Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Derealizacja. Depersonalizacja.

Rekomendowane odpowiedzi

Sorry Konrad, ale chyba Ty zapoczątkowałeś ten temat......

 

Chciałeś się dowiedzieć opini innych, wiec ją dostałeś.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobre spostrzeżenie DarkAngel- całkiem ciekawe podsumowanie

 

tematu przez Konrada!!! No chyba, że mamy dwoch ......Konradów!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Aniu1976, czy opowiadalas o swoim problemie

 

lekarzowi? Okreslil co to jest? Nie wiem, czy wiesz, ale w necie sa grupy wsparcia dla osob z depersonalizacja i

 

derealizacja:

 

http://www.dpselfhelp.com/

 

http://www.dreamchild.net/

 

Jak kazdy nerwicowiec podlapuje

 

roznego rodzaju nowe pomysly na samoudreczanie sie, boje sie ze to tez sobie wlasnie dolaczam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to wygląda ? Miał ktoś z was z tym do czynienia ? Będę wdzięczny za info...

p.s wiem,że był juz podobny temat o matrixie ale może ktoś coś nowego napisze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Derealizacja to stan, który trwa albo chwilę podczas ataku, albo jest przewlekły. Prostymi słowy mówiąc polega na tym, że odbiór wszystkiego dookoła jest bardzo nieprzyjemny i przypomina uczucia otępienia, snu na jawie, braku realności wszystkiego co cię otacza...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no spoko,ale czy ta deraalizacje da się wyleczyć jakoś ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie, że się da, tyle tylko że nigdzie nie jest konkretnie powiedziane jak. Sporo szukałem na jej temat, ale jest bardzo mało informacji. A już wogóle nie ma praktycznych, z tego co widzę to psychiatrzy raczej traktują ją jako po prostu jeden z objawów i przepisują te same leki co na inne. Podobno bierze się ona z lęku, cały czas zbieram info na ten temat. Czyli pomaga generalnie wszystko to co w nerwicy - leki, ruch na świeżym powietrzu, witaminy, magnez, chyba też terapia.

 

Ze swoich obserwacji mogę ci powiedziec, ze duzy wplyw na nia ma jakosc snu. Jesli spisz krocej albo plycej to jestes na nia bardziej podatny. Ale to akurat ma chyba zwiazek z ogolną odpornością organizmu, wiec w oczywisty sposob jedno laczy sie z drugim.

 

Jak chcesz o tym pogadac to napisz na priva, moze cos jeszcze mi sie przypomni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz jak ja to odbieram?

proszę bardzo --ćwiczonko

prosze usiąść prosto i połozyć ręce na kolanach. , rozluźnić się, głowa prosto . i prosze bardzo --oddychamy

wdech nosem szybko--przytrzymac( jak przy ganji) i powolutku wypuszczamy ustami

i znów wdech nosem szybko--przytrzymac( jak przy ganji) i powolutku wypuszczamy ustami i jeszcze raz. ( w sumie 5 razy) potem proszę się rozlużnić i wczuc w organizm. powiem jak ja się czuję . drętwieje mi ( takie ciarki) głowa, szumi mi w niej, jestem oszołomiona jak pod wpływem szampana, mam zaburzona równowage....i co jeszcze? nie pamiętam , bo nie dopuszczam do rtakich stanów u siebie

nawet nie lubie się kręcic na moim biurowym krzesle ,.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Derealizacja to stan, który trwa albo chwilę podczas ataku, albo jest przewlekły. Prostymi słowy mówiąc polega na tym, że odbiór wszystkiego dookoła jest bardzo nieprzyjemny i przypomina uczucia otępienia, snu na jawie, braku realności wszystkiego co cię otacza...

 

Przez długi okres czasu znajdowałem się w czyms takim, dla swoich potrzeb nazwyałem to "odpływami". Pewnego pieknego dnia nagle dosłownie w momencie zacząłem się czuć mniej więcej tak jakbym był we śnie, tyle, ze nie bylo to nic przyjemnego, ciężka głowa , totalnie zamazany obraz myslenia. Jakiś czas temu wyciszyło się choc są dni, że lubi wracać, zwłaszcza w stanach ataku paniki lękowej.

Lekarz, podobno dobry starał sie to tłumaczyc mniej więcej w ten sposób, że wytworzyłem wokół siebie bardzo gruba szybę i przez nia patrzę na świat itd itp, ale nigdy nie nazwał tego derealizacją. A może to nie było to?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jestem w tym stanie juz 1.5 roku.Chodź ostatnio cos sie poprawiło.

