Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Paulina8102 22 lut 2015, 19:50
Ja na początku choroby jak większa część z nas myślałam ze grozi mi zawal. Potem "przeszłam" każdego możliwego raka. Najgorsze jest to ze za każdym razem jak pójdę do lekarza się okazuje, ze faktycznie coś mi jest. W tej chwili biorę antybiotyk mam powiększone węzły chłonne, mam jakieś bakterie o których wiem tylko tyle ze niszczą narządy. Jakieś dwa tygodnie czułam się świetnie nawet tu nie wchodziłam bo nie miałam takiej potrzeby, a teraz znowu mnie dopadło wyskoczył mi jakiś guzek w buzi, węzły dalej powiększone... Na pewno wiecie o czym myślę :/ Mam tego dość, czasem siedzę plącze i myślę co zrobią moje dzieci jak mnie zabraknie...
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
10 lut 2015, 11:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez muffinka25 22 lut 2015, 22:59
Paulina8102 napisał(a):Ja na początku choroby jak większa część z nas myślałam ze grozi mi zawal. Potem "przeszłam" każdego możliwego raka. Najgorsze jest to ze za każdym razem jak pójdę do lekarza się okazuje, ze faktycznie coś mi jest. W tej chwili biorę antybiotyk mam powiększone węzły chłonne, mam jakieś bakterie o których wiem tylko tyle ze niszczą narządy. Jakieś dwa tygodnie czułam się świetnie nawet tu nie wchodziłam bo nie miałam takiej potrzeby, a teraz znowu mnie dopadło wyskoczył mi jakiś guzek w buzi, węzły dalej powiększone... Na pewno wiecie o czym myślę :/ Mam tego dość, czasem siedzę plącze i myślę co zrobią moje dzieci jak mnie zabraknie...

