Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez maiev 04 gru 2006, 16:48
różniste, ludzie czasem nie zastanawiaja się że jak coś palna to mogą kogoś urazić. Tak już jest.
Niech sobie gadają, czasem jest przykro, ale trudno. Niektórzy chcą w ten sposób się dowartościować. Dlatego jak ktoś ci na ulicy coś takiego gada to nie zwracaj uwagi. Może ma po prostu wredny charakter.

[ Dodano: Pon Gru 04, 2006 3:50 pm ]
nikt nie jest idealny. każdemu można coś wytknąć i sie do czegoś przyczepić. Jak to mówią "jak się chce psa uderzyć to kij się znajdzie". I to prawda
Ostatnio edytowano 05 gru 2006, 11:30 przez maiev, łącznie edytowano 1 raz
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 gru 2006, 17:07
Wiesz przekonałaś mnie,spróbuje myśleć pozytywnie,może jednak nie jest tak jak o mnie mówią.Dziękuje Tobie bardzo za to że nakłoniłaś mnie do tego,żebym nie słuchał głupich ludzi.Jeszcze raz Bardzo Dziękuje :smile:
Tylko,że został drugi problem nieśmiałość,dzięki której będe samotny przez całe życie.
Ostatnio edytowano 04 gru 2006, 17:15 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 04 gru 2006, 17:10
ty tak nie dziękuj - pamiętaj że ja sama przez to przechodzę i cały czas się staram nabrać dystansu do siebie. M.in. dlatego tu jestem.
Życzę Ci powodzenia.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez pawelcz 04 gru 2006, 17:19
Spokojnie. Przed wszystkim powiedz jakie masz objawy? czy tylko lek przed schizofrenia? Pocieszajaca mysl jest taka - puki sie boisz ze zwariujesz to napewno nie zwariowales i nie zwariujesz :) Kazdy nerwicowiec sie tego boi ale potem to przechodzi. Opisz swoje objawy. Wszystko da sie wyleczyc!!!
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez kupidyni_z_vegas 04 gru 2006, 17:27
kaszanka pisz na gg albo na mamnaimiejadzia@vp.pl
Jej językiem jest hałas, dźwięk którego nie można zanucić
Posty
11
Dołączył(a)
03 gru 2006, 17:35

przez katia 04 gru 2006, 17:28
Witam, od 3 miesięcy mam problemy ze sobą ...
Domyślam się, że jest to właśnie ta nerwica ... mam problemy z koncentracją, jestem niobecna, mam duszności, szybkie bicie serca, ucisk w gardle(*ten ucisk jest najgorszy, cały czas to czuję, choć próbuję myśleć o innych rzeczach), często mam napady płaczu-bez powodu.Nie byłam u lekarza, sama biorę Kalms-ale słabo działa ....
W pracy jest o.k najgorzej jest wieczorem ... ;(( help
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 lis 2006, 19:49

przez pawelcz 04 gru 2006, 17:34
proponuje udajcie sie do lekarza psychiatry lub psychologa by ustalic co konkretnie dolega i ewentualnie zaczac leczenie. Nie wstydzcie sie lekrzy! Wszystko bedzie dobrze :)
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Czy mozna pomylic nerwice z zaburzeniami ukladu krwionosnego

przez Ania1976 04 gru 2006, 18:05
Witajcie,

Mam nadzieje, ze troche mnie uspokoicie. Jutro wieczorem mam wizyte u Kardiologa. Dzis obudzilam sie z takimi dusznosciami, ze myslalam, ze to juz koniec. Do tego podpuchniete lewe oko, jak zwykle since pod oczami. Przez ostatni tydzien klade sie 3-4 rano, bo tak ''przestawil'' sie moj niespelna 2-letni Synek. Odzywiam sie marnie i mam od zawsze anemie, zwlaszcza dosc niska hemoglobine oraz niskie cisnienie (100/60), a bardzo wysoki puls (70-100).
Dusznosci pojawiaja sie nawet gdy sie schylam, ale potrafie biec szybko i nic sie nie dzieje. Mialam wielokrotnie robione EKG stacjonarne, Echo serca, Holter calodobowy, ale po ciazy te stany b.mi sie pogorszyly. Z nerwica walcze od 9-10lat. Mam tzw.wypadanie listka zastawki 2-dzielnej.
Te dusznowsci sa makabryczne. To tak, jakbym nie nadazala oddychac wzgledem zapotrzebowania organizmu. Oczywiscie, caly czas mam kolatanie serca, ale tak jest od zawsze. Juz nie wiem, co robic i Lekarze tez :-(

Pozdrawiam cale Forum!