Dokładnie ten sam stan co opisaliście otępienie,totalna dezorientacja,brak koncentracji i pamięci,obojętność na wszystko i dokładnie oglądanie wszystkiego za grubą,mocno zabrudzoną szybę.

To paskudne uczucie,chyba najgorsze jakie przezyłem w życiu gdyż nie wiesz do końca czy żyjesz czy nie.

W moim przypadku zmniejszyły sie odczucia na różne bodźce zewnętrzne,ból,ciepło/zimno,już nie mówiąc o odczuwaniu zarówno smutku jak i przyjemności.

Brak chęci do robienia czegokolwiek (bo po co jak sie nic nie czuje?).

Dla przykładu jakbym wygrał 6 w lotka to by mnie nie ruszyło nawet,podobnie by było jakby stała sie jakaś tragedia,śmierć kogoś bliskiego itp (odpukać).

Depersonalizacja i derealizacja to jest chyba najgorsze co może być jezeli chodzi o nerwice i depresję.

Gdy jestes smutny i załamany nie jest jeszcze tak źle,gdyż przynajmniej mozesz to czuć,a kiedy już nic nie czujesz to po co masz żyć?

Ok kończe i pozdrawiam,trzymajcie sie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Bardzo ciesze sie, ze znow poruszyliscie ten watek.

Faktycznie informacji w Poradnikach, czy w Internecie jest na ten temat bardzo niewiele. Mysle, ze polscy Lekarze nie w pelni go rozumieja.

Bardzo chcialabym, zeby ujawnilo sie wiecej Osob, ktore maja objawy typowe dla tego stanu.

Wyczytalam, ze Depersonalizacja i Derealizacja towarzyszy sredniemu stadium rozwoju Nerwicy, a wszystkie odczucia somatyczne, to stopien pierwszy, trzeci to psychozy, omamy i urojenia.

Co, prawda do tego trzeciego kregu wtajemniczenia Nerwicowcy nie wkraczaja, tyczy sie to innych przypadlosci sfery psychicznej.

Niesamowicie trudno opisac odczucia towarzyszace Depersonalizacji.

Ktos z Was slusznie napisal, ze dzieli sie je na ataki i stan permanentny.

Wedlug mnie jest to tak:

Od dosc wczesnego dziecinstwa czulam sie inna, wyalienowana z grupy, niechciana, odrzucona. Czulam, ze jestem zbyt mocno skoncentrowana na sobie, swoich myslach, odczuwania bycia w ciele.

W wieku 14 lat mialam pierwszy atak paniki, i balam sie, ze wyskocze z okna z przerazenia, bo zdalam sobie sprawe, ze istnieje. Do tej pory nie moge tego zrozumiec... Dlaczego ja? Co to jest ja? Kim ja jestem?

W wieku 20 lat pojawil sie pierwszy atak nerwicowy, a w wieku 24 lat kolejny depersonalizacyjny. Potworny lek polaczony z checia wybiegniecia na klatke schodowa, by wolac o pomoc, bo nie wiem, co sie ze mna dzieje.

A teraz od ponad 2 miesiecy, (mam 29 lat), codziennie zyje w kloszu.

To jest taka sinusoida-gdy jestem sama czuje sie w miare ok, ale gdy rozmawiam z Mezem, czuje sie obco, nie rozumiem, kim jestem, od kiedy jestem, co tu robie.

To nie polega na tym, ze szwankuje mi pamiec-wszystkie fakty znam dobrze, tylko nie moge pojac pewnych rzeczy i to napawa mnie lekiem.

Czuje sie tak, jakbym grala w jakims filmie, snie, jakby to wszystko tylko mi sie wydawalo, a podczas stanu radosci wzdrygam sie, bo przeraza mnie fakt-jak moge cos odczuwac, skoro nie jestem pewna, co sie tak naprawde dzieje.

Caly czas towarzyszy mi kolatanie serca, klucha w gardle, scisk zoladka, trzese sie. W dzien jest lepiej, po 15 zaczyna sie.

Naprawde, nie wiem, skad biore sily, zeby jeszcze trzymac sie rzeczywistosci.

Szukam wszelkich informacji na ten temat. Jestesmy takim odlamem nerwicy, ktory zyje wlasnym zyciem, i niektore problemy Nerwicowcow wydaja mi sie przyjemna stymulacja, wobec potwornosci, ktore przezywam. Czuje, ze topnieje, znikam.

Piszcie, jak Wy to odbieracie?

Pozdrawiam,

Ania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marlow, sorka, ze nie odpisuje na priva, ale dopiero teraz znalazlem czas, tak wiec napisze juz na ogolnym forum zeby wszyscy poczytali.. Przy okazji odpowiem dziewczynom...

