Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez platek rozy 05 lip 2015, 10:29
scooby, znam to bo ja sobie tez rozne rzeczy wkrecam . Chocaz staram sie racjonalizowac swoje myslenie .
Masz prawo byc oslabiona jak masz tyle stresow . Ja ostatnio na stresy reaguje wymiotami :bezradny: :bezradny:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez scooby 05 lip 2015, 10:31
Ach, musze znalezc jakis sposob, zeby sie odstresowac... ;( slyszalas moze o afirmacjach? Zeby sobie jakby mowic same pozytywne rzeczy, a one sie stana prawda :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
255
Dołączył(a)
28 lip 2011, 10:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez platek rozy 05 lip 2015, 10:45
scooby, ja wiesz na terapii sie ucze tak zwanej rozmowy ze soba i racjonalizowania mysli . Czyli tumacze sobie ze dlaczego akurat mialabym zemdlec skoro nie mdlalam nigdy , nie choruje na nic no i pomagam sobie treningiem autogennym Schultza lub treningiem Jacobsona. Afirmacji nie stosowalam chociaz ludzie je stosuja i im pomagaja.,
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 05 lip 2015, 10:52
Hej! a ja ledwo zyje w te upaly :-/ Dzien w dzien boli mnie glowa i nie mam na nic sily. Dobrze, ze na jutro zapowiadaja chyba jakies male deszcze...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez platek rozy 05 lip 2015, 10:53
nerwa, czesc Slonce :******* ja tez ledwo dycham . No lubie cieplo ale nie az takie.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15801
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 05 lip 2015, 12:51
Scooby - skoro umiemy wmawiac sobie te źle rzeczy to napewno da się też te dobre ;) ją myślę nad hipnozą :D

Co do upalu to mnie męczy okrutnie. Jestem w trzynastym tyg ciąży I upał mnie dobija.

Co do zęba to już wogole nie boli. Mogę ziewac jeść ... Coś pięknego :)) mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej.

Katar dalej mnie męczy i okropny suchy kaszel w nocy . dziś przejde się do przychodni takiej czynnej cały czas żeby sprawdzić czy wszystko ok.
Temperatury nie mam...
A moja Corcia mimo, że cieszy się z bobaska to chyba zaczyna być zazdrosna, bo od kilku dni próbuje zwrócić na siebie uwagę... Bierze wszystko czego nie może, kompletnie się nie słucha... Jakby inne dziecko...
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez feniksx 05 lip 2015, 14:15
ja jestem w trakcie zmiany leków... z xanaxu na chlorprothixen (na noc)...
podwyzszyc mialem dawke parogenu ale jeszcze tego nie robie chce zobaczyc jak organizm zareaguje na te leki..
ogolnie to jest gorzej.... wczoraj dostalem takiego skurczu oskrzeli ze oddychac nie moglem... przeszywajace zimno w szyi im mocniejszy wdech ciclame robic tym wiekszy kaszel i odruch wymiotny.... wzialem clona bo teraz mam go brac doraznie.... i po godzinie wszystko ustapilo.... zastanwiam sie czy takie skurcze oskrzeli i zimno moze wywolywac jakis lek ?? czy to reakcja na gwaltowna zmiane i odstawienie xanaxu ??

