Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak można nie chcieć być dawcą po śmierci


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

20 minut temu, Verinia napisał(a):

Weźcie najlepiej "łyżką do opon" usuwajcie i nie ma problemu. Poradzicie sobie

Przykład pełnej miłosierdzia i szacunku do zycia ludzkiego wypowiedzi ;) pewnie gdyby chodziło o zalążki byłoby ich może więcej 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja śmiem sądzić, że co po niektórzy zmieniliby zdanie odnośnie aborcji jakby sobie zobaczyli takie na siłę ratowane i urodzone dzieci i to jak wygląda ich "życie" (w cudzysłowie bo tego życiem nazwać nie można, co najwyżej wegetacją).
Jaką radość z życia ma taka 12-latka (obecnie jeśli jeszcze w ogóle żyje to ma już z 15-16 lat) która nie mówi, nie jest w stanie sama usiąść, zjeść, o chodzeniu nie ma co mówić nawet, waży 10kg i ląduje co chwilę w szpitalach na operacjach albo z powodu niedrożności przewodu pokarmowego, z niewydolnością oddechową i pierdyliardem innych problemów? 
Dziecko od życia płodowego nie rokowało, urodzone skrajnie przedwcześnie, ratowane na siłę bo matka się upierała i nadal ratowana na siłę, chyba że chirurg leczący zmądrzał i poszedł po rozum do głowy i odmówił w końcu dalszej uporczywej terapii (tego nie wiem bo już w tym szpitalu nie pracuję).
O życiu matki nawet nie wspominam bo sama to wybrała te X lat temu i nadal pewnie wybiera, mimo że zdaniem anestezjologów, którzy znają to dziecko od noworodka, temu dziecku już dawno (od razu po porodzie) powinno pozwolić się po prostu umrzeć bez bólu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Noire Panthere napisał(a):

Ja śmiem sądzić, że co po niektórzy zmieniliby zdanie odnośnie aborcji jakby sobie zobaczyli takie na siłę ratowane i urodzone dzieci i to jak wygląda ich "życie" (w cudzysłowie bo tego życiem nazwać nie można, co najwyżej wegetacją).
Jaką radość z życia ma taka 12-latka (obecnie jeśli jeszcze w ogóle żyje to ma już z 15-16 lat) która nie mówi, nie jest w stanie sama usiąść, zjeść, o chodzeniu nie ma co mówić nawet, waży 10kg i ląduje co chwilę w szpitalach na operacjach albo z powodu niedrożności przewodu pokarmowego, z niewydolnością oddechową i pierdyliardem innych problemów? 
Dziecko od życia płodowego nie rokowało, urodzone skrajnie przedwcześnie, ratowane na siłę bo matka się upierała i nadal ratowana na siłę, chyba że chirurg leczący zmądrzał i poszedł po rozum do głowy i odmówił w końcu dalszej uporczywej terapii (tego nie wiem bo już w tym szpitalu nie pracuję).
O życiu matki nawet nie wspominam bo sama to wybrała te X lat temu i nadal pewnie wybiera, mimo że zdaniem anestezjologów, którzy znają to dziecko od noworodka, temu dziecku już dawno (od razu po porodzie) powinno pozwolić się po prostu umrzeć bez bólu.

No bo to jest właśnie tak po prostolinijnemu traktowana ‚ochrona zycia’.

oczywiscie, ze jakby przyszło zobaczyc od strony praktycznej jak to wyglada a nie na poziomie teoretyzowania i na poziomie, ze to chodzi o innych, a nie o swoja sytuacje to łatwo być takim obrońca zycia.

kazdy ma prawo do zycia i nie wolno decydować za innych ok - ale decydować, żeby prowadziło wegetację a nie życie już można? Ktos pytal ich  o zdanie czy im sie to podoba i chcą zyc w wiecznym bolu itd?

