Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 01 paź 2008, 12:45
polinka, ja tez tak mam... teoretycznie ataków takich poważnych i stanu gdzie nie byłam w stanie wyjść do sklepu pod domem nie mam juz od dawna, ale raz na jakis czas cos tam do mnie wraca... na szczesvie sa to tylko chwile, uderzenia goraca, mdłosci, trwato kilka sekund i przez caly ten czas powtarzam sobie, ze mam juz pasc, zemdlec, prosze bardzo, jak taka madra jestem... no i mija... niestety, wiem, ze raz na jakis czad takie sytuacje beda do mnie wracac, na szczesvcie rzadko, ale teraz jestem madrzejsza niz na poczatku i wiem, ze dam rade... grunt to sie nie zalamywac i nie analizowac.

---- EDIT ----

alez mi sie klawiatura placze :P przepraszam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polinka 01 paź 2008, 12:50
ja miałam bardzo silne objawy jakieś 2 lata temu, był psychiatra, lekarstwa. Ale był błąd - nie było psychoterapii. Brałam leki było dobrze, przestałam było różnie, ale bez utrudnień. I pewnego dnia wróciło, osłabione, ale męczące i uprzykrzające życie. Plusem jest fakt, że już wiem na czym to polega i z czym mam do czynienia. Jednak co śmieszne nadal czasami mnie to przeraża, więc idę do psychiatry może da mi jakieś niezbyt silne proszki które ograną teraźniejszy stan. I zaczynam terapie.
Na dodatek dziś dowiedziałam się, że właśnie jesień sprzyja wszelkim objawom i to nie tylko tym depresyjnym. Więc byle do lata :-) .
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
25 wrz 2008, 15:58

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 01 paź 2008, 15:51
Kurcze a ja mam taka zgagę jak ch...a piecze mnie niemiłosiernie aż usta mam piekące i czerwone a w nosie czuje jakby żarzyły mi się jakieś płomienie jakbym była jakimś smokiem hi hi pewnie to stres przed wyjściem do szkoły do wychowawczyni syna co mnie wezwała :? Boje się strasznie tej wizyty i rozmowy :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 01 paź 2008, 15:58
Gosiulka, dasz rade... spokojnie :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 01 paź 2008, 16:48
Oczywiście, że dasz rade :D
Pewnie i tak się Gosiulko cieszysz, że to 'tylko' zgaga ;) ... wiesz doskonale, że mogło być gorzej .... to może mało pocieszające ale ja tak zawsze sobie mówię ;)

Pięknie ... dzis czuje sie nawet ok ... tym bardziej mi sie poprawiło gdy sie dowiedziałam, że jutrzejsze zajęcia mi odwołali :mrgreen: ....
i wymysliłam, że posprzątam ... poprzestawiałam swoje kwiatki na parapecie ... i potem coś tam jadłam .... i nagle przyszło mi do głowy, że te niektóre kwiaty mogą być trujące ... a ja ich dotykałam - nie umyłam rąk ... a potem jadłam :!:
... i oczywiście teraz od razu umieram ... buzia mi niby puchnie (ale nie puchnie) ... już trzy raz myłam zęby ... masakra ..... ja to mam zaje**ste pomysły :mrgreen: ... szkoda gadać ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Stokrotka_G 01 paź 2008, 17:37
Gosiulka napisz potem jak ci poszlo w tej szkole :!:
Polina,dasz rade w ten piatek......napewno to nie latwe,ale przetrzymasz :smile:
Sluchajcie,chyba ta pogoda tak na nas kiepsko dziala,ja tez dzisiaj jestem jakas obolala :?: albo cos,ogolnie nie do zycia :roll:
Prosilem Boga o zdrowie,zeby robic zeczy wielkie....on dal mi chorobe zebym robil zeczy lepsze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 14:50

