Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez julie 29 lut 2008, 20:39
człowiek nerwica napisał(a):Do takich ludzi nigdy to nie dojdzie.......najgorsze jest to że wlaśnie tacy ludzie:<żli,chamscy itp.,>będą mieli zawsze lepsze życie od tych któych dręczyli przez lata........to mnie najbardziej wkurza że takim chamom,dręczycielom zazwyczaj wszystko się uklada.......


To fakt, mniej czy bardziej złym dobrze się powodzi, z kolei ludzie wrażliwi i dobrzy cierpią za dwoje...Jak by spojrzeć na to darwinowskim i obiektywnym okiem to zwycięża silniejszy; ale mam przeczucie że tym wszystkim ciemiężycielom kiedyś się oberwie i to tak, że się nie będą się mogli pozbierać -> w końcu we wszechświecie wszystko dąży do równowagi a więc i na nich przyjdzie "bicz" boży, losu, fatum czy jakkoliwek będą to sobie tłumaczyć...
:arrow: człowiek nerwica na Ciebie też czeka szczęście i dobro, musisz tylko głeboko i szczerze w to uwierzyć i nie być niecierpliwym -> tak samo w przypadku miłości: "ona przychodzi kiedy chce" i nie ma się co załamywać że teraz nie ma tej drugiej połówki u boku, podczas gdy na ulicach (zwłaszcza wiosną) pełno zakochanych...; żeby jednak kogoś szczerze i dojrzale kochać, trzeba kochać i szanować samego siebie (a to fakt, jest trudne, ale wykonalne);
:arrow: znajdzie się i ona (<3) i to pewnie kiedy będziesz się najmniej spodziewał, bo mi się już tak kiedyś zdarzyło ;)


greets & hug
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

przez smutna48 01 mar 2008, 18:54
Jaśkowa coz moze się kiedyś uda :) ;) "ploteczki" tez tez hihihihi
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 mar 2008, 20:05
a ja znowu zgrubłem........kurde wszystko by było ok gdybym sięnie bal pójść na tą silownie :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez maciejb 01 mar 2008, 20:19
Dziś poszedłem do rodziny na małą "imprezę".
Siedziałem tam jak muł. Czułem w sobie jakieś napięcie... Ciągle ten lęk o zdrowie. Co chwile dotykałem klatki piersiowej aby wsłuchać się w serce - te biło normalnie, może czasem szybciej. Nic nie wypiłem bo boję się że wpadnę szybko w nałóg...
Co zrobić żeby tak jak chociażby rok temu bawić się z najbliższymi?
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
29 lut 2008, 19:35

Avatar użytkownika
przez xCarmen 01 mar 2008, 21:14
wow jestem w szoku.. pierwszy raz od dluzszego czasu moge cos pozytywnego napisac :D

Dzisiejszy dzien normalny : sprzatalam, czytalam i klocilam sie z rodzenstwem ale ... uwaga dostalam zaproszenie na impreze od znajomych.. no no baardzo sie ciesze z tego powodu, moze robia to z litosci ale przynajmniej bede gdzies mogla wyjsc, chociaz sa pewne obawy bo nie mialam z tymi ludzmi dawno kontaktu ale coz sprobuje moze bedzie fajnie. W sumie w ten sam dzien mialam isc z blizszymi znajomymi na impreze ale moze uda mi sie odswiezyc zapomniane kontakty :) a druga ekipe to juz ja sama zabiore gdzies :)
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

przez gonso 01 mar 2008, 22:39
Dzisiaj miałem trochę nieudany dzień.Kłóciłem się z mamą.W dodatku nienawidzę się uczyć( a właściwie nie umiem),o ile z np.historii uczę się sam,to regółek z matmy,równań z chemii uczę się tylko z mamą.Chodzę na korepetycje ,ale ta Pani też pomału traci do mnie cierpliwość.Myślę bardzo powoli,ciągle wszystkiego i o wszystkim zapominam,pierwszą klasę ledwo ukończyłem.Rodzice mówią ,że bardziej biegam niż chodzę.
Dziewczyny i chłopaki w szkole mówią o mnie ,że jestem przymulony.Kiedy spóżnię się do szkoły nie mogę trafić do sali ,bo ciągle się mylę.To wkurwiające.
gonso
Offline

