Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 05 maja 2010, 22:36
Ide jutro do lekarza. Zjadlam kawalek kurczaka i rzygac mi sie chce. Nie moge wmusic w siebie jogurtu z acidolaciem. Mam 3 afty na dziaslach, 1 ustach i ta na ustach oraz 1 wielka na dziasle (a w zasadzien a styku policzka z dziaslem przy prawej, dolnej 7) daja mi popalic. Do tego to gardlo, totalne oslabienie, zmeczenie, wyprucie psychiczne i fizyczne... Niech mnie ratuja, bo ja juz nie wiem co sie dzieje. Na szczoteczke do zebow patrzec nie moge, a samo mycie to prawdziwa meczarnia i skrecanie sie z bolu (a mam miekka szczoteczke). Ziewnac sobie nie moge, oblizanie ust tez boli... :evil:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 06 maja 2010, 06:34
No, jak ja do dentysty to ząb przestał boleć ;) sle pójdę, kiedyś trzeba,proszę trzymać kciuki za mnie...
Magdalenabmw obejrzelismy wczoraj "irreversible"-dżizus, gorszego filmu nie widziałam, horrory przy nim wymiękają, nie wiedziałam czy mam na nim płakać, krzyczeć czy kląć.potworność
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 06 maja 2010, 10:53
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 06 maja 2010, 11:01
E tam , świetny dzień, pszczoły nie latają :mrgreen:
Wizyta u dentysty fantastyczna. Dostałam opatrunek na zęba(czyli co? GOŻDZIKI i paszła :mrgreen: ). Następna wizyta będzie gorsza bo czeka mnie leczenie kanałowe :cry:
teraz sie obijam, po południu psychiatra
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 06 maja 2010, 11:20
dzisiaj do pracy -bardzo dobrze-wolne dni raz mnie cieszà,raz doprowadzajà do rozpaczy 8) pozdrawiam wszystkich cieplutko :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 maja 2010, 11:43
PuszekOkruszek- ''Irreversible-Nieodwracalne'' to nie horror, tylko dramat :P Ale faktycznie robi wrażenie, może nawet większe niż nawet te bardzo dobre horrory. Człowiek oglądając go przeklina, za chwilę płacze... Ja też go widziałam, mimo tego iż nie mam jeszcze 21 lat ;) Mi trochę ciężko było go oglądać z racji osobistych przeżyć, ale jakoś dotrwałam do końca i dobrze, bo ten film jest tak poryty że zmienił mi moje patrzenie na świat- a mało które 97 minut potrafi to zrobić. Także polecam go zobaczyć każdej kobicie i każdemu mężczyżnie. A to, że wzbudził w Tobie skrajne emocje- a czy nie o to chodzi w kinie? ;) Więc jaka okropność? ;) :P

Esprit- trzymaj się chłopaku! Może jakieś SPA domowe sobie zrób w domu z żoną, albo zamówcie sobie pizze do domu i kupcie wino, a potem oglądajcie filmy na dvd? Wizja fajnego wieczoru powinna Ci poprawić nastrój ;)

Wovka- mówię Ci: dziecia rób, nie będzie Ci się nudzić :P ;) :mrgreen:

U nas dzisiaj pochmurnie i dość chłodno. Obudziłam się z bólem głowy- znowu skronie i czoło, już czwarty dzień :evil: Na szczęście tylko ćmi, tak, że nie muszę brać tabletek. Ale wkurza mnie to już. Ech... Może to dlatego że od kilku dni chodzę spać ok 3 w nocy? A budzę się ok 9-10. Dobrze, że chociaż kark mnie już nie boli(jednak żle spałam, a już się bałam że to węzły chłonne czy coś takiego)- ale nadal jest sztywny.
Mój kotek już w miarę ogarnia temat, już chodzi i coś tam zjadła nawet wczoraj na kolację, no i dużo pije. Dziś na ok 14 ma wizytę u weta, mam nadzieję że mój chłopak zdąży po nią wpaść z pracy i tam ją zawiezc, bo mi się nie chce szczerze mówiąc :? :oops:
A jutro planuję iść do psychiatry- tzn chcę iść, tylko nie wiem jakim cudem wstanę tak wcześnie rano :roll: :hide:

Spokojnego dnia Wam życzę, wolnego od lęku i bólu :*
Ja idę zjeść śniadanie i robić torebkę z filcu :pirate:

P.S.

A, bo bym zapomniała :!: Miałam Wam przekazać pozdrowienia od Vasquesa :papa:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 06 maja 2010, 12:07
magdalenabmw żaden horror nie wzbudził we mnie takich emocji. Na żadnym horrorze nie trzęsłam się tak jak na tym dramacie. Raz, że sceny z tego filmu są mi bardzo bliskie :roll: a dwa...oglądając go miałam przed oczami taki obraz-siedzi sobie gwałciciel/zboczeniec/sado/popieprz przed tv, ogląda ten film i masturbuje się. I nie mogę się pozbyć wrażenia, że ten film powstał by w takich ludziach budzić pozytywne emocje(wiem wiem wiem, że gadam bzdury ale ten film obudził wszystkie moje uśpione lęki i strasznie mocno go przeżyłam). Jedno co mogę powiedzieć to powtórzyc twoje słowa, że nie da się go opisać ;)

