Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

cynthia

Użytkownik
  • Zawartość

    955
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

4151 wyświetleń profilu
  1. Skojarzyło mi się to z zespołem Tourette'a. Ale raczej to nie to.
  2. cynthia

    Brak pracy

    Co do pracy to może myślałaś nad taką zdalną? Przy biurku i komputerze? Wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem z twoimi problemami.
  3. cynthia

    Witam

    Cześć Aniu. Opowiedz coś więcej o sobie. Co cię tu sprowadz,a czym się interesujesz, jak zaczęła się twoja nerwica i jak sobie z nią radzisz?
  4. cynthia

    cynthia

    tak, to prawda. najgorsze jest to, że wiem, że to może być okrutne ale nie odczuwam żadnych wyrzutów sumienia.
  5. cynthia

    Tfurczość własna

    Nieświadomość Niczym sen o przyszłości Pokaż mi świt Tej niekończącej się nocy Zabierz mnie tam Gdzie słońce wypala łzy na policzkach Gdzie słońce mówi "dzień dobry" i "do widzenia" Gdzie czas płynie wstecz Uświadamia nieubłagalność ludzkiego przemijania Upadnijmy w niebycie własnej świadomości Która tonie, tonie, tonie Gdzie jesteś? Jakże musiałeś mieć ciężkie serce By upaść i się nie wynurzyć By odrzucić blaski słońca By oddać się ciemności Gdzie jesteś? Słyszę Twój śmiech Śmiech, jakże smutny i pusty Pod niebem pełnym gwiazd
  6. Osobiście nie brałam i nei biorę escitalopranu ale znam osobę, która bierze na stany lękowe i czuje poprawę. Ale oczywiście każdy organizm inaczej reaguje na lek. Możesz spróbować, a skoro fluo nie działa to pogadaj z lekarzem, który cię prowadzi.
  7. cynthia

    cynthia

    Jestem, żyję sobie, tworzę, czytam, oglądam. Brakuje tylko regularnego wychodzenia z domu, spacerów. Zamykam się w swoim pokoju, tak, jak robiłam to dawniej i powielam stare schematy, bo odcinam się od każdego. Coraz bardziej jestem przekonana, że nie potrzebuję ludzi wokół siebie, nie potrzebuję przyjaźni, adoracji, rozmów - chociażby o niczym. Zerwałam kontakt z większą ilością osób (które i tak toczyły się internetowo) bo założyłam sobie, że muszę przestać żyć internetem, a zacząć realnym życiem. Może to okrutne, wiem, ale po prostu chyba tego potrzebowałam. Wchodzę tutaj poklepać w klawiaturę co tam u mnie, chociaż wiem, że nikogo to nie interesuje. Chyba po prostu mam ochotę gdzieś wylać z siebie to, co leży mi na sercu i nawet, jeśli nikt nie zareaguje to cieszę się z samego faktu, że gdzieś w internecie mam swój kąt, którego nikt mi nie zabierze (no chyba że szanowna administracja stwierdzi, że łamię regulamin). Terapia daje jakieś skutki i powoli próbuję ułożyć te sprzeczności które mnie nawiedzają, jakoś sensownie, w to, co nazywa się osobowością. Nie mam się w ogóle, ale może kiedyś, może za rok, dwa, pięćdziesiąt będę w stanie powiedzieć jak żyć, by życie nie przeżyć, a chłonąć garściami każdą chwilę. Taka chciałabym być.
  8. Zrozumienia i uszanowania moich potrzeb. siusiałeś kiedyś pod prysznicem?
  9. cynthia

    Jak się ubieracie

    Nie mam w ogóle poczucia stylu, a ubieram się tak, by było mi wygodnie i mi się podobało.
  10. cynthia

    cynthia

    Dziękuję wszystkim za odzew :) Jeśli chodzi o leki, to w tej chwili biorę klozapol, rispolept, fluoksetynę i lamitrin w tabletkach. W dawkach kolejno: 350 mg, 6mg, 20mg, a lamitrinu nie pamiętam xD Czuję się stabilniej i... spokojnej? Nie mam tak częstych napadów lękowych (a mogę nawet powiedzieć, że nie mam żadnych) terapia mi dużo dała, ale to dopiero początek i nie chcę się nastawiać i dużo obiecywać samej sobie, ale chcę terapię kontynuować i dojść do siebie na tyle, bym mogła w końcu zacząć dalszą edukację. Moja historia choroby jest długa, powiem tylko, że od 2016 roku leczę się na schizofrenię paranoidalną i zaburzenia osobowości schizoidalne. (to ostatnie mi teraz zdiagnozowano).
  11. cynthia

    cynthia

    Jestem w Gnieźnie na oddziale 18. Na oddziale są wyznaczone godziny posiadania telefonów i internet można sobie udostępniać z telefonu na laptopa.
  12. cynthia

    cynthia

    Schizofrenia paranoidalna.
  13. cynthia

    cynthia

    Jestem już trzeci miesiąc na półrocznej terapii na oddziale zamkniętym. Jestem zadowolona, że tyle już wytrzymałam, że otworzyłam się na psychoterapeutę, a sesja daje wyraźną poprawę. Jestem bardziej świadoma własnego ja i własnych emocji oraz mechanizmów jakie kierują moim umysłem. Uczę się na nowo siebie, odnajduję, bo już z dziesięć lat jak siebie zatraciłam. To naprawdę daje poprawę i zachęcam każdego by się przełamał i zrobił ten krok do przodu, bo jak go zrobisz kolejne przyjdą z łatwością.
×