Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 07 maja 2010, 13:10
magdalenabmw, amol i dentosept nie pomagaly. Nawet woda utleniona probowalam. Nic. Mam ich 5 albo 6, nie chce mi sie liczyc nawet. Dostalam ma nie zawiesine nystatyny.
Moja sasiadka potrafi sie seksic do 3 nad ranem, a o 6 juz rozkreca muzyke. Mam zabudowany kaloryfer, wiec juz sobie w niego nie ponaparzam mopem. Ale jak mnie mocno wkurzy to chyba napisze do spoldzielni na nia :silence:

No i sie porzygalam w nocy, biegunka tez wrocila. Dopiero wstalam, modle sie nad jogurtem z acidolaciem. Musze go zjesc i lyknac leki... :-|
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez disgusted 07 maja 2010, 13:11

Przepraszam, to z roztargnienia, nie myślałam o tym dopóki nie pojawił się tutaj ten temat i to dlatego na szybko odezwałam się tu. To się już nie powtórzy ;p
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Koturre 07 maja 2010, 13:11
NIEEEE :D
Koturre
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 07 maja 2010, 14:02
rober6666, czekam na plytè :D
sprawy zalatwilismy jako tako-w pracy mez sie plujà,ze nie o taki papier ze szpitala chodzilo!!!!kurfa co za nierozgarniète baby tam pracujà!!az zal po prostu,wiesniary glupie :D
chyba sie napije dzisiaj piwska,bo nerwowo nie wyrabiam-czy ktos dzisiaj pije piwo albo cos?? ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 07 maja 2010, 14:36
płaczę..płaczę..ciekawa jestem ile tak można płakać i płakać?
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 07 maja 2010, 14:40
Shadowmere napisał(a):płaczę..płaczę..ciekawa jestem ile tak można płakać i płakać?


Przyjedz do mnie, przytulę Cię Obrazek
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Koturre 07 maja 2010, 15:18
Ha,
czułem się fenomenalnie ale poszedłem pobiegać. Biegałem z godzinkę, podciągnąłem się z 20 razy i mnie jakieś lęki złapały, ledwo do domku dobiegłem. Chujnia :) Ale proszków nie wezmę. To jakiś wstręt do wysiłku chyba..
Koturre
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez rober6666 07 maja 2010, 15:47
wovacuum
Ostatnie dnie jestem w takim stanie , że nie mialem sił iśc na poczte użerać sie z tą komunistyczna nomenklatura i obsługą, hehehehe
Ale wyslę-obiecuje ci to-zależy mi na fanach ( na fankach jeszcze bardziej :P )
zrobie to w poniedziałek
Koturre
tez tak czasami mam-wysiłek fizyczny powoduje nasilenie lęku i derealizacji...
nie wiem czemu tak jest
ale to poryta, gówniana choroba wymykająca sie logice i wszelkim prawom.
tak jak pisalem w temacie CHAD olałem wszelkie prochy
wrzuciłem dziś koksy.
czuje sie o WIELE lepiej
zaraz idę na strych roznieśc na strzępy worek i powyginac sztangę
Żadne z prochów , które zeżarłem w ciągu 3 lat nie zadziałały tak szybko i pozytywnie
oczywiście cudów nie ma -derealizacja jest dalej....lęk dużo mniejszy, pojawił się napęd
Będę sie upierał , że koksy spowodują mniejsze zniszczenia w organiźmie niz te psychiatryczne badziewia. A jak zdechnę to przynajmniej dobrze sie czując
Trzymajcie się
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Koturre 07 maja 2010, 15:51
Robert,
gitara! Jebać proszki:) A z tymi koksami to mogę zapytać co zapodałeś? Tylko mi nie mów, że testosterony bo jeśli tak to jesteś psychol :D Ja bym się nie odważył :D

A te lęki to mam w dupie tyle, że się nieraz zatoczę jak byłbym lekko wypity na ulicy. No i tętno mam nieco wyższe wtedy.. No ciekawy jestem czy Ci to pomoże - oby :D

Pozdrawiam serdecznie
Koturre
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez rober6666 07 maja 2010, 15:56
Konsultowalem mój stan i chęć zamiany psychiatrycznego gówna na gówno koksiarskie z jednym takim specem z Warszawy.Znam Go od lat.
I trafileś
Dobry teść
Ale nie gówno w postaci omnadrenu....
Ja znam ten temat. Z czasów kiedy byłem zarobiony, zbudowany,pełen optymizmu i wiary w siebie.
wiem o "odblokach" itd
Będzie dobrze
...a jak nie.....to będzie źle
gorzej i tak byc nie może
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Koturre 07 maja 2010, 15:59
ale nie mów że jakiś primoteston czy coś, bo po tym Cię rozjebie jak zwierza :D
Lepiej Ci nie będzie wchodzić w drogę:)
Koturre
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez rober6666 07 maja 2010, 16:13
Widzę , że Kolega tez w temacie,hehehehehe :D
na początek prolongatum, potem propionat.
Na inne cuda przyjdzie czas jak sie okaże , że mój desperacki akt przynosi więcej pozytywów niz negatywów
Nie mam nic do stracenia
Obecny stan zdrowia mimo 3 letniej intensywnej terapii psychotropowo psychologicznej jest nie do przyjęcia. Znam siebie i wiem że w takim stanie będąc jestem juz na końcu drogi
nie chodzi o to że nie wytrzymam-wszyscy jakoś tutaj wytrzymuja
Chodzi o to że nie jestem w stanie ZAAKCEPTOWAĆ samego siebie w stanie wegetującej roślinki
kocham życie i przyjemności oraz wyzwania jakie daje-ale trzeba funkcjonować żeby przyjemności smakować a wyzwania pokonywać
w obecnym stanie wale to wszystko
...Chociaz jak pisalem - w tym momencie czuje sie znacznie lepiej
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 07 maja 2010, 16:16
Chłopaki nie bierzcie tego świństwa! Mój luby kiedyś brał takie specyfiki... Boszzz z takim facetem nie da się wytrzymać! Agresywny, nie staje mu prawie, kapryśny... Ma-sa-kra. A potem jak przestaje brać to i tak te mięśnie klapną. Nie wspominając o tym, że większość kobiet nie lubi koksów. Fuj :?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Koturre 07 maja 2010, 16:18
Magda - wiem, ja tego nie biorę :)

Robert : Nie będę robił tu off-topu dlatego napisze ci w wątku CHAD
:)
Koturre
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do