Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Amy Lee 21 maja 2007, 18:36
slitzikin napisał(a):Amy Lee a wiesz jak trudno mieć prawdziwego przyjaciela? Jak się tak dobrze zastanowić to ciężko przychodzi nazwanie kogoś przyjacielem.

Mama powtarza, że to wina współczesnych czasów. Za dużo komunikacji, za mało więzi, czy coś w tym guście. :roll:

Też się zaczynam zastanawiać, czy sama nie traktuję ludzi zbyt powierzchownie. No nic, pomyślę teraz o paru osobach pod kątem co one czują (a nie tylko co ja). Bo ja już wiem, co ja czuję, czego się boję i.t.d. więc mi wystarczy.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 maja 2007, 18:40
Ja nigdy nie miałem przyjaciół<w realu>......ku..a dlaczego nie moge być innym człowiekiem.....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 maja 2007, 18:47
(gdzieś coś takiego przeczytałem i postaram się odtworzyć z pamięci)
:arrow: Jeżeli ktoś mówi, że nie ma przyjaciół, to może nie widzi, kogo przy sobie ma
:arrow: Jeżeli ktoś mówi, że ma mało przyjaciół, pewnie ma rację
:arrow: Jeżeli ktoś mówi, że ma grono kilkunastu lub więcej przyjaciół, to z biegiem czasu na zdecydowanej większości tych przyjaciół się oszuka

...a tak naprawdę do pełni szczęścia wystarczy jedna jedyna osoba którą można nazwać prawdziwym przyjacielem

Amy Lee napisał(a):Mama powtarza, że to wina współczesnych czasów. Za dużo komunikacji, za mało więzi, czy coś w tym guście.

No i twoja mama ma wielką rację... teraz łatwo nawiązać nową znajomość, za to za mało czasu jest na dbanie o dotychczasowe znajomości, z których niektóre są albo mogą stać się przyjaźnią.

człowiek nerwica napisał(a):ku..a dlaczego nie moge być innym człowiekiem.....

bo nie ma takiej potrzeby... taki jaki jesteś - jesteś ok 8) Uwierz w to, a przygarniesz do siebie naprawdę wartościowe osoby. Tak naprawdę uwierzyłeś w siebie tu na forum. Widzisz skutki? Spróbuj tego samego w realu :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 maja 2007, 20:26
na forum uwierzylem i nie zostałem wyśmiany....w realu tyle razy uwierzylem w siebie i zawsze byłem wyśmiewany...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez ashley 21 maja 2007, 20:54
Amy Lee napisał(a):Mama powtarza, że to wina współczesnych czasów. Za dużo komunikacji, za mało więzi, czy coś w tym guście

Ja wierzę, że nawet w tych czasach można mieć prawdziwych przyjaciól, trzeba ich tylko znaleźć albo na nich trafić ;) Ja w tym roku nawiązalam 2 przyjaźnie, które mam nadzieję przerodzą się w mocną szczerą przyjaźń.
człowiek nerwica napisał(a):ku..a dlaczego nie moge być innym człowiekiem.....

Powiedzialabym inaczej: ku... a dlaczego Ty nie możesz w końcu się zaakceptować? To jaki jesteś zależy tylko od siebie. Dlatego nie ma sensu mówić w ten sposób. Możesz się wewnętrznie zmienić. Ja jestem zdania, że czlowiek może bardzo dużo osiągnąć. Na początek zaakceptuj siebie i dostrzeż swoje plusy, Darek, na co Ty czekasz? Zrób to.

Piotrek napisał(a):Jeżeli ktoś mówi, że nie ma przyjaciół, to może nie widzi, kogo przy sobie ma