 

Melissaa, ja na szczescie mam nie wiedziec czemu albo przyjemne albo obojetne sny. Bardzo rzadko zdarzaja mi sie te niemile. Nie jest to wiec pewnie przyjemne, ale plus jest taki, ze pamietasz te sny. Dzieki temu mozesz zestawic je ze swoim zyciem i lepiej poznac mechanizmy dzialajace w twojej psychice. Moze w ten sposob, znajac juz podswiadome problemy, szybciej sie z nimi uporasz..

 

Ania a ty kurcze wez tu nie strasz wszystkich!! :) Pamietaj, ze 3/4 z nas dotykaja mysli hipochondryczne i pisanie o 3 stadiach, z ktorych 3-cim jest psychoza, to juz sianie totalnej paniki na forum :) Dobrze, ze dodalas na koniec, ze ta faza 3-cia nie zdarza sie w nerwicach, ale pierwsze zdanie zabrzmialo gdyby bylo wlasnie odwrotnie ;)

 

Natomiast co do samej derealizacji.. odpowiadając tobie Marlow i innym. Nie jestem jakis super znawca tematu, ale mam wrazenie ze wiemy na ten temat wiecej niz lekarze. Przynajmniej ci polscy lekarze.. zreszta czemu tu sie dziwic skoro derealizacji pewnie nie da sie zbadac zadnym przyrzadem i przez to jedynym srodkiem jej dostrzezenia jest opowiesc osoby, ktorej ona dotknela.

 

Chcialbym zapytac jak jest u was, bo z moich obserwacji wynika, ze derealizacja nasila sie wraz z rozwojem dnia - czyli najwieksza jest wieczorem a najmniejsza rano. Jesli tak jest u wszystkich to wskazywaloby to na silne powiazanie z innymi objawami nerwicy, bo te rowniez nasialaja sie raczej po poludniu i wieczorami. Rano wiekszosc osob nie ma z tym problemow.

 

Moja hipoteza na temat derealizacji jest taka. Wydaje mi sie, ze jest to psychiczny mechanizm odcinajacy nas w pewnym stopniu od swiata zewnetrznego aby uchronic przez to przed zbyt duzym zagrozeniem (wyimaginowanym w nerwicy). Byc moze derealizacja chroni nas w ten sposob przed silnym atakami lekowymi. Potwierdzeniem tej hipotezy bylby fakt, ze pojawia sie ona czesto zaraz po ataku lub w trakcie jego trwania. U tych osob u ktorych ma ma charakter przewlekly jest byc moze stałą obroną i świadczy o stałym utrzymywaniu się lęku w psychice.

 

Jak zauwazyliscie czesto uzywam zwrotu "byc moze" a to dlatego, ze jak juz pisalem na poczatku sa to tylko moje wlasne przemyslenia. Nie traktujcie ich jak opinii eksperta, bo moge sie bardzo mylic. Chetnie poslucham co wy siadzicie na ten temat, moze wspolnymi silami uda nam sie pojac istotę tego stanu a dzieki temu nauczymy sie go leczyc.

 

Pozdro :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i jeszcze jedno.. aby lepiej pojąć to zjawisko, zastanawiałem się w jakich innych okolicznościach ono występuje (np. u osob nie cierpiacych na nerwicę). Nie jest to wtedy stan niepokoju i dyskomfortu, czasami jest wręcz przyjemny, ale w moim odczuciu psychicznie/fizjologicznie ten sam:

 

- stan postrzegania w którym jesteś po drzemce w ciągu dnia (przytępienie, sen na jawie..)

- krótkotrwały stan po długim siedzieniu przy komputerze bez odrywania wzroku od monitora (sen na jawie, oszołomienie..)

- stan po wypiciu alkoholu (pozytywne przytępienie, silny sen na jawie..)

 

co o tym sądzicie? wy też widzice podobieństwo? a moze przychodzą wam do głowy jeszcze inne przykłady?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Od razu przyznam, iz pare uwag skierowanych pod moim adresem zrobilo mi przykrosc. A to Forum nie do tego sluzy. Uczestnicze w Forum mojego Osiedla i tam pluja mi w morde notorycznie, bo zawsze mialam odwage wyrazac swoj punkt widzenia, jestem inteligentna, a to drazni...

 

Nawet tyranom w swoim zyciu staralam sie mowic STOP i buntowac, tym bardziej nie pozwole na to teraz...

 

Nie mowili Wam Wasi Lekrze, ze omamy to objaw schizofrenii i psychoz, a NIE NERWICY?

Nie wiem, czego tu sie obawiac, to oczywiste.

 

Poza tym, powiem Wam na otuche, ze tych stanow lekaja sie tylko Nerwicowcy, ktorzy sa na dobrej drodze do wyzdrowienia.

