Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez khaleesi 03 maja 2011, 14:57
nika., lekarzem nie jestem ale nie wygląda mi to na NN .
A w ogóle byłaś z tym u psychologa/psychiatry. ?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez nika. 03 maja 2011, 16:22
Nie, jeszcze nie byłam.
Więc co to? !

-- 03 maja 2011, 16:23 --

Przecież mam natrętne myśli, wyobrażenia... więc to chyba NN,
chyba nie mam schizofrenii?!już płaczę ;/.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 13:47

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez buu 03 maja 2011, 16:32
nika., to nie jest teraz tak, że za dużo o tym wszystkim myślisz? O objawach, chorobach? Nakręcasz się?
Nikt na forum Cię nie przekona, nie zdiagnozuje, możemy jedynie wyrażać swoje opinie.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez nika. 03 maja 2011, 16:46
Czyli uważacie,że mam schizofrenię?

Owszem, myślę bardzo dużo. Wczoraj naczytałam
się o schizofrenii i myśli poszły w ruch...i teraz cały
czas sobie coś nakręcam o tych chorobach .
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 13:47

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez buu 03 maja 2011, 16:57
Nie, nie uważam, że ją masz bo na jakiej podstawie mogłabym tak sądzić? Nikt też tutaj nie napisał, że ją masz.
Proszę Cię nie czytaj już tego :hide:
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez nika. 03 maja 2011, 17:15
Nie będę. :roll:
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 13:47

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić....

przez adelka 04 maja 2011, 21:14
Witam:) Mam problem z wysłowieniem się- podczas mówienia przestaję czuć emocje które towarzyszą tematowi/rzeczy o której mówię. Podczas mówienia uwalniamy swoje emocje, generalnie chyba po to mówimy żeby uwolnić swój jakiśtam ładunek emocjonalny, odreagować. Ja podczas mówienia mam wrażenie że tracę kontakt ze swoimi emocjami, wręcz że nie mówię tego co chciałabym powiedzieć. To ma bardzo dużo wspólnego z kreatywnością- kiedyś byłam wielką gadułą, pisałam piękne wypracowania, w ogóle pisanie było dla mnie wielką przyjemnością. Teraz najczęściej po tym jak się odezwę towarzyszy mi ogromna frustracja bo mam wrażenie jakby emocje które chciałam z siebie wyrzucić zatrzymywały się we mnie, to na prawdę straszne uczucie, ma się w sobie ogromną ilość stłamszonych emocji i mam wrażenie że im więcej ich jest tym jest mi ciężej, tym bardziej emocjonalnie oddalam się od innych i tym bardziej "osiadam" w zaburzeniu. Problem z wysłowieniem się pojawia się najczęściej w sytuacjach kiedy jestem bardzo zła na kogoś- to potworne uczucie nie móc odreagować tej złości- po prostu nie wiem co powiedzieć, jak ugryźć temat, blokuję się i w rezultacie ta złość zostaje we mnie. Ten sam problem pojawia się też w sytuacjach kiedy muszę mówić a jest dużo ludzi albo próbuję przedstawić swój punkt widzenia osobie która myśli inaczej w ważnej dla mnie sprawie, czyli generalnie w sytuacjach które są dla mnie stresujące albo które odczuwam jako presję. To co mnie też strasznie boli to brak zrozumienia dla tego problemu, wiem że nikt z moich znajomych nie zrozumiałby tego więc nawet nie próbuję o tym mówić co jeszcze bardziej mnie od nich izoluje. Czuję teraz że jest we mnie kłębowisko niewyrażonych emocji które mnie od środka zżera a o którym ciężko jest mi porozmawiać i którego nawet nie mogę wypłakać, mam wrażenie że już nie umiem płakać.

Mam to zaburzenie mniej więcej od 10 lat. Mniej więcej wiem skąd się bierze- mam zdiagnozowane zaburzenie obsesyjno-kompulsywne- dlatego tutaj założyłam ten wątek- a u podstawy tego zaburzenia zawsze leży lęk. Lęk powoduje stale utrzymujące się we mnie napięcie, już jak zaczynam mówić to spodziewam się/boję się że nie będę mogła się wysłowić, że mi nie wyjdzie to co chcę powiedzieć. Lęk poza tym sprawia że trudniej jest mi się kontaktować z innymi moimi emocjami. A poza tym generalnie musiałam i muszę odcinać się od moich emocji, od tego lęku również w takich codziennych sytuacjach bo ludzie mnie by nie zrozumieli. Więc jak odcinam się od tego lęku to on rośnie bo po to z resztą lęk się pojawia- żeby zostać zauważony i przeżyty, wtedy znika. Tylko jak go przeżyć? Czy to w ogóle możliwe?