Ania
Ania1976
Offline

przez snaefridur 04 gru 2006, 18:07
Problemy o których piszesz były już wielokrotnie omawiane,przeszukaj forum ;).

A tak w ogóle to witaj :smile: .
snaefridur
Offline

przez magdalena559 04 gru 2006, 19:04
Uważam że o chorobie powinni wiedziec ci którzy są w stanie jakos nam pomóc.Osobiście żałuję że powiedziałam o tym jednej koleżance bo nie dość że mnie nie zrozumiala to jeszcze teraz dziwnie na mnie patrzy.Tak naprawdę tą chorobę jest w stanie zrozumieć tylko
ten kogo dotknęła,tak więc tym bardziej jestem wdzięczna tym osobom które mnie wspierają.Jeden kolega na przykład potrafi wszystko obrucić w żart i robi to tak wspaniale że od razu poprawia mi się humor. :D
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 gru 2006, 13:26
Lokalizacja
woj.lubelskie

przez magdalena559 04 gru 2006, 19:10
Mnie bylo zmino podczas pierwszych ataków.Też tak miałam że budzilam się w nocy przeszywalo mnie uczucie zimna i potem te drgawki.Teraz ataki wyglądają inaczej ,nawet boje się z ecoś jest nie tak.Wolałabym żeby te nocne ataki wróciły.z dwojga złego lepsza ta opcja.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
03 gru 2006, 13:26
Lokalizacja
woj.lubelskie

przez kretka 04 gru 2006, 19:26
Nie mam jasnego zdania w tej sprawie... Tzn. ogólnie uważam, że ukrywanie sie zabiera zbyt wiele energii i wiele utrudnia w-i tak juz trudnym- zyciu. Dlatego o moich lękach wiedzą wszyscy, z którymi się stykam- rodzina, przyjaciele, mąż ,znajomi z uczelnie, nawet w tym semestrze wykładowcy, z którymi mam zajęcia, na które czasem nie udaje mi się dotrzeć... To mi dość mocno ułatwia sprawę, zapenia wsparcie i pomoc wielu osób... I tu własnie jest druga strona medalu- nadmierne korzystanie z takiej pomocy znacznie utrudnia wyjście z zaburzenia, utrwala je. Ja się o tym przekonałam, uzalezniłam sie od pomocy innych, powoli wychodze z tego... Uważam więc, że chyba warto mówić innym, ale nie naduzywac plynących z tego korzyści, bo tylko sobie zaszkodzimy...
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez kaszanka 04 gru 2006, 19:35
Mam lęki,boje sie ze to poczatki schizofreni,ide z kumplem i wydaje mi sie ze to zwidy,ze gadam sam do siebie i jestem wariatem,boje sie schizofreni,dziwnie sie czuje,czuje ze dostaje schizofreni,mysle ze mam haluny,jak slysze jakis glos na dworzu np.szczeka pies to pytam sie brata czy on tez to slyszy bo mysle ze juz zaczynam miec glosy,to jest straszne,mysle ze jestem w snie pomozcie mi juz wariuje,boje sie pomyslec co bedzie za jakis czas
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 15:37
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Róża 04 gru 2006, 20:22
Kaszanka-spoko,schizofrenii nie masz na pewno,ale zalatuje mi tu histerią,tylko sie nie obraź,to też choroba,którą trzeba leczyć.A tak w ogóle skąd wiesz,że jesteś chory?Byłeś u psychiatry?Czy tylko tak podejrzewasz,że coś się z toba dzieje?
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości

Przeskocz do