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 paź 2008, 17:43
Ja to pier.... no normalnie mam dość,co za ludzie w tych przychodniach lekarskich pracują......lekarka powiedziala pielęgniarce aby zrobiła mi ekg w momencie kiedy zaczne się dusić<czyli kiedy będe leżał i w pewnym momencie poczuje że cossięzaczyna>,a pielęgniarka na to"No co pani!,ja nie wiem jak takie EKG się robi,ja nie mam czasu żeby przy nim stać i czekać!"<ciekawe co ona takiego ważnego robi że nie ma czasu :twisted: ,z tego co widze to tylko siedzi w rejestracji i zapisuje,a w tamtym momencie koleżanka wpisywała wszystko i było ok-zawsze tak jest kiedy jednej z pielęgniarek,rejestrujących nie ma...wiec mogła spokojnie poczekać tą minute albo dwie>No i przyszła do pokoju w którym ja na nia czekałem leżący na lóżku,i oczywiście od razu zrobiła EKG nie robiac sobie nic z tego co zaleciła lekarka....EKG wyszło dobrze,ale jak miało wyjść żle skoro miało byc zrobione w momencie kiedy zaczne sie dusić....a nie od razu jak się położe...
Potem wyniki żle zrobionego EKG analizowały 2 internistki i bylo ok...tyle tylko ze nadal nie wiadomo co wyszło by gdybym mógl leżec dłużej<tą minute dłużej dosłownie>,i tym samym nadal nie wiadomo tak do końca co mi jest....a EKG było by dobrze zrobione, gdyby nie ta "pielęgniarka" która nie miała czasu :twisted:

Potem ucieszyłem się kiedy dowiedziałem się że ta sama pielęgniarka miała dzisiaj kłótnie z kimś i to poszło do dyra....powiem wprost ta kobieta nie powinna pracować ani w przychodniach ani w szpitalach bo sie do tego nie nadaje.

