Skocz do zawartości
Nerwica.com

Depresja - zmuszać się do aktywności?


Samniewiem

Rekomendowane odpowiedzi

Proste pytanie - czy lepiej przy depresji/epizodzie depresyjnym zmuszać się do np. aktywności fizycznej, spotkań z ludźmi etc. Czy dać sobie czas na spokojnie (czyt. pewnie leżeć w łóżku niestety), aż leki/terapia zadziałają i nie bombardować się czymś na siłę aktywnościami?

Edytowane przez Samniewiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze trzeba się zmuszać niż leżeć a łóżku , im więcej leżysz tym bardziej się izolujesz , na chemię w mózgu wplywasz właśnie aktywnością , spotkaniami to najlepsze co możesz zrobić , mnie uratowała aktywność fizyczna a szczególnie spacery , tak spacery są super , polecam tak z godzinkę dwie dziennie sobie wyjsc a może lepiej się poczujesz , ja gdybym miał leżeć to bym wpadł w jeszcze większy dół i leki pewnie by tak nie zadziałały;pp także nie leżeć a właśnie robić odwrotnie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie najlepsze okazało się co innego. Robić daną rzecz wtedy, kiedy autentycznie czuję na to ochotę. Są dni kiedy wolę siedzieć czytając książkę, a są kiedy wolę pojeździć na rowerze. 

 

Depresję mam długo, ale fakt, że nie przeżyłem takiej całkowitej niemocy do zrobienia czegokolwiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, Samniewiem napisał(a):

Proste pytanie - czy lepiej przy depresji/epizodzie depresyjnym zmuszać się do np. aktywności fizycznej, spotkań z ludźmi etc. Czy dać sobie czas na spokojnie (czyt. pewnie leżeć w łóżku niestety), aż leki/terapia zadziałają i nie bombardować się czymś na siłę aktywnościami?

Odpowiem to zależy 🤷‍♀️ jak potrzebujesz chwil w samotności, to można sobie na nie pozwolić, ale też uważać, żeby to nie przeszło w totalną izolację i nie trwało tygodniami czy miesiącami. W innych przypadkach stosować metodę małych kroków i raczej starać się zmusić. Najgorzej zacząć, ale jak już człowiek zacznie to dalej jakoś leci ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Samniewiem napisał(a):

Proste pytanie - czy lepiej przy depresji/epizodzie depresyjnym zmuszać się do np. aktywności fizycznej, spotkań z ludźmi etc. Czy dać sobie czas na spokojnie (czyt. pewnie leżeć w łóżku niestety), aż leki/terapia zadziałają i nie bombardować się czymś na siłę aktywnościami?

Proponuję zachować aktywność fizyczną. Być może polącz to z czym przyjemnym lub tym co budzi twoje zainteresowanie np. chętnie bym wykosił bym ścieżkę  na trawniku lub inny kształt:⁠-⁠)

 

Życzę Ci powodzenia i miłego dnia,

John

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj trzeba uważać, żeby nie przegiąć w tę "złą" stronę.
Wiadomo, co z człowiekiem robi depresja, człowiek by najchętniej się zaszył, zamknął się w swoim pokoju,
spuścił rolety i leżał w ciemności, myśląc i patrząc w jeden punkt. Takie odpuszczanie w czasie epizodu depresyjnego jest wedłg mnie karmienie tych złych emocji.
Sama tak mam i muszę naprawdę się zebrać w sobie, by wyjść chociaż do sklepu, bo najchętniej bym z nikim się nie widziałą i z nikim nie rozmawiała.

Moim zdaniem powinniśmy się zmuszać do aktywności fizycznej i psychicznej, bo to trochę błędne koło jest, by odpuszczać.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wpisy. Kontekst mojego pytania jest taki, że ja w epizodzie depresyjnym (niestety mam kolejny, mniejszy niż poprzedni, ale jednak) mam całkowite poczucie bezsensu czegokolwiek. 
I ciężko mi iść na spacer, czy gdziekolwiek, skoro ja nie chce żyć, ale umrzeć też.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Samniewiem napisał(a):

I ciężko mi iść na spacer, czy gdziekolwiek, skoro ja nie chce żyć, ale umrzeć też.

Rozumiem Cię... bo mam tak samo. Po co wyjść gdziekolwiek, przecież i tak siebie nienawidzę, chcę umrzeć, to wszystko nie ma sensu... Tylko że to takie zamknięte koło jest. Według  mnie (chociaż i mi jest z tym ciężko) powinniśmy się zmusić do aktywności. Jak już się przełamiemy to może być nawet miło, czy ciekawie. To wszyskto siedzi niestety w naszej głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Dziewięćdziesiąt Cztery

Właściwie to dla wstawania z łóżka najlepiej zmusza praca. W wolne dni potrafiłem leżeć w łóżku przez cały dzień nic nie jedząc do tego stopnia, że wstawałem dopiero jak mi się zachciało mocno do łazienki, tak że nie mogłem ja wytrzymać. Zdarzało się, że wstawałem dopiero o 20 (!) zrobić siku i znowu się kładłem.

 

Zmuszanie się do aktywność... Byłem w stanie najgorzej depresji na imprezie firmowej z pracy i nawet nie słuchałem co inni mówią zbytnio nawet, siedziałem jak nieobecny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Dziewięćdziesiąt Cztery
5 minut temu, cynthia napisał(a):

A ja myślałam, że siku. ;)

 

Potrafiłem trzymać nawet dobę (wiem, niezdrowe, ale wtedy miałem to gdzieś), bo nie byłem w stanie wstać z łóżka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Dziewięćdziesiąt Cztery
1 minutę temu, cynthia napisał(a):

Mnie zawsze to motywowało. Nie głód, nie pragnienie. Tylko siku... później mogłam wrócić do łóżka i patrzenia się w jeden punkt.

 

Wiesz, ja wtedy prawie nic nie jadłem i nie piłem, więc nawet nie czułem zbytnio parcia na pęcherz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 1.09.2023 o 11:12, Samniewiem napisał(a):

Proste pytanie - czy lepiej przy depresji/epizodzie depresyjnym zmuszać się do np. aktywności fizycznej, spotkań z ludźmi etc. Czy dać sobie czas na spokojnie (czyt. pewnie leżeć w łóżku niestety), aż leki/terapia zadziałają i nie bombardować się czymś na siłę aktywnościami?

Jak jest ciężko, ja przeczekuje i nadrabiam jak się poprawi. Jak jesteś w anchedoni to robienie czegoś na siłę tylko ją pogłębi. U mnie np zmuszenie się do czegoś w depresji owocowało wybuchami agresji i pogłębianie nienawiści do rasy ludzkiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresja jest chorobą, która zabiera człowiekowi normalną aktywność. Ważne jest, by starać się odzyskać tą aktywność poprzez odpowiednie leczenie - zwykle farmakologiczne, jeśli mówimy o DEPRESJI jako chorobie psychicznej, a nie o stanie depresyjnym jako pewnej składowej jakiegoś zaburzenia psychicznego np. osobowościowego. 

 

Mi z kolei najbardziej pomogły leki w zwiększeniu aktywności. Depresji nie mam zdiagnozowanej, ale mam częste stany depresyjne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×