Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Kaasia

Użytkownik
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Baaaardzo Ci dziękuję! Myślisz że jak chodzę na jedną terapię mogę pójść raz na inną, żeby zobaczyć jak jest ? Myślę ze nikt nie wprowadza nikogo w błąd, a już na pewno nie celowo. Pytałam mając świadomość tego, gdzie piszę i właśnie interesują mnie opinie innych ludzi . Mam trójkę dzieci, trochę już lat i decyzję podejmuję sama. Bardzo mnie cieszy jeśli ktoś mi odpisuje, opisuje swoje przeżycia , daje rady. Nie jesteśmy wszechwiedzący, a takie podejście sprawi, że coraz rzadziej będziemy odpisywać, a to będzie smutne.
  2. Baaaardzo Ci dziękuję! Myślisz że jak chodzę na jedną terapię mogę pójść raz na inną, żeby zobaczyć jak jest ?
  3. Hej, ja właśnie zrobiłam panel molekularny na alergie. Jest tam 297 alergenów- każdy rozłożony na białka, wiec mega dokładne badania. I czekam na wynik Ja mam dokładnie tak samo, nawet witamina D powoduje u mnie strach. W tym roku nawet nie zjadłam większości portach na Wigilię Najgorzej rosół - bo tam seler :-))) normalnie obłęd ! Ale chodzę na terapię, czytam książki ( bardzo mi pomogły zrozumieć mechanizm takiego działania somatycznego ) i …. pomimo nie brania leków wydaje mi się że jest troszkę lepiej !!!!
  4. Hej, mogę polecić Ci książki które przeczytałam, jak miałam przerwę w terapii. Bardzo dużo mi dały. Chodzisz na terapię? Czy mogę zapytać czy masz Rodzinę, mieszkasz z kimś ? Masz wsparcie w domu? Ja mam męża i trójkę dzieci, dużą Rodzinę, ale mimo to byłam samotna, ukrywałam to, co mi jest. Kiedy powiedziałam im prawie wszystko:-) poczułam się znacznie bezpieczniej.
  5. Kaasia

    Strach przed lekami

    Jeśli tabletka ma rowek, można ją dzielić, myślę, że lekarz dobrze zapisał. Ma kreskę pośrodku?
  6. Kaasia

    dubel

  7. Hej, jako dziecko miałam nerwicę natręctw , teraz mam od czerwca nerwicę lękową. Mam 42 lata. Nie jestem na lekach, chodzę na terapię, boję się wziąć leki, ze względu na skutki uboczne. Miewałam ataki paniki, ze wszystkim objawami, ścisk w gardle, walące serce, niewyraźne widzenie, wpadanie do czarnej dziury, drętwienie nóg itp. Nauczyłam się je przetrwać i wiem co robić jak nadejdą. Mam dni kiedy cały czas ma ściśnięte gardło, gulę w przełyku, walące serce i uczucie ciagle trwającej lęku. Najgorzej rano, wieczorem puszcza. Mogę jedynie opisać co u mnie zadziałało. Każdy z nas jest inny… Nie próbuję z tym uczuciem walczyć, nie próbuję odwrócić uwagi. Skupiam się na tym co czuję. Może zabrzmi to śmiesznie, ale mówię sobie w głowie- jestem chora i mogę tak się czuć, nie szkodzi, niech czuję, poczekam spokojnie, jak nie minie nie szkodzi. Nie muszę być silna, mogę pozwolić sobie na takie odczucia, na pewno będzie lepiej, ale potrzebuję czasu. Na razie taka jestem i postaram się być spokojna. Jak sie teraz nie uda, następnym razem myślę, ze będzie coraz lepiej…. Lęk jest dlatego taki silny, bo nie ma twarzy - nie wiemy gdzie jest, nie wiemy z kim walczymy. On nie chce odpuścić, jak uciekamy ona nas goni. Zauważyłam, że jak nie uciekam tylko czekam na niego jest znacznie mniejszy. Życzę dużo cierpliwości! Będzie lepiej! Musi być !
  8. Kaasia

