Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

nigdy nic mi nie bylo! zawsze sie stresowalam examinami , koncertami, nowymi miejscami, ale szybko przechodzilo.

jestm po 1 roku studiow, z poprawko we wrzesniu.

ponad miesiac temu mialam kilka dni pod rzad kiedy robilo mis ie non-stop slabo. bez niczego, od tak, akurat jak skonczyla sie sesja.

zaczynalam lapac paranoje ze cos mi jest, ze umieram itp.

w ogoel neiw iedzialam co sie ze man dzieje, nie mialam niskiego cisnienia, serce tez mam zdrowe.

nie wiem czy to nerwica jest czy co?

teraz nie mam zabardzo czym sie stresowac, ale od czas do czasu zaczynam. mysle o przyszlosci, o tym ze keidys sie umrze i lapie paranoje. czesto tez zaczynam myslec ze przeciez w kazdej chwili moze mi byc slabo, ale wiem ze to bez sensu, wiec staram sie uspokoic w miare szybko wiec przechodzi.

czy ktos wie czy to sa objawy nerwicy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie, przy napadach lęku pojawiajš się myli o tym, że kiedy może nas zabraknšć, to się co jaki czas nasila.

Trzeba sobie przetłumaczyć, że od nerwicy lekowej się nie umiera! Skoro fizycznie jeste zdrowa, nie ma podstaw by sšdzić, że może Ci się co stać.

Podobne myli miałem ok. rok temu. Teraz strach przed mierciš przeistoczył się w strach przed złym samopoczuciem.

 

Mylę, że możesz mieć objawy nerwicy lękowej, gwarancji nie daje, bo nie jestem specjalistš, najlepiej jak by skontaktowała się z psychologiem/psychiatrš, oni najtrafniej to zdiagnozujš - u mnie zdiagnozowali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

czasem nie wiem czy lepiej pogodzic sie z faktem ze to moze byc nerwica i dzieki temu miec racjonalne wytlumaczenie tego bagna ktore dzieje sie w moim mozgu czy tez zaczac sobie wmawiac ze wszystko jest w porzadku jak i tak nei jest.

najgorsze jest wspominanie czasow liceum, ktore byly absolutna sielanka, kiedy marzenai sie spelnialy.

ja mam chyab strach przed nierobstwem i niespelnionymi marzeniami. no a z tym idzie tez lek przed samotnoscia. jeszcze 2 miesiace temu oddalabym wszystko zeby mieszkac samemu a teraz nie wyobrazam sobei ze wracam wieczorem do domu i nikogo nie ma. ja najczesciej ataki smutku i leku mam wieczorami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...bo wtedy masz czas, żeby myleć o życiu.

Musisz znaleć jakie zajęcie, które będzie Cię odcišgało od tych złych myli. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dzieki nawet taka rozmowa z Toba pomaga. zawsze milo jak powie ci cos ktos kto cie rozumie, nawet jesli jest to co z czego tez zdajesz sobie sprawe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napewno jest różnica pomiędzy rozmowš z rodzinš, z psychologiem, księdzem czy przyjacielem... W naszym przypadku chyba najlepiej pomagać sobie nawzajem. :)

 

Pozdrawiam, i życze zdrowia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeli rozmowa daje Ci tak dużo to staraj się rozmawiac jak najwiecej, o ile oczywiscie masz na to ochotę. Poza tym rób wszystko to, co sprawia Ci przyjemnosc. Myli o tym jak to kiedys było dobrze staraj się przekierowac na mylenie, że jeszcze będzie dobrze, a może nawet lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

