej męki jaka mi towarzyszy w kontaktach międzyludzkich od dziecka (do osiągnięcia wieku około 29/30 lat nikomu o tym nie wspominałem a gdy to zrobiłem znów mam stawić temu czoła sam). Proszę o przygotowanie czy to zbyt wiele? Jestem gotów zawrzeć umowę na mocy, której podejmę się pracy, rozmowy na temat jej przebiegu, postępowania zgodnie z jego wskazówkami (o ile nie naruszają prawa i ogólno przyjętych norm) a psycholog zmieni podejście pracy w przypadku niepowodzenia propozycji podjęcia pracy. Ale czy psycholog zmieni podejście do moich trudności skoro jego metoda pracy wymaga ode mnie wykonywania pracy?? Może jego podejście wobec moich trudności jest niewłaściwe? Nie mi o tym decydować. Ale sposób pozostawić to pytanie bez odpowiedzi. Mogę spróbować zgodnie z umową opisaną powyżej. Jakiej trudności w moim życiu nie wyjaśniłaby diagnoza zespołu Aspergera? Wyjaśnij proszę. Dziękuję @Miss Worldwide za zachętę do podjęcia terapii. Mam nadzieję, że moje odpowiedzi pomogły ci zrozumieć lepiej moje stanowisko. Obecny psycholog (terapia egzystencjalna) nie proponuje mi podjęcia pracy. Przystaje na wszystkie jego propozycję. Dziękuje @doi za udział w dyskusji. Miłego dnia:)
  6. Opis wydaje się imponujący. Ale mi to mi nie pomaga. Największy problem to brak poprawy. Każdy ze specjalistów mówi o uczuciach. Ja nie wiem co z tym zrobić. Słucham, zgadzam się lub nie. Ze spotkania zazwyczaj wychodzę z tym samym z czym przyszedłem. To trwa już latami. Zwracałem uwagę na to specjalistom. ŻADEN nie chciał rozmawiać ze mną o tym. Nie wiem co robić. Zmiana specjalisty nie pomaga. Próba rozmowy o tym jest ignorowana. Za skutki braku poprawy ja jestem obwiniany:( Mam trzy różne diagnozy. Dupę mogę sobie nimi podetrzeć (przepraszam za wyrażenie). Na moje prośby o przygotowanie opinii lub oceny spotykam się z odmową. Nawet moja mama mi nie wierzy. A działania specjalistów podtrzymują jej przekonania. Nie wiem do kogo się zwrócić. Mam złożyć skargę? Jak przerwać ten impas? Proszę o komentarz.
  7. Jest podobny do innych specjalistów, z którymi się spotkałem. Na tej stronie przedstawia swoją osobę.
  8. Spotkałem się po raz kolejny z psychologiem. Ani słowem nie wspomniał o testach mimo, że przypomniałem o nich pod koniec poprzedniego spotkania. Nie wiem czy mu zwracać uwagę. Powtarza się sytuacja z poprzednich spotkań z innymi psychologami:( Miała też miejsce nie codzienna sytuacja, która opisałem we wpisie
  9. To prawda. Chciałbym rozstrzygnąć kto zachował się niewłaściwie. Nie chce kogoś oskarżać niesłusznie. Obecny psycholog (mężczyzna) zwraca uwagę na brak kontaktu wzrokowego. Nie lubię patrzeć na twarz rozmówcy. Na dzisiejszym spotkaniu rozmawialiśmy o uczuciach podobnie jak poprzednio. Aby wywołać u mnie uczucia (jak przypuszczam) zmniejszył dzielący nas dystans o połowę potem znów o połowę aż nasze kolana się dotknęły. Nie czułem się komfortowo. Po chwili położył swoją rękę na moim udzie (blisko kolana) i zaczął przesuwać w górę. Zatrzymał się w około połowie długości uda. Czekał aż zareaguje. Nie zareagowałem. Nie wiedziałem co zrobić. Powiedziałem, że zareagowałbym gdy moje niezadowolenie osiągnęło wartość maksymalną. Po tym zdarzeniu odsunął się ode mnie. Nie wiem co o tym myśleć. Mam nadzieję, że pomogło mu to w zrozumieniu istoty mojego problemu. Brałem udział w terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach. Nie przyniosła poprawy. Wszelkie propozycję leczenia będą dotyczyć leczenia zespołu Aspergera a nie jego skutków oraz braków wychowawczych i niesprawiedliwości, która mnie spotkała. Tego nie da się rozdzielić. Dziękuje @bezniczego za zainteresowanie moją osobą. To miłe:)
  10. johnn

    Pranie

    Od lat piorę ubrania w misce (ręcznie). Nadal żyję:) Za biedny jestem na pralkę. Miłego dnia @bei
