Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 28 kwi 2010, 14:29
Paradoksy- a jeśli ja wyrżnęłam kiedyś głową tak o lód, że straciłam pamięć długotrwałą na kilka dni, to takie zdarzenie też mogło mi mózg uszkodzić? Nie miałam nigdy robionej tomografii, chociaż miałam skierowanie wtedy. Taki test by wykazał takie uszkodzenie? Gdzie mam się zgłosić, aby go zrobić? Prywatny psychiatra ma takie testy?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 28 kwi 2010, 14:34
magdalenabmw napisał(a):Paradoksy- a jeśli ja wyrżnęłam kiedyś głową tak o lód, że straciłam pamięć długotrwałą na kilka dni, to takie zdarzenie też mogło mi mózg uszkodzić? Nie miałam nigdy robionej tomografii, chociaż miałam skierowanie wtedy. Taki test by wykazał takie uszkodzenie? Gdzie mam się zgłosić, aby go zrobić? Prywatny psychiatra ma takie testy?

A czy ja wyglądam jak lekarz? :mrgreen:
Każdy uraz głowy mógł coś zdziałać, nie ukrywajmy. Trzeba było wtedy pójść. Jedyne, co możesz teraz zrobić, to pójść do internisty lub neurologa (chociaż do neurologa chyba potrzebujesz skierowanie od internisty), opisać co się stało.. Może wtedy Cię skierują na tomografię. Z tym, że jeśli chciałabyś robić na NFZ to są długie kolejki - przeciętnie: ok. 3ch miesięcy. Ewentualnie można pójść i zapłacić - z tego co się orientuję, takie badanie kosztuje ok 250-350 zł.
Mnie wtedy karetka na sygnale zabrała więc nie musiałam się jakoś specjalnie o tomografię prosić..

Mnie na ten test skierowała psychiatra ze szpitala (na NFZ). Ale raczej nie robi się go ot tak - muszą być dobre przyczyny, żeby go robić. A prywatnego psychiatre zawsze możesz zapytać, czy nie zrobiłby Ci takiego testu.

ed:
bo trochę może niejasno się wyrażam : tomografię miałam robioną też ze względu dużego stężenia CO w powietrzu i w mojej krwi.
Dużo do śpiączki mi nie brakowało..
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 28 kwi 2010, 14:40
paradoksy, -zaczadzenie się wynikało z próby samobójczej,czy był to wypadek?
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 28 kwi 2010, 14:42
Shadowmere napisał(a):paradoksy, -zaczadzenie się wynikało z próby samobójczej,czy był to wypadek?

Przede wszystkim - poczytaj o zatruciu tlenkiem węgla - tego nie da się sprowokować :roll: CO nie czujesz, nie widzisz, praktycznie jest nie do wykrycia dopóki nie padniesz :-|
Więc - nie, to nie była próba samobójcza..
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 28 kwi 2010, 14:51
paradoksy napisał(a):Każdy uraz głowy mógł coś zdziałać, nie ukrywajmy.


Yyyy.... Bo ja też miałam parę upadków na głowę w swoim życiu... :roll: Na przykład jak mdlałam i trafiałam akurat na kant ściany, albo gdy jako dziecko zbiegałam z górki i też mdlejąc upadłam, albo jak biegnąc odbiłam się z dużą siłą od sznurka zawieszonego między dwoma drzewami i trafiłam głową w beton... :roll: Kurcze, zaczęłam żałować, że jednak nie zrobiłam sobie nigdy żadnych badań głowy. :? No, ale nie miałam żadnych wstrząśnień mózgu, wielkich ran itd. Jak trafiłam w ten beton to zemdlałam i bolała mnie bardzo głowa, ale nic innego mi nie było. Hmmm... Dostałam nie dawno od neurologa skierowanie na tomografię głowy, muszę w końcu ruszyć swoje cztery litery i ją zrobić. :evil:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 28 kwi 2010, 15:02
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 28 kwi 2010, 15:06
Ja nie wiem czy mnie bolała, bo niewiele pamiętam... Wiem tylko, że się poślizgnęłam o lód i wyrżnęłam potylicą, miałam 13 lat...
Potem wiem, że przyjaciółka zaprowadziła mnie do domu, tam mi głowę czymś masowali, pod domem miałam pogotowie więc od razu tam trafiłam, czymś mi smarowali głowę, że niby na krwiaki... :?: Nie poznałam mojej mamy... Pamiętam jak przez mgłę, że pytałam moją przyjaciółkę jak mam na imię i czy mam rodzeństwo. Ona mówiła że Magda, a ja powtarzałam...i zapominałam :shock: I tak w kółko.
-Jak mam na imię?
-Magda.
-Magda.
-Jak masz na imię?
-...Nie wiem.
Pamiętam też, że płakałam, to była w ogóle derealizacja i jakby atak paniki pierwszy w życiu wtedy (od uderzenia ? :shock: ), krzyczałam żeby mi mówiła jak się nazywam i gdzie mieszkam, bo jak lekarz się zorientuje że ja nie wiem kim jestem to mnie zamknie do psychiatryka. To wszystko pamiętam jak przez mgłę, część z opowiadań. Pamiętam w pełni dopiero jak się budzę, w swoim łóżku. I dopiero wtedy miałam pamięć pełną, oprócz tych kilku dni. :hide:
I miałam skierowanie wtedy właśnie na tomograf, ale moi rodzice tego nie dopilnowali i nie poszłam. Stwierdzili, że skoro już pamiętam wszystko to jest okej.
A jak poszłam do szkoły to usłyszałam od nauczycielki muzyki: 'To ty żyjesz?' ... W szkołę poszła plota że skoczyłam z wieżowca, a druga wersja była taka że miałam wypadek samochodowy :? Żałosne, co?