Czy ktoś z Was ma podobne przeżycia? Czy ktoś kiedyś tak miał a teraz jest już ok? Jakie przechodzicie w związku z tym terapie/ jakie terapie proponujecie? Piszcie, dzielcie się przeżyciami, powspierajmy się trochę:) Szukałam informacji o tym problemie na innych forach- postów jest niestety mało, różnie są przez ludzi opisywane ale straszne jest to że ludzie z tym problemem są samotni, nierozumiani i często sami nie rozumieją swojego problemu. Myślę że dobrze jest stworzyć osobny wątek w którym moglibyśmy dzielić się swoimi przemyśleniami, uwagami, emocjami i czym tam jeszcze potrzebne. Zapraszam:)
Ostatnio edytowano 04 maja 2011, 22:20 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na zbliżoną problematykę
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 kwi 2011, 21:58

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez admn 04 maja 2011, 23:20
Witam serdecznie.

Mam wielki problem, i piszę do was, z nadzieją że uzyskam jakąś pomoc, bo już nie wyrabiam…
Czytałem już na tym forum, że wiele ludzi ma taki problem ale nie wiem czy mój jest podobny dlatego też chcę uzyskać odpowiedź.
W październiku rozstałem się z dziewczyną i bardzo to przeszedłem ponieważ był to wspaniały związek, byłem zakochany jak nigdy, na maksa, myślałem, że to już to na zawsze, jednak ona mnie zostawiła bez powodu, bardzo to przeszedłem psychicznie, byłem załamany, non stop płakałem, potem poniosłem jeszcze kilka porażek z dziewczynami i zraziłem się strasznie do płci przeciwnej.
Jednak spotykałem się z dziewczynami, utrzymywałem kontakty itp. Itd.
Ostatnio zaczęło mnie przerażać to, że będąc na imprezie potrafiłem stwierdzić, że jakis facet jest przystojny i myślałem, że coś ze mną jest nie tak, potem takie cos czułem w sobie, jakby mnie do niego ciągnęło, ale mówię sobie: zaraz zaraz, przecież ja wolę kobiety.
Przerażało mnie to strasznie, od zawsze byłem typem człowieka który nie lubił, jak dotyka go facet, który nie lubi jak facet się do niego zbliża itp. Teraz się zastanawiam czy to była normalna reakcja czy broniłem się przed czymś.
Jestem facetem który zawsze się spotykał z dziewczynami, zawsze go kręciły i ciągle o nich myślałem :).
Tu nagle pojawiły się takie natrętne myśli, że jestem coś jest nie tak z moją orientacją, że zaczyna mnie kręcić płeć przeciwna a kobiety przestały :/
Będąc ostatnio na domówce coś mnie zmuszało, żeby dotknąć kumpla, nie wiem czemu chociaż znam go lata i nigdy nie miałem takich myśli, zawsze kobiety.
Teraz przez to wszystko przypominam sobie sytuacje z przeszłości jak stwierdzałem, że ktoś jest przystojny, że mi imponuje i że już wtedy było ze mną coś nie tak, jednak zawsze obcowałęm z kobietami, z nimi się kochałem.
Ostatnio uprawiając seks z kobietą było fajnie, ale nagle pomyślałem, jakvby to było z facetem, to straszne, przeraziła mnie ta myśl, wiem że nie chce tego męczy mnie to..
Ostatnio jak kumpel mnie dotknął to poczułem jakby to była np. kobieta która mi się podoba, dramat, przeraziłem się.
Byłem ostatnio w knajpie i cały czas myślałem, że każdy facet mi się podoba, a jeszcze miesiąc temu tylko się bawiłem z dziewczynami i tylko one mnie interesowały, nie miałem innych myśli.
Czasem się pojawiało że facet jest przystojny, ale w ogole nie pciągało mnie to tak jak kobiety.
Wszystko nasiliło się jakies 2 tygodnie temu po śnie erotycznym z facetem.
Co dziennie od rana do wieczora przechodzą mnie myśli że coś się stało z moją orientacją, przeraża mnie to.
Teraz wszędzie staram się unikać osób mojej płci, mijam, jak ktoś do mnie podchodzi to od razu przychodzą myśli, że chce tą osobę dotknąć, coś z nią zrobić, ale ja nie byłbym w stanie tyego zrobic tak myślę, odpycha mnie coś takiego, a potem myślę znowu ze może byłoby to ok…
Znalazłem na Internecie na angielskiej stronie – tu tłumaczenie http://translate.googleusercontent.com/ ... NmsTyAmXUg
O takim schorzeniu i to by pasowało co do mnie.
U lekarza się dowiedziałem, że to nerwica natręctw, ale chcę się dowiedzieć jakie są wasze opinie.
Proszę o pomoc, przez 1,5 tygodnia schudłem 6kg, cały czas ręce mi się trzęsą, nie da się ze mną rozmawiać.
Nie wychodzę z domu, nie chcę kontaktu z ludźmi.
Też ostatnio pewna osoba powiedziała, że jakbym był homoseksualista, to bym się z tym pogodził a nie martwiło by mnie to.
To jest straszne….

Proszę was o pomoc
Pozdrawiam.