Avatar użytkownika
przez offtopic 02 mar 2008, 01:31
gonso napisał(a):Dzisiaj miałem trochę nieudany dzień.Kłóciłem się z mamą.W dodatku nienawidzę się uczyć( a właściwie nie umiem),o ile z np.historii uczę się sam,to regółek z matmy,równań z chemii uczę się tylko z mamą.Chodzę na korepetycje ,ale ta Pani też pomału traci do mnie cierpliwość.Myślę bardzo powoli,ciągle wszystkiego i o wszystkim zapominam,pierwszą klasę ledwo ukończyłem.Rodzice mówią ,że bardziej biegam niż chodzę.
Dziewczyny i chłopaki w szkole mówią o mnie ,że jestem przymulony.Kiedy spóżnię się do szkoły nie mogę trafić do sali ,bo ciągle się mylę.To /cenzura/ące.

Dobrze to znam, na szczęście mam już to częściowo za sobą. W szkole moje lęki osiągały apogeum, też byłem przymulony na tyle że sam to zauważałem. No i dochodziły codzienne problemy z wstawaniem, ciągłe spóźnienia, i problem z nauką. Nawet nie chodziło o to że nie byłem zdolny, tylko brakowało mi kompletnie czasu. W szkole siedziałem jak wryty, żeby tylko wysiedzieć. Patrzyłem na zegarek i odliczałem godziny kiedy skończy się ten dzień. Więc nie było mowy żeby coś zapamiętać, wyciągnąć z lekcji.
Po takich 8 godzinach spędzonych w strasznym stresie, kiedy wróciłem do domu byłem wykończony, czułem się jakbym przekopał 10 razy ogródek.
Więc jadłem coś (albo i nie) i padałem na łóżko.
Kiedy któregoś dnia nie kładłem się to i tak nie miałem totalnie ochoty się uczyć.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 mar 2008, 02:10
Dobrze to znam, na szczęście mam już to częściowo za sobą. W szkole moje lęki osiągały apogeum, też byłem przymulony na tyle że sam to zauważałem. No i dochodziły codzienne problemy z wstawaniem, ciągłe spóźnienia, i problem z nauką. Nawet nie chodziło o to że nie byłem zdolny, tylko brakowało mi kompletnie czasu. W szkole siedziałem jak wryty, żeby tylko wysiedzieć. Patrzyłem na zegarek i odliczałem godziny kiedy skończy się ten dzień. Więc nie było mowy żeby coś zapamiętać, wyciągnąć z lekcji.
Po takich 8 godzinach spędzonych w strasznym stresie, kiedy wróciłem do domu byłem wykończony, czułem się jakbym przekopał 10 razy ogródek.
Więc jadłem coś (albo i nie) i padałem na łóżko.
Kiedy któregoś dnia nie kładłem się to i tak nie miałem totalnie ochoty się uczyć.