Gosiulka napisz jak bylo..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez madzia26 01 paź 2008, 18:11
czlowiek nerwica ja mysle ze masz serce jak dzwon bo gdy by cos bylo nie tak to napewno by wyszlo nawet gdy nie masz tego ataku to napewno tylko nerwica...co do sluzby zdrowia to masakra ja jak chodze do przychodni sie rejestrowac to jest jedna taka ze zachowuje sie jak by jakoms łaske robila,miałam tez sytuacje podczas ataku serce mi walilo myslalam ze to stan przedzawalowy bo objawy wskazywaly lezalam w gabinecie zabiegowym dostalam jakoms tabletke pod jezyk a pielegniarka jak wyszla tak mnie tak zostawila na godzine pozniej tlumaczac ze zapomniala...a dzisiejszy dzien dobrze...
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 01 paź 2008, 18:35
Dokładnie tak jest wiadomo, że w czasie ataku serce zachowuje się inaczej mogą migotać inaczej przedsionki lub któraś z komór. W przypadku chorego serca to czy masz atak czy nie i tak by wyszło w badaniu po załamkach.
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 01 paź 2008, 19:03
Kochani, powiedzcie mi czy ktoś na forum będzie potrafił rozszyfrować wynik badania EEG ?
Nie brzmi on optymistycznie, i się tym martwię a do neurologa kolejki bardzo długie.
Mam opis orzeczenie ale nie wiem czy dobrze je interpretuję. Warto zamieścić tutaj na forum temat ?
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 01 paź 2008, 19:06
czlowiek nerwica- wiesz, jakby kazdy pacjent mial lezec w przychodni i czekac na atak (zawal lub stan przedzawalowy) to by oni cale zycie przelezeli. ta lekarka miala racje ze cie tak potraktowala. sorry ale ty musisz wreszcie wziac sie za siebie, bo narazie ciagle stoisz w miejscu!!!! nie widzisz tego? po prostu nie chcesz sie ruszyc z tego miejsca bo jakbys chcial to bys przyjal diagnoze lekarza (ktoregos z kolei) i zajal sie wreszcie swoim zyciem, bo stanie w miejscu niczego nie poprawi. odpowiedz sobie na pytanie czy ty chcesz byc zdrowy tak na prawde? i co robisz w tym kierunku bo mi sie wydaje ze nic (sorry za bezposredniosc, ale w zadnym twoim poscie nie widac walki z nerwica).
smiac mi sie zachcialo bo ja jakos nigdy nie wmawialam sobie zawalu. schize owszem, kiedys tez byl epizod z rakiem ale zawalu nigdy :lol: ciekawe dlaczego, bo serce mi nie raz walilo jak oszalale
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 01 paź 2008, 19:09
Uff no i już jestem po szkole. Chyba nie było tak żle Na samym początku wychowawczyni spytała się czy w domu jest coś nie tak bo syn jest jakiś inny i przychodzi do szkoły nie przygotowany i w ogóle coś tam, Kurcze nie wiedziałam co powiedzieć no ale szybko wymyśliłam że mieliśmy teraz sprawę w sądzie i może to było powodem bo syn był w tym czasie strasznie zestresowany i nadal jest ufff babka mówi faktycznie może to być powodem bo jakiś odmieniony syn był i jest i że zdziwiło ją to bo nigdy taki nie był że przecież nie miała z nim żadnych problemów Nawet go pochwaliła że poprawił się w nauce :mrgreen: No jeden kłopot mniej ale ta cholerna zgaga nadal mnie pali :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 01 paź 2008, 20:09
A mnie teraz nawala w głowie natrętna myśl "Jestem pewien że sie jutro obudze" - no już jej nie nawidze, doprowadza mnie do szału. Niedość, ze mam lęk przed śmiercią to nawala mi w głowie myśl, która budzi obawy (a jak nie, a jak mi się coś stanie w nocy). Dosłownie szał
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 paź 2008, 20:13
Ewa125 nie chodziło mi o zawał....tylko o atak dusznosci....a na taki atak wystarczy dosłownie 2 minuty poleżeć żeby mieć<przynajmniej tak jest u mnie,i na serio mam takie ataki duszności,nie wymyślam ich,i nie pochodzą one od nerwicy<sprawdzałem nawet po xanaxach i tych innych lekach>,ja nie moge normalnie się położyć,oprzeć sieo coś bo czuje jakby mi ktoś na klatce piersiowej usiadł.A pielęgniarka mogła poczekać te 2 minuty doslownie,bo i tak nic do roboty nie miala....zresztą ta sama pielęgniarka bawiła się w lekarza i kwestionowała to co mówi lekarz w obecności pacjenta...ale to już o innego pacjenta chodziło nie o mnie.

---- EDIT ----

Co do nerwicy to z nia sobie radze dobrze,zacząłem scodzićz Effectinu...
A co do deprechy to sobie nie radze oczywisćie..mam doła bo wiem że znowu sobie z ludżmi nie poradze,bo nadal boje się innych ludzi.........znowu będe nazywany debilem........nie umiem z nikim nawiązać jakiejś dłuższej relacji słownej ,nie umiem gadać sam na sam,nie umiem gadać w grupie........nie wiem czemu tak jest...ja nawet nie czuje lęku...tylko jest we mnie coś,nie wiem co,co nie pozwala mi mówić,a jak już z kimś rozmawiam to gadam takie głupoty ze potem ludzie mówia o mnie że jestem ciulem,debilem,idiotą<bo jestem skoro tak mówią>Kur.. ja chce przynajmniej żeby mnie ktośzaakceptował takiego jakim jestem......bo raczej sienie zmienie jestem na to zbyt durny i słaby.......wiele razy jużpróbowalem i g z tego wychodziło bo jak dochodziło do kontaktu z kimśto nie umialem słowa z siebie wykrztusić.........
W dodatku nie moge schudnac bo nie moge przestać jeść....i nie wiem dlaczego tak jest
Chyba juz wiem:jedzenie to jedyna rzecz z której mam przyjemnośc...

I kurde znowu sie dusze bo się mocno na krześle oparłem..........to jest chore!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111:((((((((((((((]
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do