dzis od 12:00 znow zaczyna mnie swedziec gardlo.... zawsze od tego sie zaczyna potem przyjdzie zimno...
biore lek Helides jest to IPP, i tu jest cos wspomniane w skutkach ubocznych ze moze powodowac zaplenie gardla i skurcz oskrzeli czy to naprawde moze byc to ?? czy to moja głowa ??
Nerwica Lękowa/Wegetatywna z objawami somatycznymi, Agorafobia.
Parogen 20mg 2-0-0 [high speed resource]
Trittico CR 75mg 0-0-1/3 [so good to back home]
Clonazepamum TZF 0,5 mg (doraźnie) [one day dancer]
Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
01 maja 2015, 18:37
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 05 lip 2015, 14:31
Feniks skoro to jest w ubokach to raczej bym to obstawiala. Ją ciągle na dziesięciu mg paro dopiero po porodzie wejde na 20..
Może podstaw tamten lek na trochę i zobaczysz czy te duszności znikną?
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez feniksx 05 lip 2015, 14:34
tylko jak go odstawie to pojawi sie znow inny problem zwany zgagą... i będzie mnie dusił kwas żołądkowy...
tylko te dusznosci raczej nie wystepuja po wzieciu leku.... bo dzis wzialem o 12.... a skrzela mnie meczyly od 10....
Nerwica Lękowa/Wegetatywna z objawami somatycznymi, Agorafobia.
Parogen 20mg 2-0-0 [high speed resource]
Trittico CR 75mg 0-0-1/3 [so good to back home]
Clonazepamum TZF 0,5 mg (doraźnie) [one day dancer]
Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
01 maja 2015, 18:37
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 05 lip 2015, 14:56
Ale wczoraj brales może to po jakiś czasie taki ubok? A nie łapie Cię jakieś przeziębienie? Mnie od kilku dni męczy okropny suchy kaszel
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez feniksx 05 lip 2015, 15:44
cholera wie ale tak nagle i od razu oskrzela... to jakies dziwne... ;/ zobaczymy sam myslalem odstawic ten lek.... ale wlasnie boje sie tej zgagi....
choc rodzinna mi mowi zebym dolozyl go jeszcze na noc... bo to moze zgage mam w nocy ktorej nie czuje i rano wstaje z podraznionym gardlem... wiec niestety musze chyba po testowac jeszcze.... a myslalem ze to moze odstawienie xanaxu przy mojej nerwicy to spowodowało..
Nerwica Lękowa/Wegetatywna z objawami somatycznymi, Agorafobia.
Parogen 20mg 2-0-0 [high speed resource]
Trittico CR 75mg 0-0-1/3 [so good to back home]
Clonazepamum TZF 0,5 mg (doraźnie) [one day dancer]
Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
01 maja 2015, 18:37
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 05 lip 2015, 16:02
Wkleję mój post, który zniknął na poprzedniej stronie. Zależy mi na Waszej opinii co do słów mojej szefowej. Czy ja jestem przewrażliwiona czy rzeczywiście nie miała prawa tak powiedzieć? Dużo ryczałam tego dnia.

Druga sprawa: kolka mi się nasiliła od zaparć, gnije wszystko, uczucie okropne, grzyby, wszystko zalega i zastruwa mnie, kolka jest okropna, musiałam zastowować czopka glicerynowego i tylko z brzegu coś wyszło, a reszta siedzi i bulgocze, bulgotanie jelit i tej treści gnijącej z grzybami wybudza mnie nad ranem. Nie mogę oddychać rano prez flegmę, mam żółty język, niesmak, kolkę, zaparcie. Candida na całego. Ja już nie mam siły.

Kilka dni było lepiej, gdy jadłam samo mięso, wątróbkę, ryby, warzywa gotowane typu marchew, cukinia i dużo oleju kokosowego, w międzyczasie koktajle z bananów, truskawek. I tak było ok.
Potem wróciłam do batatów, potem jajka.... i się zaczęło........
a taka kolka od zaparć złapała mnie po makaronie.... kupiłam eko makaron ryżowy bezglutenowy... a to jest z ryżu...
i już 3 raz po ryżu mam masakrę w jelicie, candida wtedy szaleje, w głowie się nie mieści, co czuję, jakie są objawy, jakie okropne, mam ochotę się pochlastać
no i też kupiłam bio kiełbaski cielęce i też masakra, myślałam, że rzygnę

