Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 25 paź 2010, 12:17
wovacuum, Wiolu wiem, w styczniu,lutym bede w kraju to sie skonsultuje z lekarzem.Wlasnie chodzi i to,ze moze doraznie to on jest ok bo sa okresy,ze spie bez niego:(Chodzi mi natomiast o mechanizm mojego nastawienia.Chcialbym wiedziec jak funkcjonowalas/iscie na zajutrz po nieprzespanej nocy.Czy tez sie tak tym martwiliscie?Mi juz ne leb pada:(
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 paź 2010, 12:24
PhilosophyOfLife, Izus,coz ja bardzo cierpailam z powodu bezsensosci.Ale widzisz-w weekendy spalam normalnie.Ale juz na samà mysl,ze mialam wstac w poniedzialek rano do pracy-ze spania nici.Nie pada Ci na leb.Po prostu siè tym przejmujesz i to zrozumiale.Jakos wytrwasz do stycznia,lekarz na pewni Ci jakos doradzi i dobierze odpowiednie leki. ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 25 paź 2010, 12:31
wovacuum, pelen podzw ,ze udalo Ci sie to przezywyciezyc:) Chcialabym wrocic do lat szkolnych...wtedy spalam jak zabita,bez leku,obwa.O bezsennosci nie mialam zielonego pojecia.Do 23 r z nie zdarzylo mi zadna bezsenna noc.Czemu tak sie zmieniamy na gorsze:(
PhilosophyOfLife
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 25 paź 2010, 12:31
Dupa. Echo serca jest okej, cofnęła się wada wypadania zastawki. Wyszła jakaś tachykardia zatokowa... I boli mnie ta pieprzona lewa ręka, jakby żyły. Ja już nic z tego nie wiem :why:
Ostatnio edytowano 25 paź 2010, 12:34 przez lady_butterfly, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 25 paź 2010, 12:33
cudowny lek ten Estazolam. wzięłam wieczorem tabletkę i nie spałam do 4.00. o 7.00 zadzwonił budzik, przestawiłam na 7.30. o 7.30 wyłączyłam i chciałam zaraz wstać. kot po mnie biegał, lizał mnie w ucho a ja spałam jak nieprzytomna, gdy nagle patrzę: 9.30.
oczywiście panika maksymalna, pierwsza myśl - nie dam rady iść do pracy.... wiem, że nie mogę, że to już za często się zdarza, boję się, że jak dziś tak zrobię, czeka mnie rozmowa z szefem i będę musiała mu poiwiedzieć o swoich problemach. dzwonię więc do wtajemniczonej asystentki, mówię, że będę za godzine i że dzieje się to, co zawsze...
udało się, zebrałam się, cloranxen mnie wyciszył, a szefa nie ma, jest w swojej drugiej firmie... ufff......

ileż można zmagać się z takim gównem, naprawdę się dziwię, że nikt w pracy nie stawia mi pytań wprost, o co chodzi z moimi spóźnieniami, nieobecnościami.........
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 paź 2010, 12:35
PhilosophyOfLife, tyle lat siè mèczylam.....teraz tez mi siè zdarza nie spac.Sporadycznie ale jednak.
Iza-koniecznie idz do tego lekarza.A tam u siebie nie mozesz isc do jakiegos psychiatry??

[Dodane po edycji:]

lady_butterfly, co to jest ta tachykardoa zatokowa??brzmi tak powaznie.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 25 paź 2010, 12:44
Wiolu tutaj to nie ide bo kase trzepia strasznie.Kolezanka 60 f za psychiatre dala,plus leki musiala wykupic.Troche za drogo.Ja wole przeczekac juz,tyle lat juz,jakos dam rade:)Nie moge sie zalamywac bo oszaleje.