    Strach przed lekami

    Ja niestety tez tak mam Mam zapisaną pregabalinę na stany lękowe, mam ją w domu, ale od 4 miesięcy jej nie wzięłam… Chodzę na terapię, może uda mi się tak zmniejszyć lęk, że będę mogła zażyć lek. Mam niedługo zrobić rezonans z kontrastem i też to odkładam, bo mega się boję skutków ubocznych kontrastu. W czerwcu pierwszy raz w życiu zaczęły się lęki przed wstrząsem i reakcją alergiczną na leki i jedzenie. Męczę się, chociaż teraz po terapii jest trochę lepiej. Najgorzej było jak się szczepilam na Covid i choć za mną dwie szczepionki, teraz boję się trzeciej… Nie umiem Cię pocieszyć, ale rozumniem i łączę się w strachu Najlepiej jest być z kimś jak się zażywa, żeby czuć się bezpiecznie. To tylko nasza wyobraźnia, możemy czuć rzeczy, które wymyślamy. Dobrze jest być przy kimś, kto myśli racjonalnie. Ja nawet witaminę D zażywam jak mąż jest przy mnie…ale zażywam i nic się nie dzieje, chociaż ja czuję, że będzie bardzo źle!
  9. Nie pomogę w sprawach używek, mogę opisać moje ataki paniki. Zawsze wiem, że nadchodzą. Jakby odrealnienie, zaczynam czuć się strasznie, zawzyczaj toaleta natychmiast, zaczynam gorzej wiedzieć, serce wali, gardło ściska, drętwieje ciało, a ja wpadam do jakiejś dziury. U mnie to około 15 minut. Kiedyś starałam się z tego wyrwać, uciekać, odwrócić uwagę ( chociaż to mega trudne), ale takie działanie potęguje atak. Na mnie najlepiej działa jak stanę patrzę na stopy i próbuje skupić się na tym co jest wokół mnie i wyczekiwać na atak, staję z nim twarzą w twarz, nie uciekam, bo wtedy on mnie goni. Dla mnie pierwszy był najgorszy, teraz wiem, że będzie źle, ale umiem to przejść. Ja mam nerwicę lękową.
  10. Hej, mam ich trochę, już od dawna ale teraz już chyba muszę … - iść do pracy (15 lat w domu z dziećmi- a zawód mam bardzo fajny - codziennie biegać, dla głowy i dla ciała - więcej się uśmiechać - mieć więcej dobrych niż złych myśli - uporać się z nerwicą lękową i poczuć znowu że żyję!
  11. Hej Gabba! Bardzo Ci dziękuję za szybką odpowiedź. Mieszkam w Krakowie i bardzo chętnie wezmę od Ciebie namiary na terapeutę. Chodzę już na terapię, właściwie narazie chodzę tam i mówię bez ustanku nawet nie wiem, czy ta terapia juz się zaczęła, czy narazie mój terapeuta nie może się przebić Czytam bardzo dużo książek, ostatnio czytam nowość „W pułapce myśli „. Jest tam bardzo dużo ćwiczeń. Mam dużą świadomość połączenia słowa z somatyką. Wiem, że nawet jedno słowo jest w stanie wywołać u mnie objawy, że mój mózg przypisał sobie do danych słów określoną reakcję. Cieszę się, że tu napisałam. Brakuje mi kontaktu z takimi jak ja Dodam, ze ma zawód artystyczny i dużą wyobraźnię, a to nie pomaga…
  12. Cześć wszystkim ! Mam 42 lata i jestem mamą trójki dzieci. Od czerwca cierpię na nerwicę lękową, napady paniki i lęk przed wstrząsem anafilaktycznym. Mam na swoim kącie jeden epizod anafilaktyczny, ale nie będę ze względu na Was pisać po czym, bo nie ma to żadnego znaczenia. Nigdy wcześniej nie czułam się tak jak teraz. Pandemia wywołała we mnie falę lęku. Zmarła moja najukochańsza Babunia. Zaszczepiłam się na Covid chociaż, musiałam zrobić to w szpitalu i cały personel podtrzymywał mnie na duchu - potwornie bałam się wstrząsu. Odczuwam lek przed jedzeniem, piciem, lekami, nawet witaminą D- którą zawsze brałam :-) Boję się jeść zupy - przez seler, orzechów, krewetek, cytrusów…. ech lista jest długa. Byłam u psychiatry, leków nie wzięłam, bo jak :-) skoro się boję. Chodzę na terapię, dużo czytam. Jest lepiej, ale nie jest dobrze. Przy pierwszym ataku paniki, leżałam na podłodze i byłam pewna że umieram. Odrealnienie, niewyraźne widzenie, rozwolnienie, wszystko razem - masakra. Teraz przynajmniej wiem, jak to opanować - nie uciekać - spojrzeć w oczy lękowi i przyznać - tak, jestem chora i mam prawo tak się czuć. Powoli lęk odchodzi…. Każdy dzień jest wyzwaniem, moje życie zaczyna się i kończy na moim gardle. A adrenalinę zawsze nam przy sobie - nawet dwie :-)
×