 

już nie wspominając o hipokryzji krzykaczy, przecież panowie z frakcji politycznych wrzeszczących za całkowitym zakazem sami w zaciszu, we własnej sprawie robią coś innego. Mówił o tym dr Dębski, szkalowany przed obrońców zycia obrzydliwie, mimo ogromnych zasług dla dzieci i matek i mocno przez nie szanowany. Polityk PiS zapytany dlaczego skoro jest anty aborcja chce jej dokonać z partnerka czy tam zona z powodu zespołu downa (który przy tych wszystkich bezczaszkowych wydaje sie lajtem i tak), odparł, ze to jest wyjątkowa sytuacja ;)

i to jest w tym wszystkim najbardziej perfidne, obrzydliwe, bo sami robią co chcą; a publicznie chcą układać innym życie w tak ważnych sprawach dla własnych zysków politycznych. 

co innego jak ktos ma takie poglądy jakie ma (chociaz im sie dluzej nad tym zastanawiam, to sie zastanawiam mocniej czy taki sadyzm który przytoczyłaś wyżej powinien być legalny), a co innego jak sie narzuca coś innym w imie potrzeby kontroli i polityki i miesza ludziom w głowach.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego, co wiem zaprzestanie uporczywej terapii jest zgodne z nauką kościoła. Czyli niepotrzebnie nie przedłużamy cierpienia. Patrz: śmierć Jana Pawła II.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Polityk PiS zapytany dlaczego skoro jest anty aborcja chce jej dokonać z partnerka czy tam zona z powodu zespołu downa (który przy tych wszystkich bezczaszkowych wydaje sie lajtem i tak), odparł, ze to jest wyjątkowa sytuacja ;)

To się nazywa podwójne standardy ;) 

 

Ja tylko przypomnę dla tych co uważają że aborcja jest zła - współczesna medycyna mimo że rozwinięta, większości chorób nadal nie potrafi wyleczyć. Potrafi co najwyżej je kontrolować i opóźniać ich dalszy rozwój. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

rodzenia płodów z wadami letalnymi,

No fakt  Ty tutaj sprawa jest zgoła inna. W sumie aborcja to trudny temat. Dla mnie również, bo przez wiele wiele lat nie "wiedziałam", czy jestem za, czy też przeciw. Zmieniały się również moje poglądy religijne. Także ja takich tematów nie biorę "na poważnie"… bo poglądy moje nie są jeszcze ugruntowane. Serio... I byłam za, i byłam przeciw. Wiesz. W sumie tak, kościół nauczą. Politycy, media, filmy. Czy media nas okłamują? Zależy jakimi treściami się otaczamy. To duży wpływ ma na nasze myślenie, nawet jeśli uważamy, że na wszystko sami wpadliśmy. Skądś się nasza wiedza bierze. I co jest dobre, a co źle?.też kwestia wiary w życie pozagrobowe ma duże znaczenie. Tam wcześniej napisałam o religii. Tutaj mam na myśli odcięcie się od niej, a wiara jest nadzieja na nirwanę. Czyli jeśli uważam, że dusza może istnieć, to będę bardziej przeciwko aborcji. Gdybym jednak była ateistką, no to już zmienia mi całkowicie poglądy. Byłam ateistką i czułam, że aborcja powinna być legalna. A teraz...

 

Nie będę się szarpać, bo to że napisałam o tym zabijaniu, to też te poglądy nie są we mnie jakoś mocno zakotwiczone. W zasadzie nie wiem do końca, co o tym myślę. Ten temat zawsze był dla mnie "trudny". Jestem otwarta na uwagi i sugestie..może z czegoś skorzystam. 

 

A co do tego, co napisałam, że czegoś nie wiem, to widocznie coś opacznie zrozumiałam. 

Edytowane przez Verinia

Jedyny sposób, by poradzić sobie z niewolnym światem to stać się tak absolutnie wolnym, że twoja egzystencja sama w sobie jest aktem buntu. Ludzie kochają swoje łańcuchy. Zapominają całkowicie, kim naprawdę są. A jeśli spróbujesz im o tym przypomnieć, nienawidzą cię za to. ~ Jim Morrison.

 

 

Jim Morrison by Jim Marshall_Easy-Resize.com (1).jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.07.2026 o 11:33, Dalila_ napisał(a):

Co ktoś ma w głowie że się wzbrania przed krojeniem ciała po smierci. Albo nie chce komuś uratować życia. Chyba to socjopaci bez empatii. 

