Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Pstryk 21 gru 2007, 22:24
snaefridur napisał(a):Ja nie chcę sprzątać Exclamation Exclamation Exclamation Crying or Very sad

A ja jestem masochistką :mrgreen:

smutna48 napisał(a):nie smutna Ja

Kochanie, oby ten rok był lepszy dla Ciebie Skarbie, aniżeli mijający. I aby jak najczęściej nie smutny :D

pyziiulku1 mój Skarbuńku, okres przed świąteczny to najgorsze co może spotkać Nerwuska. Nie miej sobie za złe złego samopoczucia a gdy wzejdzie pierwsza gwiazdka, będziesz się nią cieszyła tak, jak pragniesz. Tylko nie złość się na siebie.

Chociaż mi również jest smutno. Dziubam drugą uspakajającą, ponieważ nadal nie mogę wyluzować po tym, jak by rozjechał mnie i moich dwóch pasażerów rozpędzony na maxa tir... Do tego jest mi cholernie przykro z powodu tego, jak potraktowano mnie w pracy. Liczyłam, że w tym szczególnym czasie zostanie docenione to, co robię dla moich pracodawców i się przeliczyłam... Pozostaje mi jedynie drobna satysfakcja po tym, jak wręczyłam szefom drobny upominek i jak ich totalnie zatkało. Ale fakt, że zrobiło im się głupio jakoś nie wynagradza mi niedocenienia z ich strony...
ALE nie pozwolę aby ich podłość zniszczyła to, co czeka mnie w najbliższych dniach :mrgreen: W końcu za dwa i pół dnia będę już w moim niebie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez makanti 21 gru 2007, 23:09
smutna48
Mam nadzieję że wreszcie Ci się życie poukłada :mrgreen: Trzymam kciuki!
Będzie dobrze!!!
Ostatnio edytowano 21 gru 2007, 23:10 przez makanti, łącznie edytowano 1 raz
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez snaefridur 21 gru 2007, 23:09
Kanapy żem wyczyściła,i krzesła też.Wszędzie czuję vanish i łapy mnie bolą.Tak w ogóle to nienawidzę świąt,bo to taki paskudny czas kiedy człowiekowi się zbiera na wspomnienia.Niecierpię i najchętniej bym je przespała.
Zrobiłam ajerkoniak i wyszedł beznadziejny,bo strasznie mocny.Powinnam zrobić na wódce,a nie na spirytusie.
snaefridur
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 21 gru 2007, 23:16
snaefridur napisał(a):Zrobiłam ajerkoniak i wyszedł beznadziejny,bo strasznie mocny.Powinnam zrobić na wódce,a nie na spirytusie.

Na doły najlepszy na spirytusie :lol: Twoje zdrówko Kochanie :!:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez makanti 21 gru 2007, 23:19
snaefridur napisał(a):Zrobiłam ajerkoniak i wyszedł beznadziejny,bo strasznie mocny


Jak mocny to bardzo fajnie :mrgreen:
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez snaefridur 21 gru 2007, 23:22
bethi napisał(a):Twoje zdrówko Kochanie



Wzajem!

Obrazek


makanti napisał(a):Jak mocny to bardzo fajnie Mr. Green


No ale nie za dobry,ja wolę sofciki.Chyba trzeba będzie go w dziub lać :(.
snaefridur
Offline

przez Pstryk 21 gru 2007, 23:24
Ojojoj, zawsze lepiej pić z kimś - sama łapię doła :lol: No to chlup w dziub :twisted: :twisted:
Pstryk
Offline

przez snaefridur 21 gru 2007, 23:31
Lepiej z kimś niźli do odbicia w lustrze ;).I zdrowiej.

Zdrówka zatem ;).
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez viviana 21 gru 2007, 23:49
Witam .

Jetem tu nowa chociaż zarejestrowałam się już jakiś czas temu . Na nerwice leczę się już ok 7 lat ...