umieranie jest rzecza ludzka!kazdy z nas kiedys odejdzie .jezeli codziennie myslimy o smierci chorobie a serce wali jak mlot kiedy uslyszymy te slowo od innych lub przejdzie to przez mysli mamy chyba do czynienia z nerwica.roxy ja tez to mialam i uwierz mi ze to samo przeszlo zmienniajac sie w inny lek.ja naprzyklad boje sie ze zwarjuje.wszystko musi miec jakis sens od czegos musialo sie narodzic!!przemysl spokojnie posegreguj mysli dla czego sie bojisz smierci czy ktos umarl mlodo z twojej rodziny albo kolezanka histerycznie napominala o tym ze wkoncu zapanowal lek .u mnie lek przed choroba psychiczna powoli sie nasilal.zaczelo sie od nasmiewania ludzi na ulicy chorych puzniej opowiesci o szpitalach az w koncu sie przerazilam.uslyszalam ze jedna naczycielka w pewnym momecie zapomniala daty imienia/i tak tez zostalo mysle i boje sie zeby to tylko nie mnie dotknelo.stalam sie inna osoba ,zaczelam lykac ziolowe tabletki no i w moje drzace rece powedrowala szklana z alkoholem.lek jest wstretnym uczuciem wiem cos o tym.ale musimy go lekcowazyc wiem ze latwo pisze ale naprawdwe w srodku przezywam czasami chwile zwatpienia.musimy sie jemu przeciwstawic!pomysl o smierci w troche inny sposob ,kazdy kiedys odejdzie nawet piosenkarki aktorki to normalne .ale narazie jestes mloda nie ogladaj horrorow ,radze ci spojrzec troche w optymistyczny swiat.urzac swoj pokoj w landrynkowe kolory posluchaj muzy ktora lubisz kup sobie naprzyklad malego pieska powiedz to co czujesz do zaufanej ci osoby np chlopaka .majac wsparcie zobaczysz roznice.buziaki :lol::P:D:wink::wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ta u gory to moja odpowiedz dla ciebie ok :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
:( witam serdecznie was~!od 2 dni znowu przyszedl lek a wnim skurcze zolodka prosze poraccie mi co mam zrobic kiedy muj zolodek kurczy sie co minuite tak bez niczego no i ten strach przed choroba .psychiczna nie wytrzymam tego niech ktos mi napisze co to jest nerwica i czy naprawde to nie psychiczna choroba.znowu gdzies na jakies stronie dowiedzialam sie ze nieuleczalna powoduje chorobe psychiczna pomuzcie !!!! :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nerwicę trzeba leczyc, chociazby dlatego, żeby poczuc się bardziej komfortowo. Warto zgłosic się do specjalisty- psychiatry, by ten dobrał najbardziej odpowiednia metodę leczenia. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ale co to za choroba czy my jestes my psychiczni no i co ona powoduje czy np szalenstw :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kamilo, nerwica naprawdę nie powoduje choroby psychicznej, nie oszalejesz. Nerwica jest jak najbardziej uleczalna. Powinna się zgłosić do psychologa bad psychiatry. Nerwice trzeba leczyć gdyż niepozwala nam funkcjonować dobrze i dobrze się czuć, gdyż powoduje cierpienie ale nie chorobę psychicznš. Jeli udasz się do specjalisty to na pewno wytłumaczy ci to bardziej fachowo. Możesz zgłosić się do jakiej państwowej poradni, jeli jeste studentkš to do poradni studenckiej możesz też skorzystać z jakiej prywatnej poradni, czasem można skorzystać z bezpłatnych konsultacji. Radze Ci nie zwlekać z tym i nie zadręczać się- nie jestemy psychiczni.Pozdrawiam. Trzymaj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie wiesz nawet jaka ulge mi przynioslas myslalam juz naprawde ze oszalejke.musze sie wybrac tylko mam problem gdzie bo mieszkam w amsterdamie i ja muwie po angielsku a tam chyba so inni lekarze dziekuje tygrysko buziaczki i jak naj bestroskich chwil :D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja lecze sie na nerwice juz 3 lata.Poczatkowo zaczelam brac tabletki tkj"Xanax", 'Afobam", Xeroxat , Tritico itp.Przeszlam juz uzaleznienie od tych tabletek bo bralam je ponad 1 rok!Pozniej przeszlam na srodki homeopatyczne, odwiedzilam bioenergoterapeutow ale nic nie pomagalo!Poza tym jestem w stalym kontakcie z psychiatra i psychologiem!Psychiatra ciagle mowi ze to minie , trzeba byc dobrej mysli i nie przepisuje mi zadnych lekow!Biore jedynie HYDROXYZINUM i pije krople homeopatyczne(Ignatia, L 72).Mam problemy z wychodzeniem z domu , poza tym pojawiaja sie takie" niby "zawroty glowy!Czy to przejdzie?Jak dlugo jeszcze mam sie z tym meczyc i co moze mi pomoc?Prosze o porady!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy mozna normalnie funkcjonowac , nie myslac o nerwicy i o tym co moze sie stac jezeli wyjdziemy z domu?Czy mozna zapomniec o "zawrotach glowy", o tym ze mozemy np za chwile sie przewrocic, ze braknie nam powietrza?Jak z tym zyc?Ja mam od jakiegos czasu problemy z wychodzeniem z domu, na mysl o wyjsciu "telepie "mnie,brakuje mi powietrza, mam uczucie oszolomienia w glowie!Czy to kiedys minie?Jak sobie z tym radzic?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