Jednak chyba muszę się wybrać do tego neurologa...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 28 kwi 2010, 15:12
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 28 kwi 2010, 15:19
i już po pracy :mrgreen: jak na razie superrr - tylko muszę się w duuuzzzo ksiązek zaopatrzyć bo szefowa mówiła ,ze czasami wieje nudą to mogę sobie coś poczytać :mrgreen: więc praca niby nudna a jednak taka na "luzie", ze poczytac mozna czy cos ;) i ile tam świecidełek :mrgreen: - a ja nie przepadam za błyskotkami ale kilka rzeczy na prawdę mi się spodobało :P
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 28 kwi 2010, 15:22
No to miałam prawie wszystkie objawy wstrząśnienia :? Szkoda tylko, że nikt z dorosłych się tym nie zainteresował. A jakie jest 13 letnie dziecko sami wiedziecie... Jak nic nie boli to jest okej i olewa temat.. A jak starzy nie dopilnują to samo nic nie zrobi. Zresztą, co ja mogłam... Do lekarza sama iść? Tia... :roll: :?

Fobia- dobrze, że w robocie okej było :smile: Ważne, żeby nerwica dała Ci pracować w spokoju.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 28 kwi 2010, 16:07
paradoksy napisał(a):Pare lat temu zaczadziłam się, tak, że miałam ponad 35% COHb (tlenek węgla wiążący się z hemoglobiną). Urwał mi się wtedy film. Miałam robioną tomografię mózgu wtedy, bo chyba wyrżnęłam o podłogę (nie pamiętam), ale nic nie wykazała. A te zmiany w mózgu mogą nastąpywać z czasem, poza tym niektóre skutki zaczadzenia mogę odczuwać przez dobre pare lat.

ed:
no ostatnia diagnoza to właśnie głęboka depresja.


Miałaś dużo szczęścia, zaczadzenie to bardzo poważna sprawa i nie zawsze kończy się dobrze tak jak w Twoim przypadku...
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 28 kwi 2010, 16:33
magdalenabmw napisał(a): Szkoda tylko, że nikt z dorosłych się tym nie zainteresował. A jakie jest 13 letnie dziecko sami wiedziecie... Jak nic nie boli to jest okej i olewa temat.. A jak starzy nie dopilnują to samo nic nie zrobi.


Taa, wiem coś o tym. Kiedy miałem z osiem (dziewięć?) lat, upadłem centralnie na nos, złamanie, skrzywienie. Matka nawet i chciała iść z tym do lekarza, ale ojciec powiedział - 'aaaa tam, śmiechu warte". I tak chodziłem z kipą przekrzywioną w prawo o kilkanaście stopni... Ile problemów zdrowotnych przez to miałem, to masakra, a ile kompleksów, ile pytań "jak oni mogli być tacy głupi...?" W gimnazjum naprostowano mi nieco przegrodę i poprawiono trochę zewnętrzną optykę. Dalej jest do poprawy, ale dzisiaj nawet specjalnie nie narzekam - mój nos z prawego profilu jest taki szlachetnie orli, prawdziwie męski :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 28 kwi 2010, 16:38
Fobia, to naprawdę fajna ta praca Ci się trafiła, extra!!! :mrgreen:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 28 kwi 2010, 16:47
paradoksy, cóż,po co mialam czytac,skoro moglam Cię zapytac.tym bardziej,że dużo osób,odkręca gaz by pożegnać sie ze światem.Z tego co wiem,tego również "nie czuć".
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 10 gości

Przeskocz do