  11. Nie sądzę abym brał udział w terapii poznawczo-behawioralnej. Nie każdy specjalista udzielał mi podstawowych informacji o terapii. Zamierzam podać się diagnozie w prywatnym ośrodku dedykowanym diagnozie i leczeniu osób z zespołem Aspergera i autyzmu. To jest potrzeba przywrócenia elementarnej sprawiedliwości i godności. Przez około cztery lata korzystam z pomocy różnych specjalistów. Żaden specjalista nie zlecił dodatkowych badań (poza testem MMPI-2), nie odesłał mnie do innego specjalisty ze wskazaniem powodu takiej decyzji (pierwsza terapeutka odesłała mnie na terapię grupową gdzie mi odmówiono) lub nie podejmował rozmowy, gdy z mojej strony padła odmowa na propozycję podjęcia pracy (odmawiałem podjęcia pracy uzasadniając to trudnościami z ludźmi). Szczególne okoliczności mieszkaniowe i rodzinne powinny zostać odpowiednio uwzględnione. Jak można pozostawać obojętny wobec moich uwag i pozostawać moje pytania bez odpowiedzi. To przynosiło mi cierpienie. Czułem się traktowany przedmiotowo. Jak mogę nie zareagować wobec działań sprzecznych z Kodeksem Etyki Lekarskiej i Kodeksem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego?:( Spotykam się z negatywną oceną mojego zachowania (odmowy podjęcia pracy) w tym mojej matki. Wobec nieugiętości psychologa cała odpowiedzialność spada na mnie:(:(:( Jak mam to znieść? Mówiłem prawdę ale nie daje się wiary moim słowom:(:(:( Wracają wspomnienia, gdy stawałem w sytuacjach wymagających ode mnie zdolności komunikacyjnych. Nikomu o tym nie mówiłem. Mimo, że wspominałem o tym specjalistom było to według mnie ignorowane lub bagatelizowane. Na moje pytanie/prośby jak się zachować między ludźmi była zawsze jedna odpowiedź: Inni tez mają takie problemy lub różni ludzie postępują różnie. Te słowa były dla mnie mało pomocne. Prawie każde spotkanie to wykład z mojej strony o przyczynach moich trudności oraz ich metodach rozwiązania. A ze strony specjalistów ciągłe namowy (bezpośrednie i pośrednie) do podjęcia pracy i wskazywania konsekwencji zaniechania takiego działania. Sądzę, że będę miał z tym problem. Skoro straciłem zaufanie do specjalistów to jak mogę nim obdarzyć nowe osoby. Kto będzie za to obarczony? (pytanie retoryczne) Moja uwaga dotyczy terapii. Dziękuje Dziękuje za wypowiedź.
  12. Zapytam psychologa. Kolejne spotkanie w piątek (27.03). Po rozmowie z psychiatrą zalecił mi odłożenie wszystkich leków. Nie spotykam się z psychiatrą. Lekarz nie przeprowadził ani jednego badania/testu. Żaden lek mi nie pomógł ale był skutki uboczne:( Zadzwonię do NFZ ale chciałem udokumentować moje starania. Sprawdzę to. Dziękuje. Zrobiłem to. Zbieżność moich objawów jest wysoka:( Pamiętam gdy jako mały chłopiec wypożyczyłem książkę o autyzmie gdyż podejrzewałem, że jestem inny. Niepokoiło mnie to. Niestety nie znalazłem tam informacji o zespole Aspergera a jedynie o autyzmie. Dziękuje za odpowiedź @Luna* oraz @bezniczego
  13. Rozumiem. Dla mnie to konieczność. Mam dość życia w nędzy, potępieniu, wstydzie i poczuciu odpowiedzialności za czyny, które są skutkiem moich trudności. Moja mama mnie nie rozumie. Specjaliści do których się udałem bagatelizują lub ignorują moje słowa. Kiedy powiedziałem im o moich trudnościach w kontaktach z ludźmi to usłyszałem, że inni ludzie też mają takie problemy (to jest uproszczenie, pomijam szczegóły na rzecz zwięzłości wypowiedzi). Diagnoza zespołu Aspergera wyjaśniła by moje wszystkie trudności jakie objawiły się w trakcie mojego życia:(:(:( Dziękuje za odpowiedź.
  14. Pytanie dotyczy dorosłych. Na czym opierasz to stwierdzenie. Chciałbym mieć odpowiedź od NFZ na piśmie.
  15. Witam, gdzie uzyskać informację o jednostce diagnozującej zespół Aspergera i autyzm w ramach NFZ? Jaki jest średni czas oczekiwania? Interesuje mnie szczególnie woj. kuj.-pom. Pozdrawiam Miłego dnia:) johnn
×