Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez nextfriday 22 lip 2007, 12:33
U mnie kolejny kijowy dzień. Chyba 4 z rzędu....
A już były ze dwa dni takie fajne, mogłabym góry przenosić i już była nadzieja :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

przez małgonia35 22 lip 2007, 14:41
A ja sobie myślę, że jak jest taki kijowy dzień to trzeba sobie przypomnieć te fajne...że były i że będą. Ja na razie po nowej "mieszance" farmakologicznej przesypiam całe dnie i czekam jak śpiąca królewna na przebudzenie w lepszym śiweice :lol:
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
12 maja 2007, 10:50
Lokalizacja
wrocław

przez Amy Lee 22 lip 2007, 14:43
Są wakacje, jest niedziela, a mnie jest smutno i słabo :cry:

Ponadto lodówka się zepsuła i jest niezła rzeźnia w domu, bo nowej się jeszcze nie udało kupić :roll:
Amy Lee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez nextfriday 22 lip 2007, 15:40
małgonia35 napisał(a):A ja sobie myślę, że jak jest taki kijowy dzień to trzeba sobie przypomnieć te fajne...że były i że będą. Ja na razie po nowej "mieszance" farmakologicznej przesypiam całe dnie i czekam jak śpiąca królewna na przebudzenie w lepszym śiweice :lol:


Ja wiem , ze trzeba sobie przypominać te miłe chwile, albo zająć się czymś przyjemnym lub chcociaż zajmującym, ale ta cholera mnie ostatnio dobija niesamowicie i nie daje normalnie żyć.
A w dodatku jestem sama :( Moja połowa jest tak cholernie daleko...
(ciężkie życie jak się kocha marynarza)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 lip 2007, 19:10
Są wakacje, jest niedziela, a mnie jest smutno i słabo


Kurcze ja mam to samo.
W dodatku nie dość że mam kaszel,to teraz dopadły mnie dolegliwości żołądkowe :( Ja chyba jestem na coś poważnie chory :( <bo ten dłuuugi kaszel jest troche podejrzany,w dodatku te dziwne dolegliwości żołądkowe...>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez nextfriday 22 lip 2007, 21:32
człowiek nerwica dzięki za miłą pogawędkę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

przez WARZECHA 22 lip 2007, 22:13
Ja też czasami mam doła! Kiedy coś mnie dopada czytam lekką ksiązkę lub oglądam komedię. To naprawdę pomaga.Ze strszą córką (kiedy ma problem) bardzo dużo rozmawiam, aż czasami jestem zmęczona ale zauważyłam, że to później owocuje i to mnie cieszy.
Dzisiaj też miałam gorsze chwile i dochodzę do wniosku, że moje schorzenia związane z kręgłosłupem ( kręgozmyk i przepuklina jądra miażdżystego) też mogą przyczyniac się do lęków. Ból czasami jest nie do zniesienia, aż wkońcu zdecyduję się chyba na operacje, czego bardzo się boję!
Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy!!! :smile:
ABY BYŁO LEPIEJ MUSI BYC GORZEJ
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 lip 2007, 18:44

przez marek111 22 lip 2007, 23:07
witam was wczoraj w nosy miałem atak czestoskurczu wygladalo to nastepujaco obudzielm sie kolo 05:00 w sensie parcia na pęcherz wracajac z ubikacji położyłem sie do łóżka i dziwne uczucie mnie przeszyło i nagle serducho zaczło wariować czulem dosłownie jak sie rozpedza i zaczlo mi bic szybko lecz to nie bylo tak jak zawsze szybkie bicie serca ino jakos tak inaczej nie dosc ze szybko bilo to jeszcze tak jak by pomiedzy tym biciem byly jakies dodatkowe "potkniecia,chlupotanie" zmierzylem cisnienie i w sumie nie bylo najgorsze bylo 160/105-120 a czulem ze puls mam przynajmiej ze 150 uderzen/min trwalo to kole 30min po zarzyciu hydroxyzyny i to byl juz drugi taki przypadek takiego dziwnego zachowania pierwszy tez tak sie objawil w nocy po powrocie z toalety
z czestoskureczem juz mialem nieraz do czynienia bo nawet i 180 umnie bylo po zażyciu relanium
jakis tydzien temu mialem robiony holter powtorny i kardiolog po wszystkich badaniach powiedzial ze nic mi nie dolega (echo,wysilkowe,holter x2 )
wiem ze to nerwica ale te zachowanie serca jakos mnie denerwuje ;| bo w sumie tetno 120 to nie jest duze a czylem jak by mi podwójnie bilo
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 lip 2007, 11:01

Avatar użytkownika
przez vampirek82 23 lip 2007, 04:37
kurcze, dzisiaj znowu rozmowa o prace..... juz od 3 spac nie moge... :? i nie wiem co mam zrobic ze soba....
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez scrat 23 lip 2007, 05:58
Pomyśl sobie dwie rzeczy:

1. Nikt ci tam nie chce zrobić krzywdy, macie po prostu współpracować.
2. Jak się nie uda to... Po prostu trudno :)

Powodzenia, daj znać jak poszło.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez vampirek82 23 lip 2007, 09:07
kurcze doskonale o tym wiem a jednak.....
nie pojechalam :( probuje jeszcze tam dzwonic i przelozyc ale nikt nie odbiera :( czuje sie okropnie, chyba przesadzilam z tym odstawianiem leków, dzisiaj czwarty dzien jak nie wzielam i samopoczucie fatalne, jakas depresja wogole mnie dopada i bezsens wszystkiego, ale wiem ze to tylko ta glupia choroba i dlatego postaram sie jeszcze przelozyc spotkanie bo dzisiaj to napewno bym na nim najlepiej nie wypadla, moze sie uda...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:09 am ]
udalo mi sie dodzwonic :) przelozylam na jutro a wiec jutro trzymac kciuki...
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Zorki 23 lip 2007, 09:29
vampirek82 napisał(a):udalo mi sie dodzwonic :) przelozylam na jutro a wiec jutro trzymac kciuki...

Spróbuj się tym nie stresować. Robisz dokładnie to, co powinnaś, ale nie dokładaj sobie do tego dodatkowych emocji. Jutro pojedziesz, to jest ustalone, a dzisiaj nakręcanie się nie pomoże. Masz zadanie domowe zrobić coś rozluźniającego: obejrzyj wieczorem dobry film, weź gorącą kąpiel, sama wiesz najlepiej, co Cię odstresowuje.

Tylko nie uciekaj już przed tą rozmową, bo to przecież Twój plan i to całkiem dobry.

Kciuki będą.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez małgonia35 23 lip 2007, 10:43
Pierwszy raz od chyba dwóch miesięcy zostałam sama w domu :( dobrze że mam komputer i neta, daje chociaż namiastkę towarzystwa. Jakoś wytrzymam
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
12 maja 2007, 10:50
Lokalizacja
wrocław

przez Amy Lee 23 lip 2007, 10:50
Ostatecznie po drugiej stronie kabla też siedzą żywi ludzie <szczypie się by sprawdzić> :D

A ja mam nowe książki, nowe płyty, nowych kumpli i parę ciuchów do przerobienia, więc powinno mnie to jakoś zająć :mrgreen:
Amy Lee
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Majestic-12 [Bot] i 9 gości

Przeskocz do