Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 cze 2012, 02:05
EugenN, Dziwię się, że na początku nikt z psychiatrów nie zaproponował Ci psychoterapii.
I Rodzicom też się dziwię.
Pokaż im te forum.
Tu ludzie leczą się parę lat, żeby pozbyć się objawów, chodzą długo do psychoterapeuty.
Mama niech sobie poczyta o terapii. To proces, który musi potrwać dużej,żeby były efekty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez EugenN 18 cze 2012, 09:42
Gdyby to było takie proste..
Wiem co będzie jak pokaże to forum mamie.
'Siedzisz przed tym komputerem, i czytasz jakies bzdury, a pozniej sobie wmawiasz'
Nie da rady tak, juz probowałem rok temu pokazać te forum.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 cze 2012, 18:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Tukaszwili 18 cze 2012, 18:16
EugenN, Jakbym widział siebie sześć miesięcy temu. Z tym, że ja totalnie nie wiedziałem czym jest derealizacja i byłem pewny, że zwariowałem. Tu tylko psychoterapia pomoże. Leki mogą jedynie zmniejszyć objawy, ale ich w pełni nie wyeliminują. Wiem, bo kiedy dostawałem ataku derealizacji to brałem Lorafen i 30 min później było ok, ale tylko na kilka godzin. Potem derealizacja wracała.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez EugenN 18 cze 2012, 19:20
Nie da się podobno po mnie poznać, że mam jakieś problemy...
Kiedyś latałem po mieszkaniu, jak mialem atak, nie wiedzialem co ze soba zrobic, siadalem, wstawalem.
A później to minęło choć uczucie, że coś nie tak jest ze mna wciąż było i jest.
Potrafie normalnie rozmawiać z ludźmi, nie latam przy ataku, chyba że jakis bardzo mocny, to mam odrazu odruch do uciekania i zaczynam biec, do domu, a w domu po prostu oddycham spokojnie i czekam az przejdzie.
Mimo że mam w głowie piekło nie mówie o tym juz nikomu od prawie dwóch lat, dlatego przepraszam jesli to dla was problem czytać te wypociny, ale to jedyny sposób w którym mogę się podzielić z kimś co się ze mną dzieje.
Mam marzenia, chciałbym zostać człowiekiem wysoko postawionym w rankingach MMA, staram się je realizować chodząc na boks, ale za każdym razem kiedy dostaje motywacje, to gaśnie ona z myślą 'ale jeśli to jest fikcja, to sen z którego się obudze?' to po co mam dążyć do celu? po co mam zostać kimś kim bardzo bym chciał skoro to pryśnie? Z drugiej strony mój staram się podbudować myślą, że nawet jeśli to sen, a może nie? to warto spróbować? bo później do końca życia bede żalował ze przez tą CHOROBE zepsułem sobie przyszłość. Chwilowo podbudowujące, ale ta pierwsza myśl i tak zwycięża.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 cze 2012, 18:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Tukaszwili 19 cze 2012, 12:58
EugenN, pisz tu jak najwięcej, każdy z chęcią poczyta te jak sam nazwałeś "wypociny", bo po to forum owo istnieje ;)
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ladywind 19 cze 2012, 13:05
Mnie ostatnio deprealizacja mniej dokucza, chyba te nowe leki troche ją utęperowały, pojawia się nie,kiedy jak musze jechac do lekarza, czyli gdzies w dalsze trasy. I wtedy znane mi dobrze miejsca wydaja się takie odległe i dziwne.

Czy miał ktoś z Was występowanie derealizacji z depresonalizacją? bo to lubi czesto razem wystepować..
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez EugenN 19 cze 2012, 16:40
Doradzilibyście jak sobie samemu można radzić jakiś czas?

-- 19 cze 2012, 19:58 --

Do tego jestem bardzo wrażliwy na różne tj'zbiegi okoliczności' po takim czyms odrazu przechodzi mnie strach ze to tylko sen ze naprawde by to sie nie wydazylo.
Np.Pisałem z koleżanką na gadu-gadu, patrze w archiwum a tam nie ma wycinka rozmowy, mozliwe ze jakis błąd, ale odrazu bałem się że to fikcja.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 cze 2012, 18:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 23 cze 2012, 14:17
hej, ostatnio ciągle męczy mnie derealizacja, jakieś uczucie twardości w głowie czasem...i deja vu...co najciekawsze mój chłopak narzeka na to że ma podobnie tylko on się tak nie przejmuje..czy to może być brak jakiegoś składnika w diecie, jakieś niedobory?? Bo oczywiście już się boję że to rak mózgu :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez blackbird 24 cze 2012, 09:31
dominika92, to nie jest rak mozgu , spokojnie. Wiem ze to jest okropne ale tak twoj organizm broni sie przed stresem,.
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 sty 2012, 17:14

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Tukaszwili 24 cze 2012, 13:51
Mnie derealizacja dopada zawsze, kiedy wpadnie mi do głowy choćby chwilowa myśl egzystencjalna. Przykładowo: patrzę na zegarek i nagle myślę: "ale ten czas przemija szybko, z każdym dniem bliżej do śmierci" i zaraz jeeeb! odrealnienie.

-- 24 cze 2012, 12:53 --

A drogi Eugenie, co do zbiegów okoliczności jak to nazwałeś, to również mam po takowych chwilowe jazdy. Że moje życie to fikcja, albo że ktoś mną steruje, ewentualnie i to chyba najgorsze, że jestem jak Jim Carey w Truman Show :D
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez EugenN 26 cze 2012, 08:55
Chciałbym pogadać z kimś na ten temat D/D, czuje ze potrzebne mi to, proszę o kontakt w PW.
Tukaszwili, nie oglądałem Truman Show ale postaram się obejrzeć :D
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 cze 2012, 18:05

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kafka 26 cze 2012, 11:35
Tukaszwili, napijesz się kakao firmy X? :mrgreen:
kafka
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monietta 27 cze 2012, 15:47
DEPERSONALIZACJA

to u mnie zawsze był i jest najgorszy objaw nerwicy..czy ktoś, ktokolwiek kiedyś to przeżywał?nie moge znaleźć nikogo z podobnym schorzeniem, a w sieci mało info na ten temat..czy to prowadzi do jakiejs choroby psych.?ja biore bioxetin i pomagał przez dlugo, ale teraz wciaz czuje ta obcosc, gdyby nie ten objaw moja nerwica wcale nie byla by teraz taka straszna. Jeśli ktokolwiek mógłby wyrazic swoje zdanie, opinie, bardzo by mi to pomogło...dziekuje z góry, wiem, ze moge na Was liczyć!
Ostatnio edytowano 27 cze 2012, 16:17 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Adam Smith 27 cze 2012, 15:50
czy to prowadzi do jakiejs choroby psych.?j

To mechanizm obronny i broni cię przed chorobą psychiczną .

czy ktoś, ktokolwiek kiedyś to przeżywał?

Na forum jest już taki temat
derealizacja-depersonalizacja-t1912-4228.html

Poza tym sam się z nią zmagam ;)
Ostatnio edytowano 27 cze 2012, 16:18 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Adam Smith
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do