Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

musze sie ratować

przez kasia gorska 05 sty 2008, 17:55
Wczoraj byłam u lekarza bo mnie żekomo zatoki bolały , ale zrobili mi prześwietlenie i wszystko pięknie -heheh, i pani doktor powiedziała że mam iść do psychologa ,że żadnych leków na nerwice mam nie brać ,tylko iść i szukać pomocy . Więc wczoraj dała mi namiar na podobno jakąś świetną kobiete i BĘDE WALCZYĆ !! bo mam tego dosyć , mój chłop już sie przyzwyczaił i mi pomaga z tym walczyć , rodzice też nastawiają mnie optymistycznie .Moją metodą na złe samopoczucie jest znalezienie sobie jakiegoś zajęcia i bardzo mi to pomaga . Chce z tym skończyć i myśleć o rzeczach ,o których powinnam myśleć a nie szukać coraz to nowych chorób. Jetsem juz strasznie tym zmęczona .Pozdrawiam :D
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 lip 2007, 11:40

Avatar użytkownika
przez viviana 05 sty 2008, 23:09
Mi już niestety zajęcia nie pomagają , a mam ich troszeczkę . Chyba za daleko ta nerwica moja juz zaszła :( Walczę cały czas i w poniedziałek mam wizytę u psychiatry . Wybiorę się tez chyba do rodzinnego .
Jak długo jesteś chora ?
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kasia gorska 06 sty 2008, 12:40
U mnie ta choroba zaczęła sie jakieś dwa lata temu , po powrocie z Anglii , już tam miałam straszne przeżycia chyba z 5 razy byłam w szpitalu i nic nie znaleźli . Tam przeżyłam wiele stresu i straszne rozczarowania . Nie chce nawet o tym myśleć . Mi pomagają nawet małe rozmowy z kimś innym na temat mojej przypadłości , kurcze ja nie chce sie poddawać bo wiem ,że to sie może źle skończyć . Mam nadzieje ,że i Tobie ktoś w końcu pomoże , ja też jutro idę szukać pomocy ,bo wiem że sama nie dam rady . Pozdrawiam i trzymam kciuki. :smile:
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 lip 2007, 11:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez viviana 06 sty 2008, 23:25
kasiu gorska , a ja miałam dzisiaj popołudnie " mierzenia ciśnienia " . Zaczeło się tak gdzieś ok godz.17 , diabeł mnie podkusił i postanowiłam sobie je sprawdzić . Mierzyłam tym na baterie i wyszło ,że mam bardzo wysokie . Oczywiście , panika i co 5 minut mierzonko . Jak nie na jednej to na drugiej ręce . Wyniki wychodziły kosmicze , a ja przed tym wszystkim czułam sie nawet dobrze , ale zaraz sobie pomyślałam , że przecież wysokie ciśnienie to "cichy zabójca " , więc dlatego nic wcześniej nie czułam . Już przed oczami latały mi wizje szybkiej śmierci itd. Ulitowała się nade mną mama , zmierzyła mi normalnym (podobno najbardziej wiarygodnym , nawet w Usa , w szpitalach takie mają) i wyszło, że mam wrecz książkowe :) Widzisz ,do czego może doprowadzić moje wkręcanie ;)
Mi też pomagają rozmowy z kilkoma osóbkami , ale niestety , jedna mieszka w Niemczech , druga prowadzi biznes , a trzecia jest po bardzo ciężkim wypadku i sama potrzebuje pomocy .
Cały czas szukam sobie dodatkowe zajęcia, ale zima jest dla mnie najgorszym okres w roku . Gdzieś tak kwiecież-maj , czuję się rewelacyjnie i tak jest przez całe lato . Całe dnie spędzam wtedy na dworze , jeżdzimy do lasu na wycieczki , chodzimy do koleżanek które mają dzieciaczki itd. Rzucam wtedy leki i to jest właśnie mój błąd .
Również trzymam za Ciebie kciuki i napisz jak tam było u lekarza .
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kasia gorska 07 sty 2008, 09:21
No hej wiesz co to jest ,aż śmieszne bo ja jadąc dzisiaj rano do pracy myślałam sobie że ja to bym najchętniej cały czas mierzyła sobie ciśnienie i temperature ciała .hehe Masz racje z tym ciśnieniomierzem te stare pompowane- są najlepsze i tylko im bym ufała. Ja mam straszny problem z oczyma nie wiem co sie dzieje ale wieczorem tak strasznie mnie pieką ,że nie moge patrzeć , ale byłam z tym już u lekarza i wszystko ok . Trzeba iść do psychologa i już , nie wiem ja to bym sie najchętniej cały czas badała i tyle . ą wiesz że ja w tych samych miesiącach co Ty sie najlepiej czuje . Naprawde mam tyle energii i nie mam czasu myśleć o jakichś tam chorobach, okres wiosenno -letni jest najlepszy . :D Widze, że mamy dużo wspólnego będziemy sie jakoś wspierać w tym wszystkim ! Trzymaj sie cieplutko i walcz , musimy wytrzymać do tej wiosny . Całuski
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 lip 2007, 11:40