Nadal się obijam :mrgreen: niedługo trza dziecku obiad dać i za prasowanie się wziąść choć przez ta pogodę już 3 dzień mi pranie schnie. No i ruszyć do psychiatry z moja lista skarg i wniosków
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 06 maja 2010, 12:54
Witajcie Kochani,

Siedze sobie u siorki po rozmowie o prace i się wściekam! Nie mam już siły na tych pracodawców, nie wiem kogo oni chcą, cudotwórców chyba! Juz przygadałam nieco tej wspanialej pani, z którą rozmawiałam bo naprawde ma juz dość siedzenia cicho! Jeszcze zgubiłam apaszke do tego! Wrrr okropny dzień! :evil:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 maja 2010, 13:27
Boszzz patrzysz na mnie i nie grzmisz :!: :hide:
Miałam jechać jutro rano do psychiatry- jutro tj w czwartek, bo tylko w czwartki przyjmuje i od razu kieruje na terapię.
Tyle tylko karfa że DZISIAJ jest czwartek :hide: Dni mi się poje...ły :evil: O nieee...
Ale lipa. I co, i chyba prywatnie pojadę do mojego starego psycha, nie byłam u niego już dwa lata :evil:
W dodatku mój X nie może zabrać kota do weta a ja nie bardzo mam jak z nią jechać, a wet mówi że max jutro rano powinna dostać jakiś tam zastrzyk, ale najlepiej dzisiaj... A wiem, że X dzisiaj nie zdąży... I jeszcze mnie łeb boli, całe czoło :evil: A w dupę z tym wszystkim :!:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 06 maja 2010, 13:35
A ja jestem po rozmowie z moją panią doktor i muszę jednak wrócić do większej dawki Velafaxu (a już zaczęłam odstawiać :( ) i do tego włączyć na kilka dni xanax. W poniedziałek mam zadzwonić i powiedzieć jak się czuję, a w czwartek na wizytę.
Eeeeech.....

Powiem Wam, katastrofa ten maj. A do tego mam same wyjazdy służbowe i 2 imprezy rodzinne. Jak na koniec maja nie wyląduje w kaftanie, to zapraszam wszystkich na browca :mrgreen:

Apatia, lęk, bóle karku i pleców, zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie.
Muszę ograniczyć kontakty z przyjaciółką i facetem. Za dużo marazmu wokół mnie. Tylko smutno mi z tego powodu.
Ten brak wsparcia doprowadził mnie do tego, że sama sobie mówię to, czego ludzie tacy jak ja nienawidzą najbardziej: weź się w garść!
Nadal nie udaje mi się obalić mitu, że jestem taka samodzielna i silna.
Chyba dopiero jak zdechnę niektórzy zrozumieją, że jestem krucha i wrażliwa i że czasem potrzebuję pomocy :(
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 06 maja 2010, 16:12
co za pogoda :roll: porażka :why:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 06 maja 2010, 16:27
fobia napisał(a):co za pogoda :roll: porażka :why:

Zgadzam sie....tragedia...zimno, mokro, leje, wieje....brrrrrrr
Jeszcze do szkoły musiałam jechać - jak ktoś chce niech sobie wpisze w google V Dyktando Piotrkowskie :mrgreen:
Brałam udział :lol: :lol: :lol: :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 06 maja 2010, 18:37
Bylam u lekarza. Facet bosski! Super, kontaktory, bardzo dokladny! Obadal mi brzusio, wypytal o ostatnia miesiaczke, o leki jakie biore, o moja nerwice nawet. Sprawdzil dokladnie gardlo (az oczy wywalil :P tak straszne) i afty. Zapytal, czy mam zwierzeta w domu. No to mowie, ze mam... A on co na to? Ze moje wszelkie problemy moga miec podloze czysto naturalne - pasozyty ukladu pokarmowego. Ja sie postukalam w czolo z poczatku, ale tak siedze i mysle i dochodze do wniosku, ze moze faktycznie cos w tym jest. Moglam sie czyms zarazic w Irlandii, zyjac w zagrzybionym mieszkaniu... I chyba sobie kupie pyrantelum i przejde odrobaczanko male, zobacze jak sie pozniej poczuje. Moze to jest jakies wyjscie z tej sytuacji... Ponoc jak ma sie w domu psa (kota o ile nie lazi po dworze to nie) to sie powinno odrobaczac rowniez domownikow, nie tylko samo zwierze. 1 albo 2x w roku. My tego nie robilismy... :roll:

[Dodane po edycji:]

Btw - w Irlandii dokarmialismy koty rowniez. Byly 3. Do tego niezbyt dobre mieszkanie... Moglo cos wlezc we mnie (?). Nie sadze zebym sie zarazila od mojej psiny, ktora jest odrobaczana 3x w roku i pilnowana zeby obcych gowien nie wachala. No ale nigdy nic nie wiadomo co tam sie do tej kudlatej brody przyczepi.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 06 maja 2010, 20:42
praca,praca,praca...i tak ma byc-jestem uzalezniona od pracy :D chociaz wizja dlugiego weekendu tez mnie pociesza-jeszcze malujemy chalupè :D no i chyba wyskoczymy nad morze jak pogoda dopisze,jak nie bedziemy grac w karty z sasiadami :mrgreen:
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do