Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 13 lip 2009, 01:05
Bylo niezle... Ale teraz na wieczor mnie lek zlapal :( Czuje sie jak przed atakiem, ktory oczywiscie w sobie dusze i tlumie. Jestem zmeczona i pobudzona zarazem, boje sie, ze cos mi peknie i dostane krwotoku (tak, wiem, glupie, ale prawdziwe, nie wiem skad mi sie takie mysli biora!). Jak tylko mnie cos zakluje, zaboli to od razu zlewa mnie zimny pot, czuje panike w sobie ja granicy wytrzymania i mam wrazenie jakym miala zaraz zemdlec, zwinac sie z bolu nie do wytrzymania czy cos... Melisee popijam, ja nie chce tego uczuciaaaaaa... Niech ta cholera sobie pojdzie, niech odejdzie, spada, zjezdza, wylatuje! Akysz, wooooonnnn! :evil:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dino 13 lip 2009, 20:06
a ja dzisiaj mam pierwszy dzień urlopu szkoda ze tylko do poniedziałku,jak już wcześniej pisałem mam trzeci nawrót nerwicy po prawie dwóch latach u mnie to jest dziwne przychodzi lato i znowu leki itp już trzeci raz tak mam,jutro ide do pani doktor pewnie dostane jakiś antydepresant,dwa lata temu miałem trochę jazd z luxetą no i miałem ten komfort że nigdzie nie pracowałem,a dopiero jak się polepszyło to poszedłem do pracy,teraz tego komfortu nie mam i aż się boje.
Zwolnienie pewnie dostałbym długie ale raczej po nim musiałbym sobie innej pracy szukać a na chorobowym to dostałbym grosze 70% pensji dostaje jak to się mówi pod stołem.
Zaciekawiły mnie te moje nawroty nerwicy i dzisiaj znalazłem informacje o tych zaburzeniach dwubiegunowych nie :!: nie czytam więcej bo zaraz sobie postawie diagnozę :mrgreen: i dopiero doła złapie,
Już od stycznia do marca przeszedłem gehennę zdiagnozowałem u siebie raka jelita grubego,już pisałem testament codziennie wyłem nawet pogodziłem się ze śmiercią,bo leczyli mnie i leczyli a ja miałem duże problemy wypróżnianiem,krew ,bóle brzucha ,nagłe chudnięcie typowy rak jelita :mrgreen:
Aż się wkurzyłem poszedłem prywatnie do ordynatora dobrego oddziału gastroenterologicznego i tam mi zrobiono full badań włącznie z gastroskopią i kolonoskopią :!: nie wiem jak ja się na to odważyłem,do dentysty to mnie musi żona za drzwi wpychać bo raz uciekłem :D
No i oczywiście z badań wyszło że nie mam raka a wyhodowałem sobie piękne hemoroidy wewnętrzne III stopnia +stan zapalny żołądka z nadżerkami na nim i dwunastnicy zakażenie bakterią Helicobacter pylori.
Przepraszam że się tak rozpisałęm przecież dawno mnie tu nie było :mrgreen:
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dino 13 lip 2009, 22:03
no właśnie ja pierwsze ataki to jakieś chyba sześc lat temu miałem w sierpniu,później po czterech latach też w sierpniu(wtedy tu pisałem pierwsze posty )teraz prawie po dwóch latach początek lipca nawrót jak jest gorąco i bardzo jasno to mnie rano już bierze,ja się super czuje jesienią i zimą oraz wczesną wiosną,coś cholera w tym musi być,antydepresanty raczej mnie zamulają może powodują słabszy lęk a jak je odstawie to jest super,ja już sam nic nie kumam,zawsze sam odstawiałem,może nie tyle co odstawiałem a zapominałem o nich bo było dobrze.
Ja mam prace bardzo stresującą jestem kierowcą ciężarówki chociaż jeździć lubię ale nie po tyle godzin co nam karzą ,muszę być do dyspozycji 24 godziny,nigdy nie wiem kiedy logistyk zdzwoni.
Np jest poniedziałek dzwonią o 4 na piątą muszę być,ładuje się przeważnie trzy godziny,wyjeżdżam w trase,wracam np siedemnastej i znowu się ładuje na następny dzień do godz dwudziestej pierwszej,i rano o szóstej wyjazd,nieraz robię dwie trasy wyjeżdżam o szóstej wracam o dwunastej w nocy a już za cztery godziny się ładuje,dostaje dużo sklepów do objechania bo mój szef nie daje w łape logistykom,palety z jedzeniem trzeba ręcznie wciągać na sklepy na paleciaku mają od 500 do 900kg,nie wiem sam jak ja dawałem rade z tym wszystkim przez dwa lata ale miałem silę,powiecie że kierowca ciężarówki ma tachograf i czas pracy,tak ma ale żeby mieć prace i zarobić trzeba fałszować tarczki itp
Z mieniałem już prace wiele razy w życiu ale wszędzie jest podobnie.....szkoda że przerwałem naukę jak bylem młody ale to inna historia i też bardzo bolesna....
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dino 14 lip 2009, 17:49
dzisiaj byłem u Pani doktor przepisała mi Xetanor jak sobie przeczytałem skutki uboczne :roll: tak od razu chyba wyzdrowiałem :mrgreen: najgorsze że zapomniałem jej poprosić a jakieś benzo bo jak te leki się wkrecają to na początku trzeba nieraz benzo się wspierać , powiedziała tez że jest wskazane zwolnienie do końca miesiąca,już widzę minę mojego szefa ledwo teraz mi dał pięć dni urlopu.
Jestem zły i przybity że ta nerwica wraca,ach w dupę jeża jadę gdzieś połazić.