P.S.
Napisałem to wcześniej w innym temacie, jednak chyba ten jest właściwszy, także proszę o usunięcie tamtego posta.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
04 maja 2011, 23:01

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez MARTIN1986 07 maja 2011, 11:28
Miałem to samo stary! Jestem 100% Heterosekualny. Ale ze strachu przed tym że sa geje myslalem ze jestem gejem ale mi to mineło. Gejem sie nie staje z dnia na dzien, mam pytanie czy ogladasz pornografie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 maja 2011, 16:27
Lokalizacja
Częstochowa

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez admn 07 maja 2011, 11:29
No zdarza się.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
04 maja 2011, 23:01

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez MARTIN1986 07 maja 2011, 11:32
Ale doszedłem do wniosku że to przez media, wszedzie sie trabi o jakis marszach tolerancji, jakis sprawach i tak dalej. Czlowiek słaby psychicznie juz nie wyrabia. A u ciebie to normalka, zawiodłes sie na kobietach i uwazasz że mezczyzni beda lepsi, choc nie masz do nich pociagu seksualnego. Homoseksualizm to orientacja nabyta, nie da sie z dnia na dzien stac gejem. To jak z choroba ja myslalem ze jestem schizofrenikiem czaisz wmawialem sobie ze mnie jakis gosc obserwuje, to wszystko LĘK!!!!!!!!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 maja 2011, 16:27
Lokalizacja
Częstochowa

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez admn 07 maja 2011, 11:35
No tak, ale przeraża mnie to, że mam dziwne myśli erotyczne z moja plcia, jak jakis facet stanie obok mnie to stwierdzam ze przystojny fajny itp. to jest straszne, cos mnie zmusza do takiego myślenia albo coś ze mną jest nie tak, jakbym czuł podniecenie, to jest straszne. Kiedys np bedac na imprezie widzialem kolesia stwierdzilem ze przystojny i o nim myslalem, a nigdy tak nie mialem jeszcze miesiac, 2 miesiace temu nie mialem takich mysli, tylko kobiety.... to jest straszne ja juz nie daje rady :/
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
04 maja 2011, 23:01

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 maja 2011, 11:35
admn, 4. 05. napisałeś identyczny post, w sumie jest ich już 3. Jeden przeniosłam do kosza, jeden zostawiłam. A Ty wciąż kopiujesz!
Bardzo Cię proszę nie kopiuj wszędzie tych samych postów!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gdyby każdy postępował tak jak Ty....niezły bałagan powstałby tu na forum.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Newrus_90 08 maja 2011, 10:18
admn napisał(a):Teraz wszędzie staram się unikać osób mojej płci, mijam, jak ktoś do mnie podchodzi to od razu przychodzą myśli, że chce tą osobę dotknąć, coś z nią zrobić, ale ja nie byłbym w stanie tyego zrobic tak myślę, odpycha mnie coś takiego, a potem myślę znowu ze może byłoby to ok…

Proszę o pomoc, przez 1,5 tygodnia schudłem 6kg, cały czas ręce mi się trzęsą, nie da się ze mną rozmawiać.
Nie wychodzę z domu, nie chcę kontaktu z ludźmi.


Trochę pociąłem twojego posta...Ja miałem bardzo podobnie, zawsze interesowały mnie kobiety, aż tu nagle pojawiła się myśl że jestem homo. W jednej chwili świat mi się zawalił. Również zacząłem się doszukiwać jakichś oznak homoseksualizmu w przeszłości, w swoim zachowaniu, w sposobie bycia itd. Również straciłem sporo na wadzę w ciągu niecałych 2-óch tygodni. Ta myśl rozwaliła mi życie i wszystko w co wierzyłem. Unikałem ludzi, nie oglądałem telewizji ze strachu przed mężczyznami, nie czytałem gazet bo się bałem że jakiś facet mi się spodoba. Nie mogłem spokojnie przejść po ulicy bo tylko się zastanawiałem czy koleś którego minąłem jest atrakcyjny. Oczywiście nie czułem nic, ale to tak jakby moje myśli krzyczały 'podoba ci się', 'jesteś gejem, jesteś gejem'. Prawie dostałem paniki na środku ulicy. Siedziałem w pokoju zaszczuty i wystraszony całymi dniami. Makabra, również w końcu pojawiły się sny o treści homoseksualnej. Odwaliło mi. Pociąłem się, znalazła mnie mama, wylądowałem na prawie 2 miesiące w szpitalu psychiatrycznym, Opowiedziałem całą historię lekarzowi. Zdiagnozował zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne. Teraz biorę leki i jestem spokojniejszy, ale czasami myślę sobie że może pomylili się w szpitalu i nic mi nie jest i jestem gejem, wtedy mam strasznego doła, ale pocieszam się tym że rozmawiałem z terapeutami, i innymi lekarzami i wszyscy potwierdzali diagnozę. Mam nadzieję że wątpliwości znikną i kiedyś znów zacznę żyć jak człowiek.
Newrus_90
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do