musimy sobie wytłumaczyć że to tylko nerwy tak nam się objawia niestety. to trudne ale jakoś trzeba żyć. zawał też przerabialam i do dziś się wsłuchuje w siebie czy serce mi bije dobrze czy może coś jest nie tak...nadal mam wedrujace bóle, w bark mi coś weszło oczywiście już 100 myśli że to wcale nie bark tylko pewnie zator w tętnicy i niedługo coś mnie zdusi. ha a jak zaboli mnie ucho lub oko to pewnie z mózgiem nie tak.jestem na etapie guza mózgu. ..w domu zero wsparcia więc nikomu nie mogę się wygadac..mam to drżenie wewnętrzne wprawdzie dużo mniejsze niż wtedy ostatnio. .eh i kto pomoże przez to przejść, kto powie że to inie i że to tylko NERWY...:(
Do­piero późną nocą, przy szczel­nie zasłoniętych ok­nach gry­ziemy z bólu ręce, umiera­my z miłości.
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
05 sty 2015, 21:19
Lokalizacja
świętokrzyskie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Usagi87 22 lut 2015, 23:06
Paulina8102 Wiem o czym myślisz. W głowie już myślisz, jak będzie wyglądał Twój pogrzeb.
Nie wiem czy Cię pocieszę, ale u mnie zaczęło się od egzemy na powiekach. Zaczęłam biegać do dermatologa, później na testy na alergię, które nic wielkiego nie wykazały. Potem zaczęła swędzieć mnie skóra. Wyczytałam sobie chłoniaka skóry, bo pojawiła się wysypka (chyba od tego drapania). Ogólnie u mnie od miesiąca, co kilka dni inna choroba. Było już bielactwo, chłoniak T-limfocytowy itp. Obecnie jestem na etapie stwardnienia rozsianego lub SLA. Jeszcze nie zdecydowałam. :P
Zauważyłam, że gorzej widzę na jedno oko, puchną mi z rana powieki. Mam słabszą lewą rękę. Ciało mi mrowi, pulsuje, drży. U neurologa ląduję średnio raz w tygodniu, bo co chwilę dochodzą nowe objawy. A to głowa boli, a to kark sztywnieje, ciągle sprawdzam siłę w tej ręce, która osłabła. Ciągle coś chrupie, boli, kłuje, drętwieje. Nie śpię po nocach, bo wykańczają mnie bóle mięśni w różnych partiach ciała.
Miałam już w ostatnim czasie tomografię głowy, prześwietlenie kręgosłupa w odcinku szyjnym.
Poszłam też do psychiatry. Biorę Xanax na lęki i Ketrel. Tylko dzięki temu nie wybucham spontanicznie płaczem w pracy i nie wypatruję zaniku mięśni z uporem maniaka. Ale mam gorsze momenty. Na przykład, jak zostanę sama ze swoimi myślami. Wtedy to już najchętniej bym testament pisała. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 22 lut 2015, 23:23
witam kochani
to, że nie piszę wcale nie oznacza, że jest cudownie i zapomniałam o nerwicy.
Nie jest tak, po prostu unikam netu, poczytuję was ale czasem nie mam sił pisać, zresztą co będę pisać w kółko o tym samym, no nie?:)
Zatem dzis dzien mam z lękami od rana, czuję się jak na kacu, słaba, bóle brzucha, głowy, otępienie, przerażenie, szczękościsk, oderwanie od otoczenia; kotłowanie mysli o chorobach i non stop myslenie co mi jest:(
objawów nie czytam od dawna, ale niestety pamięc mam dobrą , a co by nie było naczytałam sie w życiu sopro
czasami mam chęć sie poddać, powiedzieć "trudno, niech sie dzieje co chce" ale potrzeba samokontroli i niepozwalanie sobie na taka słabość jest silniejsza. Ciągle mam się "na baczności", w napięciu, oczekuję sama nie wiem czego (czegoś złego).
Do tego te niemijające objawy somatyczne, raz mniej raz bardziej, przez ostatni miesiąc dosłownie kilka dni miałam prawie normalnych.
Piszcie co u was, choć jednym słowem. Czy macie w 100% normalne dni? że w ogóle nie myslicie o nerwicy? bo ja tesknie za takim stanem:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1019
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez muffinka25 22 lut 2015, 23:48
nefretis- jeśli o mnie chodzi to zanim.wyladowalam na antybiotyku to w 95% było normalnie. ale w jednym dniu pi nie wzieciu trittico obudzilam się cala roztelepana. od tamtej chwili nie wiem czy był choć jeden dzień normalności. myślenie o chorobach, wsluchiwanie się w siebie, drżenie wewnętrzne, bole w glowie oczach uszach, lekkie dreszcze, sprawdzanie tetna, bark bolący, ból dziś w nocy w kolanie, ostatnie dni problem z zasypianiem właśnie tak się czuję.
Do­piero późną nocą, przy szczel­nie zasłoniętych ok­nach gry­ziemy z bólu ręce, umiera­my z miłości.
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
05 sty 2015, 21:19
Lokalizacja
świętokrzyskie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Paulina8102 22 lut 2015, 23:51
Usagi87, nie zgadłaś, narazie zastanawiam sie komu powierze opieke nad dziećmi I jak bede rozmawiała z bliskimi. Śmieszne to I przykre. Cały dzień spędziłam na internecie szukając potwierdzenia lub wykluczenia mojej choroby. Nawet nie zauważyłam, że ktoś mi tu odpisał. A I tak nic nie stwierdziłam I dalej okropnie martwi mnie ten guzek...

nefretis, Miałam takie dni prawie dwa tygodnie nie chorowałam na nic, będąc chora I biorąc antybiotyki. Zauważyłam że jak lekarz postawi mi jakąś diagnoze to kurczowe trzymam sie nadziei, że po tym wszystko minie I efekt placebo gotowy. Skończyłam antybiotyk I wszystko wróciło... Czasem też myśle, że tym stresem I tak nie unikne tego co mi przeznaczone, ale nie potrafie sie temu poddac I spokojnie żyć.

Dzisiaj miałam koszmarny dzień, niby bawiłam sie z dziećmi a myślami byłam przy raku. Trace te wszystkie dni, cały czas myśląc że to moje ostatnie. I to jest właśnie paradoks naszej choroby przestajemy żyć bojąc się śmierci :/