[Dodane po edycji:]

właśnie sobie kupiłem ostatnie piwko :-| od jutra te prochy,jakoś tu pusto teraz na tym forum,pamiętam dwa lata temu dużo fajnych osób odpisywało,z kilkoma pisałem na GG jak było ciężko,pewnie już są dawno zdrowe i tu nie zaglądają no kurcze przecież ja tez nie zaglądałem bo po co sobie to przypominać.
Czuje sie jak by nagle wyrzucony z pędzącego pociągu na te samą stacje na której wsiadłem.
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 15 lip 2009, 13:13
Witam,

Chcę znaleźć osoby które się z nerwicy wyleczyły!! Przy pomocy prochów, psychoterapii lub dowolnej innej kombinacji. Czy jest ktoś taki? Czy znacie kogoś takiego? Bo jak na razie tylko widzę na forum ludzi którzy się faszerują proszkami i mają takie lub inne skutki uboczne. Jeśli już mam brać te prochy (czego nie chcę) to przynajmniej chcę wiedzieć po co to robię. Bo tymczasowa poprawa a potem nawrót choroby nie są dla mnie wystarczającą motywacją. CHCĘ WIEDZIEĆ KTO SIĘ TRWALE WYLECZYŁ.
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 15 lip 2009, 13:52
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 15 lip 2009, 19:58
Z tym że lekami nie da się na stałe wyleczyć nerwicy. To tak jakby leczyć opryszczkę tuszem. Leki bardzo dużo dają, często umożliwiają życie, ale jak się je odstawi to nerwica wraca...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dino 15 lip 2009, 20:31
tak dokładnie,jak już leki zaczną działać zdaje się nam że wszystko jest ok,ale nie dostrzegamy że zachowujemy się tak samo reagujemy tak samo,bo leki działają i tłumią objawy,a tu niestety musi być psychoterapia,znam to z autopsji,chodziłem do pani psycholog(fakt że była cienka) ale jak się poprawiło olałem chodzenie do niej,rzuciłem się w wir pracy nie dostrzegając że mam dalej te same problemy i takie same niezdrowe zachowania,baterię wysiadły po nie całych dwóch latach i dlatego jestem znowu tutaj.
Teraz muszę znowu wziąć leki ale zarejestrowałem się do psychoterapeuty mającego bardzo dobre wyniki wleczeniu nerwicy lękowej.
Moim zdaniem w nerwicy lekowej psycholog to za mało trzeba szukać psychoterapeuty klinicznego,przeważnie przyjmują w ośrodkach leczenie nerwic(szpitale psychiatryczne.
Ja jak miałem pierwszy epizod nerwicy to zostałem skierowany na bardzo dobry oddział leczenia nerwic na 8 tygodni na początku miałem super wyniki ale zaprzepaściłem szanse bo zacząłem podrywać babki które tam też się leczyły i tak się wkręciłem w romans z jedną Panią ,i tak praca nad nerwicą poszła do lasu,zawsze bylem kochliwy ale po psychotropach jakie tam mi też dawano wydawało mi się że jestem casanowa :mrgreen:
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 15 lip 2009, 22:34
