Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

DEPERS

Użytkownik
  • Zawartość

    381
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Nic nie jest wyłącznie na receptę, wystarczy chcieć:) , ale ogólnie na receptę. Może trochę jest, nawet w ubotach to ma napisane. Mi pasuje, bo ja mam silną głowę nie ulegającą pokusom. Potrafię się zaspokoić jej działaniem i nie rozwijam jej potencjału w innym kierunku niż ten który mnie zadowala
  2. No ja trzymam kciuki, żeby Ci było jak najlepiej, ale sraie to są subtelne leki, a jak masz przypalone neurony po ćpaniu to ciężko jest naprawić coś rozerwanego bombą małym śrubokrętem. A neuroleptyki Ci nie podchodzą? Dragi rwą dopę w górę, a leków typowo na nią to jest mało i na dodatek owiane pieprzonym tabu. A Twój lekarz nie proponował nic na dopaminę?
  3. Płodnym, bo poprawia się spermatogeneza to raz, a i libido większe to dwa= maszyna do robienia dzieci, bynajmniej w moim przypadku:)
  4. To jest w skutkach ubocznych. Hiperseksizm i uległość do nałogów:) , ale ja jestem panem swojego życia i robię co chcę, a nie to co mi się chcę:)
  5. Ja biorę kabergolinę i w łóżku jest lux. Tylko trza uważać bo po niej jest się bardziej płodnym, a ja i tak jestem aż za bardzo:)
  6. Ja Ciebie rozumiem, ale często zmieniasz lek wprowadzając chaos w przewodnictwie nerwowym, często nie odkrywając jego prawdziwego potencjału miernego, ale zawsze. Ja teraz jestem offf, prawie, bo mirta na sen. W domu mam mnóstwo leków i to po parę opakowań z każdego, więc jak mi się pogorszy to bez paniki na coś wejdę. Po reboksetynie, ja odczówałem zmęczenie fizyczne mino pobudzenia psychicznego, ogólnie dla mnie była słaba i nawet nie dałem jej szansy się rozkręcić bo powodowała u mnie bezsenność, a ja i tak mało sypiam. Spróbuj na czymś pobyć trochę dłużej niż tydzień. Jesteś w gorącej wodzie kąpać. Zwróciłem nawet uwagę, że jak na wątku o wenli ucichło to przeskoczyłeś na paro bo tu gadka się klei. Spokojnie, wdech, wydech i pokora która tu jest najważniejsza. Twój mózg daje Ci sygnały czego Ci potrzeba, tylko trzeba się w nie wsłuchać, obserwować co jest dla Ciebie:) pisze to ten który taką obserwację samego siebie prowadzi od 12 lat. Ja nawet jem to co jest mi potrzebne, nie zwracając uwagę na to czy mi smakuje. Jak lubisz czytać i rozwiązywać zagadki, to zacznij czytać siebie, to jest najlepsza lektura, a po rozwiązaniu zagadki będziesz zdrowy:)
  7. Zobaczysz jak po sulpi cycochy napuchną, mmmmm:) zerknij czasami jak prolaktyna, no chyba, że nie chcesz już dostawać okresu
  8. No to ją chwalić. Ja jak brałem 150 rano i 150 na wieczór to sedacja była jak po samej sero, a jak łykałem 300 rano to miała zupełnie inne działanie, było trochę wytrzeszczu, niekiedy nawet pożądanego:)
  9. Hmmm nie wiem czy to dobry pomysł reboksetyne brać na lęki, ale sam najlepiej czujesz co dla Ciebie dobre, prawda? A może jednak nie , jeśli piszesz, że lęk który nigdy nie przechodzi jednak się kiedyś pojawia, a żeby się pojawić to chyba musi najpierw zniknąć, czyż nie? Nie kombinuj sam bo Ci to nie wyjdzie na dobre. Nie tylko poziomy neuroprzekaźników są ważne, ale i ich homeostaza(stosunek do siebie samych). Bynajmniej ja do takich wniosków dochodzę
  10. Miło się dowiedzieć, że nie przechodziło się przez to samemu, ale i smutno jednocześnie, że ktoś też musiał tak cierpieć, a Wy kobietki to chyba macie jeszcze gorzej, bo facetów to chroni trochę testosteron. Ból duszy. No nic, najważniejsze, że jest lepiej. Nie ma co do gówna wracać, a upadać to tylko po to żeby podnieść się silniejszym, takie jest moje zdanie bynajmniej:)
  11. W depresji ciężkiej, to się nie chce nawet nie chcieć, totalny bezssens gdzie nawet samobójstwo jest bezsensu. Okropny stan gdzie jest się samemu, mało co dociera z zewnątrz, anchedonia która nasówa Ci pytanie po co się w ogóle narodzieś. Bezsiłność połączona z bezsensem egzystencji, nawet jak widzisz kogoś uśmiechniętego to się zastanawiasz z czego on się qrwa cieszy. Piekło na ziemi w pakiecie jeszcze z bezsennością to już w ogóle modlitwa o śmierć. Nikomu tego nie życzę
  12. Dobry Jezu, po paroksetynie pobudzenie???? Tacy sami, a ogromna żelbetonowa ściana między nami ja po niej to musiałem brać głęboki wdech żeby powiekami mrugnąć. Widocznie ona inaczej działa na lękowców niż na depresyjnych, zupełnie inaczej
  13. Nie kombinuj sam, no chyba, że Ty z tych których lekarz pyta co ma zrobić. Wiem z autopsji forum, że trazodon nasila początkowo lęki i to do takiego stopnia, że rano niektórzy srają po gaciach, szczególnie na początku, to raz, a dwa, że jedna tabletka to nic nie wprowadza, czy odrazu poczujesz się lepiej czy gorzej to loteria. Więc zawsze trzeba poczekać. Pierwsze tabletki zazwyczaj wprowadzają chaos, jednym pozytywny, a drugim piekielny. Nigdy nie próbowałem combo paro+trazo, ale próbowałem wenla+trazo+mirta i ogień był taki, że mało nie schodziłem na pupie
×