Muffinka chorujemy na to samo, mnie tez boli kolano, mam dreszcze, problemy z oczami. Teraz wystarczy żeby nam ktoś diagnoze postawił :mrgreen:
Ostatnio edytowano 22 lut 2015, 23:54 przez Paulina8102, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
10 lut 2015, 11:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Usagi87 22 lut 2015, 23:54
nefretis Miło Cię poznać. Mam na imię Anka i mam 27 lat. Z nerwicą walczę od 5ciu lat. Wcześniej była to nerwica natręctw, teraz również hipochondryczna. A zaburzenia depresyjne miałam chyba już w liceum. :P
Wiesz, ja to jestem w takim stanie, że cały czas się zastanawiam czy to aby na pewno nerwica, a nie coś gorszego. Fakt, że większość objawów posypała się po kilkudniowym siedzeniu na forach internetowych i czytaniu objawów ciężkich schorzeń neurologicznych. Już to powinno mi dać do myślenia, że to nerwica, a nie jakieś mega rzadkie schorzenie. Ale po co? Przecież nerwica zawsze może wbić szpilę, dając tak niespecyficzne objawy somatyczne, że nawet lekarze głupieją. Oczywiście biegam od poradni, do poradni. Błagam lekarzy o skierowania na badania itp. Mechanizm hipochondryczny już ruszył, a ja nie potrafię nad nim w pełni panować. Dopiero się uczę, gdyż jak wcześniej wspomniałam, przez większość życia miałam głównie natręctwa/kompulsje, ale nigdy nie miałam somatycznych objawów w towarzystwie lęków. I teraz już nie wiem, co z czego wynika. Czy lęk jako wynik objawów, czy na odwrót. Bo one występują nawet jak wezmę tabletki, choć w mniejszym stopniu. Ponownie jestem w takim momencie życia, w którym bez psychotropów ani rusz. :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Paulina8102 23 lut 2015, 00:03
Mi również miło cię poznać, mam na imie Paulina mam 25 lat i nerwice od roku.Też jestem cały czas na lekach, ale słabych być może to jest przyczyną. Z kolei boje sie czegoś mocniejszego bo mam słabą akcje serca. Ja mam objawy tylko tych chorób, które znam także I mnie to powinno dać do myślenia. Jedyną rożnicą jest to że ja raczej unikam lekarzy, boję sie ich I niemam zaufania. Ból głowy jako objaw somatyczny nerwicy jestem w stanie przyjąć do świadomości, ale już powiekszenie węzłów chłonnych czy guzek na podniebienu - nie. Pytanie tylko czy miałam to wcześniej I teraz z racji tego że badam każdy centymetr mojego ciała to odnalazłam. Węzły chłonne powiększone mam po przebytej infekcji bakteryjnej ale cóż dla mnie jedno nie wyklycza drugiego. Przeciez można mieć bakterie, raka, tetniaka naraz. Dla nas wszystko jest możliwe :mrgreen: :mrgreen:
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
10 lut 2015, 11:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 23 lut 2015, 01:30
nefretis ja nie miałam dnia bez objawów, miałam dni bez przejmowania się, wtedy objawy były ale słabsze. od roku nie miałam dnia bez jakiejś dolegliwości, jedynie mniej się nimi przejmowałam, wtedy z kolejnymi dniami mniej zwracałam a nie uwagę, przez co wydawały mi się mniej dokuczliwe, ale zawsze były, a teraz jak myślłąlam, że jest lepiej znów dają o sobie większe znaki
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 23 lut 2015, 18:52
Paulina8102 napisał(a):
Dzisiaj miałam koszmarny dzień, niby bawiłam sie z dziećmi a myślami byłam przy raku. Trace te wszystkie dni, cały czas myśląc że to moje ostatnie. I to jest właśnie paradoks naszej choroby przestajemy żyć bojąc się śmierci :/

Poświęć swoje myśli na dzieci nie chorobę. Ja to przerabialam i miewałam już taki stan, że byłam dla moich dzieci "żywym trupem" Traciły matkę kiedy jeszcze żyła... tylko co to było za życie.... :( Teraz jest ok i wiem co wtedy myślały moje dzieci, żąłuję że nie miały przez wiele miesięcy matki. Teraz nadrabiam, ale widze że każdy mój gorszy dzień to dla mnich wielkie zmartwienie i tez obciążenie psychiczne :?
Także walcz z tym póki czas. powodzenia






nefretis napisał(a):Piszcie co u was, choć jednym słowem. Czy macie w 100% normalne dni? że w ogóle nie myslicie o nerwicy? bo ja tesknie za takim stanem:(

Kochana nie dobrze że się to czyta że ci wcale nie lepiej, trzymaj sie kochana

U mnie dobrze, odkąd biore leki miałam wieleeee takich dni :yeah: :yeah: :yeah:
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Paulina8102 23 lut 2015, 20:11
D@ri@nk@, próbuje, ale to czasem działa w odwrotną stronę. Bo, gdy na nie patrze dopiero sie rozczulam. Mam nadzieje, że to taki chwilowy kryzys, zawsze przed miesiączka bardziej odczuwam wiėkszy niepokój I to z dość dużym wyprzedzeniem.

