Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 11 maja 2010, 15:09
a ja od kilku dni mam mdłości,rozwolnienie i ogolnie czuję się słaba,pare razy zakręciło mi sie w głowie,tak,że prawie upadłam.Nie gorączkuję.I nie wiadomo czy to jakis bakcyl czy cos innego.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 11 maja 2010, 15:12
Shadowmere, no to pewnie masz to co ja... bakteryjne zapalenie jelit czy tez rotawirus - jak kto woli. Nie czekaj lepiej z lekarzem. Z autopsji wiem, ze sie mozna doprowadzic do stanu kompletnego wycienczenia, film sie urwie i obudzi sie czlowiek w szpitalu pod kroplowka. Masakra.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 11 maja 2010, 15:14
agaska, a czy w badaniu krwi bedzie widac,że cos jest nie halo?Bo bojutrze jade na akademię zrobic badania.
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 11 maja 2010, 15:26
Shadowmere, czy ja wiem... w badaniu krwi moga Ci wyjsc conajwyzej niedobory mikroelementow chyba. I zaburzenia bialkowe, swiadczace o jakims wirku. I moze helicobacter (?)

Czy wy tez macie ten problem z forum, ze co odswieza sie ten temat na ostatniej stronie, to cofa do 117 albo 115?
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 11 maja 2010, 15:28
Mnie trochę boli głowa i chyba załączył mi się lęk wolnopłynący... Trochę poczytałam o lekach, o skutkach ubocznych, o możliwości wystąpienia myśli samobójczych... no i przy okazji pojawiły się rozkminy dotyczące sensu życia, mojej nerwicy... i lęk gotowy :cry: Głupia, po chu... to czytałam. I tera siedzę i się schizuję... Boże... Mam ochotę odwołać te zdjęcia czwartkowe (a nie mogę), ja nie mam siły na takie rzeczy... przecie ja tam zdechnę z lęku... :why: .............. Żle mi jest kochani, żle.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 11 maja 2010, 15:30
Magdaa, a jaki lek bierzesz? SSRI jakis?
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 11 maja 2010, 15:33
Agaska- nie jem żadnych leków od dwóch lat, tylko bardzo doraznie benzo. Ale wybieram się jutro po jakieś leki do psycha. A dwa lata temu jadłam SSRI i benzo.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 11 maja 2010, 15:51
Magdaa, nie boj sie. Zaczynaj brac od cwiartki - unikniesz wtedy skutkow ubocznych. A z lekiem jest jednak latwiej. Bedzie dobrze, nie martw sie na zapas. Ja sie ostatnio przekonalam, ze nie ma co sie bac brac tabsy. Normalnie podeszlam i do erdomedu i do duomoxu.

Dobra moi kochani, ja sie zbieram najpierw do denta po skierowanko, a potem do intera po cos na rozstroj zoladka. Zeby tylko ludzi nie bylo...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 11 maja 2010, 15:53
Magdaa, mi sie też już pięknie włączył lęk wolno płynący.Dochodzę do wniosku,że przy tych chorobach jedyną rzeczą ,która można robić,to wierzyc,wierzyc w to,że będzie dobrze, i starać sie o to by bylo normalnie.Każdego dnia jakaś walka.Ja obecnie mam tak silne lęki,że ledwo splukalam farbę z włosów,zaraz sie schowam pod kołdrę i będę udawac,że nie istnieję.Boję się.
Korci mnie by poprosic we wtorek przyszly mojego psycha o lexapro,ale szczerze mowiac mam dosyc oszukiwania swojego ciala.Przez poltora roku będzie bombowo,a potem znowu gehenna.
Może jednak da się bez leków z tego wyjsc,poprostu cwiczyc hart ducha,starrac sie wlasnie?modlę sie by bylo to możliwe.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 11 maja 2010, 15:54
Magdaa, nie swiruj stara :D ja Ciè proszè.zdjèc nie odwoluj-zawsze moze jaks kasa z tego wpadnie prawda??idz na rower albo na spacer :D albo ugotuj cos dobrego.albo spa sobie zrob..musisz wyglàdac do tych zdjèc jak kobieta a nie przestraszona dziewczynka.Wez siè w garsc kochana,wlàcz muzykè,potancz sobie a jak facet wroci to dziki sex zastosuj.hi hi nie ma nic lepszego na blysk w oku ;) :twisted: :twisted: :twisted:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lubomir 11 maja 2010, 15:56
Przyznaję Magda, ze masz talent do takich fajnych rzeźb. Nawet ładnie ci to wyszło. ;) A mój dzień w porządku, jak to co dzień, bez fajerwerków ale też i bez jakiś stresów.
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 11 maja 2010, 15:56
W czwartek mam dentka. Ale nie mojego bo dopiero w następnym tygodniu może mnie przyjąć a ja nie dotrwam :cry: shit, dodatkowy stres, że do kogoś obcego ale się zapisałam bo inaczej bym na IR dentystycznej wylądowała ;) szkoda, że nie mam kogoś kto mi za to zapłaci,liczę, że ze 200 zł poleci :roll:
Obiad zrobiony, właściwie to dwa bo i matce robiłam. Prania ni ma, prasowania tez więc będę sie lenic. no i sprzątanie ale to pół godzinki i poszło
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 11 maja 2010, 15:57
puszekokruszek, Ty bierzesz jakies leki jeśli wolno spytac?
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 11 maja 2010, 16:02
Dziękuję, że ze mną jesteście. Było ok, tylko lekki ból głowy i oka prawego.. ale niepotrzebnie poczytałam sobie kilka rzeczy... Aj, wiecie jak jest :cry:
Agaska- nie wiem co się ze mną dzieje... Nigdy się nie bałam leków... A teraz boję się, że będę je brać i będzie ok, ale to nie będę JA, to będzie złudzenie... Wystraszyłam się, że znowu jakieś głupie myśli będę mieć... :cry:
Shadowmere- więc łączę się z Tobą w bólu. Życie z nerwicą to ciągła walka. Czuję się już jak worek wypełniony lękiem, smutkiem, paniką, bezsilnością...i zawiązany nitką nadziei... :cry: Też mam ochotę schować się pod kołdrą...
Wova- Ty to jednak potrafisz rozśmieszyć ;) Dziękuję :* Staram się wziąć w garść... Karfa, ciężko... Co za dzień... A czwartku boję się zajebiście po prostu. p.s. Nie mam z tych zdjęć żadnej kasy :-| Mogę się tylko cieszyć, że ja nie muszę płacić, bo normalnie ci ludzie biorą ciężkie pieniądze za taką sesję... Ech :why: Po ch.. ja się na to pisałam? :why:

Jeszcze jakiś fi*t mi tu wierci nad głową od tygodnia, zaraz zwariuję przez to :hide: Normalnie pójdę tam zaraz i mu jaja urwę.
Ostatnio edytowano 11 maja 2010, 16:04 przez Magdaa, łącznie edytowano 1 raz
Magdaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do