polakita jak powiedziała moja terapeutka: "Nerwica to emocje, a emocje będą z nami zawsze", więc jaki z tego wniosek? Nerwica, to po prostu MY!
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dino 16 lip 2009, 11:48
witam oczywiście obudziłem się rano już z lękiem i rozwolnionko, mam tak od paru dni.wczoraj miałem wsiąść pierwszą dawke xetonaru ale odłożyłem to na dzisiaj pewnie też bym dzisiaj nie wziął ale pod naciskiem żony zażyłem
Obawiałem się najgorszych skutków ubocznych,za dużo się naczytałem.
Po godzinie poczułem się nieźle oszołomiony jak bym pare browarów strzelił,zacząłem się nagle ze wszystkiego śmiać,niezła głupawka :mrgreen: nawet ze szwagrem pogadałem którego nie lubię i do którego pół roku się nie odzywałem.
Co to dopiero będzie jak wejdę na całą dawke :P jeżeli tak ma być to jestem za tym lekiem,
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez komosa 16 lip 2009, 12:50
Hehe Dino, to ja Ci szczerze zazdroszcze takiego leku :D

Ja miałam dzis jechać do psychologa, jednak niestety spanikowałam :cry:
Zadzwoniłam, żeby przełożyć wizyte i wiadomo, emocje, do uzgadniania daty przychodzi, a ja płacze do słuchawki i sie trzese... na samą myśl...
Boje sie że nie poradze sobie i w ten sposób nigdy nie trafie do tego lekarza :cry:

Ogólnie więc dzień nie śliczny :(
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
07 lip 2009, 11:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 16 lip 2009, 14:31
Goraco
Goraco
Goraco...
ZA GORACO!
No po prostu porazka. Jesli chodzi o samopozucie psychiczne to jest ok, ale fizycznie jestem wypompowana. Massakrencjaa... Nic tylko zrobic sobie kapiel w kostkach lodowych.

Komosa, niepanikuj tylko idz normalnie. Wiem, ze to ciezko tak... Ze latwiej jest powiedziec niz isc, ale trzeba sie przemoc. Powiedz sobie: a idz w cholere glupia nerwico, dam sobie rade! I po prostu idz. Ja tak ostatnio robie, przyjelam metode wmawiania sobie, ze nic mi sie nie stanie, nic mi nie jest, a nerwica jest glupia szmata, ktora mnie nie pokona :P
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez komosa 16 lip 2009, 16:33
Tylko u mnie to idzie w drugą stronę, gdy wmawiam sobie coś, że nic nie bedzie i mam to gdzieś, zajmuje myśli czyms innym, to mój lęk/nerwica w akcie obrony przed UDAWANYMI i WYMUSZONYMI myślami sie nasila :(
Nie umiem sobie nic wmówić, bo jest gorzej wtedy...
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
07 lip 2009, 11:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lena88 16 lip 2009, 16:34
Dzisiejszy dzień-taki sobie. Nie wiem, jak to się stało, ale ostatnio mam świadome sny. I spotykam w nich ludzi, którzy kiedyś mnie skrzywdzili. Pytam, dlaczego mi to robili? Odpowiadają lub nie. Mam wrażenie, że te sny są jakimś przełomem w mojej terapii.
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do