-- 23 lut 2015, 19:11 --

D@ri@nk@, próbuje, ale to czasem działa w odwrotną stronę. Bo, gdy na nie patrze dopiero sie rozczulam. Mam nadzieje, że to taki chwilowy kryzys, zawsze przed miesiączka bardziej odczuwam wiėkszy niepokój I to z dość dużym wyprzedzeniem.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
10 lut 2015, 11:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 24 lut 2015, 00:40
Hej Kochani!
nic nie pisalam, ale tak jak Nefretis czytalam na biezaco co piszecie...
Witam nowe osoby, ktore tu sie pojawily :)
co do objawow to tez mam tak, ze nawet jak wezme leki to one wystepuja, ale sa mniejsze, stlumione..nerwica to taka sinusoida- raz jest lepiej, a jak jest dol czlowiek ma wrazenie ze to nigdy sie nie poprawi ... ale poprawi !! musi!
D@ri@nk@, masz 100% racje jesli chodzi o dzieci- wiesz ja ostatnio mysle tak o moej Coreczce ile razy nie mialam sily psychicznej na zabawe, na ten czas gdy robimy cos razem, zwykle bylam z boku- teraz staram sie jak moge- rysujemy razem bawimy sie... widze ile szczescia Jej to daje, a zarazem mi sile by walczyc z ta przekleta nerwica...
moja Mama dostala nerwicy jak ja mialam 3-4 latka- Tata mi mowi ze a tego nie pamietam, albo nie chce pamietac- jak to wygladalo:( do tej pory Mama ma silna nerwice bierze teraz inne leki, bo przez wieeeele lat brala leki ktore przepisal jej lekarz dawno dawnoi temu a one juz nie dzialaly... i tez mi przykro bo przez ta chorobe nie rozmawiamy jak Matka z Corka- bardzo mi Jej brakuje pod tym wzgledem...moj Tata ze mna rozmawia codziennie mimo ze ja mieszkam zagranica...a Mama odezwie sie raz na 2 tygodnie albo i nie...jak przylatuje to ciagle sie klocimy- chociaz wiem ze mnie kocha, przysyla paczki czasem pomaga duzo finansowo...ale mi chodzi o takie cieplo bliskosc :( - przepraszam rozpisalam sie ..

dzis bylam np na kursie i prawie wybieglam z pomieszczenia bylo mi tak slabo dziwnie- przed spotkaniem wzielam proprananol 40mg ale nie bralam Cloranxenu a chyba powinnam na odwrot- i efekt byl taki ze puls i cisnienie bardzo mi spadly- puls 63 :shock: :shock: chyba dlatego tak odplywalam ....ale jakos przetrwalam...
teraz u mnie intensywne dwa tygodnie- z badan krwi wstepnie wyszla mi anemia z niedoboru zelaza, jutro ide do lekarza majac nadzieje, ze przepisze mi zelazo i ze te zawroty glowy mina.... urozmaicam diete- utro szpinak , dzis migdaly- koniecznie zaczne jesc sniadania (od paru lat ich nie jem)... ogolnie gdy jestem w stresie potrafie robic wszystko a nie jesc np tydzien no i wyszlo mi to bokiem :(
caly tydzien bede chodzic na kurs obowiazkowy chociaz nie wiem jak dam rade. jeszcze w tym tygodniu dentysta i skierowanie na usuwanie zeba madrosci, bo wyrosnac nie moze a pol go sie przebilo co okropnie boli i dokucza :(
a w przyszlym tygodniu mam usg tarczycy bo lekarka powiedziala ze mam powiekszona i dala skierowanie- tsh mialam robione pare dni temu i znow jest w normie ale przy dolnej granicy...
takze znow pelne stresu dni ale wierze ze bedzie coraz lepiej..
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 24 lut 2015, 12:50
Mili89, szpinak wcale nie ma dużo żelaza, a na dodatek ma szczawiooctany, które sprawiają, że to żelazo jest słabiej wchłaniane. Pij herbatę z pokrzywy, jedz mięso (dobre), podroby, buraki, marchew, orzechy, kakao, gorzką czekoladę, pomidory, paprykę, pietruchę (mają dużo witaminy C, a ona zwiększa przyswajalność żelaza. Nie pij kawy i herbaty godzinę przed i po posiłku, ani też w trakcie bo prawie wszystko co zjesz wypłucze.
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez ska1977 24 lut 2015, 13:57
martini123, dzięki, właśnie miałem szukać produktów z żelazem, a teraz mam jak na dłoni.
Parogen 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
09 paź 2014, 16:03
Lokalizacja
Odrzywoły

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do