Dokladnie mialem to samo :(
Eh i do tego te komentarze "kolegów i koleżanek" typu"ale ten synek jest przymulony",że juznie mówie o stwierdzeniach ze jestem ciulem :(
Ale mam w dupie tych "ludzi" :D :D :D
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 02 mar 2008, 13:59
Powoli wracam do zdrowia ale gardło mnie tak jeszcze chol.....e boli i do tego moje węzły chłonne spuchnięte i obolałe że nie mogę szyją ruszać. Chciałam iść do lekarza ale i tak nie poszłam bo gdyby mi zapisał jakieś lekarstwa to i tak bym ich nie wzięła (strasznie boję się brać nowe leki bo zaraz myślę że one mi zaszkodzą :oops: ) Smutna48 narazie jest dobrze w domu małżon co chwila znika z domu (mówi że idzie do pracy :? ) ale mnie to jakoś dziwi no bo raz ma na nockę raz na dniówkę dziwne ale co tam ważne że go nie ma w domu.Najgorsze są soboty i niedziele jak wraca z pieniędzmi zarobionymi za sobotę i je oczywiście przeznacza na picie :? . Wczoraj też tak oczywiście było no i jak zwykle powyzywaliśmy się zeżarł obiad poznęcał się nad dziećmi i poszedł palant spać (bo niby był na nocce w pracy no to zmęczony wielce szanowny pan był i usnął). Tylko ciekawi mnie po co on był zaraz po pracy na działce jeśli był zmęczony i było cholernie zimno i padał deszcz :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 mar 2008, 15:39
Siedzę 3ci dzień nad sprawozdaniem które mam napisać na poniedziałek i już mnie trrrrrrafia :twisted: prowadzący dał takie instrukcje żębym nie mógł po swojemu napisać ani nie wiedział jak on chce żebym to napisał. Że takie badziewie potrafi tyle czasu zmarnować :twisted:
gonso, offtopic, człowiek nerwica miałem podobnie. Totalna zamuła, brak koncentracji, ludzie dziwili mi się czemu ja tak dużo czasu spędzam nad nauką bo im zajmowało to o wiele mniej. Do tego często jakieś zamyślanie się, zdarzało mi się nie kontaktować na lekcji w porę i wychodziło że nie uważam na lekcji, z lekcji prawie nic nie wyciągałem, musiałem się douczać w domu i to godzinami. No ale można nad tym pracować, po prostu "siłowo" pobudzać swoją uwagę, starać się koncentrować na tym co trzeba, od razu to skutków nie przyniesie ale na dłuższą metę tak. Teraz studiuję i jest o wiele lepiej, jestem w stanie przesłuchać cały wykład i coś z niego wynieść, dawniej bym po 5-10 minutach odpłynął...

Gosiulka zdrówka zdrówka zdrówka ;) a małżonowi więcej roboty :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Moniunia27 02 mar 2008, 15:44
ja dzis czuje sie strasznie leze tylko w lozku nerwica mnie bierze bo mam dosc juz tej chorby -chcialbym wkoncu stanc na rowne nogi ,pojsc do pracy,nie bac sie ludzi i zarabic wkoncu te pieniadze mam ochote skoczyc z balkonu rozwalic glowe tak zeby wywalic z niej ta smierdzaca depresjie ktora juz mnie tak meczy.
rano wstlam zledwoscia zreszta jak zwykle i myslam ze pojde do kosciola ubralam sie i nagle mi sie odwidzialo rozebralam sie i poszlam pod kaldre :cry: panika mnie ogarnela na mysl ze bede tam wsrod ludzi a jak nagle mnie strachy wezma dostne paniki ,zawalu serca ,zemdleje sciany sie bede walic w kosciole ktos mi krzywde zrobi tam -to kto mnie uratuje zwno bedzie sie ze mnie pot lat drzec rece i bede patrzec ile do konca mszy to bezsensu poddalm sie ogldnelam msze z lozeczka i patrzac w telewizji na ten tlum ludzi jaki tam jest juz ciary dostawalam.

czemu ten seronil nic nie pomaga :cry: a mial dzialac mialam nie bac sie ludzi i swita.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
27 lut 2008, 19:09
Lokalizacja
Myslenice

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 02 mar 2008, 19:33
Idę jutro rejestrować się do psychologa - na poważnie. Mam silny lęk, w południe miałam wrażenie że słyszę głos szydzący ze mnie, aż się telepałam... Nie chcę tak dłużej, chcę w końcu cieszyć się życiem.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

przez smutna48 02 mar 2008, 20:08
Gosiulka Twojemu małozwi to ja bym krzywde zrobila z checią wrrr bo az sie gotuje we mnie on jest chory i potrzebuje pomocy w izolacji i kaftanie bezpieczeństwa
Gosiulka napisał(a):. Wczoraj też tak oczywiście było no i jak zwykle powyzywaliśmy się zeżarł obiad poznęcał się nad dziećmi i poszedł palant
:twisted: poznecala bym się nad nim z wielką przyjemnościa oi rozkoszą :twisted:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez gonso 02 mar 2008, 22:18
Tylko nie wiem czy w takim stanie będę przystępować do matury.Człowiek Nerwica,IceMan,Offtopic - mam do Was pytanie - jak udało się Wam ukończyć szkołę i pójść na studia?
Bardzo proszę o odpowiedż.
gonso
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do