Avatar użytkownika
przez viviana 07 sty 2008, 17:20
Hej :)

Zawsze po takiej akcji , gdy już jako tako dojde do siebie , śmieję się jaka walnięta jestem :) Temperatury jeszcze nie mierze , ale każdy objaw przeziębienia jest brany u mnie za bardzo cieżką chorobę ;) Wogóle to postanowiłam kupić sobie kilka termometrów rtęciowych , bo mają je wycofać z obiegu . Kupię na wszelki wypadek . Teraz mam taki super do ucha (mój synuś dostał) , ale nie wierze mu tak do końca jak Kuba jest chory .
Może za dużo siedzisz przed kompem albo w suchym powietrzu i masz oczka podrażnione ? Może kup sobie jakieś kropelki nawilżające ?
Mnie gardło boli , bo mam migdała powiększonego , ale ja oczywiście wkrecam sobie coś innego ;)
Z tym łażeniem po lekarzach może być nie długo problem , bo nie dość , że strajki to jeszcze chcą wprowadzić , odpłatne wizyty . Niby nie dużo , ale jak my tak po nich latamy to może nadszarpnąć budrżet , hehhhe :)

Dostałam dzisiaj nowe prochy ,jestem po ich zarzyciu , oczywiście czekam teraz na skutek uboczny ;) W czwartek jadę do psychoterapeuty , bo jakimś cudem się załpałam za darmoche:)

Pewnie, że będziemy sie wspierać :) Buziaczki :)

Dodam jeszcze , że ja bardzo dobrze wiem skąd mam te wkręcanie sobie chorób . Od małego nic nie słyszę tylko choroby , leki , lekarze itd. Moja rodzinka o niczym innym nie potrafi gadać czy to przy stole czy poza stołem . Pojadę np. do wujka w odwiedziny to zaraz wyciąga calą tekę swoich wyników , tabletek i zaczyna opowiadać . Wyobraż sobie , ze moją Babcie pochowano z tabletkami na ból głowy (te z krzyżykiem ) i z chustką którą sobie zawsze zakładała . Ona odkąd pamietam zawsze była na coś chora , umarła w wieku 84 lat ...
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez xxxx 07 sty 2008, 18:23
Ja wczoraj miałem dosyć stresujący dzień i wieczór miałem coś takiego, że zawróciło mi się w głowie i zadrżała mi ręka (trzęsła się), serce dosyć mocno biło. Boję się padacki... :cry: W maju miałem robiona tomografie i wykazala - wszystko ok. Czy moje podejrzenie są słuszne :cry: ?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:40 pm ]
Ja jeszcze mam czasem takie odczucie, jakby serce na chwilę przestało bić...

Sorki za dwa posty pod rząd ale forum coś świruje i jak klikam na ostatnią stronę tematu to pokazuje się, że nie istnieją posty dla danego tematu.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

Avatar użytkownika
przez viviana 07 sty 2008, 20:21
xxxx , jeżeli przestałoby bić Ci serce , to byś już nie żył , jeśli oczywiście nie zostałoby reanimowane opowiednim urządzeniem albo dłońmi innego człeka . Ja też kiedyś miałam takie wrażenie . A moze masz kołatanie , typowy objaw nerwicowców ?

Skoro tomografia wykazała , że wszystko jest ok , to tak jest :) Musisz tylko w to uwierzyć . A to co miałeś wczoraj to był atak nerwicy , nie jestem lekarzem , ale wydaje mi się,że to właśnie było to .

Leczysz się już ?
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kasia gorska 09 sty 2008, 09:11
Hej ,niestety wczoraj nie mogłam wejść na forum bo był jakiś problem. Byłam u lekarza z tymi oczyma i dała mi jakieś krople -troche mi lepiej ale babka powiedziała ,że powinnam sobie kupić okulary do komputera . Więc pewnie tak zrobie tylko troche dużo kosztują . No i dała mi skierowanie do neurologa bo mnie skroń boli i muszę to sprawdzić (wizyta dopiero za tydzień ) ale jakoś wytrzymam . Wiesz ,że jak ja sobie poradze z tym problemem(na chwilę) to też sie z tego śmieje .
Szczerze to bardzo ci współczuje takiej rodziny (nie to żeby byli jacyś straszni) ale ciągłe przebywanie z ludzmi mówiącymi o chorobach to chyba każdy poczuł by jakiś niepokój o swoje zdrowie . A zwłaszcza my osoby bardzo podatne na takie sprawy .
xxxx
Nie jestem lekarzem ,ale sama kiedyś doznałam takiego uczucia i wg mnie to typowa nerwica .