Dzień a raczej ostatnie dni miałam straszne . Choroba wraca po kilku miesiącach uśpienia . Tylko ,że tym razem nie wkręcam sobie chorób tylko swojemu trzyletniemu synkowi . Zaczeło się od tego , że wyczulam u niego powiększone węzły chłonne , malutkie . Lekarze uspokajają ale ja i tak wiem swoje . Tym bardziej, że naczytałam się w necie czym mogą być objawem . Dzisiaj kilka razy sprawdzałam czy oby na pewno się nie powiększyły i czy są ruchome . Jestem niespokojna i nerwowa . Czuje, że lada dzień dostane atak :oops: Wiem , ze robie żle ale nie potrafię nad tym zapanować. Przed chwilą znowu szukałam w google coś na temat tych cholernych węzłów , znalazłam i nie muszę mówić co :oops: Czuję się żle, cholernie żle .

Pozdrawiam .
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Avatar użytkownika
przez makanti 22 gru 2007, 00:00
viviana napisał(a):Lekarze uspokajają ale ja i tak wiem swoje


Wiesz lekarze chyba o wiele bardziej znają na zdrowiu niż Ty. Wiec wydaje mi się że powinnaś im choć trochę zaufać i się uspokoić, bo jeśli wcale im nie ufasz to po co poszłaś do nich z dzieckiem??? Coś mi się tu gryzie, ale z drugiej strony trochę Cię rozumie bo dla matki dziecko to przecież największy skarb, a szczególnie w tym najsłodszym wieku które ma Twój synek :D
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 22 gru 2007, 00:08
kolejny dzień do bani nic tylko się nachlać ( gdybym piła oczywiście :roll: bo tego też nie umiem mam słaby łeb) konsultacja z lekarzem wcale specjalnie mnie nie uspokoiła ...... nadal samopoczucie do bani i jak tu przygotowywać się świąt jak wysiłkiem było umycie głowy :roll: ......... uroczo nie ma co :twisted:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Wielbark 22 gru 2007, 00:30
Wszystkiego Naj...Naj... i Naprawdę Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Niech Wasze wiedźmy-lęki zginą w niebycie, a Wy płyńcie na łagodnych falach SZCZĘŚCIA.
Życzy Wam
Wielbark

(uspokojony i z nawaloną przed Świętami wątrobą - akurat nie miała kiedy...grrr)
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Zahn 22 gru 2007, 00:38
Jaśkowa napisał(a):kolejny dzień do bani

Świetnie Ciebie rozumiem... moim wielkim sukcesem było dojechanie dzisiaj pociągiem do domu... kolejna pozytywna myśl, to ta, że jutro pracuję.

Jaśkowa napisał(a):się nachlać... bo tego też nie umiem mam słaby łeb

i to nie jest mi obce... jestem tak ekonomiczny, że nie bardzo mam ochotę na picie... zresztą alkohol mi nie służy....
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

Avatar użytkownika
przez viviana 22 gru 2007, 01:03
makanti napisał(a):lekarze chyba o wiele bardziej znają na zdrowiu niż Ty


Masz rację i z jednej strony zdaję sobie z tego sprawę a z drugiej lepiej nie mówić...Przez ostatnie dwa tyg. siedziłam wieczorami w necie i czytałam , czytałam o chorobach których nawet nie wymienie , o lekarzach którzy olali pierwsze objawy itd. Internet jest pełen takich historii . A ja niestety jestem na nie bardzo podatna .


makanti napisał(a):to po co poszłaś do nich z dzieckiem???


Nie jasno napisałam dlaczego poszłam . Kuba załapał anginę i stąd te węzły . Tylko ,że ja zaczełam szukać jeszcze czegoś :(


makanti napisał(a):w tym najsłodszym wieku które ma Twój synek


I to jeszcze jak :)

Dzisiejsza noc jest jaśniutka więc pa,pa spanie :(
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do