[Dodane po edycji:]

Korba, dziwi mnie dlaczego nie dal Ci Stilnoxu,z powodu problemow z nim w przeszlosci?Przeciez benzo rowniez uzaleznia,tak samo do mc stosowania,to sa stare leki.Ja juz niewiem ktore zlo lepsze.Brac truc sie i dalej nie spac,czy to samo z tym ze wyspiajac sie;/Gowno ci lekarze tez sa warci
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 paź 2010, 12:54
PhilosophyOfLife, dlatego tez powinnas brac lek ktory ci wyreguluje rytm dnia.ja mialam kiedys stilnox,ale fatalnie siè czulam n drugi dzien po nim.60 funtow??jezu bardzo drogo!!ja place 21 euro z czego 17,50 euro zwraca mi panstwo.Masz ubezpieczenie,psychiatrzy nie przyjmuja panstwowo??
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 25 paź 2010, 12:59
co jest najlepsze to panika,ze juz nidgy nie zasne:)) i umre od tego:)Pewnie to glupota,ale rozne rzeczy dzieja sie w glowie chorego czlowieka:)
Jezcze jedno,napewno u mnie nastawienie jest bardzo wazne,wrecz kluczowe.Jak mysle caly dzien o czyms co mi sprawia przyjemnosc,zajme sie zupelnie przyziemnymi sprawami ,bezsennosc mija.Ogladam w necie jakies fajne modelki,dziewczyny itd,ploteczki i sobie mysle-One problemow nie maja ze soba,wiec ja tez nie chce:)Kiedy natomiast doluje sie,analizuje -narasta.Wiem,ze widocznie to dobry sposob,ale jak wiadomo nie zawsze jest nastroj odpowiedni to tego
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 25 paź 2010, 13:02
co jest najlepsze to panika,ze juz nidgy nie zasne:)) i umre od tego:)


jeśli to głupota, to dzielę ją razem z Tobą :)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 25 paź 2010, 13:16
:why: :why: :why: :why: Ja mam dość. Dość. Dość.
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 25 paź 2010, 13:19
Korba napisał(a):
co jest najlepsze to panika,ze juz nidgy nie zasne:)) i umre od tego:)


jeśli to głupota, to dzielę ją razem z Tobą :)



Cześć Kasiu.... Zapominasz o swoim fanie... Buuuuu....
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 25 paź 2010, 13:21
wovacuum, tez bylam w szoku.Nic,lepiej jak w Pl pojde.Nie chce tutaj si wloczyc po tych lekarzach:)
Korba niewiem czy to normalne czy nie bo nie rozrozniam juz tego:)
Pociesze Cie tym,ze jak jezdzilam autem do Pl to pierwsza noc bez spania jest niby ok,natomiast nad ranem oczy sie same zamykaja.Nie mozna tego powstrzymac i zasypiasz na siedzaco.Tylko,ze podczas jazdy.Jakos w lozku moglabym pewnie do rana nie spac:) Kiedys przez wypadek jechalismy 3 dni do UK!Nawet wtedy w stresie dwie noce bez snu jakos funkcjonowalam.Na promie zasnelam na 2 h nawet niewiem kiedy.Dojechalismy do domu,wzielam wtedy zolpidemu 1/3 i spalam tylko 4 h,poszlam na weczor do pracy jeszcze.Jakos zylam hee :mrgreen: ,wiec mam nadzieje,ze nic Nam sie nie stanie:)To jest niby racjonalne podejscie:)Dodam,ze ja nie mysle jak wiekszosc np.nie wyspalam sie tej nocy ,alel zasne w nastepna.Wrecz odwrotnie-nie wyspalam sie w ta noc,wiec bedzie jeszcze gorzej w nastepna,az na ryj padne :mrgreen: Dobra bredze juz,ide sie polozyc na gore bo bole wezlow mnie emcza.Moze uda sie zdrzemac..ahhh
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 25 paź 2010, 13:51
Jutro wizyta u psychiatry. Już sama nie wiem o czym mu mówić a o czym nie. Boje się, że tym razem po prostu bez dyskusji wsadzi mnie do szpitala :oops:
coma
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 12 gości

Przeskocz do