Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez ddd 10 paź 2011, 16:36
kobieto, chyba sobie nie zdajesz sprawy czym jest fobia, emetofobia.
ddd
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
28 lip 2011, 15:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez malacath 11 paź 2011, 07:58
ddd napisał(a):kobieto, chyba sobie nie zdajesz sprawy czym jest fobia, emetofobia.


Po części się zgodzę. Ale ona może już z tego wyszła? Może kiedyś cierpiała na to, co my, ale udało jej się to pokonać zmianą swojego myślenia? W każdym razie gratuluję podejścia, ja od kilku lat walczę i nie potrafię się przestawić.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 paź 2011, 09:05

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 01 gru 2011, 01:38
Hej, jestem tutaj nowa. Wymiotowania panicznie boję się od jakiś co najmniej 16-17 lat. Gdy miałam 5-6 lat przestałam jeść, więc strasznie schudłam. Musiałam być już w strasznym stanie (nie pamiętam aż tak dokładnie) bo jedyne co pamiętam z tamtego okresu to wymiotowanie i ból związany z jedzeniem i wymiotowaniem później. Z tego jadłowstrętu przy silnym wsparciu rodziców udało mi się wyjść. Strach jednak został.
Objawia się to tak, że boję się wszystkiego, co może powodować wymioty: jem tylko i wyłącznie świeże rzeczy, długi czas nie jadałam nigdzie poza swoim domem, do tej pory boję się jadać w restauracjach i barach, nie jadam nowych potraw, a jeśli próbuję czegoś nowego to zwykle kończy się to bólem brzucha, przeważnie z nerwów, unikach bardzo pikantnych rzeczy, bo parę razy bolał mnie po nich brzuch, w ogóle nie piję alkoholu - bo przecież po nim się wymiotuje (nigdy, ani razu w życiu nie byłam pijana a mam 22 lata), nie łączę ze sobą wielu składników (np nie zjem na śniadanie kanapki z ogórkiem, bo po śniadaniu piję kawę z mlekiem) i tak mogłabym w nieskończoność...

Nigdy nie chodziłam do wesołych miasteczek. Przecież tak ludzie często wymiotują i nie dość, że sama mogłabym zwymiotować, to jeszcze mogłabym to widzieć...
Panicznie boję się ciąży, bo to wiąże się z porannymi mdłościami...
Boję się wielu chorób, gorączki, najbardziej zatruć i gryp żołądkowych. W tym roku odwiedziłam znajomych, którzy na powitanie powiedzieli mi, że trafiłam idealnie, bo u nich akurat wszyscy przechodzą grypę żołądkową. Nie zaraziłam się, ale jeszcze tego samego dnia dostałam ataku paniki, który trwał kilka godzin i w nocy już nie spałam z nerwów...

Stres, który się wokół tych moich codziennych rytuałów gromadzi, pomijając stres związany ze studiami, powoduje, że często jest mi niedobrze, albo z nerwów boli mnie brzuch. Wtedy dostaję ataków paniki. Zaczynam się trząść, nie mogę oddychać, serce wali mi jak oszalałe, nie wiem co się dzieje wokół i jest mi słabo. Raz w takim stanie wywiozła mnie karetka, wszyscy myśleli, że się duszę i to coś z sercem, a to był właśnie atak paniki...

Czuję się jak obłąkana, jak wariatka... Nikt ze znajomych tego nie rozumie, boję się komukolwiek o tym powiedzieć, bo ludzi to dziwi i tego nie akceptują, bawi ich to... Często mam siebie poważnie dość i bywa, że z tego powodu mam nawet myśli samobójcze, ciężko z tym żyć... Sama nie wiem już co robić...

-- 01 gru 2011, 00:45 --

Dodam jeszcze, że oprócz tego nie jeżdżę samochodem dłużej niż 2 godziny bez dłuższego postoju, bo choć nie mam choroby lokomocyjnej, wmawiam sobie, że przecież może dość do złego samopoczucia. Autokarami w ogóle nie jeżdżę. W związku z tym mało w życiu podróżowałam... Jedynie pociągami.

I wiele lat nie chodziłam do dentysty, tylko szorowałam maniakalnie zęby, byleby do niego nie musieć iść, bo bałam się, że jak włoży mi jakieś narzędzia do buzi, to zacznę się dławić...