 

Mi na przyklad jest juz obojetne, czy zachoruje jeszcze bardziej,bo... bardziej juz sie nie da.

 

Zgadzam sie ze wszystkim, co napisal o D&D Konrad.

 

Inna sprawa, ze kazdy z Nas troche inaczej to przezywa.

 

Stad moja propozycja w nowym poscie.

 

Mysle, ze powinnismy przyczynic sie do lepszego poznania tego odlamu choroby w Polsce.

 

Na Naszym Forum jest reklamowana Ksiegarnia, ktora sprzedaje ksiazke, ktora z kolei zawiera 1 rozdzial o D&D, ale jest strasznie droga...

 

Mam swiadomosc ogromnej rozbierznosci miedzy Nerwica ''podstawowa'', a Nerwica z D&D.

 

I faktycznie, czym dalej w dzien, tym u mnie gorzej.

 

Dwoch Psychiatrow powiedzialo mi, ze D&D chwyta wowczas, gdy nie mozemy zgodzic sie z czyms, co otacza Nas w danej chwili, stad to emocjonalne izolowanie sie.

 

Mi BBB pogorszylo sie po urodzeniu Dziecka i koszmarze szpitalnym.

 

Wczoraj w Gazecie Wyborczej przeczytalam, iz klopoty z poczuciem Tozsamosci przytrafiaja sie po porodzie wcale nierzadko.

 

Sciskam mocno,

Ania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Derealizacja,depersonalizacja i amnezja/troche nie w temacie/wystepuja czasami jako reakcje psychiczne u ludzi podczas katastrof,np powodzi,trzesien ziemi.Konrad moze miec rację,ze to jest reakcja organizmu na stres.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniu czy dobrze zrozumiałem, że to ja sprawiłem Ci tą przykrość? Jeśli tak to na prawdę nie takie miałem intencje, podobnie jak Ty wyrażam tylko swoje zdanie. Nie chciałem Cię urazić, wszystkiego dobrego i nie pisz, że jesteś w gorszej sytuacji niż reszta, bo szczerze mówiąc to wszyscy jedziemy na tym samym wózku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Konrad,

Ty mi nie sprawiles zadnej przykrosci. Moze tylko ciut, ciut, ale to pesteczka w porownaniu do wypowiedzi Bibi, z ktorej cos wyskoczylo :lol: , bo dotad byla uosobieniem spokoju. Chyba wyzwolilam w Niej instynkt lowczy :P

Sorry, jesli emotikony nie pasuja, jeszcze ich tu nie rozrozniam.

Ty, Konrad najbardziej fachowo piszesz na Forum o DD.

Co, do literek DD, to ja mam jeszcze Zespol DDA (Doroslych Dzieci Alkoholikow), ale jedno z drugim sie wiaze. Zaraz ktos moze wyskoczyc z Zespolem Downa, choc byloby to niesmaczne, i jest juz nawet, takze sorry, ale juz wszystko biore pod uwage, jako Czarny Charakter tego Forum...

Pozdrowy,

A.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kurczęęęęęę,

 

A dlaczego mam range ''wpada czasami'', skoro wpadam czesto.

Wczesniej mialam ''nowa na forum''. Czyzby poddano mnie degradacji?

 

Moze niedlugo wstawie jakies ciekawe foto ;-)

 

Acha, i zachecam do aktualizacji Profili, bo czytam namietnie :-)

 

Swoj tez musze podrasowac, by dodac sprawie pikanterii 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A dlaczego mam range ''wpada czasami'', skoro wpadam czesto.

Wczesniej mialam ''nowa na forum''. Czyzby poddano mnie degradacji?

To właśnie jest awans :-),

z nowymi postami przychodzą nowe rangi. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

......jak bedziesz miała 600 postów zostaniesz Mistrzem Pokemon...... :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wiem, wiem, ze to awans :-) A kiedy kolejny?

 

Pokemonow nie rozumiem i nie lubie.

 

Nie lubie tez zimy.

 

Dlaczego, umarla kwestia Czarnych i Bialych List Lekarzy?

 

A moze to juz jest gdzies na Forum?

 

Sciski,

A.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ania, tylko nie podpadnij adminowi bo Cie zdegraduje do rangi "kiedys tu była"....... :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wracając do tematu... :twisted: czy macie poczucie ,że czas płynie 10 razy szybciej ? albo i lepiej ? Mam wrażenie ,że życie mi przez palce ucieka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marlow,ja też to odczuwam i to coraz częsciej,boje sie,ze nie zdąze sobie sobie poukładac życia.NOI,oczywiscie pojawia się znowu-L Ę K!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×