najlepjej o niej nie myslec!a jak juz pomyslec spokojnie nie stresowac sie twoj psychiatra nie jest za dobry pierw nafaszerowal cie psychotropami a puzniej po roku nic ci nieprzepisuje laczej bardziej radzilabym ci chodzic czesciej do psychologa niz psychiatry,uwazaj na medycyne naturalna jest duzo oszustow co chca wyludzac pieniadze.popros psychiatre o leki lub go zmien musiz zyc ja tez mam nerwice wiem ze to nie latwo badz dobrej mysli i mniej oparce na jakies osobie pomuz sobie nie daj sie nerwicy zignoruj ja to ty jestes pania a ona tylko niepotrzebnym gosciem!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Izoldš. Czy podjęła terapię u psychologa?Troche dziwny ten psychiatra, owszm trzeba być dobrej myli ale przede wszystkim leczyć nerwicę, zastosować jakš terapię. Do bioenergoterapeutów nie mam zaufani. Na pewno trochę potrwa zanim uporasz się z nerwicš ale nie można się poddawać, w końcu jš zwalczysz.

Czy po lekach homeopatycznych czujesz się lepiej? Ja nigdy czego takiego nie stosowałam więc jestem ciekawa. Czy dużo one kosztujš?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sama sobie bardzo często zadaje to pytanie. Ja przed wyjciem z domu odczuwam dolegliwoci gastryczne, mam wrazenie, że jak wyjdę z domu to zwymiotuję. Przed wyjciem z domu strasznie się denerwuję, uspokajam, tak naprawdę, dopiero po powrocie, czasami w trakcie spaceru, zakupów itp. udaje mi się zagłuszyc lęk. Prawie nigdy nie czuję się dobrze przed wyjciem, ale zawsze wychodzę, bo wiem, że jak zostanę w domu to póżniej, po jakims czasie, będzie mi jeszcze trudniej. A przecież trzeba normalnie pracowac, funkcjonowac.Czy kto cierpi na takie same dolegliwoci. Może kto znalazł jaki sposób na radzenie sobie z lękiem. Ja uczęszczam na psychoterapię, okresowo zazywam leki i pomimo wszystko staram sie zyc, chociaż jest trudno i z wielu rzeczy zrezygnowałam.Czekam na wasze odpowiedzi drodzy internauci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można z tym żyć..bo nie ma innego wyjcia. Trzeba tylko sobie opracować pewne metody i strategie codziennie wykonywanych czynnoci tak..by unikać objawów nerwicy. Ja np. zmieniłam trase do pracy na nieco węższš i mniej "zaludnionš". Pamiętać jednak nalezy że żaden lek na depresje czy nerwice nie leczy. Niweluje tylko objawy które zaburzajš codzienne funkcjonowanie dajšc nam czas na znalezienie sposobu poradzenia sobie z tym. Nie uważam jednak by terapie (jakiekolwiek) miały znaczšcy wpływ na nasze wyzdrowienie. Wierze że to przechodzi samoistnie z nie zawsze znanych nam przyczyn.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie mozna dac sie wybrykom nerwicy!!to nasze cialo nasz umysl no wlasnie to nasza wyobraznia i strach duza role graja przy nerwicy martwimy sie na zapas ,bojimy sie roznych rzeczy .mam tez nerwice ,poprostu staram sie skupic uwage na czyms innym.jezeli wybierasz sie na zakupy wes przed godzine np tabletke ziolowa uspokuj sie wlacz fajna ulubiona muzyke i skup uwage na czyms innym .np pomysl co musisz kupic wes ze soba komurke to pomaga wrazie leku zadzwon np do kolezanki lub wysli sms .nie buj sie nerwicy nie pozwul jej kieowac toba musisz ja ignorowac a gdy tego sie nauczysz to leki i strach bedzie mniejszy.pamietaj duzo ludzi ma strach i lek psycholog i psychiatra pomagaja zwalczyc te chorobe ale bez twojej pomocy nawet po terapiach bedziesz dalej zyc z lekiem .wiem co przechodzisz lecz nerwica jest do wyleczenia!!napisz tylko czego sie najbardziej bojisz ok buziaki :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja korzystam z homeopatii od około 10 lat. Najpierw zaczęłam leczyć swoje dzieci. Gdy pojawiły się moje dolegliwoci sama zaczęłam korzystać z homeopatii. Trwa to już ok 5 lat. Objawy choroby pod postaciš lęków panicznych zniknęły w tej chwili całkowicie. Leczenie nie jest drogie w porównaniu do leczenia klasycznego. Wizyta u homeopaty- pierwsza kosztuje rednio ok 120zł następnie odbywajš się kosultacje telefoniczne. Ważne jest by trafić na dobrego homeopatę -lekarza,posługujšcego się rozumem, a nie pseudo- korzystajšcego z różdżek , wahadełek. Takich homeopatów wystrzegać się!! Wizyta trwa około 2 godzin. Jest przeprowadzony bardzo dokładny wywiad. Na poczštku leczenia może pojawić się chwilowe pogorszenie. Ale to wszystko mija. W razie wštpliwoci dzwoni się do lekarza i ten radzi co dalej. Ja jestem bardzo zadowolona z takiego leczenia. Mylę, że można spróbować. Na leki chemiczne zawsze jest pora. Dodam jeszcze, że na wizycie trzeba być naprawdę szczerym. Pozdrawiam Magda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mam pytanie. Czy kto zaobserwował, że przy nerwicy co jaki czas występuje zmiennoć objawów. Otóż. Kiedy miałam napady lęku bez powodu. Obecnie ustšpiło to. Od roku czasu pojawiły się tzw. chlupnięcia inni nazywajš to tšpnięciami, pojedyńczymi skurczami. To serce powoduje u mnie niepokój. A wczeniej tego nie było. Badania wykazały, że z moim sercem jest wszystko w porzšdku. Wiem, że to nerwica. Ale czy kto miał tak, że najpierw, dolegało mu jedno, przechodziło a pojawiało się co nowego? Pozdrawiam Magda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja mialam podobnie. Mam nerwice juz spory czas. Najpierw nic mi nie bylo, ale teraz często mam uczucie pękajšcych zył w głowie. Moje lęki ograniczajš się przede wszystkim do tego rejonu więc pewnie to przez to. Mam z tym spory kłopot, bo po takim uczuciu lęki nasilajš się, ale staram się przezwycięzyć mojš chorobę, więc może to kiedy minie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiem Ci szczerze... to nie jest takie proste jak sie wydaje...ja na nerwice jestem chora od 10 lat...nawet od 11.. zaleczyłam jš ale nie wyleczyłam:(teraz jest inna ... Kiedys nie rozmawiałam z ludzmi ,twierdziłam, że jestem adoptowana , nie chodziłam do szkoły ...Bałam sie lekarzy ,bo bałam sie ze ktos w końcu zsšdzi ze jestem wariatkš:( Potem to minęło..otworzyłam sie na ludzi i mylałam ze juz będzie dobrze...że to tylko moja dziecięca wyobrażnia...ale nie:(ta choroba to nie żart:(Teraz płacze codzień ..Teraz boję się samotnoci...kiedy zostaje sama wariuje...nikt tego nie widzi...Mój chłopak mnie nie rozumie ..czasami ma dosc mojego płaczu bo nie wie co znaczy ta choroba...potrzebuje duzo uczucia a moja rodzina tylko mnie krytykuje..Zapomnieli juz jaka byłam ponad 10 lat temu...Nie wchodze w szczegóły ,pisze ogólnikami ale wiem jedno...to nie mija...Nawet moja dawna pani psycholog(kochana osoba:)) na która trafiłam po przejciu przez ok.5 gabinetów psychlogicznych przyznała mi że to można zaleczyc ,ale czy nie bedzie nawrotów...Nikt tego nie wie...Jesli kochasz i jestes kochana, masz wsparcie u bliskich ,poczucie akceptacjii i bezpieczeństwa to będzie dobrze..Ale jesli jestes z tš choroba sama(jak ja teraz;() to ciężko bedzie...Kazda nerwica jest inna tak, jak każdy człowiek jest inny...Aletylko ten kto ja przezył(czego nikomu nie zycze!!!) moze zrozumiec drugiego chorego człowieka:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×