Paranoja... :(

-- 01 gru 2011, 00:49 --

Ahhh... i jak miałam z 10-11 lat to nie szłam spać, jeśli nie wypiłam herbaty miętowej, bo wmawiałam sobie, że pomaga. I w pogotowiu zawsze przy łóżku miałam woreczek foliowy na wypadek wymiotów... Obłęd... Potem się troszkę uspokoiło, ale od kilku miesięcy znów przechodzę przez to piekło :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Thazek 01 gru 2011, 02:10
ann_bijoch, Tak samo jak ja 8)
ale w miarę możliwości się z tym oswajam ;)
dziś np. w pracy się dowiedziałem od kumpla ,że chodzi cały czas do kibla czyli ma tzw srake :lol: a co za tym idzie?
Wymioty bo tak się właśnie grypa żołądkowa zaczyna... ;) więc już się wystraszyłem i chciałem jak najszybciej wyjść z pracy.
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez _asia_ 01 gru 2011, 08:14
ann_bijoch, rozumem i współczuję... ja też mam od dzieciństwa lęk przed wymiotowaniem (tylko chyba nie aż taki jak Ty)... jak byłam dzieckiem to miałam straszne problemy z przewodem pokarmowym, często mi coś szkodziło i wtedy najpierw mdlałam a po ocknięciu się wymiotowałam lub miałam biegunkę (rzadziej w innej kolejności - najpirw wymioty, a potem omdlenie). no i przez to nabawiłam się lęku zarówno przed omdleniem jak i wymiotami... tyle, że ja się najbardziej boję chyba jednak samego oczekiwania na to zdarzenie, kiedy to nastąpi. teraz nie umiem już wymiotować nawet jak bardzo źle się czuję, męczę się i ulżyłoby mi, gdybym po prostu zrzuciła.
chodzisz może na psychoterapię, robisz coś z tym?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 01 gru 2011, 18:23
Nie byłam z tym jeszcze u żadnego psychologa. Dostałam skierowanie ponieważ lekarz pierwszego kontaktu powiedział mi, że to może być "jakaś lekka nerwica czy coś" ale jeszcze nigdzie z nim nie poszłam. Boję się trochę, trudno się o tym opowiada. Ale chyba nie mam wyjścia... Z ciekawości zajrzałam w internet i Was tu znalazłam... :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez kobieta28 06 gru 2011, 15:39
ddd napisał(a):kobieto, chyba sobie nie zdajesz sprawy czym jest fobia, emetofobia.


no niestety ddd doskonale wiem czym jest lęk przed wymiotowaniem, był ze mną wszędzie... w sklepie, w kościele, w autobusie, w pracy....wszystko było ukierunkowane na to żeby się nie zrzygać;/ aż w końcu powiedziałam dość!!!!!!!nie będzie rządził moim życiem i tym gdzie mam pójść i co mam zrobić, teraz mam to w d... najwyżej się zrzygam i kropka!!! już nie zamierzam nad tym rozmyślać!
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:22

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez gigi24 14 gru 2011, 23:20
witam ja tez mam ten problem unikam wszystkiego po czym moglabym zwymiotowac nie jem niektorych rzeczy , np pomidora ze skorka kielbasy i wielu innych rzeczy przez co pewnie mam niedowage, bardzo chcialabym zajsc w ciaze ale mysl o tym ze moge wymiotowac w ciazy mnie przeraza!
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
11 wrz 2011, 23:17

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Thazek 14 gru 2011, 23:46
gigi24,
nie jem niektorych rzeczy , np pomidora ze skorka kielbasy i wielu innych

tak samo robię. ;) Zawsze wszystko obieram ze skórki.
Nie jem pomarańczy ani nic :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez _asia_ 16 gru 2011, 12:56
tjaaaa.... no to wczoraj bardzo wymiotowałam 2 razy. :shock: wpadłam przez to w taką histerię, że terapeutka mnie uspokajała przez telefon, bo ryczałam, siedziałam skulona pod zlewem, nie mogłam przestać płakać, masakra po prostu. dziś co zjem to dalej mi niedobrze i boję się, żeby znowu nie wymiotować. :(
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez oleczka 19 gru 2011, 00:12
Hej:) jestem tu nowa. Mam dokładnie to samo co Wy wszyscy- jakbym czytała o sobie... :/ pomarańczy nie jem, skóry z pomidorów też nie....poprawka- w ogóle nie jem pomidorów:P To jest jakaś masakra, wiem, że to irracjonalne i czasem aż śmieszne albo żałosne ale jednak, to jest silniejsze ode mnie:( To jest chyba najgorsza rzecz w życiu jak dla mnie (chociaż jakby ktoś tego posłuchał to pewnie by powiedział żebym się w głowę popukała:P) Ale taka jest prawda...Ostatnio doszedł mi lęk, że mogę zachorować na grypę żołądkową i np. jeżeli ktoś się źle czuje to od razu panikuję i nachodzą mnie myśli: "A jak się zarażę" albo jak wiem, że ktoś był ostatnio chory to mam potem 3 dni z życia wyjęte bo cały czas o tym myślę...Wiem, że to jest chore i że chyba mi na mózg padło:P ale cóż....To jest tak beznadziejne.... i raczej więcej dziewczyn to ma niż facetów, tak sądzę. Pozdro dla Was!:)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
18 gru 2011, 23:36

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Thazek 19 gru 2011, 02:02
oleczka, Mam dokładnie to samo ;) unikam chorych na grypę żołądkową i później sam się nakręcam czy aby się nie zaraziłem :P
i jestem, facetem :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez oleczka 19 gru 2011, 12:01
Thazek, to jest chyba najgłupsza fobia na świecie, może poza lękiem przed jakimiś klaunami albo kaczkami :P
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
18 gru 2011, 23:36

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez gigi24 19 gru 2011, 12:25
thazek ja mam to samo jak slysze ze ktos blisko gdzies ma jelitowke to zapobiegawczo biore juz leki :shock:
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
11 wrz 2011, 23:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do