Przypomina mi się jak ja kiedyś postrzegalam przyjaciól. Niby przyjaźń byla dla mnie najważniejsza, a guzik prawda, tylko tak mówilam. Dopiero teraz wiem na czym tak naprawdę polega przyjaźń. I tak ze mną bylo, docenialam wiele osób ale bylo mi malo- nie dostrzegalam jaka ważna bylam dla pewnych osób. Teraz to doceniam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Tomek 21 maja 2007, 22:33
Wiecie, a mi to poczucie "inności" towarzyszy całe moje życie. Czuję się coś jak Darek tylko ja już wiem że na to nie pomaga posiadanie pięknej dziewczyny, przyjaciół, pieniędzy itd. To może tylko złagodzić ten ból który w nas siedzi. Narazie nie wiem jaki jest na to sposób chociaż pracuję nad tym wiele lat. Myślę że dopiero zebranie kilku takich innych i jakaś wymiana przeżyć mogła by trochę pomóc. Jeżeli niektórzy z Was czują się ofiarami przemocy w rodzinie lub mają inne nieciekawe problemy i przeżycia związane z rodziną i w związku z tym mają problemy w "normalnym" świecie to polecam do posłuchania audycję:
http://www.polskieradio.pl/_files/20070 ... 133021.mp3
Ja odnalazłem tam dużą część siebie. Oczywiście samo wysłuchanie nic nie da ale daje do myślenia i jest tam trochę wskazówek jak z tego wyjść.
Pozdrawiam wszystkich którzy czują się "inni".
Chcę mieć inną, lepszą przeszłość i już!
Jak to? nie da się???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 maja 2007, 23:07
człowiek nerwica napisał(a):w realu tyle razy uwierzylem w siebie i zawsze byłem wyśmiewany...

Nie chce mi się szukać kilkadziesiąt stron wstecz... ale pisałeś o grupie na studiach, jak zaprosili cię do stolika, bardzo miło spędziłeś czas, potem gdzieś poszliście itd. - czy wtedy byłeś wyśmiany? Sorry, że łapię Cię za słowa, ale zastanów się po pierwsze: czy jest tak źle jak piszesz, po drugie: przez jakich ludzi zostałeś wyśmiany a przez jakich nie (a to powinno być dla ciebie nauczką z kim trzymać a z kim nie). Myślisz że wszystkim innym oprócz Ciebie się układa? Jestem pewny, że każdy w pewnym czasie, w pewnej sytuacji został wyśmiany. Bo żeby zauważyć dobro, trzeba poznać co to zło. Widocznie tak jest ten świat skonstruowany. Mam wrażenie, że każdego dnia niweczysz wiele szans przez własne nastawienie, którym czasem odpychasz ludzi. Wbij sobie raz na zawsze że jesteś co najmniej normalnym człowiekiem, nie jesteś gorszy od innych. Jeżeli nie możesz sobie wbić tego raz, to wbijaj wiele razy, powtarzaj, śpiewaj, pisz na kartce, w komputerze, na gg, na forum, wszędzie, że jesteś ok, aż w końcu w to uwierzysz... i dasz to do zrozumienia innym ludziom.
ashley napisał(a):I tak ze mną bylo, docenialam wiele osób ale bylo mi malo- nie dostrzegalam jaka ważna bylam dla pewnych osób. Teraz to doceniam.

Tak czasami sobie siadam i myślę... i zauważam niestety, że niektórzy ludzie są obłudni - przyjaciółmi są, gdy czegoś potrzebują (standard). Z takimi miło się gada, nie warto zadzierać bo po co, ale o prawdziwej przyjaźni nie ma mowy. Tylko na niektóre osoby w swoim życiu byłem w stanie liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez minako89 21 maja 2007, 23:57
wiecie a ja straznie strasznie załuje ze przez nerwice stracilam z ludźmi, którzy byli moimi przyjaciólmi a moze nimi nadal sa? może powinnam sprobowac jednak wyjśćz domu i nawiązać od nowa z nimi kontakt? tylko czy po tych ladnych paru miechach jeszcze mnie zechca?? ehhh
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez gusia 22 maja 2007, 04:42
Qrde spac niemogę,puściły emocje ,czuję się jak nowo narodzona ,spałam dwie h i ok ,najwyżej następne zmarszki się pojawią ,trudno ,gotowa do życia ,gotowa na wszystko ,ciekawe jak długo ta euforia potrwa?
Boli ....oj co by qrwa gusi niebolało...ech ,po***** y charakter,boli że syf w domu po imprezie (komuni) ,boli że ....że ,że ,żę ,aaa zawsze problemy , wrr....
Qrde ,tak sobie myślę ....i taka rada dla Was Wszystkich,a mianowicie ,bo naprawdę niejestem żadną laską , och długoby o tym opowiadac a fotki kłamią ale zauważyłam pewną rzecz (Wy pewnie też)ale ja to powiem ,koło d***y lata mi to co ktos o mnie myśli ,jak mnie widzi ,odbiera,ja zaczynam akceptowac siebie,taką jaką jestem ,właśnie taką i ....i co? Qrcze jest fajnie :) No ok gusia niekorzysta z solarki ,nieuprawia fitness ,bo....bo leń do takich rzeczy ,,,a tam leń ,wstyd ,no jakby niebyło on gdzieś jest ale ,ale akceptuję juz siebie ,taką jaka jestem ,
To jest bardzo ważne ...
Tego Wam życzę ,,