Pozdrawiam :D
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 lip 2007, 11:40

Avatar użytkownika
przez Wielbark 09 sty 2008, 14:47
Viviano, nie wiem czy jesteś z Warszawy, ale jeśli jesteś to w Warszawie w każdą środę w Lecznicy Ordynatorsko-Profesorskiej Alfa na ul. Ordynackiej przyjmuje prof. Jan Dzieniszewski - najlepszy gastrolog w kraju - który na pewno rozproszy Twoje obawy co do raka żołądka i przełyku, tudzież zaburzeń całego przewodu pokarmowego.
Ze mną mu się udało - nerwica wycofała się z tego regionu na całej linii...więc i pewnie z Tobą też mu się uda... a poza tym jak czytam swoje posty, to jakbym siebie słyszał...też się nakręcam...aktualnie bóle i osłabienie nóg i trochę rąk więc już kilka poważnych chorób "przeleciałem" i na piątek jestem umówiony u neurologa...
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez viviana 09 sty 2008, 17:47
Kasiu , ja już nawet ostrzegam , że jestem hipochondryczką żeby przy mnie takich rzeczy nie gadali . Swojego czasu , gdzieś tak na początku choroby , nie bylo nawet mowy o obejrzeniu "Ostrego Dyżuru" albo innego podobnego serialu . Wieżli faceta z zawalem - ja miałam zawał , ktoś dostał wylewu -ja miałam wylew , itd. Tętno mierzyłam sobie co kilka minut . Doszłam już do takiej wprawy , że robiłam to dosłownie wszędzie , w sklepie , w kościele , podczas rozmowy...Teraz juz tak nie mierze , napadowo tylko ;)

Wielbark , niestety daleko mieszkam od W-wy , ale dziękuje . Przydałaby mi się taka wizyta u porządnego specjalisty . Problemy z żolądkiem mam juz kilka lat i z jednej strony zdaję sobie sprawę, że gdyby był to naprawdę rak , to już by mnie nie było . A z drugiej ...To jest jak na razie ode mnie silniejsze.
Tak to znami jest , z jednego się "wyleczymy " , to zaraz znajdzie się dugie ...

Pozdrawiam :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kasia gorska 16 sty 2008, 11:47
Hej kochana !! no u mnie to aż tak nie wygląda , ale wczoraj byłam u neurologa z bólem głowy (skroni dokładnie) i tata fajna laska była zbadała mnie od stóp do głow i mówi ,że wszystko wygląda ok. Dałam jej wynik tomografii i tam tez ok. wiec wszytsko ok ale wiesz co mi powiedziała ,że tak naprawde to nie wie co mi jest ale jakbym miała uczucie że mi coś w głowie pękło i mnie strasznie bolała to mam natychmiast na izbe przyjęć jechać!!!!!!!!! heheh a i okazało sie że mam stanowczo za niskie ciśnienie i mam sobie je podnosić - więc zaczynam pić kawe :smile: a co u ciebie ciekawego ?? jak sie czujesz ?? pozdrawiam
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 lip 2007, 11:40

Avatar użytkownika
przez viviana 16 sty 2008, 14:41
Hej :)

To Cię ładnie ta lekarka nastraszyła. Moim zdaniem skoro tomografia nic nie wykazała , to nie ma nic , co miałoby Ci pęknąć w główce :) Dużo kawki nie pij bo ona owszem podnosi ciśnienie ale na krótko i o wiele lepszy jest np. sport , spacer itd . :) Ja kawke bardzo lubie , wprost uwielbiam ale pije tylko dwie dziennie (fajeczka do tego musowo) . Ratuje się też zieloną herbatką .
Kilka dni temu miałam atak i ogólnie żlę się czułam . Teraz jest troszeczkę lepiej . Widocznie nowe leki zaczynają działać . Też byłam u lekarza , tz. byłam z synkiem ale zbadał mnie przy okazji i wykluczył raka . Mam dwa mieśniaki na plecach . Macałam się na okrągło i tak mnie plecy bolą, że nie mogę na nich leżeć .
Oczywiście jestem pewna, ze mam rak w innym miejscu ;)
Pozdrawiam i buziaczki :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kasia gorska 16 sty 2008, 15:32
Hehe to dobrze że nie masz raka . Ja wypiłam kawe i nie czuje sie dobrze więc jednak koniec z kawą , a zieloną herbate pije cały czas żadnej innej . Kurde ja też fajeczki pale i nie moge rzucić niestety. :? Tylko sie niefortunnie rozciągnełam i coś mi pykło i tak mnie mostek boli , ale miałam już coś podobnego więc jakoś będzie -moze nie umre . Oj cięzki nasz los ,ale cóz .Trzymaj sie cieplutko całuski ;)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 lip 2007, 11:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do