ja już mam dość. wracam chyba do diety bez zbóż żadnych. ja nigdy nie wyleczę candidy, co ja mam zrobić? wiem, że to się skończy tragicznie, mam ochotę pochlastać siebie i te jelita, gniję za życia. na prawdę NIE ZNAM słów, by opisać co czuję w tych jelitach i te objawy, to się w pale nie mieści!!!!!!!!!!!!!!
bezsilna_22 napisał(a):Hej Kochani... ja znowu będę narzekała... jest źle bardzo z jelitami. Dzisiaj musiałam się zwolnić z pracy, bo tak fatalnie się czuję już od wczoraj - silne wzdęcia, zaparcie, kurczenie jelita z lewej strony, takie ruchy dziwne w jelicie, zatrzymanie gazów, niesmak w buzi, jelita się zakorkowały, pokurczyły, dziwnie mi w jelicie się rusza. Wczoraj zrobiłam sobie śniadanie takie, którym się dobiłam: usmażyłam placki z 2 jaj, 2 bananów na oleju kokosowym. Jajka smażone i banany.... przy moich dolegliwościach. Już nawet sama tego nie skomentuję. Nasiliło się po tym jeszcze bardziej, jelito jakby mi się rusza dziwnie, zatrzymała się kupa i gazy. Dziwnie rusza się w 1 miejscu. Lewatywami i dietami wypłukałam florę, nie potrafię jej odbudować znowu, wyjałowiłam jelita i śluzówkę jelit.
Gdy zwolniłam się z pracy 1,5 godziny, zamówiłam taksówkę i pojechałam do mojej doktor, u której leczę się prywatnie, ale jest ona ordynatorem na oddziale w szpitalu i wcześniej się z nią kontaktowałam i tam kazała podjechać. Szybko pojechałam i mnie zbadała, rozmawiałyśmy z pół godziny, płakałam. Brzuch był miękki, jedynie te wzdęcia i zaparcia, a kurczenie jelit czynnościowe. Doktor powiedziała, że glistnicy na pewno już nie mam, że teraz przede wszystkim zająć się regularnymi wizytami u mojej psychiatry, która prowadzi też terapię. I zapomnieć o wszystkich dietach. Wagę mam 36 kg... ale jelita w ogóle nie pracują, jeszcze dziwnie mi "strzelają", takie dziwne ruche, kłucia jelit. Jestem kompletnie załamana...
osteoporoza też się pogłębiła, robiłam wczoraj badania. Chodzę też na rehabilitację, wczoraj miałam masaż godzinny, dzisiaj rehabilitacje, ćwiczenia. Wszystkie mięśnie mam bardzo spięte no i problemy z kręgosłupem.
Wczoraj po tych jajkach mam taką reakcję dziwną, oprócz wzdęć i zaparć, mam taki niepokój w głowie i myślę, że to nieszczelne jelito i toksyny idą do krwi i przez to mam lęki i że muszę stosować dietę bez zbóż itd... I znowu wpadam w błędne, chore koło. Jestem totalnie załamana. SAMA zniszczyłam jelita lewatywami i dietami. Jak ja to odbuduję? Jelita nie pracują, czeka mnie śmierć???
Do tego pół dnia ryczałam. W pracy mam dużo stresu, praca jest stresująca. Do tego inne sprawy nieciekawe, chociaż na początku wydawało się kolorowo. Charakter pracy mi pasuje, bo jest związany z tym, co studiowałam i rozwijam się bardzo, ale jest trochę kilka innych spraw. Powiem tak: dzisiaj miałam rozmowę, podczas której powiedziała mi szefowa, że nie mogę tak wyglądać przed klientami, że mam zakryć ręcę, bo wyglądam choro. Zabrzmiało to tak, że wzbudzam obrzydzenie. Poszłam do kibla ubrać koszulę na długi rękaw i ryczałam tam chyba 10 minut. Czułam się jak zero. Jestem brzydka, chuda, obleśna, wiem. Ale każdy jest, jaki jest. Te panie przyjmując mnie do pracy wiedziały, że mam problemy i orzeczenie o niepełnosprawności, one dostają za mnie dofinansowanie i to o wiele większe niż moja pensja. Kazały kupić coś, żeby zakryć te ręcę, one najwyżej kasę oddadzą. Nie chcę żadnej kasy,, stać mnie na ubrania, nie wiem za kogo one mnie mają. Kiedyś miałam lekko zagniecioną koszulę i usłyszałam, że wyglądam załośnie. Albo, że sikam często i piję dużo. Albo jak jadłam, to mam przerwać. Bez komentarza. Ale dzisiaj to było coś strasznego, nawet nie wiecie, co czułam. Poczułam się jak zero, jak bezwartościowe coś. "Ubierz się, bo odstraszasz ludzi i nie możesz tak wyglądać przed klientami" -> taki to miało wydźwięk. Mam ochotę rzucić tę pracę.
Bardzo mi ciężko. Bardzo smutno. Płaczę ciągle dzisiaj. Jelita dokuczają. Czuję lęk. Tęsknię za rodziną. Boję się śmierci, boję się cierpienia. Bardzo źle się czuję przez te jelita. Jak sobie pomóc. Boję się sepsy jelitowej, niedrożności jelita, śmierci, samotności. Nie daję już rady. I jeszcze do tych dolegliwości takie słowa w pracy. Czuję się jak zero. Chory człowiek jest bezwartościowym człowiekem? Chudy człowiek jest bezwartościowym człowiekem? Ja przytyję, chcę być zdrowa, ale może jelita mnie zabiją. Kochani, pomóżcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 05 lip 2015, 18:52
fenix spróbuj pare dni może o innej porze dnia brac ten lek albo chwile nie brac tylko żeby zobaczyć czy ubok zniknie- lepsza chyba zgaga pare dni niż takie duszności ? jeśli duszności mina to trzeba będzie poszukać innego leku na zgage.