Pamiętasz tego użytkownika tutaj, co mówił, że  jak widzi szczęśliwe pary to ma ochotę żeby zginęli w wypadku? No to myślę że między innymi tacy nie chcą się niczym podzielić. Tacy, którzy swoje marne życie uważają za najważniejsze jednocześnie nie robiąc nic aby je poprawić 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Verinia napisał(a):

No fakt  Ty tutaj sprawa jest zgoła inna. W sumie aborcja to trudny temat. Dla mnie również, bo przez wiele wiele lat nie "wiedziałam", czy jestem za, czy też przeciw. Zmieniały się również moje poglądy religijne. Także ja takich tematów nie biorę "na poważnie"… bo poglądy moje nie są jeszcze ugruntowane. Serio... I byłam za, i byłam przeciw. Wiesz. W sumie tak, kościół nauczą. Politycy, media, filmy. Czy media nas okłamują? Zależy jakimi treściami się otaczamy. To duży wpływ ma na nasze myślenie, nawet jeśli uważamy, że na wszystko sami wpadliśmy. Skądś się nasza wiedza bierze. I co jest dobre, a co źle?.też kwestia wiary w życie pozagrobowe ma duże znaczenie. Tam wcześniej napisałam o religii. Tutaj mam na myśli odcięcie się od niej, a wiara jest nadzieja na nirwanę. Czyli jeśli uważam, że dusza może istnieć, to będę bardziej przeciwko aborcji. Gdybym jednak była ateistką, no to już zmienia mi całkowicie poglądy. Byłam ateistką i czułam, że aborcja powinna być legalna. A teraz...

 

Nie będę się szarpać, bo to że napisałam o tym zabijaniu, to też te poglądy nie są we mnie jakoś mocno zakotwiczone. W zasadzie nie wiem do końca, co o tym myślę. Ten temat zawsze był dla mnie "trudny". Jestem otwarta na uwagi i sugestie..może z czegoś skorzystam. 

 

A co do tego, co napisałam, że czegoś nie wiem, to widocznie coś opacznie zrozumiałam. 

Luzik. Temat jest złożony i kontrowersyjny, ja tez nie chciałam być agresywna, ale niesamowicie mnie ten temat triggeruje.

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Pamiętasz tego użytkownika tutaj, co mówił, że  jak widzi szczęśliwe pary to ma ochotę żeby zginęli w wypadku? No to myślę że między innymi tacy nie chcą się niczym podzielić. Tacy, którzy swoje marne życie uważają za najważniejsze jednocześnie nie robiąc nic aby je poprawić 

O kuewa. Kojarzysz taki stary polski film ‚Wściekły’? To o nim.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Haha, nie, nie orzeka się nieważności małżeństwa na podstawie przykazań i grzechów. Tutaj masz spis przyczyn:

Przyczyny nieważności małżeństwa - Kanonista https://share.google/LWokVE7klhNtmdFXu

Musi to być coś co istniało przed zawarciem ślubu, jakaś przeszkoda. Jeśli mąż bije i z tego powodu chcesz unieważnienia małżeństwa, to trzeba będzie dowieść, że ma to podłoże np.zaburzeń psychicznych, które występowały już przed ślubem a nie były ci znane.

Jest też możliwość po ślubie to znaczy jak się małżonek wzbrania przed skonsumowaniem małżeństwa. I nie wiem czy też nie jest jak ktoś przestaje spełniać ten obowiązek też  , chyba też 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mam nic przeciwko, żeby oddać, ale nie wiadomo jak to będzie z moją śmiercią - może uznam umrzeć w domu zapewne w samotności i znajdą mnie po pól roku, narządy nie będą się nadawać. Śmierć w lesie - też jest taka możliwość 😬 A może dożyję starości zaawansowanej gdzieś w hospicjum i ze starego dziada już się narządy nie nadają? Za dużo niewiadomych jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.07.2026 o 01:18, Pieprz w moździerzu napisał(a):

To od kiedy jest człowiek?

Najwczesniejsze komorki nerwowe ksztaltuja sie miedzy 5-8 tygodniem. Wczesniej nie ma nawet sladu mozgu. Abortujac wiec do ca. 10 tygodnia nie zabijamy czlowieka. Podobnie jak legalnie i zgodnie z katolicka doktryna odlacza sie aparature przy ustaniu pracy mozgu. Zarodek ludzki w rozwoju filotypowym nie rozni sie niczym od innych kregowcow. W tym stadium mowa o czlowieku czy bejbiku jest taka sama bajka, jak ulepienie Adama z gliny, a Ewy z jego zebra.