Się rozpisalam ,,,,
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Kriss 22 maja 2007, 07:27
ehh dzien zaczyna sie do dupy juz jak widze :p Macie tak czasem ze budzicie sie chwile przed czasem jak ustawicie budzik i jestescie przeleknieni albo cos? przelewam sie wam w zoladku itp Bo ja tak mam od dlugiego czasu, jak tak mi sie robi to pozniej mam zwalony dzien :(:( No i wlasnie dzien zapowiada sie nie fajnie ;p nie wiem czemu.... konkurs ogolnopolski za tydzien dopiero ponad wiec nie ma sie czym stresowac a ja jednak.... chyba przez to :P do tego umowilem sie z kolezanka ;d chyba kolejny stresor :p ehh czemu ja musze sie wszystkim przejmowac tyle czasu przed? ;p
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 gru 2006, 21:19

Avatar użytkownika
przez Róża 22 maja 2007, 07:58
Gusia-super podejście :D Ja mam tak samo.Trzym się.

A ja dzisiaj będę siedziała kilka godzin na głupim i nudnym zebraniu spóldzielczym.Chyba się skręcę na krześle.Nienawidzę siedzieć w jednym miejscu tak długo.Ratunku!! ;)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Tygryska 22 maja 2007, 08:49
minako89 ja bym spróbowała. Jeśli to prawdziwi przyjaciele to myślę że zechcą ;)

Róża wspólczuję, ale dasz rade

gusia świetne podejście :D tak trzymaj!

Kriss moze ten dzień nie będzie wcale taki zły?Trzymaj się.

na to nie pomaga posiadanie pięknej dziewczyny, przyjaciół, pieniędzy itd. To może tylko złagodzić ten ból który w nas siedzi.

Myslę że sporo w tym racji. Ten ból zapuscił korzenie gdzieś głęboko w nas i tam trzeba się z nim rozprawić.

Myślę, że prawdziwa przyjaźń nie jest prosta. Dlatego wiele osób dzisiaj ma kłopoty z nawiązywaniem trwałych, mocnych relacji, one wymagają czasu i wysiłku a dzisiaj mamy kulturę mc donalda ;) - wszystko ma być szybko, sprawnie, bez wysiłku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez gusia 22 maja 2007, 09:24
Róża napisał(a):.Chyba się skręcę na krześle.Nienawidzę siedzieć w jednym miejscu tak długo.Ratunku!!

Dasz radę ,ja w kościółku kobieto dziś trzy bite godziny,a wiesz co sobie mowiłam? Tu mam spokoj ,luzik ,Róża ,ja wiem ,kolejki ,zastój,posiedzenia ,ale qrcze ....da się ,ja naprawde ,JA ,cykor straszny ,nerwus ,choleryk,,tak trzeba podchodzic ,,,ee posiedzę sobie ( no ,wkurzające),ale posiedzę ,posłucham co pie**rniczą ;) i pójdę sobie ,napewno dasz radę,ja wiem że Ty jestes silna ,jeszcze troche i ja też taka będę o!

Dzięki WAm że mówicie świetne podejscie ,no niby świetne ale ja i tak sobie wyrzucam choc już dużo mniej ,,,,,,jak mnie chłop oleje to może zacznę normalnie myślec...praktycznie to ja sama nadal nierozumię siebie ale jestem napewno silniejsza
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Róża 22 maja 2007, 09:34
:lol: A masz kapitalny pomysł.Faktycznie-posiedzę sobie,przynajmniej będę miała okazję odpocząć :lol: Dzięki.buziaki.:*
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do