Bezsilna- mi już brakuje sil żeby Tobie to pisać.
KOMPLETNIE masz w dupie to co powiedziała Ci lekarka i co piszemy Ci my... zabronila Ci uzywac czopkow- używasz... powiedziała, ze masz zla diete- a Ty dalej wymyślasz kolejne...
pisza Ci tutaj ludzie, ze nie ma w Twojej diecie błonnika... ja tez Ci pisałam., zebys sprobowala jakies jogurty jesc itp. tez nie chcialas...
ja nie wiem jak brzuch może dobrze funkcjonować na dużej ilości oleju i batatów- samo to brzmi niestrawnie...
daj sobie zyc kobieto i jedz normalnie... nie oglądaj się z przerażeniem na każdy produkt który chcesz zjeść...
mówisz, ze pare dni było ok- a jakos z Twoich wpisow nigdy nie wynika, ze jest ok ... a dopóki będziesz uzywala czopkow i robila sobie wyrzuty za każdy gryz jedzenia tak nigdy ale to NIGDY Twoje jelita i wypróżnianie nie będą w normie!!!!!!!!
i to żadna candida, żadne robale ale Twoja psychika...
masz od dawna zaburzenia związane z jedzeniem... kiedyś mialas anoreksje, teraz te problemy ujawniają się w postaci diet, obwiniania się i strachu odnośnie wszystkiego co jesz. to silne zaburzenia psychiczne. i my nie pomożemy Ci z tym walczyc...
lekarka mowi jedno... a Ty swoje... wiec co my możemy??

pomysl- jeśli nie zmienisz swojego nastawienia to zle to się dla Ciebie skończy a wszystko jest w Twoich rekach!!
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 05 lip 2015, 18:58
Mili89 napisał(a):fenix spróbuj pare dni może o innej porze dnia brac ten lek albo chwile nie brac tylko żeby zobaczyć czy ubok zniknie- lepsza chyba zgaga pare dni niż takie duszności ? jeśli duszności mina to trzeba będzie poszukać innego leku na zgage.

Bezsilna- mi już brakuje sil żeby Tobie to pisać.
KOMPLETNIE masz w dupie to co powiedziała Ci lekarka i co piszemy Ci my... zabronila Ci uzywac czopkow- używasz... powiedziała, ze masz zla diete- a Ty dalej wymyślasz kolejne...
pisza Ci tutaj ludzie, ze nie ma w Twojej diecie błonnika... ja tez Ci pisałam., zebys sprobowala jakies jogurty jesc itp. tez nie chcialas...
ja nie wiem jak brzuch może dobrze funkcjonować na dużej ilości oleju i batatów- samo to brzmi niestrawnie...
daj sobie zyc kobieto i jedz normalnie... nie oglądaj się z przerażeniem na każdy produkt który chcesz zjeść...
mówisz, ze pare dni było ok- a jakos z Twoich wpisow nigdy nie wynika, ze jest ok ... a dopóki będziesz uzywala czopkow i robila sobie wyrzuty za każdy gryz jedzenia tak nigdy ale to NIGDY Twoje jelita i wypróżnianie nie będą w normie!!!!!!!!
i to żadna candida, żadne robale ale Twoja psychika...
masz od dawna zaburzenia związane z jedzeniem... kiedyś mialas anoreksje, teraz te problemy ujawniają się w postaci diet, obwiniania się i strachu odnośnie wszystkiego co jesz. to silne zaburzenia psychiczne. i my nie pomożemy Ci z tym walczyc...
lekarka mowi jedno... a Ty swoje... wiec co my możemy??

pomysl- jeśli nie zmienisz swojego nastawienia to zle to się dla Ciebie skończy a wszystko jest w Twoich rekach!!

Kochana, ja mam objawy grzybicy, np. po makaronie strasznie było, mimo, że bezglutenowy, jem dużo na siłę, a nic do wc nie chodzę!!!
lewatyw nie używam, ale czopki musiałam, chociaż nic nie pomogły, mnie wybudza bulgotanie jelit nad ranem.
rano np. jadłam płatki owsiane bezglutenowe z orzechami laskowymi gotowane i cynamonem i musem z bananów i truskawek
nie wiem kompletnie co robić, na pewno kiełbaski i makaron bezglutenowy to zło, a tyle kasy na to wydałam :cry:
i karmię grzyby

a co sądzisz o tym co mowila szefowa?

aha, kochana to nie jest mój wymysł, na badaniach endoskopowych wyszło, że mam naciek zapalny i wygładzone kosmki, glutenu nie jem już sporo, nabiału od roku nie jem, każda dietetyczka mówiła,ze nabiał odstawić, gdy jadłam nabiał miałam trądzik, wiec do tego na pewno nie wrócę...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 32 gości

Przeskocz do