Btw: dziwne, ze kk nie uznaje rodzin patchworkowych, ktorych swiatlym przykladem sa Maryja i Jozef. Rowniez dziwne jest to, ze przykladni chrzescianie modla sie do zydowki i jej syna, nienawidzac zydow. Czyli pelny obraz psychozy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Expressis verbis napisał(a):

Najwczesniejsze komorki nerwowe ksztaltuja sie miedzy 5-8 tygodniem. Wczesniej nie ma nawet sladu mozgu. Abortujac wiec do ca. 10 tygodnia nie zabijamy czlowieka. Podobnie jak legalnie i zgodnie z katolicka doktryna odlacza sie aparature przy ustaniu pracy mozgu. Zarodek ludzki w rozwoju filotypowym nie rozni sie niczym od innych kregowcow. W tym stadium mowa o czlowieku czy bejbiku jest taka sama bajka, jak ulepienie Adama z gliny, a Ewy z jego zebra.

Btw: dziwne, ze kk nie uznaje rodzin patchworkowych, ktorych swiatlym przykladem sa Maryja i Jozef. Rowniez dziwne jest to, ze przykladni chrzescianie modla sie do zydowki i jej syna, nienawidzac zydow. Czyli pelny obraz psychozy.

 

Krotko mowiac: 

Agnitio est primus gradus ad sanationen.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.07.2026 o 01:18, Pieprz w moździerzu napisał(a):

To od kiedy jest człowiek?

Najwczesniejsze komorki nerwowe ksztaltuja sie miedzy 5-8 tygodniem. Wczesniej nie ma nawet sladu mozgu. Abortujac wiec do ca. 10 tygodnia nie zabijamy czlowieka. Podobnie jak legalnie i zgodnie z katolicka doktryna odlacza sie aparature przy ustaniu pracy mozgu. Zarodek ludzki w rozwoju filotypowym nie rozni sie niczym od innych kregowcow. W tym stadium mowa o czlowieku czy bejbiku jest taka sama bajka, jak ulepienie Adama z gliny, a Ewy z jego zebra.

Btw: dziwne, ze kk nie uznaje rodzin patchworkowych, ktorych swiatlym przykladem sa Maryja i Jozef. Rowniez dziwne jest to, ze przykladni chrzescianie modla sie do zydowki i jej syna, nienawidzac zydow. Czyli pelny obraz psychozy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Zawsze mnie bawi, że komórki występujące u innych organizmów żywych są wyznacznikiem człowieczeństwa. Biologiczna bzdura, niewolniczko nauki.

Pozostan wiec przy czlowieku z gliny i facecie chodzacym po wodzie, poniewaz nie jest to biologiczna bzdura, wlascicielko ciezkiej psychozy.

Godzinę temu, Elciaa napisał(a):

Najlepiej zawołać bo może przeoczyć. 

@shadow_no

Co slychac Elcia?

 

shadow_no udzielił ostrzeżenia Expressis verbis za tę odpowiedź

Użytkownik zablokowany na 7 dni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Zawsze mnie bawi, że komórki występujące u innych organizmów żywych są wyznacznikiem człowieczeństwa. Biologiczna bzdura, niewolniczko nauki.

Wracajac do sedna: w odroznieniu od twojej towarzyszki niedoli czyli przeoryszy o niezbyt skomplikowanej strukturze intelektualnej (iskra), jestes osoba inteligentna i nadpobudliwa. Jestes wiec obiektem marzen pewnych kregow zawodowych, ja osobiscie uwielbiam kazda twoja wypowiedz.

 

shadow_no udzielił ostrzeżenia Expressis verbis za tę odpowiedź

Użytkownik zablokowany na 7 dni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.07.2026 o 21:30, shadow_no napisał(a):

@Krejzi1 Właśnie włączyłem i jednak oglądałem już. Pamiętam początek ale nie mogę sobie przypomnieć zakończenia. To dokończę oglądać :D ale dobry jest ten film

@Krejzi1 Doobejrzałem wczoraj i no tak właśnie sobie niektórych wyobrażam. Brrr

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×